Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SIEBIE?

21.04.05, 16:27
Tak się ostatnio zastanawiałam jaki byłby mój gust w kwestii kobiet gdybym
była facetem.
Czy gdybym była facetem to podrywałabym takie niskie brunetki jaką jestem ja??
Wyszło mi że w sumie to dałabym sobie szansę smile
Ale chyba wybierałabym jednak kobiety bardziej eteryczne. I z urody i z
zachowania. Takie delikatne motyle smile
A WY?????
    • aari Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 16:29
      MNie się podobają kobitki typu Justyna Steczkowska ... kolor właosów nie ma
      znaczenia .. tylko ta delikatność, zwiewność i filigranowa figurka smile
    • jagienkaa Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 16:37
      nie, za brzydka jestemwink))
      • dzindzinka Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 17:19
        W życiu. Tylko te w typie Rity Hayworth.
    • twinmama76 taką zołzę? w życiu ;-) 21.04.05, 16:43
      Jestem złośliwa, wymądrzam się, nie zostawiam suchej nitki na facetach
      zgrywających się na bóstwo wink
      Z drugiej strony jestem z wyglądu taką malą kobietką, niską, drobną
      blondyneczką (no teraz trochę sciemniałą wink, więc gdybym siebie nie znała to
      mogłabym spróbowac podrywać wink)
    • paquita1 Pewnie:) 21.04.05, 17:25
      w sumie niczego sobie ze mnie człowieczek płci pięknejtongue_outPPPPPPPP ale najpierw
      musialabym zrzucic pare kilosowtongue_out wtedy to juz na pewnosmile ganialabym z kwiatamitongue_out
      • paq Re: Pewnie:) 21.04.05, 19:35
        paquita1 napisała:

        > w sumie niczego sobie ze mnie człowieczek płci pięknejtongue_outPPPPPPPP ale najpierw
        > musialabym zrzucic pare kilosowtongue_out wtedy to juz na pewnosmile ganialabym z kwiatami
        > tongue_out

        po zmianie nicka dalej nie zmieniam zdania ze jednak zakochalabym sie na pewnosmile
    • 18lipcowa Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 17:34
      Mi się podobają kobiety takie jakim ja sama jestem typem. Ciemnowłose, wysokie,
      z biustem i energiczne, zywe, pyskate. Zadne tam eteryczne blondynki tylko
      czarne suczyska.
      • tygrysiaczek2 Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 17:35
        ha ha ha ale mnie rozśmieszyłaś, naprawdę do łez!!!!
        • ledzeppelin3 Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 17:41
          Ja się w sobie bujam, choć nie jestem facetem.
          • wegatka Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 18:07
            Zakochać od pierwszego wrażenia to bym się chyba w sobie nie zakochała. Ale
            gdybym z sobą parę minut pogadała, w sprzyjającej do rozmów atmosferze, to mogła
            by mnie strzała Amora w serce ugodzić wink
            Tak sobie pomyślałam, że może się jutro "poderwę" i kupię sobie kwiatki. A co!
            wink))
            • anulka.p Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 18:19
              Eee, raczej niesmile Bo mi podobają się subtelne blondynki z dłuższymi włosami, a
              sama jestem wysoką szatynką z krótkimi, jak powiedziała moja złośliwa
              koleżanka: "zrobioną na Joannę Brodzik"smile A tak naprawdę to tylko fryzurę sobie
              odgapiłam z serialu "Kasia i Tomek", bo mi się podobała.
              • neospasmina Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 18:22
                Nigdy w życiu, wolałabym księdzem zostać.
            • lila1974 Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 19:25
              gdybym była faceta, to poderwałabym Cię bez dwóch zdań
            • lila1974 Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 19:34
              Niestety, nie w tej chwili. Nawet męża znajomych z pracy unikam, co by mu
              obciachu nie robić. oczywiście nadwaga.

              Dwadzieścia kilo temu było zdecydowanie lepiej. Nawet się facetom podobałam.
              Nie rzucałam ich na kolana oszałamiającą urodą, ale zainteresowanie wzbudzałam.
              Nawet zdarzyło się 2 razy, że przejechali swoje przystanki i czekali na mój,
              aby mnie poznać. Jednak podrywania nie lubię, a już takiego "na kawkę" nie
              nawidzę. Raz się wyłamałam, bo chłopak był cudny ... i do dziś żałuję -
              psychopata.

              Znacznie bardziej zyskuję przy bliższym poznaniu, jak twierdzą panowie, których
              zdąrzyłam paru wystraszyć.
              • wegatka Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 23:16
                Lila, a ja bym Cię poderwała, nawet z tą nadwagą, oczywiście gdybym była facetem
                smile)
    • marzenalach Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 19:02
      Ja??, siebie?? NIGDY W ŻYCIUsmile)
      Nie podobam się sobie, chyba, że się dobrze umalujęsmile, a pozatym "tyfusek" ze
      Mnie, maruda i choleryczka.
      • magdalenki1 Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 19:13
        a ja bym sie połasiła... czasem całkiem się sobie podobam, im jestem starsza
        tym mam o sobie lepsze zdanie, choć kilogramów i zmarszczek przybywa, może mam
        więcej pogody ducha i przez to bardziej się lubię niż kiedyś, kiedy moje
        wymagania, także wobec facetów były wygórowane, ale to dobrze, że były, bo
        wyrwałam w końcu niezłego przystojniakasmile nie zwracałam uwagi na facetów ze
        wzrostem mniej niż 186 - mniej więcej -i koniecznie czarny, z dwudniowym
        zarostem, przychrypnietym mocnym głosem, no wiecie? smile
        a ja całkiem fajna... choć czasem spotykam kobiety, które powalaja mnie swoją
        egzotyczną urodą, lubię jak babeczka tak po środku - jak ma w sobie i trochę
        delikatności i subtelności, a jednocześnie jakiś pierwiastek męski, dla
        równowagi, takie babki lubię..
    • vivyan Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 19:18
      A ja bym siebie poderwała, bez dwóch zdań, tylko nie sadze zeby mi starczylo
      cierpliwosci na wytrzymanie z takim histerycznym, apodyktycznym i pokręconym
      nerwusem(nad nerwami nauczyłam sie panowac w wiekszosci przypadkow,na szczescie)
      Jak On to znosi wszystko?!!
    • sakada Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 19:37
      Mnie podobałyby się zapewne filigranowe, kruczoczarne mimozysmile
      • sakada Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 19:42
        Zaznaczam, że poza kolorem włosów (kiedyś) nie mam z tym opisem nic wspólnego:-]
        • mijaczek Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 20:13
          Nie wiem czy gdybym byla facetem to podobalyby mi sie kobiety w ciazy, ale w
          zwiazku z tym, ze wyznaje zasade "lapy precz od tego co nie twoje" raczej bym
          sie nie pokusila na kobiete w ciazy.
          No, ale pomowmy o sytuacji, w ktorej Mijaczek nie jest ciezarna... czy
          polecialabym na siebie? Nie wiem. Moze. Wiem, ze pewnie bym sie z soba
          zaprzyjaznila, zagadala.
          Faceci mowia, ze jestem atrakcyjna... ciekawe czy maja racje? :o)
          • kasper68 Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 21:01
            W zyciu, z taka twarza i figura!
            • niutaki Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 22:57
              Nieeeeeee! No ja bym się uganiała za szczupłymi brunetkami. Szczupła byłam
              kiedyś, ale brunetką nigdysmile ale na pewno zawiesiłabym oko i nie tylko na mojej
              pupiesmile)) zawsze była moją mocną "stroną".
    • donatta Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 22:54
      No pewnie! I wychwalałabym pod niebiosa inteligencję i wszelkie zalety. I
      śniadanie do łóżka przynosiła i wyręczała w pracach domowych. A ile ciuszków
      bym sobie kupowała!!
    • anek.anek Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 21.04.05, 23:39
      Hmm, w sumie to może i bym siebie poderwała, nie mam większych kompleksów,
      zresztą faceci dają mi odczuć, że jest dobrzesmile Ale osobiście wolę właśnie
      mniej "eteryczne" kobietki, ja niby blondynka, blada cera, nieduża ale
      stanowczo za chuda, żeby tak od razu faceci się na mnie rzucali. Nie ma to jak
      kawał pożądnej piersi i bioder - mówię to poważnie.
    • ula_max mi się podobaja wysokie kobiety 22.04.05, 07:09
      bo sama mam 180 a w szpilkach prawie 190.Szczupła ,czarne długie włosy i
      niebieskie oczy - taki dziwoląg ze mnie, ale na facetach robię wrażenie jak
      cholera. Tak podobam się sobie i staram się zawsze wyglądać świetnie, nawet na
      wakacjach i w domowych kapciach.
    • lila1974 Re: ogniste brunetki 22.04.05, 09:35
      A co do gustów, to mnie najbardziej zachwycają prawdziwe, ogniste brunetki:
      ciemna karnacja, kruczoczarne włosy i węgielki zamiast oczu. Wzrost już
      nieistotny.

      Do tego stopnia lubię patrzeć na ładnych ludzi, że sama podtykam mężowi pod nos
      co ciekawsze egzemplarze na ulicy (paluchem pokazuję). Dla mnie ładni ludzie,
      to jak ładne obrazy - do podziwiania.
      • cocollino1 Re: ogniste brunetki 22.04.05, 10:20
        a to ja tez tak robie, jak widze naprawde ladna dziewczyne to pokazuje mezowi,
        no przeicez wiem ze sie nie rzuci na niasmile) A co do siebie, hmm twarz ok podoba
        mi sie( ale skromność), byloby juz w ogole super jakbym miala gdzies tak z 7 kg
        mniej. Kiedys to bylam laskasmile) jak mialam ze 22 lata. Ale z kolei nie umialam
        sie dobrze umalowac tak jak teraz, a moze nie musialam..
        Ale ogolnie to poderwalabym siebie chyba, bo i pogadac ze mna mozna, a wtedy da
        rade chyba wybaczyc te 7kg za duzo?
    • wieczna-gosia Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 22.04.05, 09:38
      Niespecjalnie lubie blondynki, ale jakbym sie przefarbowala to czemu nie wink
      Tylko nie wie czy dlugo by trwal nasz zwiazek bo ja strasznie cyniczna jestem wink))
    • lajlah Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 22.04.05, 10:30
      No nie wiem , strasznie jestem wybrednawink
    • natiz Re: Gdybyś była facetem, to czy "poderwałabyś" SI 22.04.05, 12:39
      Tak. Na pewno bym się ze sobą nie nudziła (mój mąż uwielbia moje poczucie
      humoru i moja nieobliczalność).Z dziesiątek lat temu (jak byłam blondynką)
      faceci nie dawali mi spokojnie przejść ulicą.Obecnie jestem jaskraworuda i
      podstarzała,więc mam spokój(30-latek inaczej reaguje na kobietę niż 20-latek).
      Ale bardziej poderwałabym meksykańską piękność, ach ten temperament!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja