Dodaj do ulubionych

kod leonarda da vinci zakazana przez kościół...

22.04.05, 22:19
czytałyście? i co myslicie? ja jestem w połowie i jestem zafascynowana... jak
wam sie wydaje czy to o czym pisze autor to fikcja czy może jest w tym ziarno
prawdy? ja po przeczytaniu zamierzam coś poszukać na ten temat... a moze wy
już szperałyście?
wczoraj w radiu słyszałam ze książka została zakazana przez kościół w tym
sensie oczywiście że księża nawołują żeby jej absolutnie nie czytać...


pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • andaba Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:21
      Dobrze, że przeczytałam, zanim trafiła na indeks...
    • kawka74 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:23
      eeeeeeee, spóźnili się z tą całą nagonką o ładnych parę lat. Dan Brown prochu nie wymyślił, prawie wszystko zerżnął z książki "Święty Graal, święta krew". Tyle, że tamta książka nie miała takiej reklamy...
      • kawka74 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:28
        że już nie wspomnę o pierwszym grzechu autora powieści sensacyjnych - od połowy powieści wiadomo, kto zabił...
        Znacznie lepsze są "Anioły i demony". Biją "Kod Leonarda da Vinci" na głowę.
        • grenta Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 09:25
          kawka74 napisała
          > Znacznie lepsze są "Anioły i demony". Biją "Kod Leonarda da Vinci" na głowę

          W "Aniołach..." trochę poniosła go fantazja, za dużo wrażeń jak na jedną
          powieść sad końcówka skutecznie zniechęciła mnie do czytania innych pozycji tego
          autora
          • kawka74 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 10:34
            w "Aniołach" rzeczywiście niektóre sceny są z tych mocniejszych wink Ale moim zdaniem "Anioły" napisane są lepiej i są ciekawsze. To ostatnie jednakowoż może wynikać z tego, że całą tę historię opisaną w "Kodzie" - z Marią Magdaleną i Jezusem - znałam wcześniej i dlatego "Kod" był dla mnie mało interesujący.
    • czajkax2 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:23
      No to teraz MUSZĘ przeczytaćsmile) Przymierzałam się od jakiegoś czasu,ale teraz
      to koniecznie. Nic tak skutecznie nie promuje jak zakazanie przez Kościółsmile
      • sowa_hu_hu Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:27
        może i zerżnął - to jest dla mnie w tym momencie nie istotne... ja sie
        zastanawiam czy to jest jakas bujda czy jednak prawda chociaz po części...

        jak dla mnie ksiązka jest fenomenalna... jak skończe czytac mam zamiar
        przeczytac coś innego w tym temacie - tyle że nie powieść tylko jakąś naukową...

        temat jest naprawde niesamowity!!!
        • kawka74 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:30
          a widzisz, Sówko, dla mnie to jest o tyle istotne, że Browna traktuje się jak kogoś, kto zrewolucjonizował świat. A on ubrał cudzą, wałkowaną wcześniej teorię w swoje, w dodatku kiepskie piórka. Bo książka jest mierna, niestety.
          A jak chcesz coś przeczytać o tym, to "Święty Graal, święta krew" świetnie się nada.
          • sowa_hu_hu Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:37
            ja nie uważam żeby on zrewolucjonizował świat - ale ksiązka bardzo mi sie
            podoba... przeciez wielu ludzi pisze na ten sam temat więc nie wiem czy można tu
            mówić o powielaniu... nie sądze tez zeby ksiażka była kiepska skoro odniosła
            taki sukces...
            z resztą tak jak mówiłam dla mnie najwazniejsze jest to o czym tam mowa - w tej
            i nie tylko tej ksiązce z tego co mówisz i z tego co wyczytałam...
            jestem zdumiona tym co tam pisze bo nie zdawałam sobie z tego sprawy i
            zastanawiam sie czy to jest prawda bo jesli tak to to co nam wpaja nasza religia
            nie dokońca jest zgodne z prawdą...
            • kawka74 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:45
              Książka odniosła sukces, bo miała dobry marketing. Prawo rynku. A jest marniutka. Co do powielania - związek tego, co napisał Brown, z tym, co stoi jak byk w "Świętym Graalu" jest ewidentny dla każdego, kto czytał obie te książki. DLatego między innymi uważam "Kod" za miernotę - nie lubię Browna za zmarnowanie ciekawych cudzych doświadczeń, badań i wniosków.
    • salma75 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:26
      Zdopingowałaś mnie!
      Właśnie leży przede mną i zaraz zabieram ją do łóżka...smile)
    • aluc Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:31
      jakby to było cudownie, jakby KK zakazywał wszelkich lichych książek wink
      • yenna_m Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:36
        cudnownie by bylo smile
        i biblioteki, i księgarnie, i wydawnictwa mialyby się o wiele lepiej wink
        • sowa_hu_hu madzia 22.04.05, 22:39
          ta ksiązka jest o tajmnicy świętego grala , o życiu jezusa , o zakonie
          templariuszy , o kościele katolockim , watykanie , papieżach...

          szczena opada z rozdziału na rozdział...

          jeśli to co tam jest napisane to chociaz po części prawda to niezły bigos...

          musze to sprawdzić w innych historycznych książkach...
          • magda1711 Re: madzia 22.04.05, 22:41
            No to mnie zaciekawiłaś.Chyba się skuszę i ją przeczytam.
            A tak mniej więcej to w jaki sposób sa te sprawy przedstawione w ksiażce?
            • sowa_hu_hu Re: madzia 22.04.05, 22:43
              madzia no nie będe ci ksiązki opowiadać smile przeczytaj - naprawde wciąga!
          • mamakrolika Re: sowa 22.04.05, 22:49
            niestety jesli chodzi o templariuszy to nie napisal zbyt dokladnie i troche pomieszal
        • kawka74 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:40
          a tak mamy jeszcze do kompletu "Przewodnik po świecie 'Kodu Leonarda'", odpowiedź na "Kod Leonarda", "Odkodowanie Kodu Leonarda". "Zakodowanie odkodowanego kodu Leonarda" i tak dalej. Kurczę, nie ma to jak dobry marketing...
    • magda1711 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:34
      Przepraszam, a moge widzieć co to za książka????
      O czym ona jest?
    • mamakrolika Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:42
      Do magdy1711 Kod Leonarda to sensacja na watku religijnym. Ja uwazam, ze ksiazki sa dobre i Kod i Anioly. Zdecydowanie daja do myslenia i nie sadze zeby mialy zly wplyw (zdanie kosciola) na czytelnika bo w ktorejs jest nawet napisane, ze "prawdziwy chrzescijanin zna historie swojej religii" A tematyka zdecydowanie oparta na faktach historycznych i troche podkoloryzowana. I jeszcze jedno- ja bym chetnie porozmawiala na ich temat z kdziedzem- historykiem lub teologiem. Moze ktoras z Was rozmawiala?
      • magda1711 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 22.04.05, 22:43
        Dzięki za wyjaśnieniesmile
        • sowa_hu_hu kawka 22.04.05, 22:44
          a co złego jest w marketingu? smile


          ps. myślałam ze odezwiesz sie na gg....
          • kawka74 Re: kawka 22.04.05, 22:46
            ależ nic smile przeca to podstawa smile
            odezwę się niezwłocznie, jak tylko wykasuję power gg, bo mi się psowa, i wrócę do standardowego gg.
    • vivyan Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 09:29
      Fajnie sie czyta, tylko niestety (jak juz ktoras z Was pisala) za szybko
      wiadomo, kto zabił no i ja pod koniec mialam wrazenie jakby sie autorowi BARDZO
      spieszylo zeby to wszystko zakonczyc ( moze sie wystraszyl ze musialby napisac
      jeszcze z trzysta stron), stad niektore wątki dziwnie poucinane i nie do konca
      logicznie pokończone. Ale ogolnie ok. smile
    • mika_p Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 09:41
      Eeee... o tym, że ksieża nawołują do nieczytania "Kodu..." to już kilka
      miesięcy temu onet donosił.
      Książka marna, moim zdaniem, już kilka dni po przeczytaniu nie bardzo
      pamiętałam, o co chodziło, znam lepszych autorów sensacji.
      Jak chcesz poczytać o bardziej szokujących "tajemnicach watykańskich", to weź
      do ręki "Spisek sykstyński" Philippa Vandenberga. A mistrzostwo w wikłaniu
      wielowiekowych spisków to oczywiście "Wahadło Foucaulta" Umberto Eco.
      • kawka74 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 10:36
        "Wahadło Foucaulta" jest genialne smile
    • saskia123 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 09:45
      Książkę należy traktować wyłącznie jako tanią sensację. Wartość historyczno-
      dokumantalna jest żadna. Gdyby nie wrodzony wstręt do cenzury, chyba
      przychyliłabym się do krytyki kościoła. Uważam za katastrofalne, że większość
      czystelników nie ma świadomości, że czyta stek bredni. Chwała tym, których
      tekst zainspiruje do poszukiwań wiedzy na temat...
      • kasia-sapulka Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 10:48
        Dokładnie dla mnie to tania sensacja. Książka sama w sobie przereklamowana,
        tandetna. I dziwię się że Kościół tak się tym obruszył, zrobili tylko Brownowi
        darmową reklamę.
        • agawa79 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 10:57
          Kiedy skończyłam "Kod..." strasznie mnie rozbawiło umieszczenie na końcu
          wyjaśnienia od wydawcy. Teraz widzę, że jednak było potrzebne. big_grin
    • sowa_hu_hu Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 14:50
      tyo w takim razie jestem bezguściem... mnie sie podoba - mimo ze zdaje sobie
      sprawe że to tylko powiesc i autor pewnie podkoloryzowal...
      ale jestem podekscytowana bo nie miałam o tym wszystkim pojęcia i mam zamiar
      poszukać wiarygodnych źródeł...
      • mijaczek Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 15:05
        No prosze... nie wiedzialam, ze index librorum prohibitorum nadal istnieje :o)
        trza w takim razie pod podloga ukryc ze dwa egzemplarze, zanim na placach
        zaczna palic Brown'a za szatanskie pomysly...hihi
        A tak na powaznie - zarowno "Kod..." jak i "Anioly" to powiesci sensacyjne z
        odrobina historii sztuki, religii i oczyfiscie wszystko upaprane teoria spisku,
        tajemnicy i oszustwa, ktorego ofiara padl caly swiat.
        Osobiscie uwazam, ze Brown dorobil cala teorie do faktow. Udalo mu sie, nie
        powiem, calkiem niezle. Ksiazki czyta sie jednym tchem, moze pare osob
        zainsteresuje sie sztuka, moze poczyta cos wiecej...
        Pzdrf
        Mia
      • kawka74 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 15:09
        Sówko, jak Ci się podoba, to czytaj smile nie ma nic gorszego, niż wyrabianie sobie opinii własnej wyłącznie na podstawie cudzych wink
        Słyszałam kiedyś taką rozmowę w pociągu - dwie starsze panie wracające z Wrocławia chyba, ze spotkania z papieżem.
        -Słyszała pani o książce, tej, no, wie pani, o Potterze i jakiejś magii?
        -Straszna. Okropna.
        -Potworna.
        I tak przerzucały się chwilkę krótkimi, a treściwymi opiniami, jaki to "Harry Potter" jest demoniczny i ohydny, po czym jedna zapytała drugą:
        -A czytała pani?
        -No, nie, a pani?
        -Nie, ale ksiądz mówił.
        Więc czytaj sobie, jeśli Ci się podoba, nie sugeruj się cudzym zdaniem.
        • kalina_p Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 15:13
          hehehe, baaardzo trafna historyjkawink))
          • sowa_hu_hu do tych ktore czytały coś więcej... 23.04.05, 15:19
            któraś z was wpsominała że czytała inne ksiązki w tym temacie... czy to tez były
            powieści? a moze czytałyście jakies historyczne ksiązki? bardzo mnie
            zaintrygowała ta temtyka? czy to co przeczytałyscie w innych ksiązkach w jakiś
            sposób "godzi" sie z tym co napisał Brown? bo on chyba sobie tego nie zmyslił...?
            • andaba Re: do tych ktore czytały coś więcej... 23.04.05, 15:22
              Podobne tematy są w książce "Swięty Graal, Święta Krew".
              • mijaczek do zafascynowanych 23.04.05, 15:35
                Pamietajcie tylko, ze nawet autobiografie to tylko punkt widzenia jednej osoby.
                Dan Brown jest swietnym pisarzem, nie dlatego, ze odkryl tajemnice skrywane
                2000 lat przez Kosciol, ale wlasnie dlatego, ze potrafil wymyslic historie,
                ktora wygladalaby na demaskacje...
                • kawka74 Re: do zafascynowanych 23.04.05, 15:41
                  >
                  > Dan Brown jest swietnym pisarzem,
                  Eeeeeee.... smile Pozwolę sobie się nie zgodzić oraz wyrazić swoją opinię: Dan Brown jest cieniutkim pisarzem. smile) A już na pewno nie popisał się w "Kodzie".
                  • sowa_hu_hu kawka znowu :) 23.04.05, 15:48
                    to jakich dobrych pisarzy możesz polecić?
                    ja staram sie duzo czytac w różnej tematyce , czasami czytam te "lepsze"
                    ksiązki... a czasami te lekkie poprostu i sie nie wstydze tego...
                    • kawka74 Re: kawka znowu :) 23.04.05, 15:57
                      ja staram sie duzo czytac w różnej tematyce , czasami czytam te "lepsze"
                      > ksiązki... a czasami te lekkie poprostu i sie nie wstydze tego...
                      A niby czego masz się wstydzić? Robisz coś złego? wink)
                      "Kod Leonarda da Vinci" uważam za marną powieść ze względów wyżej opisanych - w powieści sensacyjnej tego typu czytelnik nie powinien znać nazwiska mordercy wcześniej, niż poda je on sam głównemu bohaterowi wink A tu... kaszana. Jeśli chcesz poczytać coś na podobny temat, to polecam "Święty Graal, Święta Krew" - o badaniach tak zwanej "tajemnicy Rennes-le-Chateau", które prowadzą do ciekawych wniosków o znaczeniu ogólnoświatowym wink(niestety autorów Ci nie podam, bo teraz książkę czyta mój p.o.mąż i nosi ją w plecaku wink. Świetne jest "Wahadło Foucaulta" Umberto Eco, podobna tematyka, a o ileż lepiej napisana. Co dalej? "Anioły i demony" Browna - tu już mu lepiej poszło.
                    • kawka74 Re: kawka znowu :) 23.04.05, 19:23
                      wiem, co jeszcze mogę Ci podetknąć pod nos z czystym sumieniem "Marię i Magdalenę" Samozwańcowej. Cudowna książka.
                      • czajkax2 "Maria i Magdalena" Samozwaniec-też polecam 24.04.05, 23:11

                  • mijaczek Re: do zafascynowanych 23.04.05, 15:51
                    kawka74 napisała:

                    > >
                    > > Dan Brown jest swietnym pisarzem,
                    > Eeeeeee.... smile Pozwolę sobie się nie zgodzić oraz wyrazić swoją opinię: Dan
                    Bro
                    > wn jest cieniutkim pisarzem. smile) A już na pewno nie popisał się w "Kodzie".

                    Kawko - dlategoz wlasnie zatytulowalam post - dla zafascynowanych -
                    odkryciem, "geniuszem" jego pisarstwa. nie pisalam do wszystkich. ja tez
                    uwazam, ze chocby Puzo pisze lepiej niz Brown... o Bulhakowie nie wspomne :o)
                    • andaba Re: do zafascynowanych 23.04.05, 15:54
                      A ja Puzo nie lubię, a Bułchakowa trudno nazwać lekką literaturą... Choć Brown
                      też mnie nie zachwycił, ale czytało sie nie najgorzej.
                      • sowa_hu_hu ale czy któraś z was.... 23.04.05, 15:57
                        ... miała refleksje nad ta tematyką czy uznała to za mit??? żadnej z was to nie
                        uderzyło na tyle aby poszperać w tej tamtyce...?
                        • andaba Re: ale czy któraś z was.... 23.04.05, 15:59
                          Czytałam na ten temat wcześniej, więc "Kod" szokiem dla mnie nie był.
                        • saskia123 Literatura tematu 23.04.05, 19:17
                          Trudno określić konkretne opracowania, bo nawet nie wiadomo cóż to takiego jest
                          św. Graal. Istnieje kilkanaście interpretacji słowotwórczej.
                          Na przykład istniało przekonanie o jakichś tajemniczych obrzędach
                          seksualnych, o kulcie bogini (Izydy czy Madonny). Tymczasem nieliczne
                          zachowane pisma są bardzo "purytańskie". Wiele fantazji powstało na temat
                          skarbu, jaki miał być w Montsegur, głownej siedzibie herezji.
                          Naprawdopodobniej były to skarby lub jakieś święte pisma. Ale wierzono, że
                          tym skarbem był sam Święty Graal, albo Całun Turyński. Jest jakaś teoria, że
                          przechowywany był tam dowód na to, że Jezus był ojcem dzieci - matką miałaby
                          być Maria Magdalena. Tym samym w żyłach niektórych rodów a Europie miałaby
                          płynąc Chrystusowa krew. Podobno tę tajemnicę mieli później przejąć
                          templariusze. Nawt Hitler zlecił poszukiwania. Nie do końca w to wierzył, ale
                          na "wszelki wypadek". Twierdził, że miałby on zapewnić zwycięstwo Rzeszy.

                          Jeśli kogoś interesuje ten temat rzetelnie, to wypadałoby rozbić go na takie
                          podpunkty, że się tak wyrażę:
                          1. Frankowie
                          2. Krucjaty
                          3. Templariusze
                          4. Albigensi
                          5. Graal
                          Lista, którą tu przedstawię, jest wielce niepełna i zawarte w niej
                          pozycje nie zawsze są najwyższych lotów, ale zawsze od czegoś można
                          zacząć.
                          ad. 1.
                          Gustav Faber, "Merowingowie i Karolingowie", W-wa 1994
                          ad. 2
                          sir Steven Runciman, "Dzieje wypraw krzyżowych", W-wa 1987 i (chyba)
                          1999 (nadal dostępna w księgarniach)
                          ukazało się też streszczenie I tomu ww. dzieła, pt. "Pierwsza
                          krucjata", autor jak wyżej.
                          ad. 3
                          Malcolm Barber, "Templariusze", W-wa 1999
                          Marion Melville, "Dzieje Templariuszy", W-wa 199

                          O Templariuszach ukazały się jeszcze w Polsce chyba dwie lub trzy inne
                          książeczki, ale tytułów i autorów nie pamiętam.

                          ad. 4
                          Ferdynand Niel, "Albigensi", W-wa 1995 - rzecz raczej popularnonaukowa
                          sir Steven Runciman, "Średniowieczny manicheizm", Gdańsk 1996

                          ad. 5
                          Roger Sherman Loomis, "Graal. Od celtyckiego mitu do symbolu
                          chrześcijańskiego", Kraków 1998

                          Acha, autorzy "Św. Graala" popełnili jeszcze dwie książki związane z
                          tym tematem. Pierwsza dotyczyła Templariuszy i ich związków z masonami
                          ("Świątynia i Loża") oraz druga, niejako kontynuacja "Św. Graala",
                          "Testament Mesjasza". Uprzedzam lojalnie, że o ile "Św. Graala"
                          jeszcze dało się jako tako przeczytać, to o tyle "Testament Mesjasza"
                          jest całkowicie beznadziejny.
                    • sowa_hu_hu a kto tu jest zafascynowany geniuszem??? 23.04.05, 15:55
                      mnie bardzo sie ksiązka podoba i jestem zafascynowana jej tematem ale nie uwazam
                      zeby sam pisarz był jakimś bogiem prozy - bez przesady...

                      ja sie poprostu nigdy z ta teorią nie zetknełam i jestem w LEKKIM szoku...
                      • mijaczek Re: a kto tu jest zafascynowany geniuszem??? 23.04.05, 16:03
                        chyba zostalam zle zrozumiana... no, ale nie wazne
                        kiedy czytalam ksiazke fajnie bylo myslec, ze moze rzeczyfiscie... a co by bylo
                        gdyby Jezus mial potomkow... czy to mozliwe, ze sztuka usiana jest zatajonymi
                        wskazowkami...tajne sekty podtrzymujace misterium przez wieki... strasznie
                        lubie taka tematyke... pewnie dlatego kocham Pana Samochodzika i filmy o
                        Indiana Jones'ie, a to, co ukrywa Kosciol... hm... mamy tu do czynienia ze zbyt
                        wielka stawka, zebysmy sie kiedykolwiek dowiedzieli prawdy...
                        a jesli chodzi o ksiazki latwe to pewnie "Narodziny Wenus" do takich naleza...
                        rowniez "Pasja zycia" Irvin Stone'a
                        Polecam
                    • kawka74 Re: do zafascynowanych 23.04.05, 16:04
                      I złapałaś nauczyciela na czytaniu bez zrozumienia wink Nie zauważyłam tego tytułu smile
                      • mijaczek Re: do zafascynowanych 23.04.05, 16:10
                        kawka74 napisała:

                        > I złapałaś nauczyciela na czytaniu bez zrozumienia wink Nie zauważyłam tego
                        tytuł
                        > u smile

                        spox. :o)
                        kocham ksiazki i tez potrafie docenic dobre pioro, ale musze przyznac, ze gdy
                        lezalam 2 tyg. w lozku, mdlilo mnie na zapach swiezego powietrza to wlasnie
                        taka literatura uratowala mnie przed skupianiem sie na wlasnej osobie...

                        ps. aha, i w moim ostatnim poscie mialo byc Irving Stone oczyfiscie :o)
                        • kawka74 Re: do zafascynowanych 23.04.05, 16:16
                          Jasnym jest, że nie można ciągle walić z grubej rury tak zwanymi "nazwiskami", bo gdyby przeciętny zjadacz chleba czytał tylko ambitne powieści i oglądał tylko ambitne filmy oraz chadzał na ambitne sztuki, niechybnie by zwariował od nadmiaru tych błogosławieństw kulturalnych wink)
    • bea.bea Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 16:10
      czytałam......niezła sensacja....
      a co do tematyki religijnej...to indywidualna sprawa czytającego....
      co widzi czytając...sensacje, przygode, sex, religie...
    • maadzik3 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 17:10
      Czytalam, swietna ksiazka rozrywkowa! Ale z historia kosciola to ona sie w
      wielu miejscach mija. Zwoje na ktore powoluje sie autor to odnaleziona po
      wiekach biblioteka gnostykow. No, ale gnostycy odmawiali Chrystusowi boskosci
      (chyba nic nie przekrecilam) i ich nauki w VI w. (kiey dzialali) byly potepione
      przez glowny nurt kosciola. Rowniez historia Konstantyna przedstawiona w
      ksiazce jest po prostu legenda, tak wiec mimo pasjonujacej intrygii kryminalnej
      i sugestywnego piora jest to po prostu bardzo dobra ksiazka sensacyjna. Milej
      lektury!
      Magda
      • maadzik3 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 23.04.05, 17:16
        Aha, tez mnie to calkiem serio poslowie do beletrystycznej ksiazki rozbawilo,
        to jakby dyskutowal kryminolog a Agatha Christie, ale sadzac po dyskusji, bylo
        potrzebne.
        magda
    • nejmlez Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 24.04.05, 16:16
      troche smieszna sprawa o tyle, ze teraz wiecej osob "kod..." przeczyta wink

      a tak na serio - to slyszalam kiedys motyw po tytulem "cale zycie kosciol mnie
      mamil, ale ja po przeczytaniu tej ksiazki poznalam prawde i nie dam sie wiece
      oszukiwac"
      rece i nogi normalnie opadaja... jesli istnieja idioci bioracy na serio
      beletrystyke to sie wcale KK nie dziwie.

      Smieszy mnei wogole cale to zamieszanie, ci wszyscy neofici ktorzy przejrzali na
      oczy po przeczytaniu ksiazki, odnoszacy sie bezkrytycznie do czeos, co moze byc
      fikcja literacka tylko dlatego, ze jest dla nich pociagajace. Oszolomstwo
      pierwszego gatunku. Kryminal jako wykladnie religina dla tlumow, porazka, tym
      bardziej, ze wiekszosci z tych ludzi nigdy nie chcialo sie przeczytac powaznych
      publikacji na ten temat.

      Aczkolwiek jako lektura do pociagu ksiazka calkiem niezla wink
      • lucasa Re: slowko do sowki 25.04.05, 13:52
        nie czytalam postow powyzej, bo nie siedze teraz w sieci,
        tylko krociutko chcialam napisac, na Twoje pyt czy uwazamy, ze to moze byc
        prawda...

        ja bylam zdumiona nota od wydawcy (jakby czytelnicy faktycznie mogli brac to
        wszystko jako prawde), plus zdziwiona reakcja kosciola (przeciez skoro nawet
        ja: laik i z bardziej niz mierna wiedza historyczna zuwazylam kilka bzdur, to
        chyba tym bardziej inni, wiec po co przestrzegac...).
        a tymczasem czesto spotykam sie z wypowiedziami jak Twoja (ze musisz poczytac
        inne ksiazki historyczne... inne? tzn ze uznajesz Browna za historyka? w ogole?
        czy historyka religii?), czy jak moj szef, ktory mimo, ze ogladnal program na
        bbc w ktorym wylozono wszelkie niescislosci i przeklamania (glownie
        historycznie, bo religijnymi tak sie nie zajmowali), a i tak wrocil do pracy i
        mowi "no, no, nie wiadomo co tam jeszcze ukrywaja" i byl bardzo zadowolony, ze
        nie tak czesto chodzi do kosciola, bo skoro kosciol ma takie "sekrety" to nie
        wiadomo jakie jeszcze smile))

        a tak jak chcesz cos poczytac moze zacznij od:
        www.kosciol.pl/content/article/20041210184153182.htm
        sa tam nizej linki do niektorych rozdzialow do tej ksiazki...

        Agnieszka
    • szyszunia75 Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 25.04.05, 14:40
      Sówko, czeka cię w takim razie bardzo poważne zadanie. Jesli chcesz się
      przekopać przez wszystkie dzieła, które zahaczają o ”tę tematykę” to przez
      następne lata nie wyjdziesz z biblioteki. Od dwóch tysięcy lat pisze się różne
      rzeczy na temat Jezusa i religii rzymsko-katolickiej. I jeśli w którąś z nich w
      ogóle miałabym zacząć wierzyć, to podejrzewam, że ”dzieła” Browna byłyby pod
      koniec listy. Dwa lata studiowałam historię kościoła i wiem jedno - od
      pierwszych apokryfów do współczesnych sensacji - jest tego tyle, że można
      nabrać sporego dystansu.
      Pomijając kwestie wiary, najlogiczniejszy wydaje mi się Nowy Testament.
      Miłej lektury.
      • sowa_hu_hu Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 25.04.05, 15:28
        nie uwazam browna za historyka - poprostu nieodpowiednio dobrałam słowa...
        • blige sprzedam Wam ciekawostke 26.04.05, 23:44
          nie wiem o czym jest dyskusja (nie czytam watkow, aby przez przypadek nie
          natrafic na cos z ksiazki, bo jestem w trakcie czytania), ale sprzedam Wam
          ciekawostke.
          CZytam Brown'a w oryginale i wczoraj wymienialam spostrzezenia z siostra
          (czytala po polsku) i okazalo sie, ze w wersji polskiej nie ma mowy o tym, ze
          piramida na dziedzincu muzeum Louvre zbudowana jest z 666 elementow. Dla mnie
          fajna ciekawostka (szkoda, ze nie wiedzialam tego jak zwiedzalalam paryz) i
          ciakawe dlaczego nie ma tego w polskim tlumaczeniu. A moze jest i Ona to
          przegapila? Jest?
          • polnadroga Re: sprzedam Wam ciekawostke 15.06.05, 23:20
            Blige- cos twoja siostra nie doczytała, jest to w w polskiej wersji.

            A ogólnie do ksiażki podchodzę z dystansem, miło sie czyta i tyle smile
          • polly6 Re: sprzedam Wam ciekawostke 17.06.05, 10:40
            jest mowa o 666 elmentach w piramidzie.
    • aniasc Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 27.04.05, 08:06
      To jest jeszcze cos takiego jak indeks ksiag zakazanych? wink
      A tak swoja droga to ja sie ciesze, ze przeczytalam Browna - kawal dobrej
      litereatury sensacyjnej: wartka akcja i kupa interesujacej FIKCJI!!! literackiej.
      A co do wiarygodnosci: skonczylam historie i na tej mojej uczelni wbijali mi
      przez 5 lat do glowy, co jest wiarygodnym zrodlem, a co nie jest, wiec
      doszukiwanie sie prawdy historycznej w ksiazkach tego typu jest jak dla mnie
      poprostu smieszne.
      Sowo, poszukaj konieznie czegos wiecej na tematy poruszone w ksiazce (tyle, ze w
      literaturze historycznej opatrzonej w miare dokladnymi przypisami) z jednego,
      prostego powodu - wzbogacisz swoja wiedze smile
      A tak swoja droga - gral to nie szczatki Marii Magdaleny, a Calun Turynski,
      obraz Ostatna Wieczerza przedstawia tylko Apostołow (Jan byl najmlodszy, a w
      taki wlasnie, dosc zniewiescialy, sposob malowani byli mlodziency),nie ma
      kobiet. Gdyby bylo inaczej liczba osob na obrazie nie zgadzalaby sie. Zakon
      Syjonu, owszem, istnial, ale w calkiem innej formie i przedziale czasowym niz
      pisze o tym Brown. Poza tym byl jednym wielkim falszerstwem smile tak samo Opus Dei
      - zdemonizowane do granic mozliwosci.
      To, co u Browna w miare sie zgadza to geografia smile
      pozdrawiam zyczac milej lektury
    • edytkus Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 16.06.05, 08:18
      www.sonypictures.com/movies/thedavincicode/

      ja wciaz czekam na ekranizacje "Memoirs of Geisha" na podstawie ksiazki Arthura Golden'a
      www.comingsoon.net/films.php?id=5565
      michelleyeoh.info/Movie/memoirsofageisha.html
    • sebajna Re: kod leonarda da vinci zakazana przez kościół. 17.06.05, 12:38
      Czesc wszystkim!
      Chcialabym sie ustosunkowac do wypowiedzi : “ciekawe czy jest w tym troche
      prawdy; czy Jezus mial potomkow?” itp. Przepraszam, ze nie cytuje dokladnie,
      ale troche dlugo byloby wyszukiwac te cytaty, a poza tym nie kieruje tych slow
      do jakiejs konkretnej osoby, tylko ogolnie do wszystkich, ktorzy maja takie
      mysli. Ksiazka jak ksiazka – kazdy ma swoje zdanie. Jednak czy zdajecie sobie
      sprawe z konsekwencji przekazywanych w niej tresci? Otoz, jesli byloby prawda
      to co autor pisze o Jezusie, to oznaczaloby to jedna z dwoch rzeczy: albo Jezus
      byl bezczelnym klamca i oklamal swych uczniow, a wszyscy chrzescijanie nadal
      ufaja w to klamstwo.. A wiec chrzescijanie sa pozalowania godni, bo Jezus bedac
      zwyklym czlowiekiem, grzesznikiem, wcale nie moze zbawic od grzechu i w ogole
      to wszystko nie ma sensu: nie ma nieba, przebaczenia, i wszystkich innych
      konceptow chrzescijanskich. Druga mozliwosc, to ze Jezus byl po prostu
      psychiczny i naprawde wierzyl, ze jest synem Bozym i wszystko co robil, robil w
      dobrych intencjach. Ale co z tego, bo skoro on nie jest Synem Bozym, to wniosek
      koncowy taki sam: chrzescijanstwo nie ma sensu, bo przeciez opiera sie ono na
      Jezusie, na Jego doskonalej ofierze za grzesznikow, na Jego dziele zbawienia. A
      wiec kazdy z nas ma do podjecia decyzje: kim jest dla Ciebie Jezus? Klamca?
      Psychiczny? Czy Bog w ciele, Zbawiciel? Proponuje podjac swiadoma decyzje po
      przeczytaniu Nowego Testamentu. Przeciez konsekwencje takiej decyzji maja wage
      nie tylko tu i teraz, one wiaza sie ze sprawami wiecznosci i z tym gdzie kazdy
      z nas ta wiecznosc spedzi! Ja osobiscie wierze Slowu Bozemu, a nie jakiemus
      pisarzowi. Zachecam do lektury NT! Ja nie namawiam do jakiegos kosciola czy
      organizacji, czy czegos w tym rodzaju. Ale namawiam do Jezusa. Zeby kazdy Go
      poznal. Zapewniam, ze NT jest o wiele bardziej fascynujaca ksiazka!
      No, ale mi kazanie wyszlo smile Sorry, ze tak dlugo mi sie napisalo. Ale dla mnie
      to wazna sprawa. A decyzja nalezy do kazdego osobiscie.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka