a740407
08.12.04, 07:37
Tak myślę o tym, aby zacząć coś zarzywać... po dzisiejszej nocy.
Fatalna sytuacja w pracy, brak kontaktu z mężem, z którym jestem 3 lata po
ślubie i dwójka malutkich dzieci, które nie chcą spać w nocy..
Dziś w nocy, kiedy kolejny raz nosiłam malutką córeczkę na rękach aby zasneła
i łzy płyneły mi po twarzy, pomyślałam, że muszę zacząć coś brać
uspokajającego dla siebie, bo boje się, że dojdzie do tego ze zrobię krzywdę
albo sobie, albo co gorsza swojemu dziecku..
Proszę polecicie mi coś?, coś z leków?