Dodaj do ulubionych

Ubóstwo w Polsce.

01.02.05, 11:00
www.dziennik.krakow.pl/archiwum/?2005/01.31/Kraj/02/02.html
Raporty raportami a nasz rząd wychodzi z załozenia, że ludzie jakoś dadzą
sobie radę. Bo dawali sobie od lat. To jest w końcu ta bieda czy jej nie ma.
Może to zależy od miejsca "siedzenia"?
Obserwuj wątek
    • ula_max A oto w/w artykuł bez hasła... 01.02.05, 11:00
      Zatrważające ubóstwo

      (INF. WŁ.) Blisko 5 milionów Polaków żyje w skrajnym ubóstwie - wynika z
      najnowszego, zatrważającego raportu Głównego Urzędu Statystycznego. 4-osobowa
      rodzina znajdująca się w takim położeniu ma na swoje miesięczne utrzymanie
      mniej niż 960 zł, czyli najwyżej 8 zł dziennie na osobę.


      Pojedyncza osoba, która żyje w skrajnym ubóstwie, to taka, której miesięczne
      dochody wynoszą maksymalnie 350 zł, czyli 11 zł na dzień.

      Prawie 7,7 mln rodaków mieszka w rodzinach, które na swoje wydatki mają mniej
      niż wynosi tzw. ustawowa granica ubóstwa. Została ona wyznaczona dla 4-osobowej
      rodziny na mniej niż 1226 zł miesięcznie, czyli co najwyżej 10 zł na członka
      rodziny dziennie.

      - O kilku milionach Polaków, którzy nie mają za co przeżyć, media i politycy
      najczęściej milczą, zajmując się sprawami trzecio- lub czwartorzędnymi. To jest
      nie tylko fatalne, ale wręcz tragiczne - mówi prof. Mieczysław Kabaj z
      Instytutu Pracy i Polityki Socjalnej, znawca zagadnień dotyczących rynku pracy,
      zwłaszcza bezrobocia. Zwraca uwagę, że szybkie powiększanie się liczby Polaków
      żyjących w nędzy będzie miało ogromny wpływ na losy kraju w przyszłości. Nasz
      rozmówca przypomina, że dzieci z rodzin zagrożonych biologicznie są z reguły
      skazane na gorszą przyszłość. Ubóstwo przyczynia się też do wzrostu
      przestępczości.

      Aby uzmysłowić sobie dramatyczną sytuację milionów rodzin, podajmy kilka innych
      danych. 23 miliony obywateli naszego kraju (60 proc.) ma na przeżycie mniej,
      niż wynosi minimum socjalne, czyli poniżej granicy określającej sferę
      niedostatku i ostrzegającej przed ubóstwem.

      Tragizm polega również na tym, że od 1996 roku stale rośnie liczba osób, którym
      grozi biologiczne wyniszczenie. W ciągu tylko jednego 2003 roku o 1 procent,
      czyli o ok. 385 tys. zwiększyła się liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie.
      Dla porównania: w 1996 r. poniżej minimum egzystencji znajdowało się 4,3 proc.
      Polaków, podczas gdy rok temu - 12 proc.

      Z raportu GUS wynika też, że rozwarstwienie majątkowe w Polsce szybko pogłębia
      się. Bogatsi mają coraz więcej, biednych przybywa. Zdaniem prof. Mieczysława
      Kabaja dalsze utrzymywanie się takiej patologicznej sytuacji musi w końcu
      doprowadzić do buntu społecznego.


      Zagrożenia wybuchem społecznym nie wyklucza również prof. Jadwiga Staniszkis,
      socjolog z Instytutu Studiów Politycznych PAN. Socjologowie i psychologowie
      społeczni od dawna ostrzegają, że jeżeli na polskiej scenie politycznej pojawi
      się zręczny demagog, który będzie w stanie pociągnąć za sobą tłum, może on
      przejąć władzę, wykorzystując do tego celu miliony ubogich. Dodajmy, że prawie
      co trzeci Polak ocenia, iż jego położenie jest bardzo trudne (tzw. ubóstwo
      subiektywne).

      Dla uzmysłowienia sobie skali problemu podajmy, że blisko 5 milionów ludzi,
      których egzystencja jest zagrożona, to więcej niż mieszka w pięciu największych
      miastach Polski: Warszawie, Łodzi, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu. Osiem lat
      temu takich osób było około 1,6 miliona.

      - Najgorzej się dzieje w rodzinach korzystających z opieki społecznej, gdyż
      niemal co trzecia taka rodzina żyje na granicy minimum egzystencji - mówi prof.
      Mieczysław Kabaj. - Na domiar złego ośrodki pomocy społecznej nie mają
      pieniędzy dla potrzebujących albo mają ich grubo za mało - dodaje nasz rozmówca.

      Wiesław Łagodziński, socjolog, tłumaczy, że cechą polskiego ubóstwa jest jego
      ogromne zróżnicowanie terytorialne i społeczne. - W krajach zachodnich ludzi
      ubogich też jest sporo. Jednak w żadnym kraju należącym do Unii Europejskiej
      ubodzy nie są aż tak bardzo biedni jak w Polsce. Co gorsza, u nas nie tylko
      przybywa ludzi żyjących na granicy lub poniżej minimum egzystencji, ale takie
      osoby stają się - chociaż wydaje się to praktycznie niemożliwe - z każdym
      rokiem jeszcze coraz biedniejsze - mówi.

      • 158r Re: A oto w/w artykuł bez hasła... 01.02.05, 11:07
        jeszcze kilka lat i będą tylko dwie pozycje społeczne: b. bogaci i biedota !
        Dodajmy do tego jeszcze niż demograficzny...
        Brak słów dla naszego rządu, a raczej szkoda szarpać sobie nerwy.
        Jak długo jeszcze wytrzymamy ?
        • mrufkaa Re: A oto w/w artykuł bez hasła... 01.02.05, 12:00
          zastanawiajace jest, ze nikt nigdy nie podniesie tego problemu w ramach hasel
          przedwyborczych... jakby nawet na to sie nie nadawal... wszyscy po prostu na
          ten temat MILCZA...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka