Mój 10-dniowy synek pręży się i płacze przez kilkadziesiąt minut po każdym
karmieniu, w żaden sposób nie mogę go uspokoić

( Pediatra zalecił picie
herbatki z kopru włoskiego ale to nie pomaga. Nie wiem co robić,
wyeliminowałam z diety wszystko co niewskazane podczas laktacji- bez skutku,
może lepiej dla dziecka byloby gdybym nie karmiła go piersią? Dodam, że
problem zaczął się po powrocie ze szpitala - w szpitalu synek był
najspokojuniejszym dzieckiem na sali. Pomóżcie bo nie mam już siły

((