mayessa 07.02.05, 15:58 Czy sa tu jakies mamy-wegetarianiki? Sama nie jestem choc bym chciala ale mam bardzo slaba wole gdy widze niektóre mieska Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ma.dzia Re: emamy-wegetarianki 07.02.05, 17:26 Ja kiedys probowalam nie jesc miesa ale nic z tego nie wyszlo. Moge najesc sie salata i innymi warzywami czy owocami ale apetyt na cos twardszego zostaje. Uwielbiam smazonego kurczaka i nie umialabym sie jego wyrzec. Mam natomiast kolege, ktory od wielu lat jest wegetarianinem i czasem mu zazdrosze pomyslow i checi na przyrzadzanie posilkow. Kasze, sosy, pasztety z grochu i soi uwielbiam podjadac jak u niego jestem A jak jestem w miescie i mam cos zjesc to lubie sie wybrac do wegetarianskiej restauracji Green Way, tam to maja pysznosci Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: emamy-wegetarianki 07.02.05, 17:38 Ja też kiedyś chciałam być (względy ideowe), ale nie wyszło. Jestem totalnie międożerna. W każdym posiłku musi być mięso. Właściwie to mogłabym jeść samo mięso. Lubię nawet mięso surowe (coś jak w "Królu Olch" jeśli ktoś czytał). Odpowiedz Link Zgłoś
mama.tadka Re: emamy-wegetarianki 07.02.05, 17:50 Ja jestem od jakiś 15 lat. Przed rokie dorzucilam ryby do jadlospisu, ale ciąża i pierwsze 2 lata życia dziecka bylam stricte wegeterianką. Odpowiedz Link Zgłoś
mela-blonda Re: emamy-wegetarianki 07.02.05, 18:24 Che, to ja podobnie. Przez 14 lat wege, z tym ze ostatnie 3 jem ryby sporadycznie. Pragmatyzm. Ale cierpie z tego powodu ... Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: emamy-wegetarianki 07.02.05, 19:24 ja okresowo bywam jaroszką. Mięsa nie lubię, czasem wciagnę cóś drobiowego, czasem rybkę - nic innego nie wchodzi w rachubę. Wydaje mi się, że każdy człowiek ma wewnętrzne "predyspozycje" do wegetarianizmu. Jeden obejdzie się bez mięsa, inny musi mieć mięcho przynajmniej raz dziennie. Jeśli Ty byś chciała zostać wegetarianką, to możesz po prostu spróbować. Założyć sobie, że tydzień/ dwa tygodnie / miesiąc nie jem mięsa. Sprawdzić, jak się czujesz. Myślę, że taka próba to dobry pomysł; powinna być odpowiednio długa, żebyś mogła sprawdzić, jak się czujesz, kiedy minie, powiedzmy, tydzień, czy nadal łakniesz mięsa, czy to łaknienie zrobiło się mniejsze. A jeśli nadal będziesz mięsożerna - to zostań przy mięsie. Nic na siłę - weź se synku większy młotek, jak mawiał mój kolega ) Odpowiedz Link Zgłoś
mayessa do kawki74 08.02.05, 08:42 Czasem nie jem wedlin bardzo dlugo a mieso jadam od czasu do czasu-nie codziennie. Ale jak np. jest salatka królewska z wedlina oczywiscie to nie moge sie oprzec Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: emamy-wegetarianki 07.02.05, 23:56 ja autentyczna ochote mam na miesko z raz na miesiac. Albo raz na dwa i tak jem. Kiedys jezdzilam z moja kolezanka wege na dwa miesiace na wakacje i razem gotowalysmy wege oczywiscie. Strasznie mi sie taka dieta podoba. Ale moja rodzina lubi szyneczke oj lubi Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: emamy-wegetarianki 11.02.05, 17:44 Ja jestem wegetarianką od wielu lat. Również w ciąży nie jadąłam mięsa. Jeśli interesuje Cię wychowanie dziecka wegetariańskiego zapraszam na forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25801&t=1107764907708 Odpowiedz Link Zgłoś