Dodaj do ulubionych

dokańczam historie................................

06.05.05, 07:38
a wiec tak, znacie moja historie.
Maz mnie wykiwał i olał, zmienił prace i nie pasuja mu teraz godziny do
godzin złobka.A co najgorsze to dziecko zachorowało. JA do pracy, on tez.
Wzięlismy pozyczke 2 tys. zeby tesciowa przyjechala.Wysłalismy jej pieniadze
no i jest.
Ale....
kiedy mam wolne to widze jak ona traktuje moje dziecko. Po pierwsze nie ma
podejscia i szarppie dziecko jak płacze i krzyczy a po drugie nie daje jesc,
bo mowi ze jak nie chce to nie.
Ja znam swoje dziecko i wiem ze trzeba go karmic powoli i cxzyms
zainteresowac.
Wczoraj dawała zupke i nie chciał od niej a pozniej ja i zjadł wszystko.
Ona nie wiedziala co powiedzec, powiedziala ze pewnie zgłodniał.
Nie daje mu nic do jedzenia, on od niej nie chce.Jestem załamana bo teraz
musze pracowac zeby oddac pozyczke i inne dlugi, ale nie chce zeby ona
opiekowala sie bo dziecko jej nie lubi.Do zlobka mnie nie przyjma bo maja w
czerwcu przerwe, a maj odpada bo za pozno.dopiero od sierpnia.Po za tym chore
dziecko nie przyjma.Ja pracuje po 12 godzin. maz od 10-20.wiec nas nie ma
cale dnie.Co ja mam zrpobic, nie powiem jej nic, bo mi gluppio, ale ona
ewidentnie powiedziala ze jak dziecko wyje to ja wychodze- jak mialam wolne.
ciezkie jest zycie.......
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: dokańczam historie........................... 06.05.05, 08:29
      nadal wspolczuje twojemu Dziecku. Ono najbardziej cierpi w calej tej historii.
      moze zamiast pracowac po 12 godzin sprobuj jakos sie wyciszyc i zastanowic czy
      ktos nie oddalby Ci pod opieke dzieci, zarobilabys i byla przy swoim Maluszku.
      On Ciebie tak bardzo potrzebuje, pomysl o tym.
    • kaja2071 Re: dokańczam historie........................... 06.05.05, 09:26
      a moze rozsadnym wyjsciem bylaby jakas mila niania dla waszego malucha? Moze masz jakas starsza,mila,lubiaco dzieci sasiadke ktora ma wolny czas,podejscie do dzieci i za pare groszy zajelaby sie dzieckiem pod wasza nieobecnosc? Moze lepsze to niz tortury z babcia ktora jesc nie daje?
      • dzindzinka Re: dokańczam historie........................... 06.05.05, 09:57
        "Ja znam swoje dziecko i wiem ze trzeba go karmic powoli i cxzyms
        zainteresowac."

        Mam rozumieć, że karmisz dziecko jednocześnie je zabawiając? To błąd.

        Uważam, że przesadzasz, a teściowa ma dużo racji. Nie wolno karmić na siłę. Tak
        właśnie wychowuje się niejadki. Nie chce jeść, to niech nie je. Widziałaś gdzieś
        dziecko, które zagłodziło się dobrowolnie? Zgłodniej, to zacznie jeść.
    • e_r_i_n Re: dokańczam historie........................... 06.05.05, 11:05
      mamsia_dzidzi napisała:

      > Do zlobka mnie nie przyjma bo maja w czerwcu przerwe, a maj odpada bo za
      > pozno.dopiero od sierpnia.

