Dodaj do ulubionych

Ąż czasem czytać strach...

12.05.05, 19:02
Dziewczyny nie gniewajce się, często Was czytam, nie udzielałam się bo nie
miałam konta na gazecie. Wypowiedzi niektórych z Was są bardzo ciekawe.
Ale na Boga dlaczego niektóre z Was robią tak potworne błędy ortograficzne??
po prostu dramat. Nie mówię o literówkach, ale o "lerzeć" "skórcze" -
przecież aż strach to czytać. W końcu skończenie szkoły podstawowej do czegoś
zobowiązuje...
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 19:18
      czarna_maruda napisała:

      > Dziewczyny nie gniewajce się, często Was czytam, nie udzielałam się bo nie
      > miałam konta na gazecie. Wypowiedzi niektórych z Was są bardzo ciekawe.
      > Ale na Boga dlaczego niektóre z Was robią tak potworne błędy ortograficzne??
      > po prostu dramat. Nie mówię o literówkach, ale o "lerzeć" "skórcze" -
      > przecież aż strach to czytać. W końcu skończenie szkoły podstawowej do czegoś
      > zobowiązuje...
      ______________________________
      no tak, ale czy ktos kto nie skończył szkoły podstawowej, to juz nie może sobie
      konta na gazecie założyć?
      na marginesie - masz problemy z interpunkcją
      na jakim etapie skończyłaś edukację?
      i czy wolno ci już pisać, czy też jeszcze nie?
      • czarna_maruda Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 19:38
        Widzę, że osobiście Cię dotknęło.
        • moofka Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 19:41
          czarna_maruda napisała:

          > Widzę, że osobiście Cię dotknęło.
          ___________________
          bardzo smile
          jako magister filologii mam gigantyczne problemy z ortografią i bije sie w piers
          2 na 3 razy zawsze pisze wonhać skórcze tongue_out
          • lidkakn Re: Ąż czasem czytać strach... 26.05.05, 21:30
            Moofka, fajnie wiedzieć, że jesteś mgr filologii polskiej, ja też. Błędy na
            forum toleruję, jestem tolerancyjna i staram się być kulturalna. Pozdrawiam.
    • czarna_maruda Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 19:39
      Naprafde nie rarzom cie błendy ?
      • moofka Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 19:43
        czarna_maruda napisała:

        > Naprafde nie rarzom cie błendy ?
        ____________________
        mniej mnie rażą nawet najgorsze błędy niż głupio-mądre pouczanie
        • czarna_maruda Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 19:48
          To nie jest pouczanie, miło Ci patrzeć na wstrętne ortograficzne błędy? Lepiej
          tolerować i utwierdzać kogoś w przekonaniu, że pisze poprawnie? Czy kogoś
          obraziłam swoim postem? Nie sądzę i nie taki był mój zamiar. Szczerze mówiąc
          nie oczekiwałam też poparcia i nie rozczarowałam się. Ciekawe tylko dlaczego
          zainteresowanie tematem takie małe. Przecież powinnam zostać zlinczowana - a
          może ktoś jednak wziął to sobie do serca?
          • moofka Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 19:52
            czarna_maruda napisała:

            > Przecież powinnam zostać zlinczowana - a
            > może ktoś jednak wziął to sobie do serca?
            ______________________
            ooooooooooo tak
            wszystkie orfograficzne matołki ze mną na czele wzięły się teraz za słowniki
            ortograficzne
            dlatego odzew mały
            bo kujemy (kłujemy tongue_out) zeby wiedziec jak sie woncha skórcze
            a wiesz, że uzywanie niezrozumiałych słów w złym kontekście tez jest jest
            błędem?
            wez prosze słownik i sprawdz co znaczy lincz
            nijak sie to nie ma do forumowej wymiany zdań
          • jagulec Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 23:39
            > Szczerze mówiąc nie oczekiwałam też poparcia i nie rozczarowałam się.
            Oj tam, ja Cie popieram jak cholera. Nie pisalam z tym tematem na forum bo
            widzialam nie raz, ze za to zlinczuja.
    • zona_mi Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 19:47
      Z tego wszystkiego najbardziej podoba mi się wąchanie skurczów, obojętnie jak
      pisane smile))
    • czarna_maruda Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 19:57
    • lola211 Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:00
      Masz racje. Razi i to bardzo.Tez pewnie zdarza mi sie strzelic("szczelic" hehe)
      byka, ale raczej pisze w miare poprawnie, a jak juz mam watpliwosci, to staram
      sie danego wyrazu nie uzyc.Moj "hit" forumowy to nieodmiennie "perfum"
      i "przeczkole".
      Nie ma sie co obrazac, dla wlasnego dobra lepiej sprawdzic w slowniku, niz
      dawac swiadectwo takiego, badz co badz, nieuctwa.I prosze nie zaslaniac sie tak
      modna ostatnio dysortografia, kto ma ten ma, a reszta ..
      • tygrysiaczek2 Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:08
        Ja też ostatnio przeczytałam jak Pani jedna napisała "Pszedszkole".
        Ale już się zdążyłam przyzwyczaić, że to przyjęte jest w necie jako norma.
        Najbardziej to mnie przerażają błędy ortograficzne. A jeszcze bardziej błędy od
        osób, które legitymują się wyższym wyksztłceniem.
        • kalina_p Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:11
          "u osób" mialo byc..?
          wink)
          • tygrysiaczek2 Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:17
            szczerze mówiąc to nie jestem pewna, stawiałam bym że od osób, "u osób" to nie,
            bo z tymi ludźmi się nie widzę bezpośrednio. A ja miałam na myśli: pochodzące
            od osób.
            • tygrysiaczek2 Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:18
              stawiałabym
              • kalina_p Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:19
                cos może Cie przerażać U kogoś, nie od kogos.
                • kalina_p Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:21
                  albo jeszcze inaczej - przerazac moga błędy robione PRZEZ kogos.
                  Ale błędy OD kogos..?
                  • mufka51 Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:30
                    Ja się przyznam,że przy komputerze trzymam słownik ortograficzny.Dosyć często z
                    niego korzystam,zwłaszcza od czasu,kiedy napisałam"chuk"(!).

                • tygrysiaczek2 Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:40
                  Przepraszam. Mój błąd. Masz rację.
    • sonnja1 Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:08
      No fakt. O ile bledy ortograficzne ujda jescze u ucznia podstawowki czy nawet
      szkoly sredniej, o tyle u osoby doroslej, czynnej zawodowo brak znajomosci
      poprawnej ortografii traci myszka.

      pozdr
    • anek.anek Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:37
      No, to ja się pokajać muszęsmile Błędy popełniam - raczej z zakresu "literówek",
      ale czasem te literówki też są nie do przyjęcia.
      U siebie zauważam analfabetyzm komputerowysmile Zbyt szybko piszę na klawiaturze i
      puszczam w świat z reguły nie czytając.
      Chyba sobie nawet zrobię sygnaturkę z wielkim "przepraszam za błędy".
    • marcelino1 Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:37
      Czarna marudo, temat ortografii był na forum poruszany setki razy.
      Ogólnie uważam,że na emama nie jest najgorzej. Inne fora mają
      bardziej "uzdolnione osoby".

      • allaxx2 do czarnej marudy 12.05.05, 20:39
        sama też popełniłaś błądsmile
        Co prawda literówka ale to też błąd- "Ąż -oczy bolą"smile
        • tygrysiaczek2 Re: do czarnej marudy 12.05.05, 20:42
          Hej allax2! Zapomniałaś o przecinku przed "ale", to też błąd.

          Może wprowadzimy jakiegoś "Korektora" na forum, który będzie wszystkich
          poprawiał?
          • allaxx2 Re: do czarnej marudy 12.05.05, 20:46
            hehsmile
          • kalina_p Re: do czarnej marudy 13.05.05, 08:56
            przed pierwszym ALE w zdaniu nie musi byc przecinka a chyba nawet nie powinno
            bycwink
            • tygrysiaczek2 Re: do czarnej marudy 13.05.05, 09:50
              Musi być przecinek. Przed "a" nie wstawia się, natomiast przed każdym "ale"
              musi być.
            • lola211 Re: do czarnej marudy 13.05.05, 11:24
              Kalino, chyba z "oraz" ci sie pomylilo.Przed "ale" , takze pierwszym, przecinek
              sie stawia, natomiast nie stawia sie sie przed "oraz" wlasnie.
        • lola211 Re: do czarnej marudy 12.05.05, 21:03
          Na takie bledy nawet nie ma co zwracac uwagi, wiadomo ze tu chodzi o ciezki
          kaliber, a nie przypadkowe, jak mniemam, wcisniecie klawisza.
          • inia25 a ja proponuje 12.05.05, 21:51
            skasować ten wątek z trzech powodów:

            1. powtarza się, nie dalej jak miesiąc temu był taki sam na tym forum
            2. kolejny wątek wywołujący kłótnie
            3. nasze posty to nie klasówka z polskiego, żeby błędy komukolwiek wytykać
            • nicol.lublin Re: a ja proponuje 12.05.05, 22:00
              a ja myślę, że dużo błędów wynika z tego, że na forum gazetowym nie ma
              możliwości edytowania swoich postów. czasem ktoś walnie błąd i zaraz się
              zorientuje, ale nie ma jak poprawić, a potem wszyscy czytają i nie szczędzą
              złośliwości. ja błędów nie robię pisząc piórem, ale na klawiaturze zdarza mi
              się czasem...niestety
            • lola211 Re: a ja proponuje 12.05.05, 22:22
              1. inne watki tez sie powtarzaja co jakis czas i nikt raczej nie domagal sie
              skasowania z tego powodu
              2.a, to juz wina tych co pisza, skoro nie umieja panowac nad emocjami, tez
              ciekawie poczytac, komu brakuje zimnej krwi
              3.czyli przymykac oko i udawac, ze jest ok., a w duchu myslec- ale analfabeta..
    • czajkax2 Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 20:53
      Zgadzam się,że aż oczy bolą. Ale cóż robić? Sama swego czasu wystukałam podobny
      wąteksmile) Najgorsze wg mnie jest to,że czytając wyrazy pisane błędnie,sami mamy
      później kłopoty z napisaniem poprawnie. I tak np ja: nigdy nie miałam problemów
      z ortografią,a od kiedy bywam na forum coraz częściej się zastanawiam jak
      powinnam napisać jakiś wyrazsad((( Przykre to, postępujący wtórny analfabetyzm.
      Jeżeli chodzi o literówki,to zdarzają mi się ostatnio nagminnie. Winna jest
      wysłużona klawiatura,która działa jak chce. Ale na zakup nowej muszę poczekać
      jeszcze miesiąc,niestety.
      Pozdrawiam
    • aleksandrynka a mnie zastanawia... 12.05.05, 22:13
      ...dlaczego, skoro piszesz, że czytujesz forum i niektóre wypowiedzi są bardzo
      ciekawe, dlaczego - powtarzam - uaktywniłaś się zaczynając od wytykania błędów.
      Czy to przesłania Ci całokształt tego forum i jest to jedyna uwaga, jaką masz,
      jedyne Twoje spostrzeżenie, tak natrętnie cisnące Ci się do głowy, że aż
      postanowiłaś założyć to nieszczęsne konto na gazecie, żeby to napisać? Bez
      urazy, ale trochę nie rozumiem...
      • maxim31 Re: Błędy... 12.05.05, 22:29
        Powiem Tobie, że mnie tez rażą. Tylko czasami wydaje się, że jeżeli w treści
        wypowiedzi poruszane są ważne problemy (niejednokrotnie sprawy "życia i
        śmierci") to odpuszczam sobie irytację na pojawiające się błędy. Gdyz jakie to
        ma w końcu znaczenie, że wytknie sie je kobiecie, która akurat rozwodzi się z
        mężem?
        Pewnie, że mniej komfortowe jest czytanie wypowiedzi, w której pojawia się
        znienacka "wójek". I na poczatku tez mnie tego typu potknięcia strasznie raziły.

        Ale z drugiej strony kiedys rąbnęłam posta, w którym jak w pysk strzelił
        znalazła się zagwostka (zamiast zagwozdka).
        • rybkaisia Re: Błędy... 12.05.05, 22:43
          Na początku strasznie mnie raziły, strasznie! Teraz trochę przywykłam. Tak jak
          maxim31 uważam, że jeżeli list jest długi, pisany z emocjami i zdarzy się jakaś
          wpadka -no to cóż. Czasem ktoś się spieszy, nie poprawi, wyśle, różnie bywa.
          Poza tym część błędów na pewno wynika z lenistwa - kiedyś za nic nie mogłam
          sobie skojarzyć jak się pisze świeży - i tak, i tak mi nie pasowało. Ale za
          leniwa byłam, żeby sobie sprawdzić.
          Okrutnie natomiast mnie zdegustował kiedyś post "Pomuszcie mamusie". Co jak co
          ale jak ktoś już prosi o pomoc to mógł się zmobilizywać do sprawdzenia chociaż
          poprawności tytułu. Wstyd.
    • jagienkaa Re: Ąż czasem czytać strach... 12.05.05, 23:55
      jak zwykle to wątki o ortografii się źle kończą...nie pierwszy raz i nie
      ostatni ktos tu zwraca na to uwagęsmile
    • burza4 Re: Ąż czasem czytać strach... 13.05.05, 10:17
      Patriotycznie powiem, że razi mnie nieznajomość własnego języka. Pal sześć
      interpunkcję czy literówki, nie jestem ortodoksyjnasmile, ale pisanie "WAŻ mąż"?
      Kiedyś zszokował mnie jakiś post z błędami ortograficznymi od dziewczyny
      studiującej pedagogikę... Ciekawam, gdzie zamierza po studiach pracować, mam
      nadzieję, że nie w szkole? Kiedyś na każdym etapie edukacji wymagało się
      znajomości ortografii; 2 błędy dyskwalifikowały ucznia na maturze - teraz
      najwidoczniej nie, skoro ludzie na studiach nie potrafią posługiwać się
      ojczystym językiem. Zgroza.
      • redmiss Re: Ąż czasem czytać strach... 13.05.05, 11:18
        Mnie one osobiscie też przerażają. Wiem, wiem... emocje, zła klawiatura,
        dysortografia, ble ble ble.
        Ale o co mi chodzi: otóż, post z błędami na wstępie dyskwalifikuje mi
        rozmówczynię. Nic na to nie poradzę. Jest tak, że jak widzę, że dziewczyna ma
        problem z mężem, dzieckiem, ze sobą i pisze swój post z ogramnymi błędami
        ortograficznymi, dla mnie jest stracona! Nie chce mi się nawet dyskutować z
        taką osobą. Taka jestem jędza. To wynika (chyba) z tego, że dla mnie
        nieznajomość pisowni, wiąże się niejako z nieznajomością życia w sensie
        niedojrzałości, itd. Mam nadzieję, że wiecie o co mi "biega". wink
        • lola211 Re: Ąż czasem czytać strach... 13.05.05, 11:27
          Ja wiem "o co biega", bo mam tak samo.
    • jagienkaa Re: Ąż czasem czytać strach... 13.05.05, 12:11
      tak dla pomocy:
      www.pwn.pl
      jest tam też słownik ortograficznysmile
    • lajlah Re: Ąż czasem czytać strach... 13.05.05, 13:02
      Jórz wiecie co dziefczyny, czepiacie się jak nie wiemco. Jak mam wyrzże
      wykrztałcenie, to co, jórz błendu se nie mogie zrobić, rzeby jakaś nie
      skomętowała? wink
    • kalina_p a czasami nie wiadomo o co chodzi...wstyd! 13.05.05, 14:46
      znalazlam post o "odnoszeniu nuszek". Z kontekstu wynika, co autorka miała na
      mysli (chodzi o podwójne pieluchowanie).
      A poza tym, dzieci rosna, pójda do szkoły...Nie bedzie wstyd, jak zaczna matce
      błędy ortograficzne wytykać? Wychowujemy pokolenie analfabetów?
    • yenna_m to nie czytać 13.05.05, 18:43
      kulturalny czlowiek nie zwraca komus uwagi w ten sposob
      malo tego - mysle, ze pod tym wzgledem kazdy stara sie pokazac od jak najlepiej
      strony i jesli te bledy robi to wynika to albo z jakiś niedoskonalosci
      dyslektycznych albo z brakow edukacyjnych. Ale nie kazdy przeciez ma szczescie,
      żeby moc uczyc się dalej (rozne są sytuacje zyciowe), a i nie kazdy ma tyle
      talentu, żeby uczyc sie dalej.

      Co w moich oczach nie przekresla czlowieka jako ciekawego rozmowce (rowniez w
      necie) czy wartosciowego czlowieka.

      Od kazdego czlowieka przeciez mozna się czegos nauczyc.

      Spojrzmy czasem na cudze niedostatki przyjazniej.
      W koncu sami nie jestesmy bez wad, co nie?
      • kalina_p Re: to nie czytać 13.05.05, 18:47
        oczywiscie...ale bez przesady.
        Wymienione przykłady to poziom szkoły podstawowej...
        Nie wiem, jak inni ale ja jakos z doświadczenia juz wiem, że jak ktos nie
        opanował w najmniejszym stopniu materiału szkoły podstawowej to i tak sobie z
        nim nie pogadamwink))
      • redmiss Re: to nie czytać 13.05.05, 18:51
        nie sądze...
        moim zdaniem to lenistwo, ignorancja, bezmyślność; jeżeli takiego widzę
        człowieka na początku, trudno jest mi zmienić o nim zdanie. po drugie, człowiek
        o takich cechach nie może być wartościowym rozmówcą i na pewno niczego
        ciekawego mnie nie nauczy. jego spojrzenie na świat mnie nie interesuje.
        różnimy się we wszystkim.
        • redmiss kalino, znowu mnie uprzedziłaś... ;) n/t 13.05.05, 18:52

          • maxim31 Re: coś w tym jest. 13.05.05, 18:57
            Z reguły osoba, która popełnia notoryczne błędy ortograficzne zarazem ma bardzo
            ubogie słownictwo. Ja wtedy takie wątki omijam - po co się denerwowac? Lub
            inaczej - odczuwac dyskomfort przy czytaniu? A nawet rozszyfrowywac, co tez
            oznacza óczeń?
            • yenna_m Re: coś w tym jest. 13.05.05, 19:00
              No i to najlepsze rozwiazanie, jak kogos oczy bolą od bledow ortograficznych i
              sie w nim wszystko gotuje.
              • maxim31 Re: coś w tym jest. 13.05.05, 19:05
                Nie jest to kwestia gotowania, raczej smakowania, a mówiąc wprost - tekst
                najeżony błędami ortograficznymi jest ciężkostrawny, niestety.
                • yenna_m Re: coś w tym jest. 13.05.05, 19:07
                  ale to jest forum emama a nie miejsce spotkan literatow smile

                  PS Ostrzegam, coby moich postow nie smakowac, bo to nie jest literatura tongue_out Ani
                  nawet zadatki "na".
                  • maxim31 Re: Noo, forum emama, ale to 13.05.05, 19:17
                    nie oznacza braku możliwości zachowania chociaz minimalnego poziomu. Myslę, że
                    nie wszystkie osoby, które piszą z błędami, są dysortografikami czy
                    dyslektykami.
                    Chociaz wiele tak o sobie mówi.
                    • yenna_m Re: Noo, forum emama, ale to 13.05.05, 19:20
                      powystrzelajmy wiec tych, co piszą niepoprawnie.
                      albo nie - zlinczujmy ich na forum
                      niech mają za swoje, dysfunkcje jedne...
                      co nie?
                      • yenna_m Re: Noo, forum emama, ale to 13.05.05, 19:22
                        potem przyjdzie kolej na grubych, łysych, garbatych i cyklistow.
                        rownajmy wszystkich pod kreskę
                      • maxim31 Re: Nie. 13.05.05, 19:24
                        Twoje poglądy tchną rasizmem.

                        Mnie wystarczy nieczytanie wypowiedzi, które w jakis sposób powodują moją
                        niewygodę. I tyle.
                        • yenna_m Re: Nie. 13.05.05, 19:30
                          Nie, moje poglądy brzmią: zyjmy dobrze i dajmy zyc innym.
                          Dazjmy zyc grubemu, łysemu, robiącemu bledy i te de

                          to, co napisala, bylo zwykłą kpiną z braku tolerancji dla innego czlowieka
                          z niechęci dostrzezenia czlowieka kryjącego się za rządkiem literek
                          opublikowanych na forum

                          I powiem jedno - z dwojga zlego wole osoby robiące bledy ortograficzne niż
                          notorycznie popelniajace masę głupot zyciowych, czy robiących innym ludziom
                          krzywdę swoim parszywym zachowaniem, charakterem, podejsciem do swiata.
                          bo te błędy zyciowe, podly charakter sa gorsze do wybaczenia niz kilka
                          popelnionych na forum ortografow.
                          • yenna_m Re: Nie. 13.05.05, 19:33
                            o tym, żeby po prostu nie czytac, napisalam na poczatku.
                          • maxim31 Re: Nie. 13.05.05, 19:41
                            Ale jest to forum, czyli słowo pisane rzuca się w oczy. Jako pierwsze. Nic na
                            to nie poradzę.
                            • maxim31 Re: I tylko dopowiem, 13.05.05, 19:48
                              że chociaż mnie rażą, to ich nie wytykam.

                              Moim zdaniem wytykanie błedów innym ludziom musi leżec w naturze człowieka.
                              Rozszerza się to też na inne dziedziny życia, zapewne.

                              W mojej nie leży.
                      • kalina_p yenna 13.05.05, 19:28
                        tak samo, jak dyskutuje sie publicznie o upadku obyczajów, przeróżnych
                        problemach społecznych, tak samo mozna o języku.
                        Smutne to i tyle...
        • yenna_m Re: to nie czytać 13.05.05, 18:55
          No to nie czytaj, jesli widzisz bledy
          przeciez to najprostsze rozwiązanie
          czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal, co nie?

          tak łatwo przecież wyłączyć czyjś post lub przenieść wzrok na post
          ponizej/powyzej

          prostsze w kazdym razie niz wielki publiczny lament

          dodam, że jednak ja sie wiele nauczylam od osoby, ktora sadzi bledy

          matka pisząca na forum moze nie miec CZASU na sprawdzenie slowo po slowie -
          calego postu - w slowniku
          • redmiss Re: to nie czytać 13.05.05, 19:05
            ja już otworze post to "samo cię czyta". najczęściej nie odpowiadam na takie
            posty, bo rozmówczyni jest skreslona na początku. jednak odczucie pozostaje
            i "sercu żal"...
          • kalina_p Re: to nie czytać 13.05.05, 19:26
            lament jest, bo język polski a raczej kultura jego uzycia niestety schodzi na
            psy! Stad lament, słuszny zreszta.
            I nie chodzi o sprawdzanie jakichs trudnych słów, tylko o rażące błędy w
            słowach podstawowych - jak pisałam wyżej np. "nuszki" (nózki). Po prostu rece
            opadają.
            Zakładając, że na forum mamy ca ly przekrój społeczny, proponuje podac do sądu
            nauczycieli w podstawówkach. NIE NA STUDIACH, tam mozna sie uczyc słów
            trudnych. A "nózki" nie sa słowem trudnym....
        • umasumak Redmiss 13.05.05, 22:06
          To Ci współczuje, bo takie bezkompromisowe podejście do życia, w gruncie rzeczy
          bardzo utrudnia rozpoznanie prawdziwej wartości człowieka. Na forum jest kilka
          osób, które piszą z błędami, a mają bardzo wiele do zaoferowania swoim
          rozmówcom. Pzdr
          • yenna_m Re: Redmiss 13.05.05, 22:12
            Podpisuję się.
          • redmiss Re: Redmiss 14.05.05, 09:28
            Nie musisz mi współczuć. Nic mi nie dolega. Wartość człowieka rozpoznaję na mój
            sposób i między innymi zwracam uwagę na to, czy dana osoba poprawnie piszę.
            Nie, to nawet nie tak. To mi się samo rzuca w oczy, nie specjalnie wnikam w
            tekst, ale jest niezaprzeczalne, że błędy mnie rażą i osoba traci bardzo wiele
            na wstępie.
            I nie przekonasz mnie, że osoba robiąca wielkie błędy ort. ma mi coś do
            przekazania wartościowego. W internecie, na forum jest tak, że: jak napiszesz
            tak cię widzą, niestety. W realu: jak cię widzą tak cię piszą.
            Smutne reguły. Smutne dla analfabetów.
            • moofka Re: Redmiss 14.05.05, 09:32
              redmiss napisała:


              > I nie przekonasz mnie, że osoba robiąca wielkie błędy ort. ma mi coś do
              > przekazania wartościowego.
              _______________
              a ktokolwiek w ogóle ma?

              W internecie, na forum jest tak, że: jak napiszesz
              > tak cię widzą, niestety. W realu: jak cię widzą tak cię piszą.
              > Smutne reguły. Smutne dla analfabetów.
              _____________________
              na szczęscie to nie ty ustalasz reguły
              są jeszcze tacy, kórzy oprócz tego jak, czytają co
              i którzy umieją zobaczyć dobrego człowieka w kimś w niemodnym obuwiu
              mam nadzieję
              • kalina_p Re: Redmiss 14.05.05, 09:33
                niemodne obuwie mozna miec, bo kogos nie stac, na modne...i przewaznie tak jest.
                Nauka ortografii jest bezplatna!!!
              • tygrysiaczek2 Re: moofka 14.05.05, 09:38
                Tu nie chodzi o niemodne buty. To duża różnica. Powiedz mi, kto nie ma
                możliwości naucyć się zasad ortografii? Po prostu ignorant i tyle. Bo napisane
                guma do "rzucia" lub "husteczki",albo "pomuszczie" to jest szczytem głupoty i
                tyle. Wstyd, wstyd i jeszcz raz wstyd. Na miejscu tych osób od razu zmieniłabym
                nicka. Albo chodziła kanałami.
                • umasumak Tygrysiaczek, Redmiss 14.05.05, 10:04
                  tygrysiaczek2 napisała:

                  > Tu nie chodzi o niemodne buty. To duża różnica. Powiedz mi, kto nie ma
                  > możliwości naucyć się zasad ortografii? Po prostu ignorant i tyle. Bo
                  napisane
                  > guma do "rzucia" lub "husteczki",albo "pomuszczie" to jest szczytem głupoty i
                  > tyle. Wstyd, wstyd i jeszcz raz wstyd. Na miejscu tych osób od razu
                  zmieniłabym
                  >
                  > nicka. Albo chodziła kanałami.

                  Widzicie, jest na tym forum osoba, która robi właśnie takie błędy. Ma 38 lat i
                  wiem, że uczyła się nawet słownika ort na pamięć. I co? I dalej robi błędy.
                  Oprócz tego, że je robi, a może przede wszystkim, jest bardzo mądrą, ciepłą i
                  zrównoważoną kobietą. Jestem przekonana, że wiele z nas na tym forum, Redmiss
                  również, mogłoby się od niej wieeele nauczyć. Co ma do zaoferowania? Bardzo
                  wiele - talent plastyczny, wiedzę, doświadczenie i dobroć. Tak ją widzi wiele
                  osób całe szczęście. Mimo błędów. Wstyd? Tak wstydem jest nie widzieć
                  prawdziwej wartości człowieka. Pzdr

                  P.S. Ale właściwie to Wasza strata dziewczyny

                  P.S.2 Do Redmiss - dużo sie dowiedziałam o Tobie z Twoich postów - brak
                  tolerancji dla ludzi i brak szcunku do nich.... zaimki osobowe pisze się z
                  dużych liter...
                  • redmiss Re: Tygrysiaczek, Redmiss 14.05.05, 12:12
                    > P.S.2 Do Redmiss - dużo sie dowiedziałam o Tobie z Twoich postów - brak
                    > tolerancji dla ludzi i brak szcunku do nich.... zaimki osobowe pisze się z
                    > dużych liter...

                    nie wiesz nic o mojej tolerancji. co do szacunku, już kiedyś pisałam do kogo
                    mam i zdania nie zmieniłam. nie będę się powtarzać.
                    zaimek osobowy pisany dużą literą jest oznaką tegoż szacunku. widocznie nie
                    widziałam potrzeby pisania tegoż zaimka z dużej litery.
                    a tak na marginesie: nikogo nie ganię i nie wytykam mu błędów. przedstawiłam
                    jedynie moje stanowisko i to jak się zapatruję na ludzi robiących błędy. to nie
                    znaczy, że nie mogą sobie być i pisać! wszak to jest oznaką tolerancji. widać
                    nie do końca doczytałaś moje posty lub ich nie zrozumiałaś.
                    zero tolerancji widzę w twoich postach do mnie, gdyż nie przyjmujesz do siebie
                    zdania, stanowiska innych, jedynie ganisz i bezpośrednio atakujesz.
                    dziękuję, skończyłam.
                    • umasumak Re: Tygrysiaczek, Redmiss 14.05.05, 15:28
                      Pisanie zaimków osobowych z wielkiej litery nie ma być objawem jakiegoś
                      ogromnego szacunku, tylko wyrazem zwykłego poważania do osoby z którą się
                      wymienia poglądy pisemnie. Jest to również reguła w języku polskim i kto jej
                      nie przestrzega, popełnia błąd i tyle.
                      Poza tym, ja TEŻ przedstwiam jedynie swoje stanowisko i nikogo nie potępiam.
                      Czy to, że wytknęłam Ci błąd oznacza potępienie? Bez przesady.... wink
                    • umasumak Re: Tygrysiaczek, Redmiss 14.05.05, 15:48
                      redmiss napisała:


                      > zero tolerancji widzę w twoich postach do mnie, gdyż nie przyjmujesz do
                      siebie
                      > zdania, stanowiska innych, jedynie ganisz i bezpośrednio atakujesz.
                      > dziękuję, skończyłam.

                      Droga Redmiss, tolerancja dla braku tolerancji, nie jest tolerancją wink. To, że
                      Ty przystajesz na to, żeby pewne osoby mogły sobie pisać i nie powystrzelasz
                      ich za to niczym kaczek, nie oznacza tolerancji. Taką tolerancję to wiesz gdzie
                      można sobie wsadzić wink. Pzdr
                      • redmiss Re: Tygrysiaczek, Redmiss 15.05.05, 12:12
                        umasumak napisała:

                        Taką tolerancję to wiesz gdzie
                        >
                        > można sobie wsadzić wink. Pzdr

                        hmmm, bardzo inteligentny wywód. powiedz mi, gdzie sobie mozna wsadzić, bo
                        nigdy o tym nie myślałam.
                        lepsza taka moja tolerancja niz twoja żadna, przynajmniej dla mnie. jeszcze źle
                        na tym nie wyszłam.
                        • umasumak Redemiss ;-) 30.05.05, 08:44
                          Nie ma to jak wyciąć zdanie z kontekstu wink. Jeszcze raz powtarzam - tolerancja
                          dla braku tolerancji nie jest tolerancją, wobec czego wiesz gdzie można ją
                          sobie wsadzić? Wiem, że wiesz i nie muszę Ci mówić. Wy tam na Nietypowych
                          operujecie znacznie ostrzejszymi zwrotami wink. Pzdr
              • anulka.p Re: Redmiss 14.05.05, 12:17
                Moofka, przybij piąteczkęsmile Jak zwykle trafnie i na temat. I słowa uznania dla
                Umy!
                • anulka.p Re: Redmiss 14.05.05, 12:26
                  A tak swoją drogą Redmiss, to rozpoczynanie zdania małą lierą jest kardynalnym
                  błędem, co szczególnie razi u osoby tak napastliwej w stosunku do
                  popełniających błędy.
                  • redmiss Re: Redmiss 15.05.05, 12:06
                    anulka.p napisała:

                    > A tak swoją drogą Redmiss, to rozpoczynanie zdania małą lierą jest
                    kardynalnym
                    > błędem, co szczególnie razi u osoby tak napastliwej w stosunku do
                    > popełniających błędy.

                    pokaż mi w którym momencie byłam napastliwa!
                    mam takie a nie inne subiektywne odczucia czytając post z rażącymi błędami.
                    podzieliłam się tymi odczuciami na forum. nic więcej!
                    co do dużych znaków, nie chce mi się wciskać shifta. możesz to uznać za
                    arogancję, twoje prawo.
                • moofka anulko 14.05.05, 16:38
                  az mi mowe odebrało z wrażenia smile
                  piąteczka smile
    • dorotadu popieram autorkę :) 13.05.05, 19:10
      jw
    • edytkus Re: Ąż czasem czytać strach... 13.05.05, 20:01

      Pisanie na forum jest rownoznaczne z "uliczna" wymiana zdan. Nie watpie ze osoby ktore zwracaja
      uwage na bledy w realu z miejsca przekreslaja rozmowcow w zielonych skarpetkach?!
      Ja robie bledy, robilam i robic bede, i wsio rawno co sobie o mnie myslicie, bo przeciez nikt sadzi
      bykow specjalnie, nieprawdaz? Smieszy mnie gdy ktos poucza a za chwile sam popelnia gafe, a juz
      zupelnie irytujace sa posty z przeprosinami za bledy - to strata mego czasu i zawalanie miejsca na
      forum.
      Zauwazylyscie ze zazwyczaj bledy wytykaja osoby ktore nie maja juz nic ciekawszego do napisania?
      Wiele wymian zdan konczy sie wlasnie na tym wink))
      • czajkax2 Re: Ąż czasem czytać strach... 13.05.05, 20:52
        Jakaś kultura wypowiedzi musi byc. Ja zwracam uwagę na błędy,nic na to nie
        poradzę. Nie wytykam ich personalnie,bo nie o to tu chodzi. Ale że są to widze.
        I należe do tych osób,które jak czasem zrobią błąd to piszą o tym następny
        postsmile) Chociażby dlatego,że chcę aby czytające mnie osoby zdawały sobie sprawę
        z faktu że zauważyłam swój błąd i jest mi przykro. Byłoby mi głupio nie
        sprostować swojego błędu. Po prostu.
        • lola211 Re: Ąż czasem czytać strach... 13.05.05, 21:07
          Tak jak zwracam uwage na schludny wyglad, tak i staram sie pisac poprawnie, bo
          to swiadczy o mnie.Oczywiscie komus moze to zwisac- bedzie lazil w wymietych
          spodniach i z łupiezem na kolnierzu(wlasnie wczoraj widzialam taka elegantke,
          farbowana brunetke, z "gniazdem" na glowie i bialymi platami we wlosach, brr..)
          albo tak niechlujnie bedzie podchodzil do slowa pisanego.
          Do takiej osoby mam podejscie jak do jeza, razi mnie to i nic nie poradze.
          • edytkus Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 00:56
            lola211 napisała:

            > Tak jak zwracam uwage na schludny wyglad, tak i staram sie pisac poprawnie, bo
            > to swiadczy o mnie.Oczywiscie komus moze to zwisac- bedzie lazil w wymietych
            > spodniach i z łupiezem na kolnierzu(wlasnie wczoraj widzialam taka elegantke,
            > farbowana brunetke, z "gniazdem" na glowie i bialymi platami we wlosach, brr..)
            > albo tak niechlujnie bedzie podchodzil do slowa pisanego.
            > Do takiej osoby mam podejscie jak do jeza, razi mnie to i nic nie poradze.

            Ciekawe podejscie, czyli lepsze wrazenie "intelektualne" zrobilaby na Tobie wypacykowana Barbie niz
            np. Curie-Sklodowska? Osobiscie wole zeby ktos pisal z bledami byle z sensem i na temat, nawet jesli
            ma lupiez na kolnierzu wink
            • edytkus Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 03:34
              Proponuje otworzyc nowe forum do dywagacji ortograficznych, tam bedziecie mogly wytykac cudze
              bledy i przepraszac za wlasne do woli nie zabierajac innym czasu smile
              A propos krytyki, chyba jeszcze sie nie spotkalam z konstruktywna, bledy wytykaja ale zeby ktos
              napisal dlaczego ma byc tak a nie inaczej to juz nie (ciekawe dlaczego?) surprised
              • tygrysiaczek2 Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 08:39
                A o co chodzi z tym łupieżem? Fakt nieeleganckie.
                • lola211 Re: O niechlujstwo 14.05.05, 11:22
                  Chodzi mi o szeroko pojete niechlujstwo- z jednej strony brak dbalosci o
                  siebie, z drugiej brak dbalosci o poprawna polszczyzne.Oba przypadki sa dla
                  mnie porównywalne.
              • lola211 Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 11:18
                Proponuje tym osobom wrócic do szkoly, na forum mamy uczyc, kiedy nalezy
                pisac "ż", a kiedy "rz"? Ciekawe jak mamy beda pomagac w nauce wlasnym
                dzieciom, gdy same nie wiedza, jak nalezy pisac.
            • dorotadu Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 09:11
              to Skłodowska robiła byki? - pierwsz raz słyszę smile
              • edytkus Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 09:21
                dorotadu napisała:

                > to Skłodowska robiła byki? - pierwsz raz słyszę smile

                Nie wiem czy robila byki wink ale wyglad miala, wg forumowych kryteriow he he, niezbyt intelektualny smile
                • lola211 Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 11:27
                  Nie zrozumialas mojego postu, według tych kryteriów Sklodowska moglaby
                  ewentualnie zostac okreslona jako osoba o niechlujnym wygladzie(choc ja nie
                  mam pojecia jak ona podchodzila do tych spraw), a nie niskiej inteligencji.
              • umasumak Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 11:04
                Piłsudzki robił. I co w związku z tym? Nie miał nic ciekawego do zaoferowania?
                • lola211 Re: O Piłsudskiego chodzi? nt 14.05.05, 11:24
                  • umasumak Re: O Piłsudskiego chodzi? nt 14.05.05, 11:29
                    Tak o Piłsudskiego. Czy oprócz poprowiania literówek (wszak "z" znajduje się
                    tuż pod "s"), nie masz nic do dodania?
                    • lola211 Re: O Piłsudskiego chodzi? nt 14.05.05, 12:18
                      Wszystko juz napisalam w innych postach, nie bede sie powtarzac, w tym akurat
                      watku musialam zwrócic uwage, ze wgledu na temat.Pewnie czytaja go osoby majace
                      problem z ortografia, podpatrza tego "Piłsudzkiego" i beda powielac.
                      • umasumak Re: O Piłsudskiego chodzi? nt 14.05.05, 15:29
                        lola211 napisała:

                        > Wszystko juz napisalam w innych postach, nie bede sie powtarzac, w tym akurat
                        > watku musialam zwrócic uwage, ze wgledu na temat.Pewnie czytaja go osoby
                        majace
                        >
                        > problem z ortografia, podpatrza tego "Piłsudzkiego" i beda powielac.

                        No to po co piszesz ponownie z błędem wink???
                        • umasumak Re: O Piłsudskiego chodzi? nt 14.05.05, 15:29
                          Jeszcze się komuś utrwali wink. Pzdr
            • lola211 Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 11:15
              Skodowska byla niechlujna? Czy pisala z błedami?
              Chyba nie bardzo sie zrozumialysmy- nie oceniam pod wzgledem intelektualnym
              osob po wygladzie - na tej podstawie tylko stwierdzam, czy osoba dba o siebie,
              czy jest niechlujna i jest brudasem.Jesli jest, to juz jestem uprzedzona, bo
              takich nie lubie.
              Natomiast o inteligencji wyrabiam sobie zdanie sluchajac czy czytajac - osoba
              inteligentna potrafi posługiwac sie poprawna polszczyzna zarówno w mowie jak i
              pismie, to dla mnie oczywiste.
              • janet3 Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 14:29
                Nie oceniam ludzi takimi kryteriami jak niektóre z was i aż mi się jeży włos na
                głowie jak to wszystko czytamsadDla mnie najważniejszy jest charakter człowieka
                i poznając ludzi mało mnie to obchodzi czy ktoś robi błędy ortograficzne czy
                nie.Idąc tokiem rozumowania większości z was, nowo poznanym ludziom powinnam
                robić klasówkę z ortografii żeby ich odpowiednio zaklasyfikować.
                • kalina_p Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 15:03
                  Nie chodzi o klasówki...
                  nauczeni sie ortografii nie wymaga ogromnego potencjału intelektualnego,
                  naprawde. a skoro ktos sie tego nauczyc nie potrafi, to siłą rzeczy z...
                  dystansem odnosze sie do jego przemysleń. Oczywiście, że charakter itd. itp.
                  ale stereotypy 9nasze osobiste, nie rasowe, spoleczne) sa właśnie po to, żeby
                  ulatwić nam oene nowo poznawanych ludzi. ja np. nie spotkałam jeszcze fajnej,
                  mądrej i inteligentnej osoby, robiacej przy tym błędy. Dlatego tak a nie
                  inaczej klasyfikuje tych, którzy robia ogromne "byki".
                  Może, gdyby moje osobiste doswiadczenia byly inne, inaczej podchodziłabym do
                  tego problemu..? Nie wiem.
                  • janet3 Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 15:17
                    kalina_p napisała:

                    > Nie chodzi o klasówki...
                    > nauczeni sie ortografii nie wymaga ogromnego potencjału intelektualnego,
                    > naprawde. a skoro ktos sie tego nauczyc nie potrafi, to siłą rzeczy z...
                    > dystansem odnosze sie do jego przemysleń. Oczywiście, że charakter itd. itp.
                    > ale stereotypy 9nasze osobiste, nie rasowe, spoleczne) sa właśnie po to, żeby
                    > ulatwić nam oene nowo poznawanych ludzi. ja np. nie spotkałam jeszcze fajnej,
                    > mądrej i inteligentnej osoby, robiacej przy tym błędy. Dlatego tak a nie
                    > inaczej klasyfikuje tych, którzy robia ogromne "byki".
                    > Może, gdyby moje osobiste doswiadczenia byly inne, inaczej podchodziłabym do
                    > tego problemu..? Nie wiem.

                    Ja znam naprawde bardzo mądrą dziewczynę która sadzi takie byki jak niektóre
                    dziewczyny na tym forum i co z tego?Według mnie inteligencja nie do końca idzie
                    w parze z poprawną ortografią.Pewnie że niewygodnie się czyta niektóre posty
                    ale chętniej czytam te niż te gramatycznie poprawne których treść doprowadza
                    mnie do białej gorączki.Obciachem jest wytykanie błędów komuś kto ma życiowy
                    problem albo jeśli nie ma się więcej argumentów w dyskusji a mądrość dla mnie
                    ma się nijak do fajności człowieka
                    • kalina_p Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 15:27
                      no wiesz...ja fajnego i głupiego nie spotkalam, może dlatego, że cenie i lubie
                      moądrośćwink
                      A ta dyskusja jest właśnie o ortografii i błędach, wiec dlaczego piszesz o
                      braku innych argumenow? czego dotyczacych argumentów brakuje?
                      Dyslektyków jestem w stanie zrozumiec, chociaz ci, których znam staraja sie
                      pisac poprawnie.
                      A na forum...hmmm...po czyms trzeba ludzi jakos oceniac i klasyfikowac. Na
                      żywo, w realu patrzysz na postawe, mimike, wygląd, słuchasz słów i tonu
                      głosu...masz miliony informacji mówiacych ci duzo o człowieku. Na forum
                      pozostaje treść i forma. Tylko.
                      • janet3 Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 15:35
                        kalina_p napisała:

                        > no wiesz...ja fajnego i głupiego nie spotkalam, może dlatego, że cenie i
                        lubie
                        > moądrośćwink
                        > A ta dyskusja jest właśnie o ortografii i błędach, wiec dlaczego piszesz o
                        > braku innych argumenow? czego dotyczacych argumentów brakuje?
                        > Dyslektyków jestem w stanie zrozumiec, chociaz ci, których znam staraja sie
                        > pisac poprawnie.
                        > A na forum...hmmm...po czyms trzeba ludzi jakos oceniac i klasyfikowac. Na
                        > żywo, w realu patrzysz na postawe, mimike, wygląd, słuchasz słów i tonu
                        > głosu...masz miliony informacji mówiacych ci duzo o człowieku. Na forum
                        > pozostaje treść i forma. Tylko

                        Chyba coś zle zrozumiałaś nie piszę w tym momecie o twoim braku argumentów ale
                        ogólnie kiedy ktoś się kłóci i przy braku argumentów zaczyna krytykowac
                        błędy.Kalino wszyscy cenią sobie mądrość nie odkryłaś Ameryki,ale znam również
                        bardzo mądre osoby które oprócz fajnej mądrości nie mają nic więcej do
                        zaoferowania i wtedy są dla mnie mało fajnesmile
                        • kalina_p Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 15:39
                          madra osoba nie musi byc fajna - zgadzam sie.
                          Ale niemądrej fajnej nie znam!
                          • anilor Re: Ąż czasem czytać strach...Kalino 14.05.05, 18:47
                            Będę wredna. Oceniasz innych a sama piszesz tak:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17559377&wv.x=1&a=20031607
                            bez komentarza....
                            • czajkax2 Anilor 14.05.05, 19:14
                              ja tak z ciekawości zajrzałam do podanego przez ciebie linku i .......nie wiem
                              o co biega?? naprowadź mnie proszę o co chodzi?
                              • anilor Re: Anilor 14.05.05, 19:31
                                Normalnie to bym to zignorowała(każdemu może się zdarzyć), ale po powyższych
                                postach odniosłam wrażenie, że niektóre osoby uważają się za nieomylne..
                                chodzi oczywiście o "chrupków" - chyba, że to tak dla jaj...choć wątpię
                                mnie uczyli w podstawówce "chrupek" tongue_out
                                • kammik Re: Anilor 14.05.05, 20:05
                                  To cie zle nauczyli. To jest "ten" chrupek, a nie "ta" chrupka.

                                  portalwiedzy.onet.pl/polszczyzna.html?qs=chrupek&tr=pol-odm&ch=1&x=18&y=8
                                  • anilor Re: Kammik 14.05.05, 20:31
                                    Nie sądzę. Według mojego słownika PWN jest chrupka - czyli odmienia się
                                    chrupek. Jednak mój słownik jest z 1986 roku więc może coś się zmieniło??
                                    Mówi się np. daj chrupkę, a nie daj chrupka. Przynamniej w moim otoczeniu.
                                    • anilor Re: Kammik 14.05.05, 20:32
                                      przynajmniej miało być
                                • czajkax2 Re: Anilor 14.05.05, 22:26
                                  Aha,dziękismile To ja jednak mało wiem o jęzeyku polskim,bo nawet nie zauważyłam
                                  będusmile)
                                  • yenna_m Re: Anilor 14.05.05, 22:35
                                    czyli jak?
                                    kto jest BEZ WINY tongue_out niech rzuca kamieniami tu i ówdzie, co nie?

                                    swoją drogą zastanawiam się, dokąd ta dyskusja prowadzi.
                                    Bo kto miał dostać po uszach (czyli ta nieszczęśnica, której post wywołał
                                    burzę, ale której w sumie mało kto pomogl - mysle o wypowiedziach in meriutum)
                                    to już dostał, pewnie tak, że szybko się nie odezwie. I parę innych matek,
                                    które przytyk odebrały osobiscie, bo zdarzają się im potknięcia.

                                    Kurza twarz, irytują mnie ludzie bardziej papiescy niż sam papież.
                                    A do tego niestety nie obarczeni przekleństwem nieomylności i przekleństwem
                                    idealności wyrazającej się w niepopełnianiu jakichkolowiek błędów -
                                    ortograficznych, językowych, merytorycznych dotyczących konkretnej dyskusji czy
                                    życiowych.

                                    Jesli to ma byc forum dla NIEOMYLNYCH wink to zamknąć to forum w diably trzeba.
                                    I tak nie mialby tu kto pisac tongue_out
                                    Co nie? tongue_out
                                    • umasumak Re: Anilor 14.05.05, 22:46
                                      yenna_m napisała:


                                      > Kurza twarz, irytują mnie ludzie bardziej papiescy niż sam papież.
                                      > A do tego niestety nie obarczeni przekleństwem nieomylności i przekleństwem
                                      > idealności wyrazającej się w niepopełnianiu jakichkolowiek błędów -
                                      > ortograficznych, językowych, merytorycznych dotyczących konkretnej dyskusji
                                      czy
                                      >
                                      > życiowych.

                                      O to, to, to! Yenna, mam podobne odczucia. A wybierając mniejsze zło, wybieram
                                      tych, co robią orty, ale za to w palce się ugryzą, zanim napiszą coś tak
                                      krzywdzącego jak to zrobiły pewne osoby w tym wątku. Pzdr
                                      >
                                      • czajkax2 dziewczyny milych snóf/snuf/snuw:)) n/t 14.05.05, 23:48

                                    • yenna_m Re: Anilor 14.05.05, 23:16
                                      in meritum, hehehe smile mialo byc: in meritum smile
                                      • czajkax2 Yenna_mi hehehe:)))))) 14.05.05, 23:40
                                        Czy to jednak nie dziwne, jak ten wątek o błędach produkuje te błędy?? Ja od
                                        kiedy się tu dopisałam to walę literówki aż się kurzy hehehe.
                                        Jeżeli chodzi o mnie,to z formami gramatycznymi,poprawnością stylistyczną itp
                                        bywa u mnie różnie. Interpunkcja też pozostawia wiele do życzenia. O
                                        literówkach już nie wspomnesmile) Ale ortów staram się nie robić. Przynajmniej się
                                        staram,a wychodzi różnie. Ale ważne jest ta chęć(moim skromnym zdaniem). A nie
                                        pisanie w stylu:walę orty i mam was w d....,nie pasuje to nie czytajcie. Ważne
                                        jest podejscie do popełnianych przez siebie błędów(zyciowych tez). Razi
                                        mnie,gdy ktoś nie potrafi ani jednego zdania napisac poprawnie( wsensie
                                        ortografów) i jeszcze pisze że ma to gdzieś. wtedy zastanawiam się jaki poziom
                                        reprezentuje delikwent i raczej skłaniam się do niezbyt wysokiego. Jak już
                                        gdzieś pisałam,nie dyskwalifikuje osoby piszącej z błędami,staram się patrzeć
                                        na ludzi "szerzej" niż tylko pisownia. Ale forum ma to do siebie, że tu liczy
                                        się słowo pisane,jego forma i treść. Nic na to nie poradzimy,że tutaj ludzie
                                        oceniają nas po tym co i jak piszemy. W realu mamy więcej możliwości poznania
                                        człowieka i wyrobienia sobie zdania na jego temat. Tu mamy ograniczone
                                        możłiwości.Ze swojej strony raczej już wyczerpałam ten temat. No chyba,że
                                        dojdę do wniosku,że jednak mam coś jeszcze do napisaniasmile)
                        • lola211 Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 16:03
                          znam również
                          > bardzo mądre osoby które oprócz fajnej mądrości nie mają nic więcej do
                          > zaoferowania i wtedy są dla mnie mało fajnesmile

                          Nikt nie twierdzi, ze ktos, kto zna zasady ortografii, poprawnie sie wyslawia,
                          jest automatycznie fajny i lubiany.Swiadczy to jedynie o tym, ze przyklada wage
                          do tego, ze cos ze szkoly wyniosl, ze trzyma pewien okreslony poziom.Tylko tyle
                          i az tyle.
                        • karolinka_23 Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 16:57
                          O Alfy i Omegi!
                          Mnie też osobiście bardzo rażą błędy ortograficzne (i na pewno mam też takowe
                          na sumieniu), ale jeszcze bardziej razi mnie wyśmiewanie się z innych i brak
                          szacunku do drugiej osoby. Ja naprawdę rozumiem, że czasem trudno się
                          powstrzymać od komentarza, ale opinie ze ktoś jest gorszy i niewart jest nawet
                          rozmowy bo robi błędy czy coś tam to już dla mnie gruba przesada (np. wątki w
                          których autorka popełniła błędy przeradzają się w zbiorowe szyderstwo - skoro
                          nie mamy nic do powiedzenia na dany temat, to proponuję również powstrzymac się
                          od wytykania błedów)
                          p.s. do tygrysiaczek: bardzo nisko oceniasz ludzi popełniających błędy ort. a
                          sama wypisujesz "Polacy nie gęsi, iż swój język znają" (???)
                          • tygrysiaczek2 Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 19:44
                            Oj faktycznie zamiast znają ma być "mają", ale napisałam znają umyślnie, bo
                            chodzi o zasady ortografii...
                            • karolinka_23 Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 19:55
                              Jeśli tak, to przepraszam.
                      • edytkus Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 17:02
                        kalina_p napisała:

                        > po czyms trzeba ludzi jakos oceniac i klasyfikowac.

                        Dopiero takie cuda czyta sie z przerazeniem!
                        • moofka Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 17:05
                          edytkus napisała:

                          > kalina_p napisała:
                          >
                          > > po czyms trzeba ludzi jakos oceniac i klasyfikowac.
                          >
                          > Dopiero takie cuda czyta sie z przerazeniem!
                          ____________________
                          prawda, az ciarki przechodzą
                          był już taki jeden co klasyfikował po uszach, nosach i kształcie czaszki
                          chyba wszyscy pamiętają, co było dalej
                          >
                          • kalina_p moofka...edytkus 14.05.05, 17:12
                            a jak Ty poznajesz czlowieka, to co robisz?
                            Oceniasz i klasyfikujesz.
                            KAZDY tak robi, to jest naturalny i jak najbardziej normalny ciąg zdarzeń:
                            widze - patrze - zauważam cos - wyciagam wnioski - wyrabiam sobie zdanie na
                            jakis temat.
                            Nie rozumiem kompletnie Waszego oburzenia, przykro mi. Co maja do tego nosy?

                            Każdy człowiek, wraz ze zdobywaniem doswiadczeń, wyrabia sobie jakies tam swoje
                            stereotypy. Jeśli ktos w rodzinie i wśród znajomych mial WREDNE osoby o
                            czarnych włosach, to bedzie sie troche podejrzliwie na takie osoby później
                            patrzył. Jeśli ktos spotykał miłe osoby posiadajace psy, to w
                            przyszlości "psiarza" obdarzy jakims kredytem zaufania. Gdybysmy nie mieli
                            swoich stereotypów, to każde spotkanie z każdym czlowiekiem byłoby strasznie
                            męczące. To jest jeden z mechanizmów psychologicznych.
                            podrzucic jakis link do poczytania?
                            • moofka Re: moofka...edytkus 14.05.05, 17:28
                              kalina_p napisała:

                              Jeśli ktos w rodzinie i wśród znajomych mial WREDNE osoby o
                              > czarnych włosach, to bedzie sie troche podejrzliwie na takie osoby później
                              > patrzył. Jeśli ktos spotykał miłe osoby posiadajace psy, to w
                              > przyszlości "psiarza" obdarzy jakims kredytem zaufania. Gdybysmy nie mieli
                              > swoich stereotypów, to każde spotkanie z każdym czlowiekiem byłoby strasznie
                              > męczące. To jest jeden z mechanizmów psychologicznych.
                              > podrzucic jakis link do poczytania?
                              ______________________________
                              ten, o którym piszę, też miał złe doświadczenia, bo taki jeden o specyficznym
                              nosie i czarnych włosach go na obrazkach oszukał
                              co było dalej wszyscy wiemy
                              człowiek dojrzały emocjonalnie, hm mądry ogólnie wyjdzie poza swoje stereotypy
                              każdy wie, że stereotypy są głupie, krzywdzące i baaaaaaaaaaaardzo mylne
                              może linka sobie życzysz?
                              • kalina_p Re: moofka...edytkus 14.05.05, 17:34
                                moofka, nie mówimy o tym samym, niestety. Wspomnialam juz, że nie chodzi o o
                                stereotypy spoleczne, ogólne tylko o te, które każdy z nas ma i na ich
                                podstawie buduje obraz świata. I bardzo dobrze zresztą, że tak jest.
                                Takie stereotypy, które powstaly na bazie naszych indywidualnych doswiadczeń.
                                Ktos skradajacy się w krzakach w nocy - lepiej uciekac, to jest przyklad tego,
                                o co mi chodzi. Ale
                                Niniejszym kończe te bezpłodna i bezsensowna już w tej chwili dyskusję.
                                • moofka Re: moofka...edytkus 14.05.05, 17:37
                                  kalina_p napisała:

                                  > moofka, nie mówimy o tym samym, niestety. Wspomnialam juz, że nie chodzi o o
                                  > stereotypy spoleczne, ogólne tylko o te, które każdy z nas ma i na ich
                                  > podstawie buduje obraz świata.
                                  _______________________
                                  społeczeństwo z ludzi się składa tak się składa

                                  >I bardzo dobrze zresztą, że tak jest.
                                  > Takie stereotypy, które powstaly na bazie naszych indywidualnych doswiadczeń.

                                  > Ktos skradajacy się w krzakach w nocy - lepiej uciekac, to jest przyklad
                                  tego, o co mi chodzi. Ale
                                  _________________
                                  a to nie jest stereotyp, tylko instynkt samozachowawczy
                                  w takiej chwili jest mi wszystko jedno, czy ten co szeleści nocą w karzakach
                                  mówi poszłem a pisze waż monrz tongue_out

                                  > Niniejszym kończe te bezpłodna i bezsensowna już w tej chwili dyskusję.
                                  >
                                  • kalina_p Re: moofka...edytkus 14.05.05, 17:40
                                    znow nie rozumiesz - cos sie skrada, z doswiadczenia wiesz, ze to cos raczej
                                    złego. Stereotyp. Bo niby dlaczego złego? A jednak. I po tym oceniasz, prawda?
                                    ze to cos złego?
                                    Gdybys całkowicie odrzuciła różne stereotypy to niby czego miałabyś się bać w
                                    tych krzakach? "Biała karta", jak to sie mówi, to skąd wiesz, czego sie
                                    spodziewac i dlaczego uciekac..?
                                    No to do sedna doszłysmy.
                                    Ja juz dziękuję, koniec zabawywink
                                • kalina_p Re: moofka...edytkus 14.05.05, 17:37
                                  Cos mi komputer szaleje.Po tym zaczetym ale ma byc:
                                  ale wychodxmy poza stereotypy, zapytajmy skradajacego sie, czy może mu cos
                                  zginęło..? Heheh...A ja miałam akie doswiadczenia: nie spotkałam (a jeśli
                                  spotkałam to byl to wyjatek, którego nie pamietam) osoby fajnej, mądrej,
                                  inteligentnej i majacej cos ciekawego do powiedzenia a robiacej duze błędy
                                  jezykowe i ortograficzne. I dlatego jest to dla mnie jakas wskazówka.
                  • umasumak Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 15:31
                    kalina_p napisała:

                    ja np. nie spotkałam jeszcze fajnej,
                    > mądrej i inteligentnej osoby, robiacej przy tym błędy. Dlatego tak a nie
                    > inaczej klasyfikuje tych, którzy robia ogromne "byki".

                    Jako moderator tego forum, powinnaś juz znać takie osoby. Skoro nie znasz....
                    to też o czymś świadczy...
                    • kalina_p Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 15:37
                      O czym, Umo?
                      • umasumak Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 15:56
                        kalina_p napisała:

                        > O czym, Umo?

                        Zakładam, że czytasz więcej postów niż przeciętna foremka. Jeżeli trafiasz na
                        post, który pisany jest z błędami, ale widać, że ta osoba ma coś do
                        powiedzenia, to myślisz o niej tylko i wyłącznie, że jest głupia? Moim zdaniem
                        to świadczy o zbyt powierzchownym traktowaniu tematu. To moja refleksja.
                        • kalina_p Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 15:59
                          oj, umo...jeśli dana osoba pisze z błdami ale potrafi naisac zdanie złożone to
                          nie skrslam jej od razu.A jesli napotkam zdanie podwójnie zlożone to ma u mnie
                          plusa.
                          hehehe...dyskusja robi sie juz bezsensowna.
                          • jagienkaa Re: Ąż czasem czytać strach... 14.05.05, 18:50
                            Kalino, jak to powiedział Tales z Miletu: ELOKWENCJA WCALE NIE JEST DOWODEM
                            MĄDROŚCIsmile
                            • edytkus Re: Ąż czasem czytać strach... 15.05.05, 04:48
                              Tak mi sie cos przypomnialo wink Kiedys uczyla sie ze mna dziewczyna, piatkowo-szostkowo uczennica z
                              nienagannym slowem pisanym, ale za to jej "gwary" nie powstydziliby sie najgorsi meliniarze wink)))
                              ----------
                              lola211 14.05.2005 11:18 + odpowiedz

                              >Proponuje tym osobom wrócic do szkoly, na forum mamy uczyc, kiedy nalezy
                              >pisac "ż", a kiedy "rz"? Ciekawe jak mamy beda pomagac w nauce wlasnym
                              >dzieciom, gdy same nie wiedza, jak nalezy pisac.

                              Ja mialam piatki z ortografii i co z tego, przeciez nie pisze z bledami celowo?! A co do mojego dziecka:
                              w tym watku widac najlepiej ze najlatwiej wylapuje sie cudze bledy wink

                              ________________
                              ola211 14.05.2005 11:22 + odpowiedz

                              >Chodzi mi o szeroko pojete niechlujstwo- z jednej strony brak dbalosci o
                              >siebie, z drugiej brak dbalosci o poprawna polszczyzne.Oba przypadki sa dla
                              >mnie porównywalne.

                              >Tak jak zwracam uwage na schludny wyglad, tak i staram sie pisac poprawnie, bo
                              to swiadczy o mnie.

                              >Do takiej osoby mam podejscie jak do jeza, razi mnie to i nic nie poradze.


                              Oh, wow! Mamy ideal na forum wink)

                              -----------

                              Co do chrupek to obie formy sa poprawne, tak samo jak pomarancz i pomarancza.

                              ________________

                              czajkax2 14.05.2005 23:40 + odpowiedz

                              >Jeżeli chodzi o mnie,to z formami gramatycznymi,poprawnością stylistyczną itp
                              >bywa u mnie różnie. Interpunkcja też pozostawia wiele do życzenia. O
                              >literówkach już nie wspomnesmile) Ale ortów staram się nie robić. Przynajmniej się
                              >staram,a wychodzi różnie. Ale ważne jest ta chęć(moim skromnym zdaniem).

                              O kurka, mnie wolno ale innym juz nie?! HIPOKRYZJA, ortografy to niechlujstwo a literowki sa spoko...

                              >A nie
                              >pisanie w stylu:walę orty i mam was w d....,nie pasuje to nie czytajcie

                              Odbieram to osobiscie, bo zdajes ie jako jedyna napisalam ze "zwisa mi i powiewa" co inni mysla o
                              moich bledach. Zdaje sie ze pominelas jeden wazny szczegol, a mianowicie napisalam ze nikt nie robi
                              bledow celowo. Tak wiec wez pod uwage ze ja tez "przynajmniej się staram,a wychodzi różnie."
                              Osobiscie nie przejmuje sie gdy ktos pisze "pszedszkole" bo wiem ze tego typu bledy robia sie same a
                              wylapuje sie je dokladnie w momencie klikniecia na "wyslij" pomimo wczesniejszego sprawdzenia
                              tekstu.

                              >Nic na to nie poradzimy,że tutaj ludzie
                              >oceniają nas po tym co i jak piszemy.

                              Nie rozumiem jak mozna oceniac kogos kogo sie nigdy nie poznalo, kogos kto w realu moze okazac sie
                              byc kims zupelnie innym niz to wynika z postow! Jestem na tym forum juz pewnie ze trzy lata a nawet
                              nie zdobylabym sie na stwierdzenie ze kogos lubie lub nie oprocz osob ktore poznalam na zywo.
                              • lola211 Re: Ąż czasem czytać strach... 15.05.05, 11:09
                                > Ja mialam piatki z ortografii i co z tego, przeciez nie pisze z bledami
                                celowo?

                                A jakie błedy robisz? Takie jak autorki postow na na e- dziecku
                                np. : "wuzek", "mósze"? Nikt mnie nie przekona, ze tak moze pisac osoba, ktora
                                nie miala z ortografia problemow w szkole, na pierwszy rzut oka widac, ze ta
                                pisownia jest niepoprawna.Tego sie raczej nie zapomina, chyba ze czlowiek
                                popadnie we wtórny analfabetyzm, bo przestanie miec kontakt ze slowem pisanym,
                                to juz daje do myslenia, ze taka osoba ksiązki w reku od dawna nie
                                miala.Niewazne, ze nie robisz bledow z premedytacja, chyba nikt tego nie robi,
                                to zadne usprawiedliwienie.Rażace błedy to dowód, , ze po prostu zasad
                                ortografii nie znasz( a ponoc na nauke nigdy za późno) lub tego, ze nie chce Ci
                                sie skorzystac ze slownika.Czasem dopadaja mnie watpliwosci(np. "piohtanina"
                                czy "piochtanina")i wowczas zanim napisze, sprawdzam, to nie wymaga az tyle
                                zachodu, naprawde.

                                > Oh, wow! Mamy ideal na forum wink)

                                Nie wiedzialam, ze schludnosc wystarczy, by byc idealem.Jesli tak, to
                                rzeczywiscie nim jestem.

                                > Nie rozumiem jak mozna oceniac kogos kogo sie nigdy nie poznalo, kogos kto w
                                re
                                > alu moze okazac sie
                                > byc kims zupelnie innym niz to wynika z postow! Jestem na tym forum juz pewnie
                                > ze trzy lata a nawet
                                > nie zdobylabym sie na stwierdzenie ze kogos lubie lub nie oprocz osob ktore
                                poz
                                > nalam na zywo.

                                Oceniac pod jakim katem?
                                Przeciez nie stwierdze, ze osoba niepoprawnie piszaca ma paskudny charakter,
                                jedynie uznam , ze krucho u niej z edukacja.To chyba jest jakis wyznacznik, nie
                                uwazasz?

                                Weź pod uwage fakt, iz jako osoba robiaca bledy(przyznajesz sie do tego, ja nie
                                wiem, bo sie nie wczytywalam w Twoje posty w celu ich znalezienia)nie jestes
                                obiektywna i siła rzeczy masz do tego bardziej wyrozumiale podejscie(kruk
                                krukowi oka nie wykole), dlatego nie dziwi mnie Twoje stanowisko.

                                • edytkus Re: Ąż czasem czytać strach... 15.05.05, 23:30
                                  lola211 napisała:

                                  > > Ja mialam piatki z ortografii i co z tego, przeciez nie pisze z bledami
                                  > celowo?
                                  >
                                  > A jakie błedy robisz? Takie jak autorki postow na na e- dziecku
                                  > np. : "wuzek", "mósze"? Nikt mnie nie przekona, ze tak moze pisac osoba, ktora
                                  > nie miala z ortografia problemow w szkole, na pierwszy rzut oka widac, ze ta
                                  > pisownia jest niepoprawna.

                                  Wiekszosc tego typu bledow na forum powstala z pospiechu a nie zbraku znajomosci ortografii. Nie
                                  umiem tego wytlumaczyc ale one doslownie same sie robia surprised
                                  \

                                  Niewazne, ze nie robisz bledow z premedytacja, chyba nikt tego nie robi,
                                  > to zadne usprawiedliwienie.Rażace błedy to dowód, , ze po prostu zasad
                                  > ortografii nie znasz( a ponoc na nauke nigdy za późno) lub tego, ze nie chce Ci
                                  >
                                  > sie skorzystac ze slownika.

                                  O matko, dziewczyno kulawy do mety do pierwszy nie dobiegnie, ale to zadne usprawiedliwienie bo
                                  przeciez noge ma, no nie?



                                  >
                                  > > Oh, wow! Mamy ideal na forum wink)
                                  >
                                  > Nie wiedzialam, ze schludnosc wystarczy, by byc idealem.Jesli tak, to
                                  > rzeczywiscie nim jestem.


                                  Oh dziz, chodzaca skromnosc wink)


                                  >
                                  > Oceniac pod jakim katem?
                                  > Przeciez nie stwierdze, ze osoba niepoprawnie piszaca ma paskudny charakter,
                                  > jedynie uznam , ze krucho u niej z edukacja.

                                  bawisz mnie, czyli ze Noblista nigdy nie zostanie osoba ktora popelnia bledy?

                                  To chyba jest jakis wyznacznik, nie
                                  >
                                  > uwazasz?

                                  zaden

                                  > Weź pod uwage fakt, iz jako osoba robiaca bledy(przyznajesz sie do tego, ja nie
                                  >
                                  > wiem, bo sie nie wczytywalam w Twoje posty w celu ich znalezienia)nie jestes
                                  > obiektywna i siła rzeczy masz do tego bardziej wyrozumiale podejscie(kruk
                                  > krukowi oka nie wykole), dlatego nie dziwi mnie Twoje stanowisko.

                                  Dasz sobie reke uciac ze NIGDY nie zrobilas bledu?



                                  PS. ale zaraz zaraz, czy to nie Ty zostawiasz dziecko samo w wannie?!!!
                                  • yenna_m Re: Ąż czasem czytać strach... 15.05.05, 23:48
                                    Ja tam nie wiem.
                                    Pracuję w tej wyższej edukacji.
                                    Jakos nie mam problemow ze zrozumieniem tego, że ktos nie potrafi czegos sie
                                    nauczyc.
                                    Moze dlatego, ze sama uczę. I dlatego, że staram się w kazdym widziec czlowieka.

                                    Niby takie proste, ale widac, ile klopotow sprawia taka drobnostka wink

                                    Nie rozumiem krzyku purystów. Bo przecież osoby piszące nieortograficznie były,
                                    są i będą wsród nas. Jednych da się nauczyc ortografii, za to za cholery nie da
                                    się nauczyc matematyki. Z kolei inni i ortografię pojmą, i matematyka im nie
                                    sprawi kłopotu, ale głupie życiowo będą strasznie i wpakują się tysiąc razy w
                                    poważne tarapaty, zanim się czegoś nauczą. Zdolnosc nauczenia się to kwestia
                                    TALENTU. To się albo ma, albo nie ma. Koniec, kropka. Nie przekonacie mnie i
                                    tyle. Są osoby, ktore chocby stanęły na glowie, nie nauczą się pisac poprawnie.
                                    Jesli kogos od błędow bolą oczy - niech nie czyta.

                                    Ciągle nie rozumiem tego biadolenia, tego przerzucania się na argumenty.
                                    A za przeproszeniem, czy osoby te rzeczywiscie same zmierzyły się z problemem
                                    nieumiejętnosci pisania ortograficznie? Bo jesli nie - jest to tylko czcza
                                    paplanina.

                                    JA (podkreslenie celowe) zakladam na starcie dobrą wolę drogiego czlowieka.
                                    Dobre intencje i oczywiscie zakladam, że jesli robi bledy to nie dlatego, że
                                    chce, tylko dlatego, że same mu się robią (i to chyba zalozenie sluszne, bo
                                    nikt sam by się nie wystawiał na własną prośbę, specjalnie, na taki netowy
                                    lincz). Przyjmuję takie domniemanie dlatego, że mierzę tą samą miarką co
                                    siebie, innego człowieka.

                                    JA (podkreslam: ja) staram się tutaj traktowac ludzi tak, jak sama chcialabym
                                    byc potraktowana.

                                    Czy naprawdę, drogie panie purystki, przy jakimkolwiek potknięciu
                                    (merytorycznym, językowym, przy wpakowaniu się w jakąś głupotę życiową)
                                    chciałybyście być potraktowane tak, jak w tej chwili traktujecie tych kilka
                                    osób pastwiąc się nad nimi, przytaczając argumenty o nieuctwie, lenistwie,
                                    braku wyksztalcenia?

                                    Ja tylko brak empatii widzę.
                                    I jeszcze to, że bywanie w necie ludziom rozum odbiera.
                                    Bo nierozumnie i podle nad innym człowiekiem się pastwią.
                                    • yenna_m Re: Ąż czasem czytać strach... 15.05.05, 23:51
                                      "drugiego" mialo byc

                                      pisze bezwzrokowo i niestety "o" niedaleko "u" siedzi.
                                      I proszę, tak łatwo wyjśc na nieuka, lenia, niechluja, pomimo cholernie dobrego
                                      wykształcenia odebranego onegdaj.

                                      Bo błąd, choć niezamierzony, z tych najgłupszych, co nie? wink
                                      • czajkax2 Propozycja 16.05.05, 00:32
                                        dziewczyny proponuję zakończyć temat. I tak pewnie za jakiś czas powrócismile)
                                  • lola211 Re: Ąż czasem czytać strach... 16.05.05, 09:26
                                    > Wiekszosc tego typu bledow na forum powstala z pospiechu a nie zbraku
                                    znajomosc
                                    > i ortografii. Nie
                                    > umiem tego wytlumaczyc ale one doslownie same sie robia surprised

                                    Tak, zapewne, zwlaszcza gdy owo "mósze" pojawi sie w tekscie nie raz i zawsze
                                    z bledem.

                                    > bawisz mnie, czyli ze Noblista nigdy nie zostanie osoba ktora popelnia bledy?

                                    Tego nie wiem, pewnie trafi sie jakis z dysortografia.

                                    > zaden

                                    Dla mnie jednak jest.


                                    > Dasz sobie reke uciac ze NIGDY nie zrobilas bledu?

                                    Oczywiscie, ze nie dam. Wpadka zdarzyc moze sie kazdemu.Jednak nie sadze, by
                                    moje bledy, jesli juz, byly porównywalne z "mósze" czy "pszeczkole".

                                    PS. ale zaraz zaraz, czy to nie Ty zostawiasz dziecko samo w wannie?!!!

                                    W wannie "od swieta", na ogól w brodziku, nadal czywiscie tak robie i
                                    swietnie sie mamy, wszyscy zdrowi.Dodam, ze równiez zostawiam córe na pare
                                    minut sama w domu, zgroza, no nie? A nawet wysylam ja na 4 dni na wyjazd
                                    organizowany przez przedszkole i nie dostaje z tego powodu palpitacji serca jak
                                    niektórzy rodzice, dla ktorych jest to nie do pomyslenia (problem z czesaniem
                                    wlosow oraz z jedzeniem, to argumenty przeciw).

                            • kalina_p Re: Ąż czasem czytać strach... 15.05.05, 06:43
                              a co ma elokwencja wspólnego z robieniem rażacych błędów ortograficznych?
                              • umasumak Re: Ąż czasem czytać strach... 15.05.05, 08:33
                                kalina_p napisała:

                                > a co ma elokwencja wspólnego z robieniem rażacych błędów ortograficznych?

                                No wałaśnie Kalino, co ma wspólnego?
                                • kalina_p Re: Ąż czasem czytać strach... 15.05.05, 09:06
                                  co? Bo nie wiem.
                                  Dołózmy jeszcz tabliczkę mnożenia.
                                  Umiejetnośc pomnozenia 3 przez 5 ma cos wspólnego z inteligencją?
                                  Inteligiencją, hehehe...
                                  • jagienkaa Re: Ąż czasem czytać strach... 15.05.05, 12:40
                                    "oj, umo...jeśli dana osoba pisze z błdami ale potrafi naisac zdanie złożone to
                                    nie skrslam jej od razu.A jesli napotkam zdanie podwójnie zlożone to ma u mnie
                                    plusa"
                                    elokwencja (z pwn.pl):umiejętność pięknego, zrozumiałego wysławiania się;
                                    wymowność, krasomówstwo. Czyli jak ktoś pisze zdanie podwójnie złożone to jakby
                                    elokwencja, nie?....o to mi chodzi.
                                    • kalina_p Re: Ąż czasem czytać strach... 16.05.05, 07:10
                                      mozna podciagnąc pod to.
                                      Ale to bylo w kontekscie błędów ortograficznych i tego, że mogę sie lepiej
                                      patrzec na kogos, kto robi błędy, jesli potrafi napisac zdanie złożne.
                                      Nie rozumiem wiec, do czego dażysz..?
    • twinmama76 a ja się zgadzam z Lipcową ;-) 15.05.05, 08:56
      Jak jej nie ma to na forum jest nódno i z tych nóduw pojawiajom siem wontki o
      ortografii ;-(
      Kogoź tszeba w koncu objechać. A jak zabraknie i Lipca i tych sadzoncych błendy
      to przerzucicie sie na cyklistuw?
      • kosheen4 Re: a ja się zgadzam z Lipcową ;-) 15.05.05, 16:25
        twinmama76 napisała:

        > Jak jej nie ma to na forum jest nódno i z tych nóduw pojawiajom siem wontki o
        > ortografii ;-(
        > Kogoź tszeba w koncu objechać. A jak zabraknie i Lipca i tych sadzoncych błendy
        > to przerzucicie sie na cyklistuw?

        proponujem w zwoinzku z wyborem nowego papjerza przeżucić się na krytykowanie
        tajnego stoważyszenia Opós Deji do którego ponoć nalerzy Ratzinger.
        o!
    • kawka74 Litości dla bliźniego.... 15.05.05, 13:20
      Do czego to maglowanie cudzych błędów doprowadzi? Do kolejnej licytacji
      (kolejnej, bo już jeden taki wątek był), która ile błędów robi i w jakiej
      kategorii. Teraz będzie łapanie za słówka, wyszukiwanie literówek z lupą,
      przeglądanie starych wątków w poszukiwaniu błędów, żeby udowodnić oponentowi
      istnienie belki w jego oku. Czy ta zabawa "ja jestem OK, ty nie jesteś OK" ma
      jakiś cel?
      Ja widzę cudze błędy (taki zawód), ale gdybym zaczęła je poprawiać, prędko
      dostałabym eksmisję z eMamy na forum dla nadgorliwców. Jeśli ktoś, mając
      podstawówkę daleko za sobą, nadal robi błędy, to mnie nic do tego, guzik mnie to
      obchodzi, bo to DOROSŁY człowiek i ja go uczyć nie będę, co najwyżej zapytam się
      , o co chodzi, jeśli błąd uniemożliwia mi zrozumienie tekstu. Poza tym obawiam
      się, że wytykanie komuś jego błędów stanie się argumentem w dyskusji, kiedy już
      innych, rzeczowych, zabraknie. Zupełnie jak w dowcipie: "A wy Murzynów męczycie!".
      pozdrawiam
      • umasumak Oj Kawko, żeby to jeden ;-) 15.05.05, 15:25
        kawka74 napisała:

        > Do czego to maglowanie cudzych błędów doprowadzi? Do kolejnej licytacji
        > (kolejnej, bo już jeden taki wątek był), która ile błędów robi i w jakiej
        > kategorii.
      • czajkax2 Re: Litości dla bliźniego.... 15.05.05, 16:13
        Kawko ja też widzę błędy,ale daleko mi do tego aby używać takich "argumentów" w
        dyskusji. jeżeli brak mi argumentów do dyskutowania,to nie dyskutujęsmile A to że
        komuś (np mi) rzucają się w oczy błędy,nie znaczy od razu że ja jestem OK,a
        ktos nie. To zupełnie nie o to chodzi. Jedemu przeszkadza to, drugiemu tamto. I
        ten wątek powstał dzięki osobie,której przeszkadzają błędy. Tak samo non stop
        powstają wątki o tym,że teściowa przeszkadzasmile I nikt takiej osobie(której
        przeszkadza teściowa) nie pyta czy to znacz że ona jest Ok, a te które lubią
        teściowe sa be.
        Temat dobry jak każdy inny.
        Chyba nawet wolę taki,niż o problemach z menstruacjąsmile
        Pozdrawiam
        • kawka74 Re: Litości dla bliźniego.... 15.05.05, 18:43
          ja tam wolę teściową i menstruację, bo ortografii mam po dziurki w nosie wink) tak
          czy inaczej moim zdaniem temat nie jest dobry, jak każdy inny
          • kalina_p Re: Litości dla bliźniego.... 16.05.05, 07:15
            temat, jak temat. Jest to jednak problm spoleczny...Taki sam watek mozna
            napisac o przeklinaniu, paleniu na przystanku, różnych innych
            obyczajach...Wiele razy na pewno w gazetach natknęłas sie na artykuły dot.
            zmiany języka, amerykanizmów itp. Mnie to interesuje - DLACZEHO ludzie obia
            takie ogromne błędy. Moge to porównać z umiejetnościa dodawania,
            mnożenia...Ktos, kto nie umie dodac 4 do 69 jestpostrzega jako...dziwny? A
            ktos, kto pisze NUSZKI zamiast nózki..?
            Niewazne zreszta, koniec tematu...
            • kawka74 Re: Litości dla bliźniego.... 16.05.05, 10:31
              Jest to jednak problm spoleczny...Taki sam watek mozna
              > napisac o przeklinaniu, paleniu na przystanku, różnych innych
              > obyczajach...
              Znajomość ortografii to nie obyczaj. Obyczajem może być, dajmy na to, rzucanie
              "joł ziom" zamiast "cześć" wink
              Mnie to interesuje - DLACZEHO ludzie obia
              > takie ogromne błędy.
              Widzę to po moich dzieciach - niektóre z nich po prostu nie są w stanie opanować
              zasad ortograficznych, a jesli już je opanują, nie są w stanie ich stosować.
              Kilku uczniów sadzących potworne byki nazwałabym bez wahania wybitnie
              inteligentnymi. Niektóre dzieciaki mogą opanować ortografię, ale nie ćwiczą
              systematycznie poza szkołą (i tu bym rodzicom chętnie powiedziała kilka
              przykrych słów), a pięć godzin języka polskiego to za mało. A czego Jaś się nie
              nauczy, tego Jan nie będzie umiał, niestety.
              I jeszcze jedno - dlaczego uważam, że ten temat jest jednak nieco inny, niż
              teściowa i menstruacja? Dlatego, że zarzut nieznajomości ortografii uderza w nas
              bezpośrednio. Na teściową nie mamy wpływu, na okres tym bardziej, podobnie na
              palaczy mamy taki wpływ jak księżyc na baranie jaja. Natomiast poprawne pisanie
              jest sprawą niejako osobistą. Zarzut "robisz błędy" momentami staje się
              równoznaczny z zarzutem "jesteś nieinteligentna (żeby nie powiedzieć "głupia")
              bo nie jesteś w stanie opanować paru prostych reguł i piszesz 'nuszki' zamiast
              'nóżki'". I to właśnie mi się w tym temacie nie podoba.
              • kalina_p Re: Litości dla bliźniego.... 16.05.05, 10:47
                fakt, jest to problem dotyczacy NAS a nie kogos innego (tesciowejwink).
                Pewnie dzieci za malo czytaja, to teraz takie niemodne i staroświeckie!
                • kawka74 Re: Litości dla bliźniego.... 16.05.05, 14:28
                  A nie czytają, tu masz rację. Z tego między innymi bierze się problem błędów
                  ortograficznych - czytanie to także utrwalanie właściwej pisowni. Uch, dla mnie
                  to okropnie drażliwy temat wink)
    • iwles Lola211......... 16.05.05, 08:31
      lola211 napisała:

      >Natomiast o inteligencji wyrabiam sobie zdanie sluchajac czy czytajac - osoba
      >inteligentna potrafi posługiwac sie poprawna polszczyzna zarówno w mowie jak i
      >pismie, to dla mnie oczywiste.

      Inteligencja to zaleta wrodzona, natomiast poprawna ortografia - to rzecz
      wyuczona. Nie mieszajmy tych dwóch pojęć !!!!

      INTELIGENCJA (wg Słownika Wyrazów Obcych, PWN 2002) to :
      "Zdolność r o z u m i e n i a otaczających sytuacji i znajdowania na nie
      właściwych, celowych reakcji."

      Nierobienie błędów ortograficznych ma się więc nijak do prawdziwej wrodzonej
      inteligencji.

      Pozdrawiam.

      ps. czasami faktycznie bł. ort. są rażące, ale nie wyrabiam sobie zdania o
      człowieku na tej podstawie. To byłoby za niskie i za mało inteligentne.


      • kalina_p Re: Lola211......... 16.05.05, 09:21
        druga część definicji to: zdolność rozumienia w ogóle, bystrośc, pojętnośc".
        Tyle ze słownika języka polskiego. Z encyklo[edii: "Swoisty zespół zdolności
        umysłowych umożliwiajacych jednostce sprawne korzystanie z nabytej wiedzy oraz
        skuteczne zachowanie się wobec nowych zadań i warunków zycia".
        Z obu tych definicji wynika, że jednm z podstawowych wyznaczników inteligencji
        jest zdolnośc uczenia sie.
        Miedzy innymi zdolnośc nauczenia się ortografii tongue_out
        • iwles Re: Lola211......... 16.05.05, 09:43
          Czemu więc w testach na inteligencję (rozumianą wg podanych przed Ciebie części
          definicji) nie ma pytań ortograficznych, a w większości są pytania matematyczno-
          ligiczne ??

          Pozdrawiam.

          • kalina_p Re: Lola211......... 16.05.05, 09:51
            zapomnialas o testach słownychwink
            Mierzacych właśnie zdolnosci językowe.

            Ale nie w tym rzecz - inteligencja to zdolność uczenia się. Testy nie moga
            mierzyć wszystkich aspektów zycia - np. dlaczego w testach mierzacyh
            inteligncje nie ma pytan o to, "jak usmażyć jajeczncę" czy "co wlewa sie do
            baku samochodu".
            Podaje link, poczytaj...
            www.slownik-online.pl/kopalinski/AE80558D47FD510DC12565E3004CF46E.php
            oraz
            www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/kultura/inteligencjawstep.html
            • iwles Re: Lola211......... 16.05.05, 10:46
              No teraz to zupełnie zbaraniałam smile
              Jak po testach słownych oceniać ortografię ? smilesmilesmile
              no, nie ważne.

              Cieszę się, że podałaś ten drugi link, bo z niego właśnie wynika, że
              inteligencja to cecha wrodzona a nie umiejętność nabyta.

              Pomijając te wywody, chciałam tylko pdkreślić, że ja nie oceniam ludzi po
              ilości zrobionych przez nich błędów ortograficznych. Nie jest to dla mnie
              miernikiem jego inteligencji, jako sposobu widzenia świata smile

              Pozdrawiam.


              • kalina_p Re: Lola211......... 16.05.05, 10:51
                Oczywiscie, że inteligencja jest cechą wrodzoną.
                Natomist poprawne ortograficznie pisanie jest cecha nabyta.
                Cechę tę można nabyc używajac do tego intelektu (będąc śrdnio inteligntnym).
                Chyba jasne?
            • iwles Re: Lola211......... 16.05.05, 11:01
              Kalina - to z twojego linku:

              "Taki sposób rozumienia inteligencji jest zgodny z propozycją Jana Strelaua
              (2000), który definiuje cechę jako „względnie stałą, charakterystyczną dla
              jednostki, zgeneralizowaną tendencję do określonych zachowań, przejawiającą się
              w różnych sytuacjach” (s. 658). Cechami w tym pojęciu są nie tylko właściwości
              intelektu człowieka, ale także jego osobowość i temperament".

              A więc nie tylko intelekt !!!!!

              I o to mi chodzi, na inteligencję składa się nie tylko intelekt, ale i inne
              cechy. A zarówno Ty, jak i Lola skupiacie się przede wszystkim na intelekcie.

              Ale... co tam... widać ten spór dotyczy nie tylko nas, ale toczy się równiez i
              wśród samych psychologów.

              Ja w swoim życiu doszłam do jednego wniosku: nie oceniać ludzi zbyt pochopnie i
              zbyt powierzchownie... bo nie dość, że można kogoś skrzywdzić, to i nie raz
              samemu stracić okazję na wartościową znajomość (wartościową w sensie -
              człowiek "z sercem na dłoni")

              Pozdrawiam.


              • kalina_p Re: Lola211......... 16.05.05, 11:07
                nie pojmujesz sedna tego, co lola i ja piszemy:
                BEZ inteligecji nie nauczysz sie ortografii. nawt mysia zębów sie nie
                nauczyszwink Dlatego tez pewne umiejetnosci, które człowiek nabywa z biegiem
                zycia (pisani, czytanie, liczenie, rozumienie zasad aerodynamiki np.) świadcza
                o jego inteligencji. Ktos, kto NI nie umie, nic nie wie o swiecie nie może byc
                dla mnie autorytetem intelektualnym. Człowiek inteligentny potrafi sie uczyc,
                posiada zdolność UCZENIA SIĘ (np. ortografii, czy uczenia sie na własnych
                błędach).
                Tylko o to chodzi.
                Pozdrawiam
                • umasumak Re: Lola211......... 25.05.05, 15:12
                  kalina_p napisała:

                  Człowiek inteligentny potrafi sie uczyc,
                  > posiada zdolność UCZENIA SIĘ (np. ortografii, czy uczenia sie na własnych
                  > błędach).
                  > Tylko o to chodzi.
                  > Pozdrawiam
                  >
                  No dobra, ale co z dysortografami? Oni też są nieinteligentni?
      • lola211 Re: Lola211......... 16.05.05, 09:41
        > Inteligencja to zaleta wrodzona, natomiast poprawna ortografia - to rzecz
        > wyuczona. Nie mieszajmy tych dwóch pojęć !!!!

        Dla mnie jest oczywiste, ze opanowanie regul ortografii jest mozliwe przy
        odpowiednim stopniu inteligencji.Jesli ktos ma problemy z nauczeniem sie
        podstawowych rzeczy przez tyle lat ile trwa obowiazek szkolny to niestety, ale
        mistrzem intelektu nie jest.
        • edytkus Re: Lola211......... 17.05.05, 01:25
          lola211 napisała:
          Jesli ktos ma problemy z nauczeniem sie
          > podstawowych rzeczy przez tyle lat ile trwa obowiazek szkolny to niestety, ale
          > mistrzem intelektu nie jest.

          Ty oczywiscie pozjadalas wszystkie rozumy i potrafisz z miejsca wymienic i wskazac kosci szkieletu,
          znasz sie na rozmnazaniu owadow, pamietasz wszystkie okresy w historii sztuki, wzory matematyczne,
          fizyczne? itp. itd. To bylo w podstawowce smile
          • kasik751 Re: Lola211......... 25.05.05, 19:19
            Pozwole sobie wtracic sie do dyskusji. Znajomosć kości szkieletu podobnie jak
            stolic wszystkich krajow swiata to nie to samo, co znajomosc ortografii.
            Osobiscie uwazam, ze poprawne poslugiwanie sie jezykie ojczystym zarowno w
            mowie, jak i w pismie to nasz obywatelski i psi zarazem obowiazek.
            Kwestii wytykania bledow nie bede tu podejmowala, jednak chcialabym dodac
            jeszcze, ze poziom znajomosci jezyka tu na forum zapewne odzwierciedla w pewnym
            stopniu poziom tej znajomosci w rzeczywistosci w ogole, poniewaz dostep do
            internetu moze miec kazdy.
            I dlatego ta dyskusja troche nie ma dla mnie sensu jesli ma dotyczyc
            kwestii "dlaczego forumowiczki robia bledy". Robia bledy, bo Polacy niestety
            slabo znaja swoj jezyk i tyle. Ktos przede mna napisal, ze rownie dobrze
            moznaby analizowac dlaczego przeklinaja, a ja dorzuce np. dlaczego sie nie myja.

            Rzecz w tym,ze w realu dobieramy sobie znajomych wg osobistych kryteriow, ktore
            najogolniej sprowadzaja sie do szukania osob podobnych do nas i ja np. z tymi
            co sie nie myja sie nie zadaje smile) Otwierajac forum spotykamy jednak
            wszystkich, czystych i brudasow i po prostu trzeba sie z tym liczyc,
            korzystajac z internetu. Osoby, ktorym bledy tak bardzo przeszkadzaja i o tym
            pisza, musza liczyc sie z reakcja obronna osob, ktore te bledy popelniaja, bo
            one tez tu sa. Taka dyskusja nigdy nie zakonczy sie consensusem w tym miejscu.
            Podsumowujac: szkoda nafty.
            Aha - jeszcze jedno - jestem przeciwna absolutnemu szufladkowaniu czlowieka na
            podstawie poziomujego ortografii i klasyfikowaniu go z mety jako glupka, jednak
            bagatelizowanie tej kwestii i udawanie, ze sie tych bledow nie widzi oraz, ze
            nie daja one nam nic do myslenia o danej osobie jest moim zdaniem kompletna
            ignoracja, bo swiadczyloby o tym, ze jest mi wszystko jedno, a jesli tak, to po
            co sie tej ortografii sama uczylam i w imie czego staram sie jej zasad
            przestrzegac?
            Na pewno wsrod osob, ktore nie umieja poprawnie sklecic zdania sa bardzo dobrzy
            ludzie, a wielu elokwentych to szuje, czyli ortografia nie ksztaltuje
            charakterow, ale nie udawajmy, ze wszyscy Polacy sa na identycznym poziomie
            intelektualnym i nikt sie od nikogo niczym nie rozni, bo to kompletna bzdura.
            Nasze spoleczenstwo jak kazde jest zroznicowane - sa w nim ludzie wyksztalceni
            i niewyksztalceni. I zreszta bardzo dobrze, bo ktos musi byc kierowca autobusu,
            a ktos inny lekarzem.
            Wiec w sumie wniosek jak wyzej: szkoda nafty - to nie jest problem, ktory uda
            sie tu konstruktywnie przedyskutowac.
            Pozdrawiam, K.
            • marcelino1 Re: Lola211......... 25.05.05, 19:52
              Nie sposób się z Wami nie zgodzić.
              Inteligencja to jednak również umiejętność odpowiedniego zachowania się w
              stosunku do sytuacji. Jeśli mam w pracy kolegę brudasa to czy zwracam mu uwagę
              w pokoju pełnym innych osób żeby go ośmieszyć? Chyba nie.
              Jesli ktoś popełni błąd to dlaczego zaraz znajdzie się jakaś pani
              wszechwiedząca i przy wszystkich wywali tekstem z cyklu "idź do szkoły,
              ortografii się naucz, nie wiedziałaś jak coś tam się pisze i teraz się
              ośmieszasz i wypierasz". A można przecież odpisać na post używając danego
              wyrazu poprawnie i w ten sposób zasygnalizować sprawę. Jeśli ktoś jest
              inteligentny to zauważy to, zastanowi się i ewentualnie w słowniku sprawdzi.
              A dla mnie takie wytykanie błędów to prostactwo.
              • edytkus Re: Lola211......... 25.05.05, 23:27
                marcelino1 napisała:

                > Nie sposób się z Wami nie zgodzić.
                > Inteligencja to jednak również umiejętność odpowiedniego zachowania się w
                > stosunku do sytuacji.
                > Jesli ktoś popełni błąd to dlaczego zaraz znajdzie się jakaś pani
                > wszechwiedząca i przy wszystkich wywali tekstem z cyklu "idź do szkoły,
                > ortografii się naucz, nie wiedziałaś jak coś tam się pisze i teraz się
                > ośmieszasz i wypierasz". A można przecież odpisać na post używając danego
                > wyrazu poprawnie i w ten sposób zasygnalizować sprawę. Jeśli ktoś jest
                > inteligentny to zauważy to, zastanowi się i ewentualnie w słowniku sprawdzi.
                > A dla mnie takie wytykanie błędów to prostactwo.


                Otoz to! Tym bardziej ze wiele bledow, nawet tych najglupszych, powstaje zupelnie przypadkowo
                pomimo ze popelaniajce je osoby zasady poprawnej pisowni maja w malym palcu!


                kasik751 napisała:

                >Znajomosć kości szkieletu podobnie jak
                > stolic wszystkich krajow swiata to nie to samo, co znajomosc ortografii.
                > Osobiscie uwazam, ze poprawne poslugiwanie sie jezykie ojczystym zarowno w
                > mowie, jak i w pismie to nasz obywatelski i psi zarazem obowiazek.


                Nasz obywatelski i psi obowiazek to takze znajomosc geografii, historii i innych dziedzin dotyczacych
                kraju!
                • kasik751 Re: Lola211......... 25.05.05, 23:44
                  Mnie sie jednak wydaje, ze przypadkowe pojedyncze bledy nie stanowia problemu,
                  bo sa wlasnie... przypadkowe. Prawdziwym problemem jest elementarny brak wiedzy
                  oraz checi uzupelnienia tego braku.
                  Jesli chodzi o podstawowa wiedze dotyczaca wlasnego kraju jak najbardziej sie z
                  Toba zgadzam, ale to dalej jest zupelnie inna sprawa moim zdaniem niz
                  przytoczona przez Ciebie szczegolowa budowa szkieletu np. pojedyncze kosci
                  czaszki.
                  Pozdrawiam smile
                  • marcelino1 Re: Lola211......... 25.05.05, 23:48
                    Nawet za te pojedyncze błędy możesz tutaj zarobić w ucho od niektórych pań.
                    Znajomość ortografii nie upoważnia jednak do publicznego ośmieszania innych.
                    • kasik751 Re: Lola211......... 25.05.05, 23:55
                      Oczywiscie, ze masz racje - napisalam wczesniej, ze nie wypowiadam sie na temat
                      wytykania bledow, poniewaz jest to wg mnie jednoznacznie naganne i nie ma o
                      czym mowic po prostu. Wytykanie zreszta czegokolwiek w ogole i szeroko pojete.
                  • edytkus Re: Lola211......... 26.05.05, 16:43
                    kasik751 napisała:

                    > Mnie sie jednak wydaje, ze przypadkowe pojedyncze bledy nie stanowia problemu,
                    > bo sa wlasnie... przypadkowe.

                    No niezupelnie, jak widac w tym watku dla wielu nawet przypadkowe bledy swiadcza o inteligencji
                    piszacego. Wczoraj zrobilam wlasnie taki karygodny blad jakie sa tu wytykane, zorientowalam sie
                    dokladnie w momencie klikania na "wyslij," no i blad jest pomimo ze wiem ze "karac" nie odmienia sie
                    przez z z kropka. Czy komus to daje prawo wytykania mi niskiego IQ lub niedouczenia?
                    • kasik751 Re: Lola211......... 26.05.05, 21:23
                      Moim zdaniem nie daje, ale to cie pewnie nie pocieszy smile)
                      Ja tez kurcze robie czasami bledy, mam kilka takich wyrazow i to calkiem
                      pospolitych, ktorych pisowni za chiny nie moge zapamietac. Za kazdym razem
                      musze sprawdzac, a jak nie daj boze nie sprawdze, bo wydaje mi sie ze juz
                      pamietam, to na 100% napisze zle. Tylko, ze gdyby ktos z powodu pojedynczego
                      bledu wyslal mnie do szkoly albo wyzwal od nieinteligentnych to bym sie chyba
                      raczej tylko zasmiala. Cos takiego jakos mnie nie rusza. Inna sprawa, ze sam
                      komunikat o bledzie traktuje jako wartosciowy, ale preferuje te w dobrej
                      wierze, zyczliwe czyli smile
                      Pozdrawiam.
    • anek.anek Re: Ąż czasem czytać strach... 26.05.05, 21:30
      hmmm, pojawiają się tutaj wezwania, żeby sprawdzać pisownie zanim się posta
      wyśle. Ale po co ktoś ma sprawdzać jeśli jest przekonany, że napisał prawidłowo?
      Na tym polega problem z nieznajomością ortografiismile
      Jeśli ktoś napisał "pomuszcie" to dlaczego ma sięgać do słownika, skoro przez
      myśl mu nie przejdzie, że to jest napisane z błędem?
      Więc: jeżeli kogoś drażnią błędy, to niech je wytyka (delikatnie proszę!)pod
      konkretnym postem.
      • ledzeppelin3 Re: Ąż czasem czytać strach... 26.05.05, 21:45
        Bo tu to taka kurturarna atmosfera, i panie to takie więcej wykształcone
        pisują, więc nie zaniżac poziomu, nieuki, tylko uważać, co tam bazgrolicie! I
        treść też powinna być taka mądrzejsza bardziej i jakieś refleksje zawierać, a
        Wy tylko o teściowych i seksie, tfu! przytulanku, a człowiek przecie zagląda na
        forum żeby się trochę odchamić i ogłady nabrać, a tu "cycuś" przez o z kreską
        przeczyta... No tak byż przecież nie może, występuję z petycją do admina, żeby
        kasować jak leci posty z bykami, chamstwo i drobnomieszczaństwo trzeba zwalczać
        kurturą i godnością osobistą!
        • umasumak Re: Ąż czasem czytać strach... 27.05.05, 00:17
          ledzeppelin3 napisała:

          chamstwo i drobnomieszczaństwo trzeba zwalczać
          >
          > kurturą i godnością osobistą!

          Kulturom Ledzeppelin, KULTUROM!!! Tak "stało" w oryginale wink.
          • ledzeppelin3 Re: Ąż czasem czytać strach... 27.05.05, 08:42
            Racja, a bo to jak się człowiek zdenerwuje, to mu się aż coś w środku robi,
            ręce mu się trzęsą i zapomina o właściwym wyrażeniu się....smile
            • edytkus Re: Ąż czasem czytać strach... 30.05.05, 08:35
              wlasnie sie dowiedzialam ze H. Ch. Andersen robil niesamowite bledy ortograficzne i gramatyczne, co
              za glukowaty tuman wink
              • wieczna-gosia Re: Ąż czasem czytać strach... 30.05.05, 08:40
                einstein tez byl dyslektykiem wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka