dojazd do pracy

18.04.05, 08:35
Jak daleko dojeżdżacie do pracy, ile czasu Wam to pochłania i pieniędzy?
Pytam poniewaz dojeżdżam ponad 30 km w jedną stronę i jest to potwornie
męczące, o kosztach juz nie wspomnę.Zajmuje mi to ok godziny.Zastanawiam sie
nad zmianą pracy. Niestety nie jest to łatwe.
    • ula_max Re: dojazd do pracy 18.04.05, 08:44
      teraz mam ok 10 km w jedna stronę i zajmuje mi to 5-10 min rano, a po południu
      korki więc nawet 20 min. Ale kiedyś tzn 4 lata temu dojeżdzałam w jedna stronę
      ponad 100 km, ponieważ ok 60 km - autostrada to zajmowało mi to rano 1 godzinę
      10 min, a po południu 1 godz. 30 min. Łącznie dziennie robiłam ok 220-230 km.
      Czy było źle? Nie fajnie to wspominam, ale teraz kiedy mam dzidzie, chyba by mi
      się nie chciało.
    • aneta76 Re: dojazd do pracy 18.04.05, 08:56
      Dojezdzam tak jak ty 30 km czyli okolo 1h w jedna strone, ale mi to nie przeszkadza. Mieszkam pod Warszawa z wlasnego wyboru, dzieki czemu stac mnie na mieszkanie o ktorym w W-wie moglabym tylko pomarzyc, a swoja prace wymarzona mam wlasnie w W-wie. Pracuje na uniwerku, wiec nie moge myslec o zmianie pracy na podobna w moim miejscu zamieszkania. Tak wiec poniewaz niebardzo mam co zmienic, to sie nawet nie zastanawiam czy mi to pasuje czy nie. Jest ok. jak nas bedzie na to stac to pewnie pomyslimy o mieszkaniu w W-wie, ale to jeszcze niepredko. Martwie sie tylko tym, ze trace przez te dojazdy dwie godziny dziennie z moja corcia, ale coz, staram sie to nadrabiac w kazdej chwili jak jestesmy razem.
    • kacha222 Re: dojazd do pracy 18.04.05, 09:00
      30km w jedną stronę, dojazd około 40minutek, swoim autem - ha ha wygoda ale
      kosztowna. Do busa mam około 2km na nogach, a i po co autko ma rdzewieć w
      garażu .. czasami mam tego dość. Najgorzje było jak woziłam synka te 30km do
      żłobka, obłęd. Z domu wyjeżdżam koło 6.10. jestem koło 17.00
      • mamakochana Re: dojazd do pracy 18.04.05, 12:00
        Ja z kolei dojeżdżam z Warszawy pod Warszawę do pracy. Ok 45 km w jedną stronę.
        Rano niecała godzinka, po południu trochę ponad. Samochodem (na szczęście
        slużbowym). Wyjeżdżam z domu przed 7mą, wracam chwilę po 17tej. Myślę raczej o
        wyprowadzce z Wwy żeby zaoszczędzić ten czas i móc pomyśleć o drugim dziecku
        (teraz raczej nie wyobrażam sobie tego).
        Ale wiecie co... kiedyś zdałam sobie sprawę że te dwie godzinki w samochodzie
        (bardzo lubię prowadzić, nie jest to dla mnie stresujące) to jest jedyny moment
        w ciągu dnia kiedy mam czas wyłacznie dla siebie. To czas przemyśleń,
        poukładania sobie w głowie pewnych spraw. Bo w pracy to już praca, a w domu
        dom. W samochodzie jestem tylko JA. No i z gruntu nie biorę pod uwagę wożenia
        dziecka gdzies po drodze do przedszkola. Wiem że byłby to koszmar wink
        Pozdrawiam wszystkie codziennie podróżujące mamy wink)))
    • lenka30a Re: dojazd do pracy 18.04.05, 12:26
      No cóż ja dojeżdżam ponad 60 km w jedną stronę i już się przyzwyczaiłam, jeżdżę
      tak od 4 lat. Dojazdy są męczące owszem, zajmuje mi to ok godz.(jeżdże
      samochodem, na gaz).Miesięcznie wydajemy z mężem ok 300-400 zł. Na razie nie
      zamierzam zmieniać pracy, chociaż jakbym dostała gdzieś bliżej domu, za ta samą
      kasę to czemu nie?Więcej czasu spędzałabym w domu, a nie w trasiesmile
      Pozdrawiam
    • robszym Re: dojazd do pracy 18.04.05, 14:20
      Kiedyś dojaz 60km zajmował mi pociągiem ponad 2 godz. w jedną stronę i mnóstwo
      pieniędzy, nerwów też, np. czy pociąg się nie opóźni. Teraz jest trochę lepiej,
      50 min. w 1 stronę, no i komunikacją miejską tylko, więc sporo taniej. Też
      lubię ten czas,mogę w spokoju przeczytać gazetę.
    • evikaa Re: dojazd do pracy 18.04.05, 14:56
      ja mam do pracy 4 km które pokonuje autem , więc mam bardzo blisko . ale
      najpierw zanim się tam dostane musze odwieść małą do mamy a to jest następny
      kilometr dziennie pokonuje w tą i spowrotem 10 km i zajmuje mi to nie więcej
      niż 5 min ...ale się pochwaliłam smile
    • agamamaani Re: dojazd do pracy 18.04.05, 15:53
      ja jakąś godzinkę w jedną stronę jadę tramwajem.. nuda jakbym mogła pracować
      bliżej to bym się nie zastanawiała.. nawet za mniejsze pieniądze. A ..
      zapraszamy do KLUBU MAM PRACUJĄCYCH
    • g0sik Re: dojazd do pracy 18.04.05, 16:35
      Dojeżdzam ok 20 km, zajmuje mi to 10 minut (metro) i kosztuje 66 zł (bilet
      miesięczny smile
    • adsa_21 Re: dojazd do pracy 19.04.05, 08:08
      ja tez jade godzine - 50 min autobusem i 10 metrem. Jest ciezko ale juz sie
      przyzwyczailamsmile
    • mooszla Re: dojazd do pracy 19.04.05, 08:17
      ja jade 35 minut pociagiem z tym, ze lacznie czas od momentu wyjscia z domu do
      momentu otawrcia drzwi w pracy zjamuje mi to rowna godzine
      nie jest zle - do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic
      no i mozna uzupelnic lekture - wiec sporo czytam smile
    • mama_szefusia Re: dojazd do pracy 19.04.05, 08:36
      Ja dojeżdżam codziennie 40 km w jedną stronę. Samochodem. Pracuję od 7.30 do
      15.30 więc szczęśliwie omijam korki i dojazd zabiera mi niecałą godzinę (45-50
      min.) w obie strony. Niestety szefostwo zamierza zmienić godziny pracy na 8.30-
      16.30 i wtedy to będzie tragedia, bo trasa wyjazdowa z Warszawki w moją stronę
      jest potwornie zapchana i dojazd wydłuży mi się do 1,5 - 2 godz. Jeżdżę na gaz
      więc koszty miesięczne to około 400 PLN.
      Uwielbiam swój dom na wsi i nie chciałabym mieszkać w innym miejscu. Lubię też
      bardzo swoją pracę. Uważam, że miałam duże szczęście, że udało mi się znaleźć
      tak ciekawą pracę na początku kariery zawodowej. Generalnie mój dojazd to 10 -
      15 min. dłużej niż osoby mieszkającej w granicach Warszawy, bo tyle zajmuje mi
      dojazd do miasta. Cała reszta to przepychanie się przez miasto do Centrum.
      Poza tym uwoelbiam prowadzić i relaksuję się przy tym.

      Pozdrawiam
      Ola mama Jasia
    • kama90 Re: dojazd do pracy 19.04.05, 14:33
      Widzę,ze nie jestem sama.Mam dojeżdżajacych do pracy jest sporo.Domyslam
      sie ,ze te dojazdy Wam się opłacają tzn nie pochłaniaja połowy Waszych zarobków.
      Przyznam sie,ze ja nie znosze dojeżdżać( nie chodzi mi tu o dojazd do pracy w
      duzym mieście).Strasznie męczące.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja