anja_mama-kuby
28.11.04, 04:00
I to niebylejakiej: bliźniaczej, więc z wyglądu skrzyżowanie słonia z
hipopotamem! W dziewiątym miesiącu!!! Jak doczeka...
Mojemu bratu się urodziło i wiadomo, że mam być chrzestną, nie ma innej
opcji.
Ale: nie ustoję na nogach tej ceremonii (prawie nie chodzę). Podobno mogę
sobie siedzieć w ławce, wystarczy że będzie jeden chrzestny. Poza tym nie
wiem, czy do tego czasu nie znajdę się w szpitalu. Na odległość też można?
A jeszcze zastanawia mnie, skąd bierze się powiedzenie, że chrzestna nie MOŻE
być w ciąży? Czy to się jakoś logicznie da wytłumaczyć?
Generalnie chcę i się cieszę.
Ania