p.anka4
16.05.05, 12:22
mój mąz dziś w nocy, kiedy ząbkujące dziecko nie dało mu spać zaczął mnie
szturchac i popychac, bo spałam, a on biedny musiał bujac dziecko. Zadnego
uszanowania, wróciłam o pólnocy z pracy, ledwo stałąm na nogach po 14
godzinac pracy, a on mnie tak poraktował.Bo on musi wstac o 8 godzinie na 9
do pracy biedaczek. Mam do niego żal, nie odzywam sie od nocy, jest dla mnie
świnią.