      Żłobki w Warszawie mają przerwę albo w lipcu, albo w sierpniu. Gdy Twój żlobek
      ma przerwe, dziecko jest przyjmowane do innego w okolicy na czas urlopu.
    • agacz2905 Re: dokańczam historie........................... 06.05.05, 21:33
      W tamtym długim wątku się nie odzywałam, bo po co - właściwie nic
      konstruktywnego nie miałam do dodania. Ale teraz nie zdzierżę i napiszę, że
      bardzo mi szkoda Twojego dziecka. Nie znam Was, nigdy nie widziała, nie zobaczę
      i nie poznam. Ale na podstawie lektury Twych postów przedstawiacie mi się teraz
      jako małżeństwo dwojga antypatycznych i niedopasowanych niemal pod każdym
      względem osób. Zero konstruktywnej wspólnej rozmowy, zero wzajemnej pomocy,
      zrozumienia. Jak sublokatorzy, czy jacyś trochę przypadkowi a trochę przymusowi
      sąsiedzi. Dziecka mi żal. I to bardzo. Życzę Wam mimo wszystko przewałkowania
      najważniejszych problemów i tematów. Oby się udało - pomyślcie wspólnie o
      Waszym Maluszku. Pozdrawiam
      Agnieszka
    • mamsia_dzidzi Re: dokańczam historie........................... 09.05.05, 18:29
      maż powiedział ze mam zrezygnwac z pracy, bo nie ma kto zostac z
      dzieckiem ,żłobek nie jest czynny w lipcu a na czerwiec mnie nie przyjmą. To
      juz koniec....
      • czajkax2 Re: dokańczam historie........................... 09.05.05, 21:38
        Czytam i czytam te twoje przejścia i naprawdę trudno mi uwierzyć że mozna byc
        az tak dziecinnym, niegospodarnym jakimś takim,taką ciamjadą życiową(nie obraź
        się). Wszystko ci nie pasuje,nic się nie układa,itp itd. Nie wiem dziewczyno
        ile ty masz lat ale jawisz mi się jak jakieś zagubione dziecko,które nie
        potrafi się odnaleźć w świecie dorosłych. Same problemy naokoło ciebie.
        Przebija z twojej postway jakaś taka niezaradność życiowa,jak znajdzie się
        jakiś pozytyw to ty(wy) i tak znajdziecie w tym negatyw. Matko kochana,szkoda
        waszego dziecka. Niedorośliście chyba do małżeństwa,rodzicielstwa. A teraz
        dziecko cierpi,że ma rodziców z lewymi raczkami. Wszystko na "be". Znajdź
        kobieto jakieś pozytywne aspekty swego żywota,przecież muszą być takowe. A
        jezeli naprawdę nie ma, to się faktycznie rozwiedź. Moze będzie lepiej bez tego
        męża.
    • virtual_moth Re: dokańczam historie........................... 09.05.05, 21:22
      Qrde, nie sądziłam, że torturuję własne dzieckowink Ja również swemu dziecku nie
      wmuszam jedzenia - robię jej np. kanapki, a jesli nie chce jeść lub bawi się
      jedzeniem, to po prostu odstawiam jedzenie i czekam np. godzinę czy dwie.
      Czasami potrafi zjeść tylko pół ziemniaka + dwie porcje mleka na cały dzień. W
      życiu nie bawiłabym się z karmieniem pół dnia, zabawianiem podczas jedzenia czy
      coś (a wiem, że by to uwielbiała, oj tak). Nie je, to nie i koniec. Póbuję za
      jakiś czas, zmieniam potrawę albo i nie.
      I wiecie co, mam chyba problem. Moje dziecko mimo to bardzo dobrze wyglądawink

      Proponuję przede wszystkim wyluzować. Jeśli nie potrafisz zatrudnij niańkę.

      Pozdrawiam
    • paraga Re: dokańczam historie........................... 09.05.05, 21:24
      (Nie odniosę się do Twojego "układu" z mężem.)

      Nie wiem gdzie mieszkasz, ale czy znalezienie niani jest aż takim problemem? Nie
      rozumiem też dlaczego wzięłaś pożyczkę żeby przyjechała teściowa. Na to samo by
      chyba wyszło finansowo, gdybyś znalazła miłą nianię, którą dziecko by polubiło.
      • mamsia_dzidzi Re: dokańczam historie........................... 09.05.05, 22:23
        paraga napisała:

        > (Nie odniosę się do Twojego "układu" z mężem.)
        >
        > Nie wiem gdzie mieszkasz, ale czy znalezienie niani jest aż takim problemem?
        Ni
        > e
        > rozumiem też dlaczego wzięłaś pożyczkę żeby przyjechała teściowa. Na to samo
        by
        > chyba wyszło finansowo, gdybyś znalazła miłą nianię, którą dziecko by
        polubiło.


        nianka jest droga, no chyba ze znajdzie sie w cenie złobka to bardzo proszę,
        dzis zatrudnię za dzienną stawkę 9 zł na 10 h.
        Wy nie macie pojęcia w jakim swiecie ludzie zyją.
        U was jest wspaniale, nie znaczy ze na całym swiecie jest ok.
        Ja jeszcze nie zarobilam zeby dostac wplate, za krotko pracuje, wiec szalec nie
        mogę.
        Moze i jestem niedorajdą, zawsze sobie sama radziłam to raczej moim zdaniem
        jestem nawet bardizej zaradna co niektóre tutaj udzielające rad maamy.
        Mam poprostu kłopoty finansowe i małzenskie i tyle.Takie jest zyci ze z jednej
        wyplat nie da sie zyc i wtedy trzeba isc do pracy jak ma sie malutkie dziecko.
        • czajkax2 Re: dokańczam historie........................... 09.05.05, 22:26
          Moja droga,ja mam pojęcie w jakim świecie ludzie żyją. Sama w nim żyję z jednej
          wypłaty męża. Nie jest różowo. Ale mi chodzi o twoje(wasze)podejście do
          wszystkiego. Jest strasznie niedojrzałe po prostu.
          • mamsia_dzidzi Re: dokańczam historie........................... 09.05.05, 22:30
            predzej mojego meza, nie moje podejscie.
            Ale kto wiedział, wz brzuchem nie wychodziłam za mąż.
            • czajkax2 Re: dokańczam historie........................... 09.05.05, 22:32
              To radzę albo zmienić męża, albo stan cywilnysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka