Dodaj do ulubionych

są tu dziewczyny w mundurach? jak dbacie o nogi?

19.05.05, 12:27
nie wiem czy znajdę tu jakąś mamę, która chodzi w mundurze, ale może... jeśli
są takowe to powiedzcie jak dbacie o nogi?
bo u mnie dopóki to jest normalny dzień w mundurze to spoko, ale po ostatnim
większym marszu w trudniejszym terenie tak rozwaliłam nogi, że do tej pory
cały czas mam z nimi problemy sad poszłam na marsz w plutonem unitarnym w
sobotę (nieduży, koło 18km samej trasy) i znów to samo - krew się lała, marsz
kończyłam to ciemno mi było przed oczami w niektórych momentach... po marszu
znów dwa dni w sandałach (jak deszcz leje to się tak głupio wygląda...).
Wczoraj znów nałożyłam buty i poszłam robić rozeznanie na marsz nocny - nogi
w miarę wytrzymały, ale jutro na noc idę na ten nocny i już zupełnie nie wiem
jak dobrze zabezpieczyć nogi. trasa nie jest wielka, bo koło 20km, ale nie
chcę znów mieć stóp w takim stanie uncertain
aha, buty mam porządne i chodzę w nich już czwarty sezon chyba, nigdy nie
miałam takich problemów, dopiero teraz coś się takiego dzieje. czas chyba te
buty wymienić, ale kasy teraz nie mam zupełnie sad
macie jakieś sprawdzone sposoby? chodzi głównie o pięty, palce jeszcze jako-
tako żyją smile
pozdrawiam
Aga
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa Re: są tu dziewczyny w mundurach? jak dbacie o no 19.05.05, 12:34
      ja nie mam pojęcia ale zazdroszczę tego munduru, plutonu, marszów...ehhh...
    • madelaine6 Re: są tu dziewczyny w mundurach? jak dbacie o no 19.05.05, 14:44
      >trasa nie jest wielka, bo koło 20km, ale nie
      >chcę znów mieć stóp w takim stanie

      :0 Podziwiwam Cie - szczerze!Nic nie doradze,bo nie
      wiem co sie robi w takich sytuacjach,ale musialam to napisac smile
    • niutaki Re: rajdy pttk i zhp 19.05.05, 15:15
      mi się przypomniałysmile)))))) narobiło się kilometrów oj narobiło, a jakiego typu
      są buty w których tak rozwalasz nogi?
      • mama007 :) 19.05.05, 15:44
        Te buty, w których teraz chodzę to są, powiedzmy, takie jak glany. Ale dobre
        glany, chodziłam w nich bardzo dużo po górach, chodzę w nich praktycznie zawsze
        (miały przerwę na końcówkę ciąży i połóg smile ). Nigdy mnie nie obcierały, ale w
        sumie nigdy nie robiłam takich dużych tras w nich - problemy się zaczęły
        właśnie na większym marszu Zabierzów-Ojców - zrobili nam niezapowiedziane
        zawody marszowe i nasza genialna drużyna tak skracała trasę, że zrobiliśmy z
        10km więcej... a szliśmy szybkim tempem, bo byliśmy na miejscu w takim samym
        czasie co reszta, która szła bez "skrótów". I właśnie od tego się zaczęło, jak
        zdjęłam buty okazało się, że, hmm, nie mam pięt właściwie uncertain koło tygodnia się
        wszystko goiło, potem była przerwa z marszami, tylko musztra na jednostce, więc
        się zagoiło. Ale jednak nogi naruszone, tak jak pisałam. Po 20km znów "czuję te
        stopy".
        myślałam, żeby teraz zmienić buty na Magnumy (bardziej turystyczne), ale chyba
        w sieprniu będę mogła zdawać na następny stopień strzelecki, a wtedy już
        powinnam mieć desantówki do munduru - a one tez potrafią obetrzeć niestety.
        Myślałam, że są może dziewczyny, które też często chodzą w takich butach, albo
        służą w policji czy straży granicznej - może mają jakieś sprawdzone sposoby, o
        których ja nie wiem smile
        No nic, dzięki za zainteresowanie, a póki co kuruję nogi, bo jutro marsz nocny
        z unitarką - jak popada to trasa będzie baaaardzo ciekawa, będzie trzeba mocno
        pilnować, żeby ludzi nie pogubić w tym błocie smile
        pozdrawiam
        • kosheen4 Re: :) 19.05.05, 15:57
          > No nic, dzięki za zainteresowanie, a póki co kuruję nogi, bo jutro marsz nocny
          > z unitarką

          co to unitarka?
          • pannajoanna Re: :) 19.05.05, 16:00
            batal. rekrutacyjny ?
            • mama007 Re: :) 19.05.05, 16:03
              no nie, batalion to największy pododdział smile w skład batalionów wchodzą
              kompanie, a w skład kompanii plutony. A "unitarka" to właśnie pluton unitarny -
              czyli ludzie na szkoleniu unitarnym ("początkujący" innymi słowy).
              • kosheen4 Re: :) 19.05.05, 16:18
                mama007 napisała:

                > czyli ludzie na szkoleniu unitarnym ("początkujący" innymi słowy).

                hihihi.
                mama007, niech zgadnę, nosisz czarne okulary, kapelusz i do zgromadzonych
                nowicjuszy mówisz: "słuchajcie, bando mięczaków! przyjechaliście tutaj nie na
                wakacje, panienki..." wink
                • mama007 do kosheen4 :)) 19.05.05, 21:23

                  kosheen4 napisała:

                  > mama007 napisała:
                  >
                  > > czyli ludzie na szkoleniu unitarnym ("początkujący" innymi słowy).
                  >
                  > hihihi.
                  > mama007, niech zgadnę, nosisz czarne okulary, kapelusz i do zgromadzonych
                  > nowicjuszy mówisz: "słuchajcie, bando mięczaków! przyjechaliście tutaj nie na
                  > wakacje, panienki..." wink
                  >

                  hehehehe, kapelusza nie mogę nosić, bo mam beret smile a okulary jakoś mi nie
                  pasują do tego beretu, muszę chyba kupić inne smile) ale przyznam się, że taka
                  wersja mi się podoba big_grin
                  nawiasem mówiąc nie jestem w wojsku teraz, planuję zrobić oficera po skończeniu
                  studiów aktualnych, no ale to jeszcze trochę... póki co jestem w Związku
                  Strzeleckim - taka organizacja paramilitarna , coś między harcerstwem a
                  wojskiem smile
                  i nie mam swojego plutonu jak na razie i nie zamierzam mieć póki co, i tak mam
                  za dużo na głowie teraz... uncertain ale powrzeszczeć czasem na ludzi, hmm, całkiem
                  dobry relaks musze przyznać, jak dzisiaj na jednostce - trochę człowiek
                  pokrzyczy, wypompuje sobie z nimi co nieco, całkiem inne samopoczucie smile tylko
                  gardło siada uncertain idę ciepłego się napić big_grin
                  pozdrawiam i wszystkim polecam taką twórczą formę spędzania wolnego czasu smile)
        • niutaki Re: :) chodziłam parę lat w glanach 19.05.05, 16:05
          namiętnie i w opinaczach też, zawsze zakładałam dwie pary skarpetek, a jeśli
          mimo to nogi były uszkodzone to przerzucałam się na kilka dni w "kapcie" ale
          rozumiem, że to w Twoim przypadku nie do zastosowania. Życze wytrwałości i
          szybkiego gojenia.
    • babka71 Re: są tu dziewczyny w mundurach? jak dbacie o no 19.05.05, 16:25
      sprawdzony sposób mojej mamy:
      - nogi do miski i olej , oliwa co masz pod ręką
      siedź i relaksuj się
      • sowa_hu_hu tylko to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.05.05, 16:56
        Doraźnie:

        Specjalne plastry: Compeed (albo Viscoplast z masą hydrokoloidową). Bardzo
        pomagają (nie mylić ze zwykłymi plastrami opatrunkowymi!).

        Docelowo:

        Buty na razie zostawić (skoro ograniczają koszta) ale zainwestować w solidne
        skarpety z coolmaxem (polecam Accapi Light, któreś z produktów Bridgedale albo
        Rohner). Bawełniane lub wełniane skarpety przy długich trasach zatrzymują
        wilgość i skóra nóg się przegrzewa - obtarcie jest wtedy pewne. Coolmax
        eliminuje to zjawisko. Należy dobrać odpowiedni model (krój, ścieg, etc.) do
        butów WYSOKICH. Wskazane udanie się do specjalistycznego sklepu (sportowy,
        wspinaczkowy, etc.).

        Generalnie są dwie przyczyny obtarć - wspomniana powyżej (pot, wilgoć) oraz
        "latanie pięty" w bucie. To drugie też trzeba wyeliminować. Jeżeli nowe buty nie
        wchodzą w grę, to można pokombinować z nową wkładką.


        wszystko inne to pic na wode jeśli masz faktycznie duży problem ze stopami
        • makowapanienka2 Re: tylko to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.05.05, 19:59
          Ja Ci doradze podobnie jak niutaki dwie pary skarpetek jedne cienkie drugie
          grubsze a ideałem byłyby bezszwowe. Jak jedziemy w góry zawsze tak robie, ajeśli
          pamiętam to też przed wyjazdem staram się troche pochodzić w butach żeby nogi
          się troche przyzwyczaiły.
          Pozdrawiam
          • mapta Re: tylko to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.05.05, 21:00
            ja mam za soba 10 pielgrzymek do Czestochowy, czyli 10x300km robionych w 9 dni.
            nie wiem jak sie to ma do twojego przebiegu smile
            ale zawsze wieczorem takie obolale stopy obkladalismy olejem lnianym na gazie i
            zawijalismy bandazem, pomagalo i nastepnego dnia mozna bylo isc dalej

            a poza tym polecam Ci bardzo EPIKREM, do kupienia w a[ptece za kilka zl, do
            smarowania na codzien(albo raczej na noc smile na prawde bardzo pomaga na popekane
            poiety!
            Powodzenia
            • mama007 dzięki :) zupełnie nie pomyślałam o skarpetach... 22.05.05, 10:07
              jakieś zaćmienie mam ostatnio, i to takie porządne. Do głowy mi nie przyszło,
              żeby kupić porządne skarpety...
              Póki co mam nadzieję, że nogi trochę odpoczną. Teoretycznie z końcem maja
              kończą się nasze oficjalne zbiórki, więc będzie mniej łażenia w mundurze.
              Najwyżej jakies uroczystości czy marsz. No i "kadrówka" w sierpniu, ale to
              jeszcze kawał czasu smile)
              trzymajcie się i dzięki smile
              Aga

              aha, a przebieg mam chyba niezły, bo przynajmniej raz w tygodniu robię jakąś
              porządną trasę plus normalne ćwiczenia, plus zajęcia typu ściana wspinaczkowa,
              bieganie, basen, musztra. Nie mówiąc o codziennych spacerach z Asią i
              zajmowaniem się nią, bo to jest dopiero szkoła przetrwania smile)))) czasem jak
              idę na jednostkę wojskową to myślę sobie "wreszcie chwila spokoju i
              odpoczynku" smile))
              pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka