Dodaj do ulubionych

Początkujący kierowca.

13.05.05, 19:57
Piszę żeby się trochę wyżalić ale też podnieść na duchu.Czy jest wśród Was
taka Mama,która tak jak ja ma prawko od 10 lat i nie jeździła autem az do
teraz? Po tygodniu intensywnych jazd z instruktorem wsiadłam dziś do naszego
samochodu ( sama )i pojechałam załatwić parę rzeczy do urzędów ( 4 miesięczna
córcia została w domu z mężem ).Oprócz tego że zgasł mi parę razy na paru
skrzyżowaniach i zdeczko się zdenerwowałam w sumie było OK.Ale zastanawiam
się czy wezmę kiedykolwiek swoje dziecko ze sobą w roli
kierowcy......Niestety nie mam auta i korzystam tylko wtedy kiedy mąż jest w
domu ( 1, 2 razy na tydzień ). Czy mialyście pietra ? Czy pokonałyście
strach ? Czy jeździcie ze swoimi pociechami ? Prosze napiszcie cokolwiek bo
potzrebuję albo otuchy albo wyprowadzenia z błędu.
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: Początkujący kierowca. 13.05.05, 20:06
      ja mam od 6 lat i nie jezdze, bo zaraz po zrobieniu sie nieco zestersowalam na
      ulicy.
      moj maz byl niemal w takiej samej sytuacji. robilismy prawko razem, z tym, ze on
      przez te 6 lat jezdzil kilka razy. 2 tygodnie temu kupil samochod i tez wsiadal
      z dusza na ramieniu. teraz smiga jak stary i wozi mnie i dziecko. jezdzilismy w
      korkach, poza miastem i wszystko bylo ok - wyszlo nawet, ze to ja lepiej znam
      przepisy i lepiej sie orientowalam na bardziej skomplikowanych uliczkach. powoli
      zaczynam sie przekonywac do jazdy.
      kazdy na poczatku sie stresuje. za kilka tygodni bez strachu bedziesz wozila
      dziecko, zobaczysz.
    • ewapiotr6 Re: Początkujący kierowca. 13.05.05, 20:25
      Ja tez mam prawko od 10 lat i zaczęłam jeżdzić dopiero przed rokiem. Na
      początku za każdym razem kiedy wsiadałam do auta to cała się pociłam i
      stresowałam. Ale jak będziesz jeżdzić chociaż 1-2 w tygodniu to będzie lepiej
      Grunt to się nie bać i jeździć, to podstawa. Ja też myślałam,że dziecka nie
      zabiorę ale jak poczujesz się pewniej za kierownicą to zabierzesz malucha. I
      mnie jeździ się najlepiej bez męża tylko samej.
    • kosheen4 Re: Początkujący kierowca. 13.05.05, 20:34
      > zastanawiam się czy wezmę kiedykolwiek swoje dziecko ze sobą w roli
      > kierowcy......

      myślę że nie ma szans aby malutka dostała prawo jazdy, zanim nie zacznie
      przynajmniej sięgać do kierownicy z fotela smile))
      wink
    • 18lipcowa to Ty jesteś z tych kierowców szarpaczy 13.05.05, 22:06
      którzy blokują ruch i powodują u innych nerwy...oj cienszko bedzie cienszko..
    • zaholec Re: Początkujący kierowca. 13.05.05, 22:15
      Zgadzam się z ewapiotrem, jeżdżę bardzo dużo, nauczyłem kilka osób jeździć, mam
      sporo znajomych będących na różnym poziomie doświadczenia. Wszystkie przypadki,
      łącznie z moją Żoną potwierdzają tezę ; jeździć i wszystko będzie OK. Bez
      strachu, spokojnie. Doświadczenie czyni mistrza smile
    • amj2 Re: Początkujący kierowca. 13.05.05, 22:23
      Tylko ,że każdy z tych "świetnych" kierowców był kiedyś początkujący. A i
      rytyna wielu zgubiła...Ja prawko robilam prawie 15 lat temu a dwa tygodnie temu
      zasiadłam za kierownicą. Na razie przy asyście męża. CZuję się coraz
      pewniej,chociaż drobne wpadki się zdarzają ( ale nikt dotychczas nie trąbił smile))
      No i każda jazda w towarzystwie maluszka- nie ma innej możliwości.
      Ale tak obserwując co się dzieje na drogach stwierdzam ,że idiotów i bezmózgów
      nie brakuje.I są to sami zbyt pewni siebie faceci.Także dziewczyny na drogi -
      wolę Wasze towarzystwo.Napewno będzie bezpieczniej.
      • anulka.p Re: Początkujący kierowca. 13.05.05, 22:42
        Nie jesteś z żadnych szarpaczy, gaśnięcie silnika u początkujacego kierowcy to
        norma. Super, że wsiadłaś, nie bałaś. Dałaś radę. Na mojej pierwszej
        przejażdzce, którą odbyłam sama, bez żadnej asysty w dniu odebrania prawa jazdy
        silnik zgasł na cięzkim skrzyżowaniu. Spanikowałam, nie umiałam ponownie
        odpalić silnika (do dziś nie wiem dlaczego) i jeden pan musiał mnie pchaćsmile No
        początek straszny. Ale naprawdę szybko się oswoiłam, i dziś nawet panowie
        (nawet własny mąż, acz niechętniesmile przyznają, że jestem dobrym kierowcą.
        Jedyny sposób, tak jak piszą dziewczyny - duuużo jeżdzić.
    • alisja75 Re: Początkujący kierowca. 15.05.05, 09:34
      Dzięki wszystkim za wszystkie słowa!!! Wczoraj pojechałam sama n abasen
      raniutko i we wtorek też się wybieram. Było już lepiej.Najgorsze są gabaryty
      wozu bo to długaśne combi ale jakoś daję radę na razie.Pozdrawiam wszystkie
      eMamy i eTatów.
      • szwedka_kredka Re: Początkujący kierowca. 15.05.05, 12:44
        to ja Cię pozdrawiam, bo ja też zaraz po zorbieniu prawa jazdy wsiadłam w
        kombi, które dziś bardzo lubię
        jeżdżę cztery lata, początki były starszne, czasem wręcz dramatyczne, jedno
        jest pewne: żeby jeździć, to trzeba jeździć smile
        • reed28 Re: Początkujący kierowca. 15.05.05, 12:57
          Witaj w polsce jezdzilam malo polonezem truck przedluzanym ale jezdzilam teraz w
          angli bede zmuszona wsiascdo auta z maluszkiem i oblewa mnie zimny pot jak
          pomysle o lewej stronie i o tym ze bedzie maluszek ze mna. Anglicy generalnie
          jezdza dobrze drogi sa w dobrym stanie tak to jest ok tylko ten strach.
    • karola.v Re: Początkujący kierowca. 15.05.05, 13:09
      Ja tak samo jak ty,od dziesieciu lat mam prawko,a jezdzę od stycznia tego roku smile
      Moje początki były bardzo trudne,własciwie na początku skupiona byłam bardziej
      na obsłudze samochodu niz na tym co dzieje sie na drodze smile.
      Początkowo jezdziłam codziennie tylko po osiedłu zeby nabrać troszke
      wprawy,byłam załamana swoimi "umiejętnosciami",a mąż łapał się za głowę z troską
      ze kierowcy ze mnie nie będzie smile.
      No cóz krok po kroku nabrałam wprawy najpierw jeżdząc Seicento,a od miesiaca
      Peugotem Partnerem.Za kierownicą czuję się świetnie,uwielbiam ta
      "niezależnosć",a mój małzonek jest pełen podziwu,że jednak jest ze mnie kierowca
      smile.
      No cóz najważniejsze to się nie bać,nie stresowac za kierownicą,za po jakimś
      czasie stwierdzisz ze życ bez samochodu sie nie da.
      Pozdrawiam,zycze szerokiej drogi i tyle powrotów ile wyjazdów.
      smile
    • krateczka28 Re: Początkujący kierowca. 15.05.05, 21:52
      mialam takie same dylematy jak TY, zaczelam jezdzic po 14 latach od otrzymania
      prawka , i od razu z malym dzieciaczkiem , najbardziej balam sie wlasnie o niego
      ale wlasny strach mozna pokonac a to on jest najgorsza rzecza w takiej jezdzie
      bo bardzo blokuje reakcje kierowcy, wprawa i umiejetnosci pojawia sie z czasem
      napewno. Pozdrawiam i trzymam kciuki smile, ja juz czuje sie bardzo pewnie za
      kolkiem a minelo pol roku ( moze to duzo a moze nie wink)
    • maggs1 Re: Początkujący kierowca. 15.05.05, 22:00
      Ja mam prawko od 6 lat, jeżdzę baaardzo rzadko, ale dzis powiedziałam raz kozie śmierć i przejechałam 50 km, oczywiście w asyście męża, który mnie dopinguje i twierdzi, że dobrze jeżdżę. Też paraliżuje mnie strach, ale mam silna motywację - mam 15 km do pracy, a stanie na przystankach autobusowych to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziejwink. Pozdrawiam wszystkich poczatkujących kierowców - nie dajmy się!
      • kocianna Re: Początkujący kierowca. 16.05.05, 00:27
        Ja prawko zrobiłam 3 lata temu, ale od tego czasu nic - i co? I tydzień temu
        wsiadłam sama w samochód, i pojechałam, i nawet zaparkowałam, i wczoraj byłam w
        dzielnicy zapłacić ubezpieczenie i nawet udało mi się tam zaparkować tam, gdzie
        było miejsce tylko na 1 samochód, a nie dziesięć smile Ale jak mi kazali donieść
        papierek, to donosiłam na piechotę, bałam się, że drugi raz tego wyczynu nie
        powtórzę.

        Aha, i zabieram Maleństwo - z nią się czuję, paradoksalnie, bezpiecznie (a poza
        tym nie mam innego wyjścia). Szkoda, że nie mogę jej wozić na siedzeniu
        pasażera, robiłaby za instruktora smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka