Dodaj do ulubionych

Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!!

16.05.05, 10:19
Kuzynka, która mieszka 18 lat w Niemczech pytała czy może do mnie przyjechać
w odwiedzimy. Nieopacznie sie zgodziłam. Nie przyjechała sama tylko ze swoim
bratem i 2 Niemców.Mam 60 m. mieszkanie i 3 letnie dziecko. Mieszkanie
zamieniło sie w pobojowisko a ja stałam sie kucharką dla 4 dodatkowych osób.
Oni chwala się jak to jest dobrze w Niemczech i ile to zarabiają ( min. 2
tys. euro). I oczywiście chwalą polskie jedzenie które im stawiam.
Najciekawsze jest to, że nie przywieźli nawet dla mojej córeczki prezentu za
1 euro!!!! Nie przywieżli po prostu nic bo i po co skoro Polak i tak
postawi!!! Wściekam się na siebie, że dałam sie tak wrobić. Mąż mówi ,że to
moja wina skoro sie zgodziłam na ten przyjazd.
Czy Wy też miałyście takich gości?
Ludzie którzy wyjeżdzają po prostu głupieją a raczej staja sie super
cwaniaczkami.
Ale obiecałam sobie, że drugi raz juz nie będę taka naiwna!!!!!
Serdecznie Was pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 10:23
      no właśnie, ludzie się takimi super cwaniaczkami zrobili...
      ja nie bardzo rozumiem co Cię tak zdenerwowało - czy to że musiałaś dodatkowo
      gotować i sprzątać po nich, czy to ile zarabiają czy to, że nic dla dziecka nie
      przywieźli?
      • 18lipcowa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 10:43
        ja też nie rozumiem złości że nie przywiezli prezentu? Kurde co to obowiązek?
        • natiz Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 10:53
          A ja rozumiem. Dla mnie nie do pomyślenia. Wiem jaka jest sytuacja w kraju i u
          wielu rodzin. Jadę w gości (nawet do rodziny) to robię wspólne zakupy z panią
          domu, dzieciom przywożę drobne upominki, pomagam przy drobnych pracach
          domowych. Nie jestem pasożytem i wychodzę z założenia, że dana rodzina nie ma
          żadnego obowiązku, aby sponsorować mi jadło i dach nad głową. Tym bardziej, że
          były to obce osoby. Powinnam byś wdzięczna, że mam sie gdzie zatrzymać. Tym
          bardziej nie na miejscu przechwałki dotyczące zarobków w Niemczech. Taki,
          kurna, bogaty jesteś gnojku, a dziecku cukierka nie przywiozłeś? No to won do
          hotelu 4-gwiazdkowego jak cie stać, a nie do rodziny pasożytować!
          • 18lipcowa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:00
            zgadzam się co do jakiejś zrzuty, rzeczywiście jak się mieszka u kogoś jakiś
            czas wypadałoby. Ale prezent? No bez przesady. Taka to jest własnie nasza
            polska zazdrość " cham tyle zarabia a nic dziecku nie przywiózł"
            Jestem daleka od robienia prezentów bez okazji, dalszym członkom rodziny.
            • iwoniaw Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 17:10
              No, to właśnie byłoby chyba jak najbardziej "z okazji" - korzystania z noclegu i
              jadła, nie sądzisz? (Abstrahując tu całkowicie od faktu, że po pierwsze,
              należałoby zapowiedzieć i osoby trzecie, które się ze sobą przywozi, po drugie -
              poczuwać się chociaż do symbolicznej pomocy pani domu, a nie czekać na obsługę).
          • babka71 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:16
            natiz
            Wyjęłaś mi to z ust jak tyle kasy mają to proszę bardzo obiadek lub poczęstunek
            u mnie ale potem won do hotelu stać ich przecież nie będę prać pościeli po
            takich pseudo gościach...
            p.s. jak do nas przyjeżdza szwagier na kilka dni, to dokłada się do żarcia tyle
            ile może ale takie są u nas zasady i uważam , że jest to w porządku z jego
            strony
        • mufka51 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 10:59
          Bardzo dobrze cię rozumiem.Do mojej siopstry rokrocznie zjeżdzają z Holandii
          kuzyni ze strony męża(4 dorosłe osoby).Mają zapewniony wikt i opierunek.Moją
          siostrę na szczęście na to stać nie są problemem finanse.Problemem jest
          usługiwanie im przez dwa tygodnie.Też nie ma mowy o jakichkolwiek
          prezentach,zresztą nikt na nie nie liczy,wręcz przeciwnie to goście są
          obdarowywani.Moim zdaniem prezent dla dziecka powinni przywieść,ze zwykłej
          przyzwoitości.Polacy na pewno pojechali by z prezentami,to kwestia kultury.
        • milka_milka Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 14:20
          Wiesz, obowiązek może nie, ale dobre wychowanie. W końcu siedzą u kogoś,
          korzystają z gościnności, są uciążliwi (cztery osoby!), to może należałoby
          jakis gest wykonać. Ja sobie nie wyobrażam, żebym pojechała gdzieś, gdzie jest
          dziecko z pustą ręką. Przecież to nie musi byc prezent za 1000 euro, wystarczy
          drobiazg, a świadczy o tym, że ktos pomyslał i chciał sprawić dziecku
          przyjemność.
      • bemilkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 10:58
        Nie złości mnie to, że lepiej zarabiają.
        Kuzynka miała przyjechać sama, a przyjechały 4 dorosłe osoby! To chyba różnica
        prawda? Poza tym ja gdy gdziekolwiek idę gdzie sa dzieci zawsze kupuję jakiś
        skromny upominek.
        I naprawdę nie wyobrażam sobie przyjechać do kogoś kto jest dużo gorzej
        sytuowany ode mnie zabrać 3 znajomych dla towarzystwa i czekać na całodzienne
        wyżywienie!
        • kalina_p Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:00
          ma tupet kobitawink))
          Trzeba bylo dac chleb i smalec i powiedziec, 'u nas tak biednie, al milo i
          swojsko"...
          Nie wiem, ak mozna sie w 4 osoby zwalic komus na głowe, bez uprzedzenia i w
          odatku nawet ne zapyta, czy cos kupic/przywieźć...
        • 18lipcowa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:01
          To powiedz to kuzynce. Unikniesz na przyszłosć takich nalotów.
          • babka71 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:19
            Jak szybko zmieniłaś zdanie!!!
        • jagienkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:03
          a, to teraz już rozumiem. Faktycznie nie w porządku. I na długo tak zostali?...
          myślałam że tak po prostu przyjechali na kilka godzin.
          • bemilkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:08
            Przyjechali w piątek 13- go i mam nadzieje , że jutro odjadą.
            • jagienkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:11
              jejku, to nie zazdroszczę, to nie w porządku. Wydaje mi się że na odchodne
              powiedziałabym coś kuzynce, żeby na przyszłośc uprzedzała jak przyjeżdża z
              goścmi na dłużej, bo zrobiłabym większe zakupy...
            • redmiss Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:14
              a ja myślę, ze to twoja wina. już w piątek w progu trzeba było wyjasnić
              sytuację, że nie jesteś przygotowana na goszczenie 4 osób, ze mowa była tylko o
              kuzynce i musicie o tym pogadać. w milczeniu przyjęłaś ten "bagaż". a teraz
              została tylko frustracja i objawia się tym, że jesteś zła, bo prezentu nie było.
      • lajlah Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 12:20
        No kochana,przecież według staropolskiej tradycji- gośc w dom, Bog w dom.
        • lajlah Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 12:24
          Oczywiście żatuję, wcale Ci się nie dziwię , że jesteś wściekła. Jak można
          przywieźć dwie dodatkowe i jak rozumiem obce osoby bez pytania. Bezczelnośc nie
          zna granic. I jeszcze chwalić się w towarzystwie swoimi zarobkami, to już brak
          taktu.
    • kalafior_tez_kwiat Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:04
      Doskonale rozumiem o czym piszesz. Moja siostra wyjechala 3 lata temu i w tym
      roku wyszla za maz za Niemca. Przyjezdzaja co 2 miesiace do Polski. Siostra ma
      tutaj mieszkanie, ale całymi dniami siedzą u moich rodziców i czekają aż im się
      poda jedzenie pod nos. Mąż jest tak bezczelny, że potrafi wpaść rano na
      śniadanie, zjeść jajecznice z 6 jaj i poprosić o usmażenie dodatkowych 2, po
      czym bierze z owocarki dwa jabłka "bo on potrzebuje witamin". Nie stać ich na
      kupno kilograma jabłek za 2 zł???????? Nie ukrywają przy tym, że "tutaj mogą
      się objadać do woli, bo w Niemczech muszą oszczędzać" (oczywiście, ze mogą sie
      objadać, bo oni za to nie płacą). Ostatnio moja siostra stwierdziła, ze jej mąż
      jak na niemieckie warunki wcale dużo nie zarabia (4000 E), ale "jakoś dajemy
      sobie radę". Do tej pory wrażliwa, skromna dziewczyna, dziś chamska bez
      kompletnego wyczucia, 15 razy oglądająca każde euro przed wydaniem Niemra.
      Nigdy nic nie miałam do Niemców, ale teraz zaczynam ich niecierpieć. Za
      zepsucie mojej siostry, za chamstwo i fałszywe uśmieszki, za skąpstwo i
      pazerność... Tyle!
      • 18lipcowa kalafior 16.05.05, 11:12
        ale zrozum ze akurat tacy ludzie sa wszędzie. Są tacy Polacy, Niemcy, Francuzi
        itp.
      • bemilkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:20
        Właśnie... Te uśmieszki i te skąpstwo!
        Mam wrażenie, że śmieją sie ze mnie, że znaleźli polskiego głupka który im za
        friko usługuje!
        A to co tutaj napisałaś idealnie pasuje do moich gości.
        Wszystko do jedzenia jest "gut" i jeszcze nie trzeba płacić!
    • kosheen4 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:05
      chyba trafiłby mnie szlag, gdyby siedzieli u mnie goście mówiący o pieniądzach i
      pasożytowali - jeszcze w dodatku ze swoimi znajomymi!!!
      co innego, jeśli przyjeżdża do mnie dawno niewidziana przyjaciółka, bliska
      rodzina - niech siedzą do woli. zreszta tacy najbliżsi sami najczęściej widzą,
      że mi z nieba nie kapią pieniążki; ja sama jadąc do kogoś czuję szczypanie, że
      powinnam w jakiś sposób odwdzięczyć się za gościnę. a jadąc do kogoś, do innego
      kraju, to chyba w miarę naturalne, że przywozi się coś ze sobą? nie chodzi o
      przymus wywalania kasy, ale po prostu - może naiwnie - jest miło, kiedy pomyślę
      sobie, jaką radość sprawię bochenkiem polskiego chleba... czy majonezem
      kieleckim wink. i to samo z drugiej strony. goście wiedzą, że sprawiają mi radość
      np. czekoladą ze swojego kraju. i biorą ją nie dlatego, żeby zaspokoić moje
      materialistyczne potrzeby, ale po to, żeby sprawić mi przyjemność.
      to coś w rodzaju potrzeby serca, żeby ucieszyć dziecko jakąś zabawką,
      słodyczami, czymkolwiek, i z potrzeby serca wynika też ewentualna pomoc w
      domowym obrządku.
      nie do pomyślenia jest dla mnie, że zwala mi się na głowę grono obcych osób a ja
      mam im usługiwać? nie nie. mowy nie ma. w pewnej chwili wzięłabym kuzynkę na
      boczek i zapytała, co te dwie obce osoby tutaj robią, i czy na pewno nie mogą
      spać w hotelu.
      • bemilkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:14
        W dodatku te osoby nie mówią po polsku a ja z kolei nie mówię po niemiecku!
        Słyszę tylko od nich "gut"(jedzenie) i po prostu ręce mi opadają.
        Jutro już wtorek i mam nadzieję, ze mój horror sie skończy!
        Nie bedę tłumaczyła mojej kuzynce , że zrobiła coś nie tak. Po prosu następnym
        razem nie dam sie juz tak nabrać!
        Nie bedzie następnego razu!
    • natiz Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:12
      Co do prezentów. Nie chodzi mi o super prezenty dla całej rodziny, ale
      symboliczny cukierek dla dziecka. I nie dlatego, że są bogaci. Moi znajomi
      (średnio zamożni ludzie) zawsze przynoszą coś moim dzieciom, a i ja również
      idąc do osób, które mają potomstwo zawsze zabieram coś słodkiego. Może być to
      wafelek za 1 zł, ale liczy się pamięć i szacunek dla danej rodziny.
      • bemilkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:15
        Właśnie o to mi chodzi!
        Pozdrawiam
        • jagienkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:16
          wiesz może przy odjeździe coś powiedzą i podziękują?
          • kosheen4 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:44
            jagienkaa napisała:

            > wiesz może przy odjeździe coś powiedzą i podziękują?

            na razie wychodzi na to, że powiedzą "gut" i spłyną.
            piątek trzynastego, powiadasz... a może troszkę laxigenu do posiłków, przypalone
            to i owo, przesolone, niedosolone... niechże im się odechce polskiej kuchni na
            czyjś koszt! wink
            w każdym razie, im dalej w lekturę postów, tym bardziej świerzbi mnie, żeby
            podawanym jedzeniem spowodować lekuchne rozwolnionko. he he he.
            • migotka2000 Re: kosheen 16.05.05, 11:47
              Byłabym ostrożna z tym rozwolnionkiem - pomyśl o przepustowości toalety, a tu 4
              dodatkowe d...wink)))
              • kosheen4 Re: kosheen 16.05.05, 11:50
                migotka2000 napisała:

                > Byłabym ostrożna z tym rozwolnionkiem - pomyśl o przepustowości toalety, a tu
                4 dodatkowe d...wink)))

                ROTFL! big_grinDDDDD
                w takim razie trzeba by zasymulować zapchanie się kibelka i wskazać mieszkanie
                sąsiadów, umówiwszy się wcześniej z nimi że wywieszą na wc napis "5 ojro za
                klocka" wink i podzielić się zyskiem. z czterech zadków, minus środek
                odwaniający, dałoby to myślę jakąś sumkę suspicious
                ale poważnie wink naprawdę, chyba dodałabym coś do jedzenia. a na pewno moje
                umiejętności kulinarne spadłyby z czterech zadowolonych "gut" do połowy jednego,
                grzecznościowego "gut"
                • migotka2000 Re: kosheen 16.05.05, 11:54
                  Nooo - Ty kobieto to masz łeb do interesu!
                  smile))))))))))))))))))
                  • kosheen4 Re: kosheen 16.05.05, 12:15
                    migotka2000 napisała:

                    > Nooo - Ty kobieto to masz łeb do interesu!
                    > smile))))))))))))))))))

                    łeb jak łeb smile o ile sprawę z kibelkiem można potraktować jako żart, to
                    naprawdę, uprzyjemniłabym życie takim nieproszonym gościom: niesmacznymi
                    posiłkami albo nawet ich brakiem (niespodziewana delegacja czy potrzebująca mnie
                    przyjaciółka na drugim końcu miasta i obiadu nie ma), puszczaniem głośnej muzyki
                    kiedy goście jeszcze śpią i rześka gimnastyka... nie byłoby im dobrze, oj nie!
                    • migotka2000 Re: kosheen 16.05.05, 12:23
                      Sposób na uprzyjemnienie gościom czasu by sie znalazł, ale problem zazwyczaj w
                      tym, że mimo morderczych myśli, czasem trudno zachować się asertwnie. I tu jest
                      pies pogrzebany.

                      Myślę,że zdzierżyłabym 2 dni, a potem strzeliłabym sobie pogawędką z kuzynką i
                      poprosiła o zrobienie zakupów uwzględniających wszyskie "gut" frykasy, które
                      przecież tak smakowały niemieckim gościom.
            • bemilkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 12:18
              To super pomysł, ale chyba jednak nie zastosuję go w praktyce. Mam nadzieję, że
              jutro moja męka sie skończy! Pozdrawiam
          • bemilkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 12:16
            Powiedzą " DANKE"
            • kosheen4 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 12:34
              bemilkaa napisała:

              > Powiedzą " DANKE"

              no to będzie okazja, żeby wybuchnąć wściekłością:
              I JESZCZE DANKI SIĘ WAM ZACHCIEWA???? MAŁO DOSTALIŚCIE???
              wink
              sama nie wiem, w jaki sposób i czy w ogóle przeprowadziłabym rozmowę z kuzynką -
              łatwo mi na emamie dawać rady, trudniej zastosowac w praktyce. prędzej bym
              poszła w stronę psucia posiłków.
              nooo, nie bądź taka, przynajmniej skiepść im pożegnalny obiadek. wyjadą w
              Dojczlandy ze smakiem przypalonej, gumowej pieczeni. no i GUT, danke szun smile
              • bemilkaa Dzięki za wszystkie wypowiedzi! 16.05.05, 12:51
                Po ostatnich ciężkich dla mnie dniach wreszcie sie zrelaksowałam. Szczególnie
                podobały mi się pomysły z laksigenem i przypaleniem obiadu.
                Wymyśliłam sobie, ze jak wróce z pracy ugotuję im jakąś prostą zupę do tego
                podam bochen chleba i niech zapchają swoje głodne brzuchy! Nie będzie nic
                więcej do jedzenia.
                Myślę, że jednak nie znajdę w sobie tyle siły, żeby wygarnąć wszystko mojej
                kuzynce.
                Wiem jedno: NIGDY WIĘCEJ ŻADNEJ WIZYTY MOJEJ KOCHANEJ RODZINKI Z NIEMIEC!!!
                NIECH ŻYJĄ SOBIE W SZCZĘŚCIU I SPOKOJU I Z DALA ODEMNIE!
                Moja kuzynka która podobno skończyła psychologię była niesamowicie zaskoczona,
                że w Polsce robi sie przeglądy samochodom!Myślała, że to jest u nas
                niepotrzebne!!!Po prostu ręce opadają!Pozatym na spacer chodzili z aparatem
                fotograficznym i robili zdjęcia jakimś zniszczonym budynkom. Napewno bedą mieli
                potem ubaw jaka ta Polska paskudna.
                Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za słowa pociechy.
        • pade Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:50
          podziwiam Cię za opanowanie...
          Gdyby do mojego domu zwaliły się oprócz planowanych, jeszcze dwie, w dodatku
          obce osoby, delikatnie mówiąc szlag by mnie trafił!!!
          Powinnaś powiedziec kuzynce co o tym myślisz i to od razu. Przeciez Twój dom to
          nie hotel i restauracja w jednym! Weź ją na "spacerek" i wytłumacz, że nie
          chciałabyś aby taka sytuacja się jeszcze kiedykolwiek powtórzyła, że nie stać
          Cię na żywienie obcych Tobie ludzi, usługiwanie im itd. Polska gościność polską
          gościnnością, ale Ty zrobiłaś wszystko aby powiedzenie zastaw się a postaw się
          przybrało realny kształt.
          Spotkałam się tylko raz z przypadkiem, kiedy przyjechali goście i dziecko nie
          zostało odarowane (pierdółką, nie mówię tu o nie wiadomo jakich wydatkach).
          Spotkało to akurat moje dziecko, ja nie zareagowałam, ale moja rodzina była
          oburzona. Tak zostalam wychowana i właściwie wszyscy moi znajomi, ja tez idę do
          dzieci z "czymś" i nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej.
    • e_r_i_n Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:23
      Gdy ja jade do kogos w odwiedziny, to zazwyczaj jakis drobiazg dla dzieci mam.
      No i podstawa jest (przy dluzszych pobytach) pomoc w kuchni, przy zmywaniu czy
      robienie zakupow 'na pół'.
      • kosheen4 w sprawie podarunków 16.05.05, 11:46
        ja już mogę nawet powiedzieć, że nie robię tego dla ludzi do których
        przyjeżdżam. zwyczajnie, lepiej się czuję, kiedy ktoś coś ode mnie dostanie i
        będzie przez chwilę uśmiechnięty. u tych gości widzę empatia poziom zero.
        • e_r_i_n Re: w sprawie podarunków 16.05.05, 11:50
          Ja mam dokładnie to samo - lubię dawac prezenty i nie sa to jakies drogie
          rzeczy, dzieciakom radosc sprawi jajko z niespodzianka na przyklad. Chodzi
          o zasade (i nie mowie tylko o rodzinie).
    • migotka2000 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:40
      Doskonale Cię rozumiem i unikam takich sytuacji jak ognia, mimo,że mam teraz
      większe mieszkanie i teoretycznie mogę zapraszać gości na dłuższe pobyty. Ale
      tego nie robię, bo nie odpowiada mi skakanie wokół gości 24 h na dobe dłużej
      niż 2 dni. Stare przysłowie pszczół mówi "gośc jak ryba, po trzech dniach
      zaczyna śmierdzieć".

      Moje biedna mama dość często jest stawiana w podobnej sytucji przez dalszą i
      bliższą rodzinę - nikt nawet nie raczy spytać, czy jej pomóc w kuchni, choćby
      wstawić naczynia do zmywarki. Wszyscy są najwyraźniej zdania, że skoro rodzice
      maja duży dom z ogrodem, to należy ich nawiedzać tak często jak to możliwe.

      Nie daj się wrobić w przyszłości! Nigdzie nie jest powiedziane,że trzeba
      przyjmować długotrwałe wizyty, w innych kulturach nawet krótkie wizyty są
      sporadyczne.
    • desire.et Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:43
      wiesz, ja tez jestem ta, ktora wyjechala.. ale nigdy nie zrobilabym komus
      takiego numeru.. Poza tym przyjezdzajac do domu, ZAWSZE biore drobiazgi dla
      dzieci.. Moja sytuacja poza krajem moze nie jest taka rozowa, ale przyslowiowego
      cukierka nigdy nie zapomnialam.. Niestety, znam ludzi pokroju twoich "gosci"..
      np w rodzinie mojego meza za szczyt zaradnosci uwaza sie oszczedzanie.. ciagle
      jest to przypominane.. Wszystko co sie da woza do Polski (buty do naprawy,
      jakies kozuchy do farbowania, obrazy do obramowania - bo uslugi tu sa drogie,
      hehe) , zaluja sobie na bulki od piekarza, wiec kupuja chleb w duzych
      supermarketach itp.. Po prostu porazka.. jak ja to mowie.. rznie dame przed
      ziomkami, a z granica zmienia sie w szparusia... Rozumiem Twoj zal, ze dziecko
      nie dostalo nic.. Tez mi czasem glupio, jesli kupujac drobiazgi rodzinie z np 3
      dzieci, moj "jedynak" nie dostaje nic.. Tez glupie uczucie, ale trudno.. Ja sie
      nie obrazam, ale dziecko tego nie rozumie.. A jesli ktos mowi, ze przyjezdza
      sam, a wpada z powiekszona ekipa bez zapowiedzi, to bym chyba nie wytrzymala...
      A takiej kuzynce powiedzialabym na odchodne co o tym mysle.. Jesli jej nie
      powiesz, bedzie uwazala, ze ich zachowanie bylo w porzadku.. Czasem tak trzeba..
      Reasumujac smile Cos w tym jest, ze wyjazd za granice na stale zmienia ludzi.. ale
      na szczescie nie wszystkich.. A kuzynce powiedz, niech nie mysli, ze jej
      zachowanie jest dobre. Pozdrawiam smile))
    • trudy77 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:44
      Oj, wiem o czym mowis! Co roku przezywam wakacyjne pobyty rodziny mojej i meza
      u nas. Uslugiwaniw kilku dodatkowym osobom na 54 metrach i zakupy dla 8 a nie
      4, to nic przyjemnego. pozostaje niezly balagan i dziura w budzecie. Prezent
      dla dzieci- choc drobny wypada! Pzdr.
    • iwonady Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:47
      w sumie to sie nie dziwię, ze przyjechali was objeść...smile)) Zarobki 2 tys. euro
      w Niemczech to jest bardzo mało. Mojego meża kolega ze studiów pojechał do
      Niemiec z rodziną (żona i dziecko), pracuje tam jako informatyk i zarabia 2800
      euro. Na tamtejsze ceny to wystarczy na podstawowe rzeczy i są "bogaci" jak
      wydają euro w Polsce, bo gdyby tam tylko rboili zakupy to faktycznie byłoby
      ciężko!
      • desire.et Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 11:58
        wybacz, ale pozwolisz, ze sie z Toba nie zgodze.2000€ to srednie zarobki, wcale
        nie malo, za te pieniadze mozna spokojnie przezyc nie tylko z miesiaca na
        miesiac.. Mozna zarabiac z 5 tys. € i sie nie wyrabiac..
        Kto Ci powiedzial, ze ta suma wystarcza na podstawowe rzeczy?? To obzdura.
        Znajomy Twojego meza musi chyba robic zakupy w najbardziej ekskluzywnych
        miejscach, ze mu 2800 nie starcza....
        • kosheen4 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 12:07
          desire.et napisała:

          > Znajomy Twojego meza musi chyba robic zakupy w najbardziej ekskluzywnych
          > miejscach, ze mu 2800 nie starcza....

          apetyt rośnie w miarę jedzenia. przecież nie pojechał facet za granicę, żeby
          biedować jak w Polszy wink co tam, wróci do krajanów i się odkuje. i jeszcze
          ładnie powie GUT!
          smile
          • desire.et Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 12:08
            smile
          • iwonady Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 12:11
            nie pojechał tam biedowac......zarabia tam, a wydaje kase w Polsce....tym
            systemem opłaca się tam pracować za 2800 euro.
      • astomi25 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 19:08
        Nie zgodze sie z toba zupelnie. 2800 € to jest dobra pensja jak na niemieckie
        warunki. W banku zarabia sie ok 1500, nauczyciel zarabia ok 1800 , sprzedawca
        ok 1300.
        My z mezem mamy ok 2300 na cala rodzine. Moze nie mamy scian oklejonych
        banknotami , ale niczego nam nie brakuje.
        Za duze mieszkanie placimy ok 600 euro inne oplaty typu samochod ubezpieczenie
        nas, rachunki telefoniczne to nastpne 300. Przedszkole 100, benzyna 200.
        Zostaje nam ponad tysiac na zycie. Na jedzenie nie wydajemy duzo, chociaz sobie
        nie zalujemy.100 euro starcza na nasza trojke tygodniowo.
        I jeszcze kasa zostaje.
        Mieszkam tu wiele lat juz i uwierz mi 2800 to b. dobra pensja.

        A co do tematu wiodacego. Zgodze sie z ze odwiedzily Cie chyma i
        wykorzystywacze wink
        Nastepnym razem nie dopusc do takiej sytuacji.
    • basia313 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 12:12
      Mysle, ze zdecydowanie powinnas kuzynce powiedziec o Twoim problemie, ale moze
      juz teraz skoro od razu tego nie powiedzialas, to juz poczekaj do konca wizyty.
      A pamietam, ze z Niemcami to jest czasem tak, za rewanzuja sie juz na kocu za
      goscinnosc. Tak czy inaczej glupio kuzynka zrobila i mysle, ze powinnas jej to
      uswiadomic.
      Co do prezentow, to my w zasadzie staramy sie kupic male "conieco " dla kazdego
      nie tylko dla dzieci. Tak jest przyjemniej.
      • ala67 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 12:53
        nie wyobrażam sobie bycia takim gościem, nie potrafiłabym tak bezczelnie żyć na
        czyjś koszt choćby i paru dni, nie umiem przyjść do kogoś bez choćby drobiazgu,
        a jak idziemy z wizytą cała rodziną, to bierzemy i coś dla dziecka, i
        flaszeczkę jakąś, i coś słodkiego albo kwiatki dla pani domu
        ale, niestety, dałabym się wrobić dokładnie tak samo, jak bemilkaa...
        to się chyba nazywa brak asertywności; nie umiałabym powiedzieć takim ludziom,
        że są dla mnie ciężarem, że ich zachowanie cechuje totalny brak kultury i że
        powinni wyjechać natychmiast, choć to przecież byłaby prawda!
        nie potrafiłabym tego powiedzieć nawet taktownie (no bo wiadomo, że nie tak,
        jw.), zapewne cierpiałabym w milczeniu, robiła dobrą minę i czekała na
        wybawienie (czyt. na wyjazd)
        w dodatku miałabym na głowie męża, który by zapewne był wściekły i który byłby
        gotów powiedzieć, co o tym myśli; na co bym mu nie pozwalała, nie chcąc urazić
        kuzynki
        a tak naprawdę należałoby olać uczucia kuzynki, która twoje ma w nosie lub też
        nic nie zauważa, co by znaczyło, że jest kompletnie niewrażliwa, i towarzystwo
        taktownie wyprosić
        swoją drogą, skąd się tacy ludzie biorą?...
        trzymam kciuki za ich wyjazd jak najwcześniejszy
        • bemilkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 13:11
          Mam nadzieję, że ten dzień nastąpi już jutro.
          I też głęboko sie zastanawiam skąd sie tacy ludzie biorą.
          Pozdrawiam
    • twinmama76 Zastaw się, a postaw się 16.05.05, 12:30
      Pretensje możesz mieć tylko i wyłącznie do swojej kuzynki. I troche może do
      siebie, że nie dopytałas o szczegóły. Kuzynka przeciez chyba mówiła, na jak
      długo ma zamiar przyjechać czy tylko do ciebie, czy tez jeszcze kogoś innego
      chce odwiedzić, z tego wynikłoby pewnie czy przyjedzie sama, czy nie.
      Biednych Niemców zostaw w spokoju, jak piszesz słowa po polsku nie umieją, nie
      wiadomo, może myśla, że na wszystko sie wspaniałomyslnie zgodziłaś.
      Ale nie bardzo rozumiem dlaczego jednak gościsz ich przez ten weekend. Trzeba
      było w piątek sytuacje wyjaśnić, a przede wszystkim zagonić gości do pomocy. Co
      za problem obrac ziemniaki, pokroic pieczywo, zrobić herbatę czy pojechac po
      zakupy do hipermarketu.
      Ale ty chyba, jako wzorowa gospodyni z zaciśniętymi zębami i przyklejonym
      uśmiechem wszystkim usługiwałaś - bo tak wypada. To taka polska choroba, źle
      pojęta gościnność.
      A teraz troszkę o prezentach dla dzieci. Otóż ja nie wręczam prezentów i nie
      oczekuję upominków dla własnych dzieci. Denerwują mnie maluchy, które zamiast
      dzień dobry pytają "co mi kupiłaś".
      • ala67 Re: Zastaw się, a postaw się 16.05.05, 13:17
        A ja myślę, że dorosły człowiek (tych Niemców mam na myśli) powinien jednak
        trochę myśleć, obserwować i wyciągać wnioski. Gdyby mnie ktoś (jak ta kuzynka)
        chciał zaprosić do swojej rodziny, z którą nie mam poza znajomą kuzynką nic
        wspólnego, i której języka w dodatku nie znam, to bym się zastanowiła, po co
        mam tam jechać? Chyba jedynym celem wizyty u kogoś nie powinna być darmowa
        wyżerka? Biedni Niemcy (narodowość tu nie ma nic do rzeczy), biedni, bo
        kompletnie pozbawieni empatii...
        Choć, rzeczywiście, większą zdecydowanie winę ponosi kuzynka. Naprawdę, zawsze,
        jak mam do czynienia z takim przypadkiem, zastanawiam się: nieświadomość czy
        cwaniactwo?
        • twinmama76 Re: Zastaw się, a postaw się 16.05.05, 13:24
          ala67 napisała:
          > A ja myślę, że dorosły człowiek (tych Niemców mam na myśli) powinien jednak
          > trochę myśleć, obserwować i wyciągać wnioski. Gdyby mnie ktoś (jak ta
          kuzynka)
          > chciał zaprosić do swojej rodziny, z którą nie mam poza znajomą kuzynką nic
          > wspólnego, i której języka w dodatku nie znam, to bym się zastanowiła, po co
          > mam tam jechać? Chyba jedynym celem wizyty u kogoś nie powinna być darmowa
          > wyżerka?
          Widzisz, mnie się wydaje, że cel wizyty tych Niemców jest nieco inny, ale
          autorka wątku o tym nie pisze, więc trudno spekulować.
          Ten wekeend może być dla nich tylko przystankiem w dłuższej podróży. Jeśli
          dodatkowo ta kuzynka powiedział im, że jej rodzina chętnie ich ugości, to chyba
          mają prawo nie wiedzieć o co chodzi? Nie każdy jest taki domyślny, a tutaj
          wchodzą jeszcze w gre różnice kulturowe.
          • ala67 Re: Zastaw się, a postaw się 16.05.05, 13:50
            twinmama76 napisała:

            > Ten wekeend może być dla nich tylko przystankiem w dłuższej podróży

            Cztery dni postoju? Zeby się zregenerować, jeden wystarczy, moim zdaniem.
            Jeśli
            > dodatkowo ta kuzynka powiedział im, że jej rodzina chętnie ich ugości, to
            chyba
            >
            > mają prawo nie wiedzieć o co chodzi?

            Uważam, że nikt nie ma prawa zapraszać do kogoś. Nie poszłabym ani tym bardziej
            nie pojechałabym do kogoś nie mając zapewnienia GOSPODARZA, że będę mile
            widziana. Wyjątkiem są imprezy w zaprzyjaźnionym gronie typu "umówcie się i
            wpadnijcie", wtedy każdego nie zapraszamy z osobna ani oddzielnych zaproszeń
            nie wymagamy.

            Nie każdy jest taki domyślny, a tutaj
            > wchodzą jeszcze w gre różnice kulturowe.

            Co do różnic kulturowych nie wypowiadam się, nie znam mentalności tego narodu,
            zaś tego rodzaju domyślność jest, moim zdaniem, elementem kultury osobistej
            człowieka. I tyle.
    • ulkapolla Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 12:32
      A nie mozesz zaprzestac podawania posilkow? Piszesz, ze jeszcze dzis i jutro.
      Nie rob im obiadu i kolacji, wymysl cos, niech jedza na miescie. Podziwiam Cie,
      jakby mi zamiast jednej zapowiedzianej osoby zwalily sie cztery to pewnie nawet
      za prog bym nie wpuscila. A prezent dla dziecka nie ma tu nic do rzeczy.
      • lucasa Re: a ja nie rozumiem :((( 16.05.05, 13:54
        a ja nie rozumiem sad((
        przyjechali w piatek, jada we wtorek, to tak dlugo?
        pytasz sie czy ktos tez tak mial. moj brat ma brata, ktory gdy byl w Anglii,
        ale mieszkal w innym miescie wpadal do nas raz na miesiac/dwa miesiace. czasami
        zostawal na weekend, czasami na dzien, czasami na tydzien. czasami przyjezdzal
        z dziewczyna. czasami przyjezdzal ze znajomymi.
        czasami wizyty byly zapowiedziane miesiac wczesniej, czasami dzwonil dzien
        wczesniej. i co? jeszcze go zachecalismy aby przyjezdzal. jakos nie bylo
        problemu.

        wiedzial z gory, ze maja do dyspozycji pokoj stolowy - a jak sie rozloza to ich
        sprawa (no i ze w ciagu tygodnia od szostej jestesmy w kuchni do ktorej sie
        wchodzi przez pokoj stolowy). na sniadanie chleb, maslo - plus to co akurat
        jest w lodowce. inne posilki z nami (czyli oni jedli to co my, a nie
        odwrotnie). bylismy w domu - to gotowalam, nie bylismy - to sie nie martwilam o
        gosci. jak mialam zamrozone miesko - gotowalam obiadek, jak nie - pizza czy
        nalesniki tez byly ok.
        z tym, ze mielismy pomoc przy zmywaniu - fakt! z tym, ze to bardziej pomoc dla
        meza niz dla mnie...

        tu piszesz jakbys chciala ich ukarac zupa. a czemu zupa to nie posilek tylko
        cos gorszego?

        czy dlatego sie tak przejelas, ze to goscie z zagranicy? czy ze w sumie "obcy"
        i poczulas sie do uslugiwania?

        a jezeli chodzi o prezenty - to wlasnie brat meza jest chrzestnym Karoli, a ze
        kiedys mielismy pogadanke nt zepsucia dzieci przez prezenty to od tej pory zero
        prezentow (nawet czekoladki za jednego funta) (no chyba, ze malutka maskota,
        czy pocztowa z okolicy kola podbiegunowegosmile - seriosmile).
        a znowu szwagierka przy kazdej okazji kolacji z nami przynosila pudlo
        czekoladek. mnie to peszylo. bo nawet jak by jadla z nami co wieczor, to co?

        moze nie rozumiem za bardzo problemu.
        A
        • lucasa Re: a ja nie rozumiem :((( 16.05.05, 13:56
          lucasa napisała:

          > a ja nie rozumiem sad((
          > przyjechali w piatek, jada we wtorek, to tak dlugo?
          > pytasz sie czy ktos tez tak mial. moj brat ma brata,

          mialo byc "moj maz ma brata"
          A
        • bemilkaa Do lukasa 17.05.05, 08:46
          Jeśli tak bardzo Cię dziwi, że przyjmowanie 4 osób ( w tym 3 zupełnie obcych
          mówiących dodatkowo w obcym języku )jest problemem to może podasz namiary na
          swoje mieszkanie. Przyjadę do Ciebie tylko od piątku do wtorku i będę czekała,
          aż podasz mi śniadanie, obiad, kolację no i zapewnisz jakąś godziwą
          rozrywkę!!!!! Chyba nie będzie to problemem bo zawsze w lodówce masz jakieś
          zamrożone mięsko... naleśniki też mogą być... byle nie za często.
          Pozdrawiam
          Mam nadzieję ,że teraz zrozumiałaś w czym problem
          • lucasa Re: Do lukasa 17.05.05, 10:39
            bemilkaa napisała:

            > Jeśli tak bardzo Cię dziwi, że przyjmowanie 4 osób ( w tym 3 zupełnie obcych
            > mówiących dodatkowo w obcym języku )jest problemem to może podasz namiary na
            > swoje mieszkanie. Przyjadę do Ciebie tylko od piątku do wtorku i będę
            czekała,
            > aż podasz mi śniadanie, obiad, kolację no i zapewnisz jakąś godziwą
            > rozrywkę!!!!! Chyba nie będzie to problemem bo zawsze w lodówce masz jakieś
            > zamrożone mięsko... naleśniki też mogą być... byle nie za często.
            > Pozdrawiam


            hej, nie obrazaj sie.
            zozumiem, ze to nie byl przyjemny weekend dla Ciebie, ale chcialam dopisac sie
            do watku, bo mysle, ze w tym temacie mam troche doswiadczenia. mi jak pierwszy
            raz zapowiadziala sie z 2 dniowym wyprzedzeniem Patricka rodzina skladajaca sie
            z cioci, wujka, 4 dzieci (plus ukochana jednego z ich synow) (bez spania) to
            tez panikowalam i gotowalam gar bigosu plus spedzilam caly dzien w kuchni (aby
            pozniej miec luz) - a nie znam francuskiego i wiedzialam, ze takie odwiedziny
            dla mnie to bedzie kiepska rozrywka. ale teraz to juz sie nie przejmuje i to
            chyba wlasnie jest problem w podejsciu. bo jak mi sie ktos niespodziewanie
            zwala na glowe na kilka dni to nie mam skrupulow aby powiedziec "tu sa klucze,
            nie bedzie nas na kolacji/obiedzie bo umowilismy sie z X czy Y". i wtedy nie
            rezygnujemy ze swoich planow. inaczej jest gdy wizyta faktycznie umowiona...

            ale juz masz cala impreze za soba smile))
            a tak z ciekawosci zapytam, czy Twoi goscie Ci podziekowali??? (aha, a Ci "moi"
            Francuzi tez nie przywiezli Karolinie zadnego prezentu, mimo, ze ja pierwszy
            raz widzieli. i ze to bylo zaraz po wielkanocy. nie szkodzi.)
            pozdrawiam,
            A

            • bemilkaa Re: Do lukasa 17.05.05, 11:49
              Tak podziękowali... wszyscy powiedzieli DANKE.
              A pozatym faktycznie powinnam sobie to wziąść na luz.
              Pozdrawiam
            • bemilkaa Re: Do lukasa 17.05.05, 11:54
              Tak podziękowali... wszyscy powiedzieli DANKE.
              Masz rację chyba powinnam sobie to wziąść już na luz.
              No bo na szczęście już ich nie ma!!!
              Pozdrawiam
              • lucasa Re: Do lukasa 17.05.05, 12:35
                bemilkaa napisała:

                > Tak podziękowali... wszyscy powiedzieli DANKE.
                > Masz rację chyba powinnam sobie to wziąść już na luz.
                > No bo na szczęście już ich nie ma!!!
                > Pozdrawiam

                sad((

                tylko prosze nie przyjezdzaj na zasluzony odpoczynek do mnie smile))

                pozdrawiam,
                A
                • bemilkaa Re: Do lukasa 17.05.05, 13:46
                  Szkoda już myślałam,że przez 5 dni ktoś poda mi jedzonko pod nos a ja bardzo
                  grzecznie powiem " dziękuję".
                  Może innym razem!Propozycja z mojej strony dalej aktualna. Zgodzę sie nawet na
                  naleśniki.
                  Pozdrawiam
    • dusia74 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 13:11
      No to ja miałam super gości, w zeszłym roku, w lipcu przyjechali do na
      Francuzi, cztery osoby, bliscy znajomi mojego męża, spali u nas ale wszystkie
      posiłki (bez śniadania) zjadali na mieście w restauracjach, zawsze nas
      zapraszając i płacąc za nas...
      • kosheen4 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 13:21
        dusia74 napisała:

        > No to ja miałam super gości, w zeszłym roku, w lipcu przyjechali do na
        > Francuzi, cztery osoby, bliscy znajomi mojego męża, spali u nas ale wszystkie
        > posiłki (bez śniadania) zjadali na mieście w restauracjach, zawsze nas
        > zapraszając i płacąc za nas...

        dawaj namiary na tych Francuzów. dawno nie byłam w żadnej luksiusiowej
        restauracji wink
    • mamadwojga REWANŻ :-) 16.05.05, 13:28
      Bemilkaa mam dla Ciebie dobre wyjście - zrób sobie u kuzynki wakacje. Przy
      pożegnaniu zaznacz że chętnie przyjedziesz na kilka dni (w domyśle minimum dwa
      tygodnie) do niej do niemiec i będziesz podtrzymywać więzi rodzinne. Jak
      kuzynka zaprosi to jechać a jak zacznie unikać to tym lepiej dla Ciebie.

      Ja też miałam kiedyś taką koleżankę która spytała czy może się u mnie przespać
      i przespała się ........ przez tydzień z całą rodziną (jedząc i pijąc za moje
      pieniądze), dzwoniąc z mojego telefonu (bez pytania) i zapraszając do mnie
      gości !!!!!! I pewnie się dziwi do dziś dlaczego się do niej nie odzywam.......
    • mifka Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 14:12
      stane troche z innej strony. otoz to ja wyjechalam z kraju i teraz co i rusz
      goszcze kogos z polski. sytuacja wcale nie lepsza bo wstretni goscie wychodza z
      zalozenia, ze skoro tyle zarabiam... tylko cholera nikomu nie przyjdzie do
      glowy,ze tu wydatki mam o tyle wyzsze co zarobki.dlatego tylko rodzice sa
      zawsze mile widzianymi goscmi, rodzenstwo zapraszam kiedy mi pasuje, a co do
      reszty to bez ceregieli zaznaczam z gory na ile, co i jak albo wrecz odmawiam
      wizyt.
      wniosek jednak mam jeden-nie ma znaczenia z jakiego kraju i w ktora strone,
      cham zawsze jest chamem a my mamy prawo sie przed tym bronic.
      p.s. w anglii jest takie powiedzenie, ze ryby i goscie smierdza po trzech
      dniach. bardzo mi sie podoba.
      • lucasa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 14:16
        mifka napisała:


        > p.s. w anglii jest takie powiedzenie, ze ryby i goscie smierdza po trzech
        > dniach. bardzo mi sie podoba.

        a mi nie sad(((
        A
        • jagienkaa Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 14:21
          pierwszy raz słyszę. i też mi się nie podoba (no, chyba że teściowa)
    • marianna72 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 14:18
      Doskonale Cie rozumiem mi tez sie tak zdarzylo tylko troche odwrotna sytuacja .
      Od kilku lat mieszkam zagranica i kilka lat temu zaprosilam kolezanke z corka (
      nota bene samotna matka) .
      Przyjechala ok juz na poczatku pewnien zgrzyt bo myslalam tydzien dwa a tu az
      miesiac.
      My ja i moj maz wtedy malzenstwo z rocznym starzem oboje pracowalismy
      kolezanka oczywiscie na wakacjach.
      Do utrzymania sie nie dokladala tak ustalilismy ,o to nie mam pretensji ale
      uzywala moj samochod
      ( maz wozil mnie do pracy ) i tu pierwsze problemy
      raz zapomniala zamknac okno ( napadalao do srodka ) nie mowiac o tankowaniu (
      tego oczekiwalm skoro uzywa moglaby zatankowac) .
      Nie pomagala w niczym jednak miesiac to bardzo dlugo wiec liczylam ,ze chociaz
      pokoj w ktorym mieszkaly bedzie sprzatany, gdzie tam .
      Zostawiala nam dziecko 9 letnia wtedy dziewczynke a sama wychodzila.
      Wracal pozno czasami 2 – 3 w nocy kapala sie a sypialnie mamy przy lazience
      wiec szum wody nas budzil a rano przeciez do pracym.
      Nie mowiac ,ze przez caly czas pobytu nie umyla po sobie talerza. Kiedy na
      przerwe obiadowa wracalam do domu ,one jeszcze spaly ( godz 12 ) ja szybko
      nastawialam wode na jakis makaron
      ( mialam przerwe obiadowa 1.5 godz jeszcze trzeba dojechac tego czasu niewiele)
      robilam szybki obiad , nakrywalm do stoly i jedlismy.
      My z mezem szybko bo trzeba do pracy one wolniej nikt je nie gonil .Kto zjadl
      odnosil talerz do zlewy zeby sie namoczyly ( mylam po powrocie) .Gdy
      wychodzilam one jeszcze jadly a gdy wraclam stol byl nakryty tak jak go
      zostawialm z brudnym ( ich) talerzami . Krew mnie zalewala nawet nie potrafial
      odniesc do zlewu.
      Po kilku latach od tego wydarzenia mam jeszcze niesmak i cicha nadzieje ,ze
      czyta to forum i moze przeczyta .
      Tych kwiatkow bylo jeszcze duzo nie mowiac o cholendarnym rachunku
      telefonicznym jaki nam zostawilam
      Najgorsze jest to ze zrazilismy sie do wszelkiego rodzaju gosci ( oczywiscie
      poza moimi rodzicami) i nikogo z Polski juz nie zaprosilismy .A mam tylu milych
      znajomych , tylko ze ona tez byla mila.
      Wyszlo dlugie
      Pozdrawiam
      • bemilkaa Do marianny72 17.05.05, 08:33
        Wyrazy współczucia!
        Z tego co napisałaś przeżyłaś straszny horror.Z tego wszystkiego wynika jedno :
        nie warto być za dobrym. Zawsze znajdzie się jakiś cwaniczek(zawsze milutki),
        który Cię wykorzysta a potem napewno śmieje sie za plecami, że znalazł
        kolejnego naiwniaka.
        Serdecznie Cię pozdrawiam i nigdy więcej takich gości!!!!
    • lola211 Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 14:23
      Nie wyobrazam sobie odwiedzic kogos, korzystac z jego goscinnosci, nie
      wreczajac podarunku.Jesli sa dzieci to im takze, bez dwoch zdan.
      Mnie tacy goscie,jak w zalozycielskim poscie, sie nie zdarzyli, a miałam
      róznych, takze z Francji, Ukrainy, Niemiec.Idac do kogos z wizyta nigdy nie
      pojde z goła reka, przynajmniej kwiaty wrecze , a dla dzieci slodycze.Tym
      bardziej czuje sie zobowiazana, gdy jade do kogos pare dni pomieszkac.
      W ogole nie wiem, jak mozna inaczej.
      • mijaczek Re: Nigdy więcej takich gości!!!!!!!!! 16.05.05, 19:36
        Nie chcę robić z siebie nie wiadomo kogo, ale już miesiąc przed przyjazdem do
        Polski zaczęłam sie zastanawiać kogo będę odwiedzać i czy jest coś, co mogłabym
        przywieźć co sprawiłoby jakąś tam frajdę [szczególnie dzieciakom].
        Nie śpię na kasie w Stanach, mój mąż nie zarabia kroci, ale uwielbiamy robić
        prezenty i patrzeć jak się ktoś cieszy z czegoś, co udało mi sie wybrać tak,
        żeby trafić w czyjś gust.
        Przychodząc w odwiedziny do kogoś nie oczekuję, że cokolwiek "dostanę" w zamian
        za to, co przywiozłam, bo przecież nikt mnie nie prosił o przywożenie
        czegokolwiek.
        W Polsce podróżowałam dość sporo i przyszło mi bywać u wielu osób. Zarówno
        rodziny jak i znajomych.
        Uważam,że poczęstowanie gościa przysłowiową szklanką wody jest prawie, że
        obowiązkiem, natomiast za wszystko inne trzeba się starać odwdzięczyć. Jeśli
        nie prezentami to pomaganiem w domu czy jakąś przysługą.
        Uważam, że zwalanie sie komuś na głowę jest grubym przegięciem i autorka wątku
        ma pełne prawo,żeby swoim gościom powiedzieć, żeby spadali na drzewo ze swoimi
        euro.
        Mia
    • bemilkaa PRZED CHWILĄ GOŚCIE WYJECHALI.... HURA!!!!!! 17.05.05, 10:30
      Nareszcie mam to za sobą!
      Jednak nie znalazłam w sobie tyle odwagi aby powiedzieć kuzynce co myślę o jej
      wizycie.Byłam miła do końca. Chyba mam zero asertywności no ale nic na to nie
      poradzę.
      Na koniec wszyscy grzecznie zjedli śniadanie i powiedzieli " danke"
      UFF jaka ulga.
      Nigdy wiecej takich wizyt!!!!!!!
      A tak wogóle to wywnioskowałam, że kuzynka faktycznie przyjechała oddać
      samochód do serwisu bo coś jej sie psuło i wczoraj mi powiedziała, że w Polsce
      jest tańsza naprawa!
      Miała więc wszystko w jednym: darmowy wikt i opierunek, samochód za pół darmo
      naprawiony, pokazała znajomym trochę "inny - gorszy" świat.Narobili sobie zdjęć
      zaniedbanych budynków - będą się mieli z czego śmiać przy piwie w domu. No i
      oczywiście będą się zastanawiać jak to ci polacy sobie daja radę skoro
      zarabiają takie grosze!
      Nie ma jak rodzinka!!!!!
      PA! PA!
      WIEM JEDNO: NIGDY WIĘCEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • mijaczek Re: PRZED CHWILĄ GOŚCIE WYJECHALI.... HURA!!!!!! 17.05.05, 10:32
        No i dobrze...a teraz wywietrz mieszkanie i głowę po takich gościach i wróć do
        swojego życia.
      • jagienkaa Re: PRZED CHWILĄ GOŚCIE WYJECHALI.... HURA!!!!!! 17.05.05, 10:41
        a mnie to zawsze dziwiło gdy słyszałam że Polacy to taki gościnny naród...teraz
        już wiem skąd to się bierzesmile
        bemilko - dobrze że już pojechali. Jeśli chodzi o Twoją kuzynkę to nie wiem,
        pewnie masz rację co do jej pobudek, ale ze swojego doświadczenia wiem że
        NIemcy (i inne narodowości) bardzo lubią Polskę i naprawdę się nie nabijają z
        Polaków i naszego kraju. Zdziwiłabym się jeśli Niemcy robili zdjęcia budynków
        tylko po to, żeby pokazywac jak biednie jest w Polsce. Ale to moje zdanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka