gepart_czester
11.03.05, 20:51
Wiem, ze moj tamat nadaje sie na forum ciaza. Jednak ja juz sie tam
naczytalam tyle watkow, ze tamto forum po prostu mnie nudzi. Od jakiegos
czasu sledze forum emamay, ktore wydaje mi sie duzo ciekawszym.
Do rzeczy. Jestem w 6 m-c ciazy. Nosze syna. Ciaze jak do tej pory znosilam
idealnie. Po prostu wszystko super: moglam duozo pracowac, staralam sie nie
drobic kroczkow (co mnie wkurza na potege) gdy spacerowalam, itd. No po
prostu "zyc nie umierac", pomojajac oczywiscie wszelkie mankamenty zwiazane z
ciaza.
Wczoraj mialam troche stresow w pracy. Po powrocie: niesamowity bol
podbrzusza, brzuch twardy jak skala. Przelezalam popoludnie i wieczor (jak ja
nie znosze trwonic tak czasu). Dzis po poludniu to samo. Rozmawialam z moja
ginka - mam brac nosope, a jak za dwa dni mi nie przejdzie to... (ta opcja
dla mnie nie istnieje). Jestem poirytowana tym faktem. Pisze zeby sie
wyzalic. Kurcze ale to nieprzyjemny bol. Jak wracalam ze spaceru to
brzuszysko tak mnie nap..., ze lzy naplywaly same do oczu. Jestem wsciekla -
wrrrrr.