Dodaj do ulubionych

troche pomarudze

11.03.05, 20:51
Wiem, ze moj tamat nadaje sie na forum ciaza. Jednak ja juz sie tam
naczytalam tyle watkow, ze tamto forum po prostu mnie nudzi. Od jakiegos
czasu sledze forum emamay, ktore wydaje mi sie duzo ciekawszym.
Do rzeczy. Jestem w 6 m-c ciazy. Nosze syna. Ciaze jak do tej pory znosilam
idealnie. Po prostu wszystko super: moglam duozo pracowac, staralam sie nie
drobic kroczkow (co mnie wkurza na potege) gdy spacerowalam, itd. No po
prostu "zyc nie umierac", pomojajac oczywiscie wszelkie mankamenty zwiazane z
ciaza.
Wczoraj mialam troche stresow w pracy. Po powrocie: niesamowity bol
podbrzusza, brzuch twardy jak skala. Przelezalam popoludnie i wieczor (jak ja
nie znosze trwonic tak czasu). Dzis po poludniu to samo. Rozmawialam z moja
ginka - mam brac nosope, a jak za dwa dni mi nie przejdzie to... (ta opcja
dla mnie nie istnieje). Jestem poirytowana tym faktem. Pisze zeby sie
wyzalic. Kurcze ale to nieprzyjemny bol. Jak wracalam ze spaceru to
brzuszysko tak mnie nap..., ze lzy naplywaly same do oczu. Jestem wsciekla -
wrrrrr.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: troche pomarudze 11.03.05, 21:21
      Może cie to pocieszy, że ja takie przyjemności miałam prawie całą pierwszą
      ciążę, a mimo to udało mi się trzy dni przenosić. A chwilami ruszyć sie nie
      mogłam. Mało mnie cholera nie wzięła.
    • grenta Re: troche pomarudze 11.03.05, 21:31
      gepart_czester napisała:
      Dzis po poludniu to samo. Rozmawialam z moja
      > ginka - mam brac nosope, a jak za dwa dni mi nie przejdzie to... (ta opcja
      > dla mnie nie istnieje). Jestem poirytowana tym faktem.
      możesz uszczegółowić trochę. Szczerze mówiąc nie wiem o jakiej opcji piszesz,
      szpital? Piszesz, że bardzo dobrze znosisz ciążę, dużo pracujesz itp. mi też
      się tak wydawało, a co tam ciąża nie choroba, ale niestety parę razy
      przekonałam się, że czasem trzeba przystopować. Tak więc daj sobie trochę luzu
      i pamiętaj, ze ciąża to jednak stan odmiennny!!!!
      • gepart_czester Re: troche pomarudze 11.03.05, 22:02
        Tylko ja mam chyba najwiekszy problem natury psychologicznej zeby zaakceptowac
        ciaze jako stan odmienny. Byc moze inaczej podchodzialabym do tematu gdybym
        planowala ciaze, wyczekiwala itd. Synek jest niczym kinder niespodzianka, wiec
        postanowilam go wplesc w proze zycia. Ciezko jest mi "dac na luz". Jak tylko
        nie pracuje, nie robie czegos od razu jestem przygnebiona.
        Rowniez obiecalam sobie, ze nie bede taka rozczulajaca sie nad soba paniusia
        jak np moja kuzynka: dala sobie na luz, od 6 m-c jest na "lewym" zwolnieniu i
        objada sie ciachami z kremem. Pomijam, ze wyglada jak wieloryb (hihihi) a i
        ciagle narzeka jaka jest pokrzywdzona. Cos takiego niesamowicie mnie irytuje-
        wrrr.

        W kazdym razie serdeczne dzieki dziewczyny za zainteresowanie. Czasem jest
        dobrze sie wyzalic i pomarudzic. Pozniej znow latwiej zacisnac zeby i walczyc.

      • mwarszaw1 Re: troche pomarudze 11.03.05, 22:02
        A próbowalaś ciepłą kąpiel? Mi zawsze pomagała, albo nagrzej żelazkiem jakiś
        ręcznik i przykładaj sobie do brzuszka.
        • gepart_czester Re: troche pomarudze 11.03.05, 22:18
          dziekuje za rade, sprobuje z recznikiemsmile))
          • kingusi Re: troche pomarudze 12.03.05, 08:15
            zmartwie cie bo ja wskutek nadreaktywnej macicy mialam takie dolegliwosci do
            konca ciazy, zaczelo sie od no spy a skonczylo na fenoterolu ,jednak mimo, ze
            mi ginek mowila , ze moje dziecko pcha sie na swiat[ juz ok. 6 m-ca] to
            urodzilam w terminie, a ty moze z czasem oswoisz sie z faktem, ze nosisz w
            sobie cud[ jak sie urodzi to zrozumiesz] czego ci serdecznie zycze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka