anija84
07.02.05, 22:38
Kobitki jak przebiegał Wasz poród? Jeżeli o mnie chodzi to było bardzo
ciężko. Opieka medyczna była nienajgorsza. Szybki postęp porodu zawdzięczam
położnej, która robiła co mogła, aby ta męczarnia dla mnie i Kubeczka
zakończyła się jak najszybciej. Wystąpiły też pewne komplikacje mianowicie
mój synek utkną w kanale rodnym i pani doktor chciała użyć kleszczy ale na
szczęście ostatkiem sił udało mi się doprowadzić poród do samego końca
naturalnie. Kuba był trochę niedotleniony, ale nie mamy żadnych (dzięki Bogu)
problemów na tle neurologicznym. Jedyne co niemiło wsponiman to podejście
ordynatora szpitala w którym rodziłam do kobiet w ciąży. Traktuje się je
jak "mięcho". W moim przypadku po badaniu na sali porodowej pan ordynator
oświadczył: "dobra dawajcie kroplówe niech w końcu urodzi bo będzie nam tak
wrzeszczeć do jutra". To była bardzo nieprzyjemna uwaga i zarazem nie na
miejscu, ale czego można się spodziewać od ordynatora szpitala? Mój poród
trwał 11 godzin, bez znieczulania, ponieważ chciałam być świadoma w pełni
tego bólu i stwierdziła że jeżeli będę chciała mieć następnego bobasa to beż
znieczulenia się nie obejdzie.A Wy?