Hej Dziewczyny!
Raz na jakiś czas zaglądam na gazetowe forum... i co czytam... Jedna mama
zastanawia się czy wybrać się z 7 miesięcznym maluchem na angielski, inna
szuka informacji nt. castingu, kolejna mama prosi o pomoc bo jej mała złapała
zająca i został po nim ślad a tu fotograf zamówiony, itp. Absolutnie nie
chciałabym nikogo urazić. To przecież nie moja sprawa jak ktoś wychowuje
swoje dziecko. Dlatego też nie oceniam tylko staram się znaleźć w tym
zachowaniu jakiś sens. Był zając, no trudno

Może jak rodzicom zależy na
zdjęciach niech przełożą fotografa, a zdjęcia z kościoła będą bardzo
oryginalne

Dodatkowe zajęcia, castingi... czy to jest dziecku potrzebne???
Może dajmy naszym maluchom cieszyć się dzieciństwem. Nie róbmy z nich
laleczek.
No ale to takie moje przemyślenia... Teraz pewnie mamy mnie zakrzyczą

Pozdrawiam!