Dodaj do ulubionych

Dziewczyny po cesarkach! pytanie!

19.04.05, 23:27
Jestem po cc, chcę mieć jeszcze jedno dziecko ale trochę obawiam się tej
ciąży.Czy z blizną nic się nie dzieje kiedy rośnie brzuch?czy druga cesarka
też boli tak samo? czy można umówić się na cesarkę (na konkretny termin)? i
ile można mieć "bezpiecznych Cesarek? Zawsze chciałam mięc dużą rodzinę ale
boję się,że niemożność naturalnego urodzenia trochę zmienia tę chęć ...i
możliwość...
czekam na odpowiedzi...
Z góry dziękuję!
Obserwuj wątek
    • paraga Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 19.04.05, 23:38
      Powiem tak: różnie może być. Może nic się nie stać, ciąża może rozwijać się
      prawidłowo i im więcej czasu (oczywiście rozsądnie, nie zaraz tam 10 lat)
      upłynie po pierwszej cesarce, tym lepiej.
      Ja niestety nie miałam tego szczęścia. Po 4 latach po cesarce zaszłam w ciążę,
      postanowiłam rodzić naturalnie i po porodzie okazało się, że dostałam krwotoku,
      bo "rozeszła" mi się blizna po pierwszej cesarce. Po 4 latach! A jednak to
      możliwe.Zaraz po drugim porodzie miałam więc operację zszywania pękniętej
      macicy. Lekarz opowiadał mi, że blizna może też rozejść się w ciąży, widział
      nawet jak ciąża "trzymała" się tylko dzięki workowi owodniowemu, podczas gdy w
      macicy blizna po cesarce rozeszła się tworząc dziurę wielkości dłoni. Kobieta
      dotrwała tak szczęśliwie do końca, ale nie jest to stan bezpieczny.
      Lekarze zawsze będą Ci mówić, że "stan po cięciu" to zawsze po cięciu i trzeba
      szczególnej ostrożności i uwagi podczas prowadzenia porodu. I tu oddaję im
      całkowitą rację. Pomimo, że u mnie niestety tej ostrożności zabrakło i o mało na
      tamtym świecie nie wylądowałam, bo krwotok zauważono dopiero po moich
      uporczywych zgłoszeniach, po 2 godzinach po porodzie...
      Ech, nie chciałam Cię straszyć, pewnie napiszą też dziewczyny, u których
      wszystko szczęśliwie się zakończyło, ale napisałam to ze świadomością, że być
      może będę "skrajnym" głosem w tej dyskusji. Skrajnym, ale prawdziwym.
      Pozdrawiam!
    • muress Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 20.04.05, 04:55
      u mnie 2 cesarki, szczęśliwie, bez żadnych problemów, różnica wieku duża (ponad
      7 lat). Z blizną nie działo się nic. Cesarka jest wskazaniem do następnej
      cesarki ale nie bezwzględnym, wiele zależy od lekarza prowadzącego. Poród
      naturalny jest możliwy, ale obarczony ryzykiem rozjeścia się blizny (wiele
      zależy od wagi i rozmiarów dziecka). Polecam forum "cesarskie cięcie", tam
      znajdziesz więcej informacji.

      Pozdrawiam, nie bój się!

      Aha - boli tak samo, ale ja znacznie lepiej zniosłam - wiedziałam czego się
      spodziewać, wszystko przychodziło mi znacznie łatwiej niż za pierwszym razem.
      Jedyny problem to brzuch który nie wraca do formy (u mnie, nie jest to regula),
      ale to już inna bajka.
      • iwona_jm Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 23.04.05, 17:26
        nie mogę znaleźć forum "cesarskie cięcie" sad
        • marysia_p Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 24.04.05, 02:08
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344
          Pozdrawiam,
      • katigrzyb krótko po jednej cc znowu??? 25.04.05, 10:03
        witam!
        jestem 4 miesiace po cesarcei i nie wiem czy zowu nie w ciazy. jestem
        przerazona! czy kogos to juz spotkało i co teraz???
    • mieszko02 Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 20.04.05, 07:03
      ja dwa cc w odstępie 20 m-cy. Lekarze "próbowali" porodu naturalnego, ale ja
      miałam jakąś blokaDĘ (też wcześniej nasłuchałam się o rozchodzących się
      bliznach) i drugi poród zakończył się cesarką.
      Bałam się tej cesarki, bo po pierwszej straszne katusze przeżywałam. A tu przy
      drugiej o dziwo było o niebo lepiej. Co prawda pierwszego synka nie miałam przy
      sobie po porodzie (ur. się w 33 tc i trafił na oddział noworodkowy), nie mogłam
      zwlec się z łóżka, o wygodnym ułożeniu nie wspomnę. Po drugim porodzie córeczkę
      miałam przy sobie, poród o 15.18, następnego dnia o 7 rano prysznic i in.,
      opieka nad dzidziusiem non stop. Naprawdę nie bolało (no trochę, ale to w końcu
      operacja). Poza tym trafiłam na inny oddział, gdzie środki przeciwbólowe
      serwowali na okrągło. Nawet nie zaczynało boleć. Na poprzednim oddziale, dawali
      na prośbę - ja prosiłam jak bardzo bolało, bo myślałam, że boleć musi.
      Taką cesarkę i powrót do kondycji po - jak miałam za drugim razem - mogłabym
      mieć jeszcze kilkasmile
      Jak widać cc cc nie równe.
      pozdrawiam
      • kajka68 Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 20.04.05, 08:13
        miałam dwie cesarki jedną w narkozie drugą w zewnątrzoponowym...ta druga to
        była bułka z masłem smile fajnie było widzieć niunię od razu po...jakoś łatwiej
        wtedy to zniesć...mi zaczęły się rozchodzić szwy...lekarze powiedzieli żebym
        nie decydowała się już na następne dziecko...bo to zagrożenie za duze.ale dwoje
        mam choć różnica między nimi ogromna-12 lat.chyba nie ma reguły...drugie cięcie
        miałam zrobione na pierwszym a oba w kształcie uśmiechu w dole brzucha.mogę w
        bikini chodzićsmileja bardzo duzo przytyłam w ciąży 25 kg miałam ogromny
        balonik "więc może dlatego te szwy zaczęły się rozchodzić...no i 35 lat na
        karku-skóra już nie jesat tak elastyczna...nie wiem może znajdz dobrego
        lekarza...który Cię uspokoi?pozdrawiam cieplutko
        • paraga Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 20.04.05, 09:22
          U mnie blizna rozeszła się pomimo, że wcale nie przytyłam za dużo, bo tylko 7
          kg. Ale za to Zosia przy urodzeniu ważyła 4 kg smile Mi też powiedziano w
          szpitalu, żebym na następne dziecko się już nie decydowała... A potem mój lekarz
          powiedział, że niekoniecznie, że najlepiej jest "zwalić" odpowiedzialność za tą
          decyzję na pacjentkę, że nie można tak kategorycznie powiedzieć, że następnym
          razem nie musi tak być. No nie wiem. Mimo to następnego dzidziusia nie planuję.
          Rzeczywiście druga cesarka (bo moja operacja rewizji blizny właśnie taki
          charakter miała) jest lżejsza do zniesienia niż pierwsza. O niebo. Nawet nie
          prosiłam o środki przeciwbólowe, bo po prostu nie bolało aż tak. O wiele
          szybciej dochodziłam do siebie też po wypisie do domu.
    • zuz-anka Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 20.04.05, 08:19
      Ja miałam 2 cesarki - pierwszą 4 lata temu, drugą 10 dni temu i nic się nie
      działo złego za drugim razem; szwy mi teraz zdjęto na 5 dobę, latam jak fryga,
      nic nie boli; trochę gorzej niż za pierwszym razem wstawało mi się pod prysznic-
      trochę większy ból, bo macica jednak 2xszyta, a to wrażliwy organ - ale nawet
      specjalnie nie prosiłam o przeciwbólowe.
      • driadea Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 20.04.05, 10:50
        No to ja tylko dopowiem (jako, że poprzedniczki w zasadzie odpowiedziałay już
        na pytaniasmile ), że można umówić się do cięcia na konkretny dzień. Ja miałam na
        razie (chcę mieć jeszcze przynejmniej jedno dziecko) jedną cesarkę - planowana.
        termin miałam na 21.X, z lekarzem umówiłasm się na 13. X - przyjęcie do
        szpitala, badania, przygotowanie, 14.X - cięcie. To tzw. cięcie na zimno, czyli
        bez rozpoczęcia akcji porodowej. Nie wyobrażam sobie innej możliwości.
        Pozdrawiam, Aga
    • janeausten1 Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 20.04.05, 11:45
      Jestem po dwóch cesarkach. Chciałam powiedzieć, że drugie cięcie lekarz wykonał
      w miejscu pierwszego, tak, że choć miałam dwie operacje mam jedną bliznę i to
      tak ładnie cieniutką że szok.
      Moja koleżanka ma 3 dzieci, wszystkie urodziła przez cc. Przy trzecim porodzie
      lekarze nawet już nie decydowali się na naturalny, tylko od razu miała
      skierowanie na cc.
    • przygodziak Trzy cesarki 20.04.05, 14:20
      Ja miałam trzy cesarki w przeciągu 5 lat oraz raz jeszcze mnie otwierali
      (spartaczyli cięcie). Wszystkie w tym samym miejscu - spojenie łonowe. Pierwsza
      odbyła się spontanicznie kolejne zaplanowane co do godziny. Nie będę już mogła
      urodzić naturalnie i ewentualne ciąże będą się kończyły cesarką. Od lekarza
      dowiedziałam się, iż nie ma ograniczeń do ilości porodów, wszystko zależy od
      matki i jej zdrowia. Musi zaś upłynąć conajmniej 3 lata od cięcia, aby pozwolili
      spróbować rodzić naturalnie.
      Nie miałam żadnych problemów z donoszeniem ciąży oraz z blizną.
    • mamaolenka Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 20.04.05, 15:11
      Ja miałam dwie cesarki, pierwsza nie była planowana, drugiej już się
      spodziewałam. różnica pomiędzy moimi dziećmi to 2lata i 7m. Druga cesarka
      została wykonana po rozpoczęciu się (naturalnym) akcji porodowej. Nie miałam
      żadnych problemów, blizna mi się nie rozeszła, mimo, że drugie dziecko ważyło
      4,443. Mój lekarz też nie widzi problemów odnośnie kolejnej ciąży. pozdrawiam - Alex
    • beata-37 Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 20.04.05, 15:28
      Jestem po czterech cesarkach.W drugą ciążę zaszłam rok po pierwszej cesarce, w
      trzecią w dwa lata po drugiej a w czwartą w dziesięć po trzeciej.Nic się nie
      działo.W trakcie ostatniej straszono mnie pęknięciem macicy.Byłam reguralnie
      badana w szpitalu.Cięcie było planowe, w 37 tygodniu ciąży.zagoiło się
      pięknie.Ale przez dwa dni nie mogłam się podnieść na łóżku.
    • robszym Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 20.04.05, 17:09
      A ja miałam pierwszą cc zaś drugi poród był naturalnie, i to równo w 2 lata po
      cc. Gdyby lekarze wiedzieli, że urodzi się niemal 4 ro kilowe dziecko, pewnie
      też by mnie cięli, ale na szczęście nic się nie stało.
    • antonina_74 Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 21.04.05, 14:12
      dwie cesarki w odstępie 4 lat, za 2. razem miałam rodzić naturalnie ale znowu
      nie wyszło. Nic mi się nie rozeszło, nie popękało, za to dwa razy miałam po cc
      przygody z zalegającymi w macicy resztkami łożyska i skrzepami, ale to się
      zdarza i po naturalnym porodzie. W 2 ciąży miałam prawie do końca łożysko
      przodujące centralnie, co podobno często się zdarza po cc, bo blizna
      przeszkadza łożysku w podnoszeniu się. Na szczęście jakoś się wreszcie
      podniosło. W tej chwili moja siostra czeka na drugą cesarkę i też wszystko jest
      w porządku.
      Aha, co do planowania cc, to jednak przy rozsądnym odstępie czasu lekarze wolą
      żeby spróbować urodzić naturalnie.
      • dzindzinka Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 22.04.05, 12:41
        Miałam dwie cesarki w odstępie roku i dwóch miesięcy. Pierwsza ciąża z
        problemami, druga mimo przewidywać lekarzy bez problemów. Po drugiej jednak
        gorzej dochodziłam do siebie, był wtedy upał, rana mi się paprała. Ale po 2
        tygodniach już zapomniałam o operacji.
        Pewnie jest różnie, lekarze nie radzą więcej niż 3 i w większych odstępach
        czasu. Ale z tego co wiem szwagierka prezydenta Kennedyego miała ich chyba z 11
        i to ile lat temu.
    • kinga101 Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 22.04.05, 12:48
      pierwsza cesarka ,dwa następne porody naturalne bez żadnych problemów.Rodziłam
      co pięć lat.
    • sally_zielona Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 23.04.05, 10:58
      Acandi, dziękuję Ci za ten wątek. Ja też jestem po cesarce i też chciałabym
      urodzić przynajmniej jeszcze jedno dziecko. Problem w tym, że panicznie się
      boję. Od pierwszej cesarki minęło prawie 3 lata. Mnie latka lecą, a decyzję
      podjąć trudno. Mój lekarz twierdzi, że nie powinnam obawiać się pęknięcia
      blizny. Podobno to zdarza się przy wielokrotnych cięciach. No i zrobił mi USG.
      Podobno z blizną wszystko w porządku.
      Gdy czekałam na poród w szpitalu i dowiedziałam się, że to będzie cesarka, też
      się bałam. Przez całą ciążę myślałam, że urodzę naturalnie. Chodziłam do szkoły
      rodzenia. Dopiero pod koniec wylądowałam na patologii. Leżała ze mną
      dziewczyna, która miała trójkę rodzeństwa. Wszystkie porody jej matki to były
      cesarki. Kobieta pocieszała mnie, że wszystko było w porządku i nie ma się
      czego obawiać.
      Nie wspominam miło swojej cesarki. Bolało i to bardzo. Z rany się sączyło.
      Wplątały się powikłania po znieczuleniu. A poza tym cewniki i kroplówki wcale
      nie są przyjemne.
      No, i teraz mam wiele obaw. Wiem, że nikt za mnie nie podejmie tej decyzji, ale
      gdy czytam Wasze posty, czuję, że nie jestem sama. Dziękuję.

      Sally
      • sally_zielona Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 23.04.05, 11:04
        Chciałam zadać Wam jeszcze dwa pytania.
        Czy jeżeli np. przeciągacie się, albo ćwiczycie brzuszki, to czujecie w środku
        tę bliznę? Bo ja tak i obawiam się, że może to świadczyć o zrostach itp.
        Oświećcie mnie jeszcze, czy jak mówicie o rozejściu się blizny, to macie na
        myśli jej pęknięcie?

        Sally
        • marzek2 Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 23.04.05, 17:33
          trzy cesarki, co dwa lata każda. Problemy z ciążami, ale raczej hormonalne,
          niewydolność ciałka żółtego (podkrwawianie w pierwszych trymestrach). Lekarze
          raczej nie upatrywali przyczyny krwawień w kolejnych cięciach, podobno teraz są
          dobre nici i blizny raczej rzadko się rozchodzą.
          Ale przy trzeciej było już trochę strachu, lekarka bała się, żeby "macica nie
          podjęła czynności skurczowych" więc drobiazgowo planowałyśmy kiedy będzie
          najlepiej. Prawie się nam udało, bo poszły mi wody dwa dni przed zaplanowaną
          operacją, ale bez problemu, trafiłam od razu na stół, nie było narkozy, tylko
          podpajęczynkowe i ku swojemu własnemu zdziwieniu po tej trzeciej cesarce
          najszybiej wróciłam do formy.
          Najcześciej mówi się o 3 bezpiecznych cesarkach, potem to już na własne ryzyko.
          Choć oczywiście w książkach czyta się o 6 itp, ale to są pewnie wyjątki od reguły.
    • agacz2905 Re: Dziewczyny po cesarkach! pytanie! 23.04.05, 23:29
      Ja jestem po dwóch cesarkach, obu wykonywanych w znieczuleniu
      podpajęczynówkowym w odstępie 2,5 roku. Pierwsza cesarka to była "bułka z
      masłem" - wykonana w czasie solidnie już rozwiniętej akcji porodowej. Druga, ze
      względu na mój ogólny stan fizyczny i psychiczny (ledwie łaziłam, były potworne
      upały, miałam cukrzycę no i - lekarz mówił o ryzyku pęknięcia macicy ze wzgl.
      na I cesarkę)była robiona "na zimno", 01.08., podczas gdy przewidywany termin
      porodu miałam na 20.08. Ta druga to był jakiś koszmar. Nie chcę tego pamiętać.
      Ty piszesz o "rozejściu się blizny". Jak mniemam, masz na myśli
      bliznę "zewnętrzną", na powłoce brzusznej, na skórze. Przy cesarce przecięte
      muszą zostać też włókna mięśniowe, macica.... Na macicy też jest blizna, a
      wewnatrz jamy brzusznej możliwe liczne zrosty i zbliznowacenia. U mnie lekarz
      orzzekł, że nie powinnam mieć już dzieci, nie, on powiedział inaczej - że nie
      powinnam już zachodzić w ciazę - właśnie ze względu na 3 brzuszne operacje, z
      czego dwie to cesarki. Wiadomo, że kolejne dziecko mogłoby przyjść na świat
      tylko dzięki c.c. Przy każdej c.c. wzrasta ryzyko pęknięcia macicy. U mnie
      właśnie po drugim cięciu koszmarnie bolało zwijanie się macicy, dosłownie wyłam
      z bólu. Podobno z każda cesarka jest gorzej - mówwię, podobno, tak twierdziły
      pacjentki po 2,3,4 cesarkach. Nie planujemy z mężem trzeciego dziecka. Zważając
      na te moje operacje brzuszne....na inne problemy ze zdrowiem.... na nasze
      zmęczenie dwójką małych dzieci... ostatecznie doszliśmy do porozumienia -
      więcej dzieci nie zaprosimy niestety na ten świat. Czasem mi żal, ale uczciwie
      napiszę, tylko czasem... (bo kiedyś marzyłam o 3-4 dzieciach, mąż też pragnął
      troje)) Trzeba być odpowiedzalnym za to potomstwo, które już jest. Fizycznie
      (ja) i finansowo (my) nie dalibyśmy rady, bardziej oczywiście ja fizycznie.
      Mierzymy zamiary na siły, posłuchaliśmy też rady naszego (mojego) ginekologa.
      Nie znam Twojej sytuacji zdrowotnej i finansowej - jedno i drugie jest wiadomo,
      ważne. Radzę ogólnikowo tak: po drugiej cesarce zastanowić się wspólnie z
      waszym lekarzem nad ewent. trzecią. Piszę tak dlatego, ze znam kilka kobiet po
      trzech cesarkach. Pozdrawiam
      Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka