Dodaj do ulubionych

Pokłóciła się z teściową

25.07.05, 11:31
Pokłóciłam się z teściową i jestem podłamana. Nie samą kłótnią, tylko tym, co
z tego wynikło.
Zacznę od początku. Od lipca poszłam do pracy. Plan był taki, że Kuba pójdzie
do żłobka. Ale żłobek jest w sierpniu zamknięty. Niedaleko mieszka teściowa.
Ma duże mieszkanie na parterze, nie pracuje zawodowo. Jest pielęgniarką z
wyższym wykształceniem pedagogicznym. To idę do niej i przedstawiam sprawę.
No, ona się musi zastanowić. Ok. byle w miarę szybko. W następnym tygodniu
babcia z własnej inicjatywy odbiera kilka razy Kubę wcześniej ze żłobka.
Tydzień później Kuba choruje. Babcia zostaje z nim u nas w domu. Obywa się
bez większych zgrzytów. Kuba płacze jak wychodzimy, ale dość szybko uspokaja
się. Nie chce jeść. Za to dużo pije. Nawet daje się położyć spać. W końcu
Kuba trafia do lekarza. Bo babcia zagroziła, że z chorym dzieckiem nie
diagnozowanym top ona nie zostaje. A wg niej na pewno ma zapalenie oskrzeli.
Diagnoza: płuca czyste, w oskrzelach czysto, nawet gardło czyste. A mimo to
ma katar i trochę kicha. Babcia jest oburzona: byłam pewna, że dostanie
zastrzyki. Na pewno będzie miał przewlekłe zapalenie zatok. Ne komentuję
tego, nie ma po co. I tak ciągle powtarza: skoro mam z nim zostać cały
sierpień to…. Na nic zdają się zapewnienia, że to nie będzie cały sierpień,
bo Tomek bierze urlop połowie sierpnia a na koniec przyjeżdża moja mama.
Wychodzi, że to będzie tylko jeden tydzień. Zresztą, chcę jej zapłacić w
jakiś sposób. Ona nie chce, mówi, że to obowiązek babci. Ok., skoro tak… Za
to w tym tygodniu powiedziała, że, mimo że Kuba jest chory, to cały tydzień
siedzieć z nim nie może, bo ma 3 listy do odebrania na poczcie! W piątek rano
proszę męża, co by z nią porozmawiał, jak ona sobie wyobraża przyszły
tydzień. On oczywiście nie rozmawia. Wracam w piątek z pracy I co słyszę:
Wyrodna matka jestem, nie wychodzę z nim ( z synkiem) na dwór całe boże dnie
trzymałam go w domu. ( na nic zapewnienia, że co dzień chodzimy do parku )
Kuba powinien chodzić w swetrze, bo jest mu zimno ( w mieszkaniu pozamykane
okna plastyki , na podłodze klepka, temperatura w domu 29 stopni ) Głodzę
syna, karmię go mniej niż noworodka ( jest powyżej 50 wentyla wagowo i trochę
poniżej 50 wzrostowo ) . Szastam pieniędzmi – mam wózek głęboki i spacerówkę.
Ona się wycofuje z pilnowania Kuby i dzisiaj pilnowała go ostatni raz. Super.
Przecież mama obiecała sierpień… Ja nic nie obiecywałam, a w ogóle to ja się
muszę jeszcze zastanowić. Fakt, nie powiedziała: OBIECUJĘ. Myślałam, że skoro
mówi: skoro mam z nim siedzieć to coś tam…. To znaczy, że się zgadza  To ja
się pytam: to mama teraz mi mówi? I ze się zastanowi? A jak stwierdzi, że
jednak nie, to mi powie 31 lipca? Super. Powiedziałam jej, że wg mnie takie
zachowanie jest przynajmniej niepoważne. Ona się obraza. Pójdę, bo wiedze, że
chcesz się ze mną pokłócić. Cisną mi się ostre słowa na język, ale
powstrzymuje się. Dzwonie po swoją babcię, ściągam ją z Warszawy na trzy dni.
Mam nadzieję, że Kuba się wykuruje ( dostał w sobotę antybiotyk) i na
czwartek i piątek pójdzie do żłobka. Pierwszy tydzień sierpnia… Nie wiem, jak
to będzie. Jedyny żłobek w Siedlcach będzie nieczynny. Nie mam Kuby, z kim
zostawić. Tak na nią liczyłam,,, Aż się jak wyszła popłakałam ze złości i
żalu…. Babia też zostać nie może, idzie do szpitala. I tak dowiedziałam się
od jej córki a mojej ciotki, że to chamstwo, żeby ona musiała jechać do mnie
pociągiem i że to pierwszy i ostatni raz. Aż ciotce miałam powiedzieć, że nie
wszyscy pasożytują na swoich matkach, mieszkają z nimi i wykorzystują
nagminnie do opieki nad swoimi dziećmi a w międzyczasie biegają do MOPS i
MOPR po kolejne zasiłki. Ja musze pracować…..Próbuję znaleźć opiekunkę, ale
tak szybko okazuje się to na razie nie wykonalne….
Obserwuj wątek
    • gorgolka Re: Pokłóciła się z teściową 25.07.05, 12:33
      przede wszystkim postaraj sie nie martwić, nie denerwować bo dziecko to czuje.
      spróbuj wszystko jeszcze raz przemyśleć może znajdzie się inny sposób, jeśli
      wszystko zawiedzie, to może idź na ten tydzień na zwolnienie na dziecko, jeśli
      jest chore to pediatra da(chyba że w pracy robią Ci problemy)
      nie wiem co jeszcze poradzić, jedno jest pewne. Dzieki tej sytuacji przekonałaś
      się że na teściową nie możesz liczyć i w przyszłości nie zrobisz już takiego
      błędu
      współczuję i życzę pomyślnego rozwiązania
      z teściowymi niestety tak bywa
      Agata
      • alistar1 Re: Pokłóciła się z teściową 25.07.05, 12:55
        Nie denerwuj się, choć to łatwo powiedzieć... Ja na moją teściową też za bardzo
        liczyć nie mogę, ostatnio nam się wycofała z pewnej sprawy w ostatnim momencie,
        a potem odwróciła kota ogonem i jeszcze była obrażona. Można zgrzytać zębami, a
        nie zmienisz...
        Mój kolega powiedział kiedyś, że "to co dajesz, to dostajesz". To na
        pocieszenie.
        • mamakochana Re: Pokłóciła się z teściową 25.07.05, 13:05
          Moim zdaniem sprawa była nie dogadana od początku. Wiedziałas pewnie dużo
          wszesniej że w lipcu wracasz do pracy a w sierpniu żłobek będzie zamknięty.
          Moim zdaniem już twedy trzeba było przedstawić sprawe teściowej i dać jej
          termin do namysłu np. 2 tygodnie. Ustalić oczywiście wszystkie warunki i
          ustalić wynagrodzenie. Gdyby powiedziała że nie to sprawa jasna, trzeba szukać
          opiekunki.
          Myślę że znalezienie opiekunki z doskoku, na wakacje nie jest takie trudne.
          Moją Zosia przez 3 tygodnie lipca zajmowała się moja siostrzenica -
          licealistka. I ja i Zosia i ona sama byłyśmy zadowolone a ona zarobiłą sobie na
          wakacje.

          Tylko oczywiście ustalałyśmy to już duuużo wcześniej
    • magdalenkaaa78 Re: Pokłóciła się z teściową 25.07.05, 13:16
      Myslę że nie masz zielonego pojęcia o szukaniu opiekunki do dziecka sad(. I
      oczywiście najlepiej z góry założyć że to moja wina bo na ostatnią chwilę
      poszlam do teściowej. Wyobraź sobie, że dowiedziałam się o tej pracy we wtorek
      a w piątek już poszlam pracować. We wtorek też załatwialam wszystkie papierki
      do pracy i żłobka a także tego dnia nawiedziłam teściową. Ja niestety nie mam
      siostrzenicy ani nikogo z rodziny kto może sie zająć Kubą. Moja rodzina mieszka
      w innym mieście. A co do teściowej- skoro kazała sobie przynieść zabawki i
      ubranka Kuby oraz ciągle powtarzala, że skoro z nim zostaje w śierpniu to....
      to wyobraź sobie ze wg mnie mialam pełne prawo sądzić, że z nim zostaje. Nie
      wypadło jej przecież nic naglego. Co do opiekunki - 9 dni do pierwszego było
      jak się dowiedzialam. Wiadomo, że na żywca tekiej osoby z synkiem nie zostawię.
      Powinna się z nim zaptzyjaźniać przez przynajmniej kilka dni. I wyobraź sobie
      że w okresie wakacyjnym, gdy ludzie wyjeżdzają a żlobki i przedszkola są
      pozamykane jest ogromny problem ze znalezieniem kogoś kompetentnego.
      • kaja2071 Re: Pokłóciła się z teściową 25.07.05, 14:49
        Fajna tesciowasmile)) Doskonale cie rozumiem, moja taka sama niestety sad( ile razy zaklinala sie ze wezmie mlodego to tu to tam-ze zajmie sie nim zebym mogla pojechac spokojnie do skarbowki sprawy pozalatwiac-i dokladnie tyle razy ile obiecywala zlote gory tyle samo razy cos jej wypadalo (głównie dzwonila do mnie mowiac"coreczko kochana, taki mam balagan,nie moge dzis przyjechac musze posprzatac,okno umyc,itp itd) To chyba typ kobiety niereformowalnej. A co do opiekunki to moze wsrod znajomych popytaj? Moze ktos akurat ma wolne i zajalby sie Kubusiem przez tych kilka dni za pare złoty??
        • magdalenkaaa78 Re: Pokłóciła się z teściową 25.07.05, 15:02
          Baaa... pytam wszystkich co mi się napatocza, obdzwoniłam innych...szef się
          śmieje ze w pracy użądzimy żłobek
          • dz_joanna Re: Pokłóciła się z teściową 25.07.05, 15:29
            Hej,
            jestem mamą 8-latki i 2-latka, pracuję, a dziadkowie i reszta rodziny mieszka
            300 km od nas. Dziećmi podczas mojej nieobecności opiekują się nianie. Mam
            trochę doświadczenia jeśli chodzi o szukanie niań, kilka ich się przewinęło
            przez te 8 lat. Zdarzały się też sytuacje nagłe - dzień - dwa na znalezienie
            kogoś.
            Proponuję - daj ogłoszenie do lokalnej gazety, zarejestruj się w serwisie
            niania.pl i odpowiedz na zamieszczone tam ogłoszenia, zobacz fora GW dot niań.
            Poumawiaj się popołudniami z kandydatkami i wybierz tę, która wydaje Ci się
            najlepsza. Umów się z nią jeszcze przed 1 sierpnia (najlepiej podczas Twojej
            obecności w domu), żeby dziecko miało czas się przyzwyczaić, oswoić, a Ty żebyś
            mogła ją lepiej poznać.
            Życzę powodzenia. A przy okazji dziękuję Bogu za moją teściową i głośno mówię:
            Mamo jesteś cudowna!
    • aliszka25 Re: Pokłóciła się z teściową 27.07.05, 00:40
      wredna blerwa. Uważam że synonim do "osoba, która wiecznie Cię denerwuje, do
      wszystkiego się wtrąca, buntuje męża i dziecko przeciwko Tobie, nie można na
      nia liczyć wiecznie się obraża, przeinacza wszytsko to co powiesz i zrobisz,
      niewiele pomaga a jak już coś to wypomina to " to TEŚCIOWA. Nie cierpię swojej!
      Jest jedyną osobą w moim życiu której nie lubię. Aż mi ciarki przebiegają po
      plecach gdy myślę o "kochanej" teściowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka