Dodaj do ulubionych

Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupić ..

27.07.05, 10:00
własne? Nurtuje mnie to od jakiegoś czasu, co rusz to słyszę, że ktoś
wynajmuje mieszkanie i płaci za nie 1000zł miesięcznie, pomimo iz ma stałe
dochody i mógłby kupić sobie własne. Nie bardzo rozumiem dlaczego? nie lepiej
płacić rate w banku za swoje mieszkanie zamiast komuś nabijać kieszeń? Nie
ukrywam,że ja tez wynajmuję swoje mieszkanie małżeństwu i w sumie zapytałam
ich dlaczego nie chcą wziąsc kredytu i kupic własne: popatrzyli na mnie jak
na samolot i powiedzieli,że nie chcą się pakowac w tak długotermionowe
kredyty.. tyle tylko,że rata kredytu byłaby o połowe mniejsza od tego co mi
co miesiąc płacą. No nie rozumiem, może ktos mnie oświeci, a może komus taka
dyskusja otworzy oczy na pewne sprawy i pomoże.
Obserwuj wątek
    • cruella Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 10:07
      Postaram się Cię oświecićsmile))

      Przez rok wynajmowaliśmy mieszkanie, ponieważ:
      -nie mieliśmy zdolności kredytowej
      -nie mieliśmy wymaganego wkłady własnego
      -mój mąż (jedyna osoba na etacie) pracował zbyt krótko, by dostać wielgachny
      kredyt na 20 lat

      Dlaczego przypuszczalnie ludzie wolą wynajmować niż kupić:
      -ryzyko utraty pracy i konieczna migracja do innego miasta (w Polsce sprzedaż
      mieszkania obciążonego kredytem jest wprawdzie możliwa ale bardzo kosztowna,
      poza tym nie kazdy może sobie pozwolić na szastanie pieniędzmi, czyli "tu wtopię
      20tys, tam 30tys., mówię tu o kosztach takich "zamian i sprzedaży")
      -nie każdy w sytuacji przeprowadzki zostawia rodzinę i dzieci na drugim końcu
      Polski (nasz przykład)
      -nie każdy czuje w młodym wieku potrzebę posiadania własnego mieszkania
      -nie każdy chce je mieć
      -niektórzy boją się kredytów
      -niektórych na to nie stać, mają inne (nieoficjalne) zobowiązania, o których Ty
      nie wiesz...
      -nie trafili na swoje wymarzone miejsce a nie chcą całego zamieszania związanego
      z zakupem i sprzedażą

      itd.
      • cruella Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 10:12
        Jeszcze jedno:

        -długotrwałe zobowiązanie wiąże Ci ręce w przypadku innych kredytów (nawet tych
        na przysłowiowe 200zł)
        -tych "wysokich i stałych dochodów" nie jesteś w stanie udokumentować (wprawdzie
        banki idą na rękę, możesz podpisać oświadczenie, że "posiadasz" zdolność
        kredytową ale wiąże się to z wyższym oprocentowaniem)

        My jesteśmy na końcówce spłacania. Mamy "zdolność" do zaciągnięcia większego
        kredytu i możliwość wyniesienia się z ciasnego blokowiska do wspaniałego,
        wymarzonego domku. Znajomi pukają się w głowę, dlaczego tego nie robimy.
        Powód jest prosty: MAM DOŚĆ KREDYTÓW NA 10, 20 LAT. Chcę zacząć żyć nie martwiąc
        się, że przez najbliższe 20 lat połowa pensji idzie do banku.
        • kubusala Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 10:17
          cruella napisała:

          > Jeszcze jedno:
          >
          > -długotrwałe zobowiązanie wiąże Ci ręce w przypadku innych kredytów (nawet
          tych
          > na przysłowiowe 200zł)
          > -tych "wysokich i stałych dochodów" nie jesteś w stanie udokumentować
          (wprawdzi
          > e
          > banki idą na rękę, możesz podpisać oświadczenie, że "posiadasz" zdolność
          > kredytową ale wiąże się to z wyższym oprocentowaniem)
          >
          > My jesteśmy na końcówce spłacania. Mamy "zdolność" do zaciągnięcia większego
          > kredytu i możliwość wyniesienia się z ciasnego blokowiska do wspaniałego,
          > wymarzonego domku. Znajomi pukają się w głowę, dlaczego tego nie robimy.
          > Powód jest prosty: MAM DOŚĆ KREDYTÓW NA 10, 20 LAT. Chcę zacząć żyć nie
          martwią
          > c
          > się, że przez najbliższe 20 lat połowa pensji idzie do banku.
          >

          Rozumiem Cię, my tez mamy wzięty kredyt na dom i tak samo miałam dylemat czy
          jestem w stanie spokojnie zyć z takim obciążeniem na karku. Jednak teraz tę
          ratę za dom traktuje jak obowiązkową opłatę za czynszsmile a dom i własny ogródek,
          jedzienie śniadania w pidżamie na tarasie rekompensuje mi moje straty moralne i
          stres związany z kredytemsmile)
          No ale powiedzmy sobie,że kredyt na dom to już powazniejsza sprawa i na pewno
          nie kazdy sobie może na to pozwolić, mi chodzi głownie o kredyt na zakup małego
          mieszkanka, małego ale własnego, które za jakis zcas można sprzedać, zamienić
          na większe itd. Z wynajetym nic nie zrobisz, poza stersem,że w każdej chwili
          mogą kazac ci się wyprowadzić.
          • cruella Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 10:21
            kubusala napisała:

            Z wynajetym nic nie zrobisz, poza stersem,że w każdej chwili
            > mogą kazac ci się wyprowadzić.

            Tu akurat masz rację. Zawsze będzie to czyjeś mieszkanie: ani pomalować ani
            zmienić meble...

            Ale ludzie boją się w dzisiejszych czasach zaciągać długoterminowe zobowiązania.
            Choć z drugiej strony, wystarczy zerknąć do dzisiejszego Onetu, rynek kredytów
            hipotecznych wzrósł o 1/3.
            • madic Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 10:30
              Hej, my wynajmujemy- rok temu nie mieliśmy zdolności kredytowej mimo, że oboje
              pracowaliśmy-do tego nie mamy wkładu własnego + musieliśmy uzbierać ok 10.000 na
              tzw. uruchomienie kredytu. Teraz być może ta kwotę uda nam się "skombinować" ale
              czy wykażemy zdolność- tego nie wiemy jeszcze, w każdym razie znów próbujemy. W
              banku niestety nie przekonasz nikogo, że skoro dajesz radę płacić za wynajem-
              będziesz spłacać raty (często niższe).
              Jasne, ze wolelibyśmy płacić raty na własne, ale inaczej nie dało rady i
              postanowiłam nie zamartwiać się tym zbytnio, że płacę komuś odstępne, bo
              umarłabym ze zgryzoty...wink
              • olga50 Re: madic 27.07.05, 12:25
                madic napisała:

                > Hej, my wynajmujemy- rok temu nie mieliśmy zdolności kredytowej
                ____________
                A jaki trzeba mieć dochód by ta zdolnośc mieć?
                • lolinka2 Re: madic 28.07.05, 01:19
                  Ja myślałam o kupieniu trzypokojowego w Warszawie, nawet w lipnym stanie,
                  powiedziano mi o kwocie netto od 4500PLN wzwyż (plus wkład własny)
      • kubusala Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 10:13
        cruella napisała:

        > Postaram się Cię oświecićsmile))
        >
        > Przez rok wynajmowaliśmy mieszkanie, ponieważ:
        > -nie mieliśmy zdolności kredytowej
        > -nie mieliśmy wymaganego wkłady własnego
        > -mój mąż (jedyna osoba na etacie) pracował zbyt krótko, by dostać wielgachny
        > kredyt na 20 lat
        >
        > Dlaczego przypuszczalnie ludzie wolą wynajmować niż kupić:
        > -ryzyko utraty pracy i konieczna migracja do innego miasta (w Polsce sprzedaż
        > mieszkania obciążonego kredytem jest wprawdzie możliwa ale bardzo kosztowna,
        > poza tym nie kazdy może sobie pozwolić na szastanie pieniędzmi, czyli "tu
        wtopi
        > ę
        > 20tys, tam 30tys., mówię tu o kosztach takich "zamian i sprzedaży")
        > -nie każdy w sytuacji przeprowadzki zostawia rodzinę i dzieci na drugim końcu
        > Polski (nasz przykład)
        > -nie każdy czuje w młodym wieku potrzebę posiadania własnego mieszkania
        > -nie każdy chce je mieć
        > -niektórzy boją się kredytów
        > -niektórych na to nie stać, mają inne (nieoficjalne) zobowiązania, o których
        Ty
        > nie wiesz...
        > -nie trafili na swoje wymarzone miejsce a nie chcą całego zamieszania
        związaneg
        > o
        > z zakupem i sprzedażą
        >
        > itd.

        smile) Jakos do mnie prawnika i ekonomistki te argumenty nie przemawiają.. smile)
        skoro rata kredytu wynosi 500zł a koszt wynajmu 1000zł to chyba opłaca sie
        ryzykowac? a nawet jesli sytuacja wymusi aby sie wyprowadzic na drugi koniec
        świata to mieszkanie, które kupilismy na kredyt możemy zawsze wynajac komuś kto
        własnie woli wynajmowac niż kupowac i jeszcze na tym zarobimy bo rata z wynajmu
        pokryje nam ratę kredytu.smile Nie zrozumcie mnie źle, nie chcę się tu wymądrzać
        ale może czasami warto jakies dobre rozwiązania sobie podsunaćsmile
        Acha, przy kredycie wkład własny nie jest wymagalny, tyle tylko,że kredyt wtedy
        jest mniej atrakcyjny.
        • cruella Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 10:27
          kubusala napisała:



          a nawet jesli sytuacja wymusi aby sie wyprowadzic na drugi koniec
          > świata to mieszkanie, które kupilismy na kredyt możemy zawsze wynajac komuś kto
          >
          > własnie woli wynajmowac niż kupowac

          Nie każdy chce wynajmować. Życie to nie tylko ekonomia.


          Nie zrozumcie mnie źle, nie chcę się tu wymądrzać
          > ale może czasami warto jakies dobre rozwiązania sobie podsunaćsmile


          smile))) Z takimi radami jest jak z zakupem dobrej, drogiej rzeczy i taniego
          "byleco". Wszyscy wiedzą, że warto kupować dobre rzeczy. A jak się to ma do
          rzeczywistości?

          > Acha, przy kredycie wkład własny nie jest wymagalny, tyle tylko,że kredyt wtedy
          >
          > jest mniej atrakcyjny.

          "Tylko" ? Dla niektórych to "tylko" robi dużą różnicę. Z bankiem wiążesz się na
          ładnych kilkadziesiąt lat. Każdy, kto spłacał kredyt wie, że należy unikać
          banków, które oferują "ciekawe i dogodne" kredyty, które po okresie promocji
          stają się niemiłosiernie drogimi. Wszelkie zmiany (u nas przewalutowanie i
          skrócenie okresu kredytowania) są kosztwone i banki skutecznie bronią się przed
          tym dodatkowymi opłatami.

          Ja też jestem ekonomistkąsmile))
        • burza4 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 11:05
          Wiesz, na konkretnym przykładzie pokazę, że nie do końca tak to "ekonomicznie"
          wygląda:

          ceny wynajmu mocno spadły, da się znaleźć dobrą ofertę w rozsądnej cenie -
          znajomi płacą 1000 zł (w tym czynsz) za wynajem 52-metrowego mieszkania w nowym
          bloku, więc to co płacą za sam wynajem to jakieś 700 zł.

          Gdyby chcieli je kupić - założmy, że wartość takiego mieszkania wynosi 200.000
          (a podejrzewam, że więcej)- to bazując na kalkulatorze - raty kredytu na 20
          lat wyniosłyby od 1600 do 1000 zł. I to przy założeniu, że jakiś wkład własny
          jest poniżej 20% (ale jest), nie liczac opłat i prowizji.

          nawisem mówiąc - ciągle słyszę w takich przypadkach o "nabijaniu kabzy"
          kamienicznikom, a jakoś nikt się nie skarży na nabijanie kabzy bankowcomsmile
          • kubusala Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 11:15
            burza4 napisała:

            > Wiesz, na konkretnym przykładzie pokazę, że nie do końca tak
            to "ekonomicznie"
            > wygląda:
            >
            > ceny wynajmu mocno spadły, da się znaleźć dobrą ofertę w rozsądnej cenie -
            > znajomi płacą 1000 zł (w tym czynsz) za wynajem 52-metrowego mieszkania w
            nowym
            >
            > bloku, więc to co płacą za sam wynajem to jakieś 700 zł.
            >
            > Gdyby chcieli je kupić - założmy, że wartość takiego mieszkania wynosi
            200.000
            > (a podejrzewam, że więcej)- to bazując na kalkulatorze - raty kredytu na 20
            > lat wyniosłyby od 1600 do 1000 zł. I to przy założeniu, że jakiś wkład własny
            > jest poniżej 20% (ale jest), nie liczac opłat i prowizji.
            >
            > nawisem mówiąc - ciągle słyszę w takich przypadkach o "nabijaniu kabzy"
            > kamienicznikom, a jakoś nikt się nie skarży na nabijanie kabzy bankowcomsmile

            200.000 zł za 52 metry ??? to chyba w Warszawie, widzisz na połdubniu Polski 52
            metrowe mieszkanko kupisz za 70000-80000zł, rata we frankach miesięcznie ~400-
            500zł, a wynajem 1000 stąd moje kalkulacje, oczywiście które odnosze tylko do
            mojego rejonu, może faktycznie jakby wziąść pod uwage ceny mieszkań w Warszawce
            czy też na Pomorzu to kalkulacja pewnie byłaby inna...
            Nabijanie kabzy bankowcom pewnie też boli, nie mniej jednak nabijasz im kabzę a
            sama zyskasz to,że z dnia na dzień jesteś coraz bliżej własnego mieszkania,
            które potem dziecku możesz zapisać. Wynajmując nie masz własnego nic. no takie
            jest moje przemyslenie, oczywiście kazdy ma własne.
            • cruella Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 11:18
              Nie każdy mieszka w Łebie, są i ci z Warszawki.
              • kubusala Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 11:25
                cruella napisała:

                > Nie każdy mieszka w Łebie, są i ci z Warszawki.
                >

                Ale Ci z warszawki tez więcej zarabiająsmile) i relacje cenowe sa inne, w moim
                regionie za opiekunke do dziecka płaci się ~500zł a w Warszawce 1000!smile
                • cruella Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 11:30
                  I w Warszawce (coż za określenie, wrrr) i w Łebie minimum socjalne jest takie
                  samo. Muszę przyznać, że bardzo często jest wypłacane również w Warszawce.

                  Poza tym, moi znajomi spoza warszawki już dawno pobudowali domy, kupili
                  mieszkania (niższe ceny, tańszy grunt) a my nadal w blokowiskusad((
                • olga50 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 12:28
                  kubusala napisała:

                  > cruella napisała:
                  >
                  > > Nie każdy mieszka w Łebie, są i ci z Warszawki.
                  > >
                  >
                  > Ale Ci z warszawki tez więcej zarabiająsmile) i relacje cenowe sa inne, w moim
                  > regionie za opiekunke do dziecka płaci się ~500zł a w Warszawce 1000!smile

                  Święte słowa wink)
            • burza4 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 11:35
              Naturalnie ceny warszawskie, wiem inne są relacje w zależności od regionusmile,
              ale to idzie dwutorowo - jeśli ceny mieszkań są niższe, to niższe są też koszty
              wynajmu. Koleżanka kupiła 42 metry "w Polsce" za 50 tys, ale przedtem za
              wynajem placiła 300 zl (teraz raty ma większe, fakt że płaci za swoje).

              Teściowa tez wynajmuje mieszkanie w małej miejscowości - i chce kupić coś
              swojego. Tylko że dla mnie nie ma to większego sensu, bo musiałaby wydać
              wszystkie oszczędności, a za wynajem płaci raptem 400 zł. Osobiście uwazam, że
              lepiej byłoby gdyby miała pieniądze na czarną godzinę (choćby na prywatnego
              lekarza) zamiast wszystko pakować w mieszkanie "bo taniej" i potem żyć jedynie
              ze skromnej emerytury i mieć problem skąd wziać 300 zł na leki...
              • kubusala Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 11:42
                burza4 napisała:

                > Naturalnie ceny warszawskie, wiem inne są relacje w zależności od regionusmile,
                > ale to idzie dwutorowo - jeśli ceny mieszkań są niższe, to niższe są też
                koszty
                >
                > wynajmu. Koleżanka kupiła 42 metry "w Polsce" za 50 tys, ale przedtem za
                > wynajem placiła 300 zl (teraz raty ma większe, fakt że płaci za swoje).
                >
                > Teściowa tez wynajmuje mieszkanie w małej miejscowości - i chce kupić coś
                > swojego. Tylko że dla mnie nie ma to większego sensu, bo musiałaby wydać
                > wszystkie oszczędności, a za wynajem płaci raptem 400 zł. Osobiście uwazam,
                że
                > lepiej byłoby gdyby miała pieniądze na czarną godzinę (choćby na prywatnego
                > lekarza) zamiast wszystko pakować w mieszkanie "bo taniej" i potem żyć
                jedynie
                > ze skromnej emerytury i mieć problem skąd wziać 300 zł na leki...

                E no pewnie,że tak, nie popadajmy w skrajności. chodzi mi o osoby, które
                wynajmują za 1000-1500 zł. Za przyzwoite mieszkanie trzeba tyle dać, 300zł za
                wynajem to niewątpliwa okazja. W moim miescie jednak za takie pieniądze można
                wynająć zo najwyżej pokój z kuchnia i ubikacja na półpiętrze- serio.
                • burza4 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 11:51
                  1000-1500 zł w Warszawie to normalna cenasmile - i trzeba pamiętać, że tutaj sam
                  czynsz to średnio 300-400 zł. I nie wszyscy w Warszawie zarabiają automatycznie
                  dobre pieniądzesmile, a ceny mieszkań tutaj zaczynają się od 3 tysięcy za metr.
                  • kubusala Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 11:52
                    burza4 napisała:

                    > 1000-1500 zł w Warszawie to normalna cenasmile - i trzeba pamiętać, że tutaj sam
                    > czynsz to średnio 300-400 zł. I nie wszyscy w Warszawie zarabiają
                    automatycznie
                    >
                    > dobre pieniądzesmile, a ceny mieszkań tutaj zaczynają się od 3 tysięcy za metr.

                    O matko toż to drożej niż w Berlinie!
            • umasumak Kubusalo... 28.07.05, 00:23
              ...moja mama właśnie sprzedaje mieszkanie w Krakowie (56 m2) za 220 tys.
              Małżeństwo które je kupuje, wogóle nie negocjowało tej ceny - podejrzewam, że
              gdyby podać im wyższą - też by kupili. Pzdr
              • kubusala Re: Kubusalo... 28.07.05, 09:09
                umasumak napisała:

                > ...moja mama właśnie sprzedaje mieszkanie w Krakowie (56 m2) za 220 tys.
                > Małżeństwo które je kupuje, wogóle nie negocjowało tej ceny - podejrzewam, że
                > gdyby podać im wyższą - też by kupili. Pzdr

                To Kraków tez taki drogi???? Rany u nas za 220tys to dom juz kupiszsmile)
                • umasumak Re: Kubusalo... 28.07.05, 09:19
                  kubusala napisała:

                  > umasumak napisała:
                  >
                  > > ...moja mama właśnie sprzedaje mieszkanie w Krakowie (56 m2) za 220 tys.
                  > > Małżeństwo które je kupuje, wogóle nie negocjowało tej ceny - podejrzewam
                  > , że
                  > > gdyby podać im wyższą - też by kupili. Pzdr
                  >
                  > To Kraków tez taki drogi???? Rany u nas za 220tys to dom juz kupiszsmile)

                  No też smile. Wprawdzie mieszkanie znajduje się w nowym, niskim bloku, w dość
                  dobrej dzielnicy, 10 min jazdy do cetrum tramwajem, jednak jest to lokal w
                  zwykłym bloku, a nie w apartamentowcu.
                  Natomiast jeśli chodzi o mieszkania w starych "mrówkowcach" z wielkiej płyty,
                  to ceny są rzeczywiście niższe. Tylko kto teraz chce kupować w takim miejscu?
                  • kubusala Re: Kubusalo... 28.07.05, 09:28
                    umasumak napisała:

                    > kubusala napisała:
                    >
                    > > umasumak napisała:
                    > >
                    > > > ...moja mama właśnie sprzedaje mieszkanie w Krakowie (56 m2) za 220
                    > tys.
                    > > > Małżeństwo które je kupuje, wogóle nie negocjowało tej ceny - podej
                    > rzewam
                    > > , że
                    > > > gdyby podać im wyższą - też by kupili. Pzdr
                    > >
                    > > To Kraków tez taki drogi???? Rany u nas za 220tys to dom juz kupiszsmile)
                    >
                    > No też smile. Wprawdzie mieszkanie znajduje się w nowym, niskim bloku, w dość
                    > dobrej dzielnicy, 10 min jazdy do cetrum tramwajem, jednak jest to lokal w
                    > zwykłym bloku, a nie w apartamentowcu.
                    > Natomiast jeśli chodzi o mieszkania w starych "mrówkowcach" z wielkiej płyty,
                    > to ceny są rzeczywiście niższe. Tylko kto teraz chce kupować w takim miejscu?

                    To prawda dzis powraca moda na mieszkania z cegły, w niskiej zabudowie, ciche i
                    spokojnesmile a takie niestety kosztuje.
                • bablara Re: Kubusalo... 28.07.05, 10:16
                  No to ja sie wtrace do dyskusji, poniewaz wlasnie jestem na czasie w tym temacie.
                  Mieszkam w Gdansku i powiem szczerze ,ze tutaj rowniez kupisz dom za dokladnie
                  256 tys, z dzialka okolo 800 m. Niestety mieszkanie a dom to ogromna roznica w
                  cenie.
                  Nie wiem jak gdzie indziej, ale tutaj mieszkania bywaja duzo drozsze niz domy.
                  Za takie jakie mnie interesowalo musialabym wylozyc od 300 do 500 tys. zl. A i
                  nie mowie tuataj o jakims apartamencie, tylko o zwyklym mieszkaniu na zwyklym
                  osiedlu.
                  Gdzie jeszcze nalezaloby je odpowiednio wyposazyc w podlogi, drzwi i inne
                  pierdoly. Pozdrawiam.
        • maczkama Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 14:12
          500zl rata kredytu????????
          Za jakie mieszkanie i w jakim miescie?
          I przy jakim wkladzie wlasnym?
          Przez 20 lat uzbierasz 120 tys. A gdzie odsetki?
          W Wawie kupisz za to kawalerke, ew skromniutkie 2 pokoje....
          • maczkama Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 14:18
            ok nie doczytalam do konca, ale w takim wypadku za wynajecie 52 m, 1000 zl to
            bardzo duzo. Wlasciwie warszawska cena, to mnie zmylilo...
            Pozdrawiam
    • marta_i3 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 10:11
      Witaj Kubusalo,
      Przez prawie 4 lata wynajmowałąm mieszkanie płacąc za nie ok 1,5 tyś
      miesięcznie. Wiem, ze były to wyrzucone pieniądze. Niestety tyle czau zajęło mi
      zebranie pieniędzy na obsługę kredytu - wkład własny, prowizja dla banku,
      notariusz, koszty przeprowadzki. A teraz od 1,5 roku mieszkam we włąsnym
      mieszkaniu. Wprawdzie kredyt będę spłacać do emerytury ale wiem, ze co miesiąc
      kupuję sobie kawałek mieszkania a nie nabijam komuś kabzy. W każdym razie
      łazienka już jest moja smile))
      Marta
      • zona_wojtka Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 12:37
        marta_i3 napisała:

        > Witaj Kubusalo,
        > Przez prawie 4 lata wynajmowałąm mieszkanie płacąc za nie ok 1,5 tyś
        > miesięcznie. Wiem, ze były to wyrzucone pieniądze.

        O matko... Toż to ok. 70 tys...
        • kubusala Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 12:46
          zona_wojtka napisała:

          > marta_i3 napisała:
          >
          > > Witaj Kubusalo,
          > > Przez prawie 4 lata wynajmowałąm mieszkanie płacąc za nie ok 1,5 tyś
          > > miesięcznie. Wiem, ze były to wyrzucone pieniądze.
          >
          > O matko... Toż to ok. 70 tys...

          No za to już mozna cos kupić... Gratuluje Marto,że juz na własnym jesteściesmile
          Pozdrawiam
    • jagienkaa Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 10:29
      a tak z ciekawości, ile trzeba mieć własnego wkładu żeby kupić mieszkanie?
      • niutaki Re: zdolność kredytowa 27.07.05, 10:43
        w moim przypadku jest to termin tak odległy jak wielki kanion, miła pani z
        działu kredytów wyjaśniła mi, że ja i mój mąż z takimi dochodami to możemy
        pomarzyć o własnym mieszkaniu, kredytu nie dostaniemy i już, a i tych 10
        procent wartości mieszkania to nie zbierzemy nigdy, nawet gdybym na żebry
        poszła.
      • pannajoanna Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 10:44
        Szczerze mowiac to nie wiem smile
        Ale moj szwagier kupil mieszkanie i skredytowal 100% jego wartosci.
        Tez bedzie je splacal do emerytury ale wysokosc raty w CHF jest calkiem
        przyjazna smile
    • anias29 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 10:43
      Wynajmowałam mieszkanie przez kilka lat, bo:
      - nie miałam zdolności kredytowej
      - nie miałam wkładu własnego (20% kwoty kredytu)
      - nie miałam pieniędzy na koszty dodatkowe (ok 7.000zł)
      - chciałam mieszkać tylko i wyłącznie w Sopocie, co również znacznie
      komplikowało sprawę (wyższe ceny mieszkań).
      Udało się to osiągnąć półtora roku temusmile
    • cruella I jeszcze o kosztach dodatkowych 27.07.05, 11:17
      W naszym przypadku było to ubezpieczenie na życie w wysokości podwójnej wartości
      mieszkania. Tak więc od 8 lat płacimy 400zł dodatkowo. Ostatnio chcieliśmy
      obniżyć wysokość odpowiedzialności (składka dzielona jest na "kapitał" i częśc
      odpowiadającą za ryzyko, ta część przepada, jej wysokość uzależniona jest od
      wielkośći obciążenia kredytowego, im większy kredyt tym większa część
      przepadająca), zostało na mniej niż 10% zadłużenia. Bank nie wyraził zgodysad((

      Pamiętaj też o zabezpieczeniach w postaci: hipoteki, ubezpieczenia mieszkania od
      zalania..., ubezpieczenia kredytu na czas wpisu hipoteki. W naszym przypadku
      same koszty dodatkowe wyniosły ok. 20tys., do tego wkład własny 10%, koszty
      stałe (czynsz, ubezpieczenie na życie).
      • dorka.3 Re: I jeszcze o kosztach dodatkowych 27.07.05, 11:46
        większość ludzi po prostu nie stać na wzięcie kredytu. my też wynajmujemy, na
        kredyt nie mamy co liczyć, obydwoje narazie pracujemy na czas określony, poza
        tym mąż ciężko choruje i nie wiadomo jak długo będzie jeszcze pracował. ale my
        akurat mamy szanse na mieszkanie komunalne, czekamy już 2 lata, potrwa to
        jeszcze około roku i wtedy pozostanie nam tylko wyremontować a w przyszłości
        może wykupić na własność. to tyle, tak trudno to zrozumieć? gdybym tylko miała
        możliwość wziąć kredyt, na pewno wzięłabym go.
        Mój Filipek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26786830
        • kubusala Re: I jeszcze o kosztach dodatkowych 27.07.05, 11:51
          dorka.3 napisała:

          > większość ludzi po prostu nie stać na wzięcie kredytu. my też wynajmujemy, na
          > kredyt nie mamy co liczyć, obydwoje narazie pracujemy na czas określony, poza
          > tym mąż ciężko choruje i nie wiadomo jak długo będzie jeszcze pracował. ale
          my
          > akurat mamy szanse na mieszkanie komunalne, czekamy już 2 lata, potrwa to
          > jeszcze około roku i wtedy pozostanie nam tylko wyremontować a w przyszłości
          > może wykupić na własność. to tyle, tak trudno to zrozumieć? gdybym tylko
          miała
          > możliwość wziąć kredyt, na pewno wzięłabym go.
          > Mój Filipek:
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26786830

          Twoją sytuacje akurat łatwo zrozumieć, ale jak przeczytasz mój wątek to
          zauwazysz,że nie takie sytuacje mnie dziwią. Dziwi mnie sytuacja w której ktos
          może wziąśc kredyt, stać go na spłate kredytu a mimo wszystko tego nie robi
          bo...? no własnie bo nie wiem co, dlatego pytam. Jesli ktoś mi odpowie : bo
          tak.. to też taka odpowiedź ma sens. Nie mniej jednak jesli komuś taka dyskusja
          w czyms miałaby pomóc to ma sens.
          Koszty kredytu mozna obecnie również kredytować, zależy to od wyceny
          nieruchomości: jesli mieszkanie zostanie wycenione na 100.000 a ty akurat
          kupujesz je za 90.000 to i tak bank może Ci dac 100.000 kredytu i wtedy 10.000
          zostanie Ci na opłaty dodatkowe typu: notariusz, hipoteka,prowizja itd.
          • burza4 Re: I jeszcze o kosztach dodatkowych 27.07.05, 12:02
            Weź pod uwagę, że koszty zakupu mieszkania za 100 tys - to aż 5 tys. za
            mieszkanie hipoteczne, nie licząc ewentualnej prowizji agencji. Te różne koszty
            dodatkowe związane z kredytem, które wymieniły dziewczyny - to tez duży
            wydatek. Do tego - kupując mieszkanie zazwyczaj musisz ponieść dodatkowe
            koszty - np. remontu czy wykończenia w przypadku nowego to kolejne kilka-
            kilkanaście tysięcy - i to po prostu przekracza możliwości finansowe wielu
            ludzi. I po prostu nie wszystkim się kalkuluje zażynać finansowo na własne - w
            danym momencie - z różnych względów - bo jedno nie pracuje, bo dziecko małe, bo
            inne wydatki, za parę lat pewnie o swoim pomyslą.
            No i przede wszystkim - nie zawsze kredyt jest tańszy niż wynajmowanie. Czasem
            wręcz przeciwnie.
          • cruella Re: I jeszcze o kosztach dodatkowych 27.07.05, 12:08
            Kubusalo, litości...

            Kredyt na pokrycie opłat związanych z kredytem, potem kredyt na spłatę
            kredytu... Spirala kredytowa.

            Jesteś ekonomistką, tak więc podrzucę wyliczankę:

            -decydujesz się na kredyt, również na pokrycie opłat dodatkowych
            -wkładasz część pieniędzy w remont
            -tracisz pracę
            -pojawia się szansa podjęcia pracy w innym mieście: wynajmujesz tam mieszkanie
            (płacisz odstępne za wynajem) ale Twojego nie możesz wynająć od ręki, tak więc
            płacisz podtrójnie (kredyt, czynsz i wynajem)
            -sprzedać Twojego po prostu się nie opłaca (za dużo poniosłać opłat, kosztów
            dodatkowych, poza tym masz zamiar jednak w tym mieszkaniu kiedyś mieszkać)
            -wariant drugi: sprzedajesz zadłużone mieszkanie (za mniejszą cenę, nie
            oszukujmy się), ponosisz dodatkowe opłaty związane z zakupem pierwszego, zakupem
            drugiego, koszty bankowe..., kupujesz drugie w innym mieście, w końcu nie wiesz,
            jak długo przyjdzie Ci tu mieszkać...
            - a co, jeśli znów stracisz pracę?

            Kubusalo, to nie Ameryka, gdzie takie operacje są popularne, tanie, załatwiane
            od ręki. Na sam wpis do hipoteki czekałam równo dwa lata, w tym czasie zmieniły
            się przepisy i zamiast kilkuset zł opłat w sądzie, zapłaciłam prawie 5tys.
            (zmiana przepisów). Same opłaty i odsetki od kredytu to 100tys. Kogo na to stać???
            Zmiana banku (w przypadku zmiany kredytu i zakupu nowego mieszkania) to wydatek
            kilku tysięcy!!!!!

            Kubusalo, ja te opłaty ponosiłam, wiem, o czym mówię. Banki, jeśli już raz
            złapią Cię w pułapkę kredytową, łatwo nie puszczą.
            • kubusala Re: I jeszcze o kosztach dodatkowych 27.07.05, 12:12
              cruella napisała:

              > Kubusalo, litości...
              >
              > Kredyt na pokrycie opłat związanych z kredytem, potem kredyt na spłatę
              > kredytu... Spirala kredytowa.
              >
              > Jesteś ekonomistką, tak więc podrzucę wyliczankę:
              >
              > -decydujesz się na kredyt, również na pokrycie opłat dodatkowych
              > -wkładasz część pieniędzy w remont
              > -tracisz pracę
              > -pojawia się szansa podjęcia pracy w innym mieście: wynajmujesz tam mieszkanie
              > (płacisz odstępne za wynajem) ale Twojego nie możesz wynająć od ręki, tak więc
              > płacisz podtrójnie (kredyt, czynsz i wynajem)
              > -sprzedać Twojego po prostu się nie opłaca (za dużo poniosłać opłat, kosztów
              > dodatkowych, poza tym masz zamiar jednak w tym mieszkaniu kiedyś mieszkać)
              > -wariant drugi: sprzedajesz zadłużone mieszkanie (za mniejszą cenę, nie
              > oszukujmy się), ponosisz dodatkowe opłaty związane z zakupem pierwszego,
              zakupe
              > m
              > drugiego, koszty bankowe..., kupujesz drugie w innym mieście, w końcu nie
              wiesz
              > ,
              > jak długo przyjdzie Ci tu mieszkać...
              > - a co, jeśli znów stracisz pracę?
              >
              > Kubusalo, to nie Ameryka, gdzie takie operacje są popularne, tanie, załatwiane
              > od ręki. Na sam wpis do hipoteki czekałam równo dwa lata, w tym czasie
              zmieniły
              > się przepisy i zamiast kilkuset zł opłat w sądzie, zapłaciłam prawie 5tys.
              > (zmiana przepisów). Same opłaty i odsetki od kredytu to 100tys. Kogo na to
              stać
              > ???
              > Zmiana banku (w przypadku zmiany kredytu i zakupu nowego mieszkania) to
              wydatek
              > kilku tysięcy!!!!!
              >
              > Kubusalo, ja te opłaty ponosiłam, wiem, o czym mówię. Banki, jeśli już raz
              > złapią Cię w pułapkę kredytową, łatwo nie puszczą.
              >
              Dlaczego czekałas tak długo na wpis do hipoteki??? ja czekałam 2 miesiące..
              No na pewno masz rację, ale zakładając,że się straci pracę to nawet wynajmując
              mieszkanie za 1000zł miesiecznie nie jest łatwo, bo co wtedy? pójdziesz
              mieszkac pod most?
              • cruella Re: I jeszcze o kosztach dodatkowych 27.07.05, 12:35
                kubusala napisała:


                > Dlaczego czekałas tak długo na wpis do hipoteki???

                Bo mieszkam w W-wie, tyle czeka się na wpis hipoteki, przeniesienie własności...


                > No na pewno masz rację, ale zakładając,że się straci pracę to nawet wynajmując
                > mieszkanie za 1000zł miesiecznie nie jest łatwo, bo co wtedy? pójdziesz
                > mieszkac pod most?

                Wynajmując mieszkanie,
                -możesz wynająć tańsze
                -nie ponosisz sztywnych opłat (ubezpieczenie, koszty zakupu, kredytu)

                Koszt w przypadku wynajmu to tylko odpłatne dla wynajmującego, koszty w
                przypadku własnego mieszkania na kredyt, są większe i tyle.


                Twój tok rozumowania jest jak najbardziej dobry, gdy:
                -masz stałą pracę, Twój współmałżonek/partner również
                -jesteście w początkowym etapie (nie macie innych wydatków typu dzieci)
                -macie umowy o pracę na czas nieokreślony (coraz częściej fikcja na naszym rynku
                pracy, banki wprawdzie idą na rękę ale upychają ryzyko Twojej utraty pracy w
                kosztach, które i tak poniesiesz)
                -nie macie innych zobowiązań, typu pomoc innym
                -możecie w ostateczności liczyć na wsparcie lub choćby możliwość zamieszkania u
                rodziny, my takiej możliwości nie mieliśmy

                Nie każdy chce stawiać wszystkiego na jedną kartę.

                Idę na kawęsmile
                • paula101 Re: I jeszcze o kosztach dodatkowych 28.07.05, 12:41
                  przepraszam, że sie trącę, ale ja też mieszkam w Warszawie, składałam dwa
                  wnioski o wpis hipoteki i za każdym razem czekałam mniej niż dwa miesiące
                  • cruella Re: I jeszcze o kosztach dodatkowych 29.07.05, 12:27
                    A ja czekałam dwa latasmile Wydział VI, Al.Solidarnoścismile
    • larenata Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 12:11
      Niedawno przeprowadziliśmy się do Krakowa i wynajmujemy tu mieszkanie, które
      kosztuje nas 1600 zł miesięcznie + gaz. I zdajemy sobie sprawę, że lepiej
      byłoby je kupić i spłacać raty, nawet mamy zdolność kredytową, ale będziemy
      potrzebowali niedługo kredyt, by założyć w końcu prywatny interes, a że będzie
      to przy okazji olbrzymia suma, to nikt by nam nie dał drugiego kredytu... A
      nawet gdyby, to mógłby być problem z jego spłatą. Pomijając ten fakt, nie do
      końca wiadomo jak długo mój mąż będzie pracować w K-wie i może będzie trzeba
      się spakować i wyjechać...
    • olga50 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 12:24
      Zgadzam się z toba w 100%.
      Koleżanka moja wzieła kredyt na kawalerke, płaci miesiecznie 250zł., a za
      wynajem placiłaby co najmniej 500zł.
      Na początku pytałam ja czy nie boi sie np. że straci pracę i nie będzie miała
      pieniedzy na spłatę. Powiedziała, ze wówczas (tu założenie teoretyczne)w
      najgorszym przypadku bank weźmie jej mieszkanie. Jednak jak by wynajmowała i
      straciłaby prace to również zostałaby bez mieszkania, bo kto by chciał
      wynajmować osobie niepłacącej.Takzę na jedno w zasadzie wychodzi, a chociaż
      wie, że jest na swoim i może po swojemu urządzać i remontowac.
      • cruella Zgubiliśmy sens postu 27.07.05, 12:37
        Przecież my nie mówimy o wynajmie przez całe życie. My wynajmowaliśmy rok, potem
        kupiliśmy własne M.
    • fiszerowa Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 12:54
      1. Dlatego że nas na to stać
      2. Dlatego, że chcemy być w każdej chwili gotowi zmienić miejsce zamieszkania
      (praca i kariera męża)
      3. Dlatego, że sprzedaż mieszkania (związana z przeprowadzką do innego miasta)
      to było w naszym wypadku traumatyczne wydarzenie i mamy na razie dość
      4. Dlatego, że jeszcze nie wiemy gdzie chcielibyśmy mieszkać
      5. Dlatego, że jak nam się znudzi to w każdej chwili możemy zmienić
    • mynia_pynia Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 13:22
      Dlatego że jest to czasowe rozwiązanie
      Dlatego że nichcę mieszkać z rodzicami
      Dlatego że chcę sobie kupić wymarzone mieszkanie na wymarzonym osiedlu i mieć
      duży wybór, a nie te które zostało wink
    • sowa_hu_hu dlatego że nie moge wziąść kredytu-to jedyny powód 27.07.05, 13:36

    • mika2 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 14:17
      Ja wynajmuję 3 pokojowe mieszkanie i rachunki razem z odstępnym wynoszą 700-
      800zl na m-c. I bardzo chętnie wzięłabym kredyt i kupiła własne i spłacała raty
      w banku, gdyby nie to, że:
      - mamy z mężem za małe dochody (mąż ma na umowie najniższą a dostaje faktycznie
      więcej) i żaden bank nam nie da kredytu bo nie mamy zdolności kredytowej
      - mąż chce zmienić pracę na lepiej płatną co wiąże się na początku z umową na
      okres próbny
      - ja chcę mieć w bliskiej przyszłości drugie dziecko i iść potem na wychowawczy
      w efekcie czego stracę dochód i nie chciałabym wówczas zostać z obciążeniami
      kredytowymi na głowie
      - do września 2007 będziemy spłacać kredyt studencki
      - nie lubię mieć kredytów (ostatnio zmniejszyłam debet na koncie do minimum i
      jestem prawie na czysto)
      - bałabym się sytuacji, w której nie byłoby nas stać na spłatę kredytu i kazali
      by nam się wyprowadzić
      Czuję się „lżejsza” bez takich zobowiązań jak kredytysmile
      Jest dobrze jak jest i tyle.
    • polaola Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 14:17
      Splacanie kredytu to nie jest jedyny problem posiadaczy mieszkan.
      Zainteresowanych odsylam do forum "Wspolnoty mieszkaniowe" aby zobaczyli o
      jakie (i ile) duperel musi sie troszczyc/martwic wlasciciel mieszkania.
    • kasik751 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 27.07.05, 23:04
      Mam wrazenie, ze niektore z Was troche demonizuja kredyty. Po pierwsze w wielu
      bankach, aby dostac kredyt niepotrzebny jest wklad wlasny - to prawda, ze
      oprocentowanie jest wyzsze, ale nadal niewysokie np. w przypadku frankow.
      Ponadto banki jeden przez drugi rezygnuja z dodatkowych oplat, obnizaja
      prowizje, negocjuja marze, po prostu walcza o klienta. Oplaty dodatkowe mozna
      wpuscic kredyt co przy kredycie na wiele lat nieznacznie tylko podwyzsza rate.
      Kupujac mieszkanie spoldzielcze wlasnosciowe odbieramy je wykonczone w
      standardzie takim sobie, ale na 2-3 lata starczy, a w miedzyczasie mozna
      stopniowo podwyzszac jakosc wykonczenia.
      Poza tym w moim miescie (duze miasto wojewodzkie, ale nie warszawa) ceny
      nieruchomosci ida w gore w takim tempie, ze sprzedajac mieszkanie nawet
      obciazone kredytem np. po 2 latach nie ma mozliwosci, zeby na nim stracic.
      Moj kuzyn wlasnie wzial kredyt na kawalerke w wys. 70 tys zl we frankach, mial
      uzbierane 8 tys zl, oplaty wpuscil w kredyt i mu rata wychodzi jakies 300-
      400zl, dokladnie nie pamietam, ale ten rzad (kredyt w millenium). Natomiast
      kolega kupil wlasnie mieszkanie, kredyt 135 tys. tez franki i rata jakies 600-
      700zl (pko bp). To wszystko sa duzo nizsze kwoty nizby kosztowalo obu wynajem
      tych mieszkan, o ktorych pisze.
      Wysoka rate to ja mialam przy kredycie na 150tys, ale kredyt byl w zlotowkach i
      na krotki okres (15lat), rata byla 1500zl i tyle to faktycznie nie kazdy moze
      placic, ale mieszkania 40-50m sa do kupienia duzo latwiej.

      Ja rozumiem wszystkich wynajmujacych - kazdy ma jakis powod, ale domyslam sie,
      ze Kubusali chodzi o te osoby, ktore wynajmuja, a chcialyby wlasne i nawet nie
      wiedza, ze stac je na kredyt z palcem w... smile)
      Obecnie kredyty mieszkaniowe sa naprawde przystepne i ja osobiscie przymierzam
      sie do nastepnego bez wyraznej potrzeby, ale wyliczylam, ze mniej zaplace
      odsetek bankowi niz nieruchomosc, o ktorej mysle wzrosnie na wartosci przez ten
      okres. Wole, zeby bank mi to kupil i mu oddam ile tam chce przez te np. 20 lat,
      bo za 20 lat ta nieruchomosc bedzie duzo drozsza, moze nawet nie bedzie mnie na
      nia stac smile)
      Pozdrawiam.
      • kubusala Kasik 751 28.07.05, 09:08
        kasik751 napisała:

        > Mam wrazenie, ze niektore z Was troche demonizuja kredyty. Po pierwsze w
        wielu
        > bankach, aby dostac kredyt niepotrzebny jest wklad wlasny - to prawda, ze
        > oprocentowanie jest wyzsze, ale nadal niewysokie np. w przypadku frankow.
        > Ponadto banki jeden przez drugi rezygnuja z dodatkowych oplat, obnizaja
        > prowizje, negocjuja marze, po prostu walcza o klienta. Oplaty dodatkowe mozna
        > wpuscic kredyt co przy kredycie na wiele lat nieznacznie tylko podwyzsza rate.
        > Kupujac mieszkanie spoldzielcze wlasnosciowe odbieramy je wykonczone w
        > standardzie takim sobie, ale na 2-3 lata starczy, a w miedzyczasie mozna
        > stopniowo podwyzszac jakosc wykonczenia.
        > Poza tym w moim miescie (duze miasto wojewodzkie, ale nie warszawa) ceny
        > nieruchomosci ida w gore w takim tempie, ze sprzedajac mieszkanie nawet
        > obciazone kredytem np. po 2 latach nie ma mozliwosci, zeby na nim stracic.
        > Moj kuzyn wlasnie wzial kredyt na kawalerke w wys. 70 tys zl we frankach,
        mial
        > uzbierane 8 tys zl, oplaty wpuscil w kredyt i mu rata wychodzi jakies 300-
        > 400zl, dokladnie nie pamietam, ale ten rzad (kredyt w millenium). Natomiast
        > kolega kupil wlasnie mieszkanie, kredyt 135 tys. tez franki i rata jakies 600-
        > 700zl (pko bp). To wszystko sa duzo nizsze kwoty nizby kosztowalo obu wynajem
        > tych mieszkan, o ktorych pisze.
        > Wysoka rate to ja mialam przy kredycie na 150tys, ale kredyt byl w zlotowkach
        i
        >
        > na krotki okres (15lat), rata byla 1500zl i tyle to faktycznie nie kazdy moze
        > placic, ale mieszkania 40-50m sa do kupienia duzo latwiej.
        >
        > Ja rozumiem wszystkich wynajmujacych - kazdy ma jakis powod, ale domyslam
        sie,
        > ze Kubusali chodzi o te osoby, ktore wynajmuja, a chcialyby wlasne i nawet
        nie
        > wiedza, ze stac je na kredyt z palcem w... smile)
        > Obecnie kredyty mieszkaniowe sa naprawde przystepne i ja osobiscie
        przymierzam
        > sie do nastepnego bez wyraznej potrzeby, ale wyliczylam, ze mniej zaplace
        > odsetek bankowi niz nieruchomosc, o ktorej mysle wzrosnie na wartosci przez
        ten
        >
        > okres. Wole, zeby bank mi to kupil i mu oddam ile tam chce przez te np. 20
        lat,
        >
        > bo za 20 lat ta nieruchomosc bedzie duzo drozsza, moze nawet nie bedzie mnie
        na
        >
        > nia stac smile)
        > Pozdrawiam.


        No własnie dokładnie słowo w słowo sie z Tobą zgadzam i o to dokładnie mi
        chodzi, nie miałam jednak wczoraj zbyt duzo czasu aby zwięźle to napisaćsmile
        Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś. Absolutnie nie chodzi mi o to,żeby
        komus wytykać,że wynajmuje zamiast miec własne. ale naprawde do momentu kiedy
        nie zaciągnełam takiego kredytu nie miałam kompletnie świadomości,że mnie na to
        stać, kredyt w granicach 100.000 zł wydawał mi sie nieosiągalny, a jednak rata
        od takiego kredytu wynosi mnie tak jak pisałam 400-500zł i nie miałam kosztów
        dodatkowych bo wszystko zkredytowałam.
    • lolinka2 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 01:16
      Kurka siwa, ale ludzie mają problemy... Dajcie spokój...
      Ale niech będzie, pozwól ze cię uświadomię.

      Prowadzę firmę, mam rentę rodzinną. Renta w kwocie 500PLN, firma oficjalnie
      stratna, fizycznie z niej żyjemy, miesięcznie jakieś 3000PLN, straty wychodzą bo
      90% rachunków z wynajmem włacznie to koszty prowadzenia działalności.
      Oprócz tego jakieś dorywcze tłumaczenia czy korki ale nie rejestrowane...
      W bankach mi oświadczają ze teoretycznie ani jedna osoba z mojej 3-osobowej
      rodziny nie ma prawa za to przeżyć uwzględniając ich przeliczniki. Żyjemy
      ponizej poziomu nędzy, wg tych państwa i jesteśmy kompletnie niewypłacalni. Na
      ironię, za mieszkanie płacę co miesiąc 1200PLN.

      Jeszcze jakieś pytania inteligentne???
      • malgosiek2 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 03:46
        Banki,banki...............eh szkoda gadać.
        W końcu kupiliśmy swoje mieszkanie po 5 latach poślizgu od developera i tu
        przestroga NIGDY NIE KUPUJCIE OD DEVELOPERA.
        Więc chcieliśmy wziąć kredyt na remont i wyposażenie nowego mieszkania ok 50-70
        tys.
        Mąż ma stałą pracę,w miarę dobre zarobki ja miałam pracę na czas określony,do
        tego dwa smaochody i ziemię w dobrej szczecińskiej dzielnicy domków i bank
        odmówił kredytu,bo jesteśmy................mało wiarygodni.

        Potem doszłam do wniosku,że bank bał się,że kredyt spłacimy szybciej(braliśmy
        taką opcję,ale bank oczywiście o tym nie wiedział)
        Na szczęście mogliśmy polegać na naszych przyjaciołach i dobrych
        znajomych,których spłacamy do dziś,ale bez odsetek itp.
        Pozdrawiam Gosia
        • rysia_mama_wiktorka Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 07:53
          My wzięliśmy kredyt /ok 100 tys/w roku 2000 na 15 lat w Eurosmile na nasze
          mieszkanko 54 m kw. / mielismy wkład własny/. Dziecko w drodze więc zależało
          nam na jak najszybszym kupnie mieszkania, żeby bank nie przedzielił naszej
          zdolności kredytowej na 3 osoby. Udało sięsmile Mamy swoje mieszkanie i na dodatek
          w zasadzie już spłaconesmile Można powiedzieć że pozbyliśmy się kredytu i jestem
          strasznie szczęśliwa, że nie muszę z sercem na ramieniu sprawdzać kursu euro.
          Ale udało się tylko dlatego, że wszystkie pieniądze, które po drodze
          dostawaliśmy od rodziców, czy też my dostawalismy z pracy szły na spłatę
          kredytu. Gdyby nie kredyt to przypuszczam, że częśc pieniędzy byśmy
          przebimbalismile A tak to decyzja była łatwa gdzie ulokować pieniądze.
          Dodatkowo posiadamy drugie mieszkanie, które właśnie wynajmujemy i też parę
          razy zastanawialiśmy się z mężem czemu tamto małżeństwo woli nam płacić za coś
          co nigdy nie będzie ich /700 zl/ msc niż bankowi i płacić za swoje mieszkanie.
          Oczywiście powodów nie poznamy, bo wiadomo, że każdy ma swój pogląd na życie
          nie koniecznie zgodny z moją wizją światasmile Ale najbardziej prawdopodobne,
          dlaczego płacą nam, a nie bankowi, jest fakt posiadania dziecka i w tej chwili
          faktycznie nie mieliby zdolności kredytowej. I myslę, że nie są jedynymi
          osobami, które właśnie z tej przyczyny nie mogą dostać kredytu.
          No a poza tym to myślę, że wiele osób które nawet nie zdaje sobie sprawy, że
          byłoby je stać na kredyt. Nawet u mnie w pracy koleżanka płaci za wynajem chore
          pieniądze bo nigdy nie sprawdziła ile tak naprawdę kosztowałby ją kredyt. JAk
          się dowiedziała, po telefonie do banku, ile, to była w szoku, bo okazało się że
          może wziąć spokojnie kredyt i kupić dwupokojowe mieszkaniesmile
          pozdrowionka dla wszystkich
          • kubusala Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 09:18
            rysia_mama_wiktorka napisała:

            > My wzięliśmy kredyt /ok 100 tys/w roku 2000 na 15 lat w Eurosmile na nasze
            > mieszkanko 54 m kw. / mielismy wkład własny/. Dziecko w drodze więc zależało
            > nam na jak najszybszym kupnie mieszkania, żeby bank nie przedzielił naszej
            > zdolności kredytowej na 3 osoby. Udało sięsmile Mamy swoje mieszkanie i na
            dodatek
            >
            > w zasadzie już spłaconesmile Można powiedzieć że pozbyliśmy się kredytu i jestem
            > strasznie szczęśliwa, że nie muszę z sercem na ramieniu sprawdzać kursu euro.
            > Ale udało się tylko dlatego, że wszystkie pieniądze, które po drodze
            > dostawaliśmy od rodziców, czy też my dostawalismy z pracy szły na spłatę
            > kredytu. Gdyby nie kredyt to przypuszczam, że częśc pieniędzy byśmy
            > przebimbalismile A tak to decyzja była łatwa gdzie ulokować pieniądze.
            > Dodatkowo posiadamy drugie mieszkanie, które właśnie wynajmujemy i też parę
            > razy zastanawialiśmy się z mężem czemu tamto małżeństwo woli nam płacić za
            coś
            > co nigdy nie będzie ich /700 zl/ msc niż bankowi i płacić za swoje
            mieszkanie.
            > Oczywiście powodów nie poznamy, bo wiadomo, że każdy ma swój pogląd na życie
            > nie koniecznie zgodny z moją wizją światasmile Ale najbardziej prawdopodobne,
            > dlaczego płacą nam, a nie bankowi, jest fakt posiadania dziecka i w tej
            chwili
            > faktycznie nie mieliby zdolności kredytowej. I myslę, że nie są jedynymi
            > osobami, które właśnie z tej przyczyny nie mogą dostać kredytu.
            > No a poza tym to myślę, że wiele osób które nawet nie zdaje sobie sprawy, że
            > byłoby je stać na kredyt. Nawet u mnie w pracy koleżanka płaci za wynajem
            chore
            >
            > pieniądze bo nigdy nie sprawdziła ile tak naprawdę kosztowałby ją kredyt. JAk
            > się dowiedziała, po telefonie do banku, ile, to była w szoku, bo okazało się
            że
            >
            > może wziąć spokojnie kredyt i kupić dwupokojowe mieszkaniesmile
            > pozdrowionka dla wszystkich


            no otóż to, ciesze się,że niektóre mnie zrozumiałysmile
        • balbinka01 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 07:57

          My kupiliśmy mieszkanie od developera w Krakowie i nie było żadnego poślizgu,
          żadnych problemów.

          Nie mieliśmy wkładu własnego niestety, powiększyliśmy kredyt o 20 tysięcy na
          wykończenie mieszkania, jesteśmy uwiązani na 25 lat - płacimy około 800 zł.
          miesięcznie (do spłacenia prawie 170 tysięcy). Generalnie finansowe bagnowink ale
          i tak jesteśmy szczęśliwi! Nie wyrzucamy pieniędzy w błoto, mieszkanie zawsze
          można komuś wynająć a jeśli podwinie nam się noga, oboje stracimy pracę,
          rodzina nie pomoże, wyrzucą nas z mieszkania i bank je zajmie - to czym to się
          różni od wynajmowania? Czyli w najgorszym wypadku - kończymy tak samo, jak
          byśmy skończyli, gdybyśmy wynajmowali. Rachunek prosty. Mając własne M jest
          jednak większa szansa, że się udasmile)))))) i co wy na mój argument? Chyba nie do
          przebiciasmile
      • kubusala Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 09:12
        lolinka2 napisała:

        > Kurka siwa, ale ludzie mają problemy... Dajcie spokój...
        > Ale niech będzie, pozwól ze cię uświadomię.
        >
        > Prowadzę firmę, mam rentę rodzinną. Renta w kwocie 500PLN, firma oficjalnie
        > stratna, fizycznie z niej żyjemy, miesięcznie jakieś 3000PLN, straty wychodzą
        b
        > o
        > 90% rachunków z wynajmem włacznie to koszty prowadzenia działalności.
        > Oprócz tego jakieś dorywcze tłumaczenia czy korki ale nie rejestrowane...
        > W bankach mi oświadczają ze teoretycznie ani jedna osoba z mojej 3-osobowej
        > rodziny nie ma prawa za to przeżyć uwzględniając ich przeliczniki. Żyjemy
        > ponizej poziomu nędzy, wg tych państwa i jesteśmy kompletnie niewypłacalni. Na
        > ironię, za mieszkanie płacę co miesiąc 1200PLN.
        >
        > Jeszcze jakieś pytania inteligentne???


        Ten post był do mnie??? bo mój na pewno nie był do Ciebie, pytanie jest
        skierowany do tych co mają zdolnośc kredytową, a boją sie kredytu i wolą
        wynajmować. Ty nie masz zdolności kredytowej więc chyba jasne,że musisz
        wynajmować.
    • lila1974 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 09:38
      W 2001 r wzielismy kredyt na nasze mieszkanko - wróc - nie my - moi rodzice.
      Kiedy szukalam wówczas banku, to nikt nie chcial ze mna gadac - niskie zarobki,
      nieuregulowany stosunek do sluzby wojskowej. Dopiero w Deuthe Banku mily pan
      odniósl sie do mnie jak do czlowieka i choc oczywiste dla niego bylo, ze ja i
      maz odpadamy w przedbiegach, to zasugerowal, ze mozna poprosic o pomoc rodziców
      lub pracodawce. Nie mialam nadziei na takie rozwiazanie, bo banki marynarzy tez
      nie lubia, a mój tata plywa. Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy pan mi wyjasnil,
      ze oni nie robia marynarza problemów z zalozenia, musimy tylko udowodnic, ze
      pracuje regularnie i wykazac sie historia rachunku bankowego.

      Dzieki uprzejmej i profesjonalnej obsludze mam wlasne mieszkanko. Dalam tylko
      ciala, ze napalilismy sie na to, które wynajmowalismy. 38 m2 kosztowalo nas 70
      tys. Gdybym wykazala troszke cierpliwosci to za te same pieniadze mialabym
      wiekszy metraz, nieduzo ale zawsze.

      Kredyt zaciagnelismy w EURO, bo wówczas nisko stalo - i to tez byl blad - jak
      pozniej sie dowiedzialam z fachowej literatury, nalezy zaciagac kredyt w
      walucie, która ma najmniejsze wachania kursu lub która najmocniej stoi. Zreszta
      pani w banku nam to podpowiadala ale dla nas liczyla sie wówczas jak najnizsza
      rata.
      Wachania raty to 650-900 zl - efekt kursu EURO.
      Powinnismy ostatnia rate splacic we wrzesniu 2011 r. Bank przyslal nam pismo,
      ze na dzien dzisiejszy ostatnia rate splacimy w sierpniu 2010 r. Z czego to sie
      bierze, dokladnie nie wiem ale w sumie dobrze.

      Myslimy o tym, wynajac nasze mieszkanie a wziac kredyt juz na nasze nazwisko i
      na domek lub duze mieszkanie. Nie stanie sie to w najblizszym czasie ale ...

      Zawsze oczywiscie moze zdarzyc sie jakies niepowodzenie i moga byc klopoty ze
      spata ale wtedy bedziemy mieli, gdzie przeczekac "chude lata" a mieszkanie
      wynajmiemy.

      Wole kredyt niz wynajmowanie.
    • jaque Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 11:29
      Już Ci odpowiadam na postawione pytanie. Mieszkaliśmy parę lat w mieszkaniu
      kupionym na kredyt - za 57 m2 w Warszawie płaciliśmy 1300 zł raty, 500 czynszu i
      200 za parking strzeżony (razem 2000zł miesięcznie). Z kredytu miesięcznie
      ubywało nam tylko 250 zł, bo reszta raty to odsetki bankowe... Nie wiem jaką
      widzicie różnicę w płaceniu kasy "w kosmos" za wynajem, a w płaceniu
      gigantycznych odsetek "w kosmos" bankowi?

      W każdym razie ostatnio mieszkanko sprzedaliśmy, spłaciliśmy kredyt (i
      mieszkaniowy, i samochodowy, bo przez te parę lat ceny mieszkań poszły tak w
      górę, że na transakcji zarobiliśmy na czysto wartość nowego niedużego autka smile.
      Teraz wynajmujemy - wydajemy miesięcznie tyle samo (czyli 2000), ale mieszkamy w
      80 metrowym nowym mieszkaniu na osiedlu strzeżonym, z tarasem, garażem i innymi
      bajerami, o których mogłam tylko marzyć w poprzednim mieszkaniu.
      Poza tym:
      - nie musimy już spłacać samochodu, więc jesteśmy miesięcznie kilkaset złotych
      do przodu
      - w mieszkaniu możemy robić co nam się podoba - malować, zmieniać meble (i tak
      większość jest nasza) itd.
      - jeśli znudzi nam się okolica lub zauważymy jakieś wady "ukryte" mieszkania w
      każdej chwili możemy się przeprowadzić - nie jesteśmy uzależnieni od tego, czy
      szybko znajdziemy kupca na mieszkanie, nie wtapiamy znowu kilkunastu tysięcy
      kosztów notarialnych, nie biegamy po urzędach itd.

      Co najważniejsze - mieszkamy w mieszkaniu, na kupno którego nie byłoby nas stać
      (~ 450 - 500 tys.). A nawet jeśli mielibyśmy taką zdolność kredytową, to
      miesięcznie sama rata wyniosłaby ponad 2500 zł (oprócz tego trzeba jeszcze
      płacić czynsz).
      Dla mnie rachunek jest prosty smile
      W wielu przypadkach, przynajmniej w Warszawie, przy obecnych cenach wynajmu
      (które ostatnio mocno spadły) często bardziej opłaca się wynajmować mieszkanie.
      A zamiast płacić bankowi odsetki można odkładać co miesiąc te kilkaset złotych
      faktycznej raty kapitałowej - po np. 10 latach będę miała tyle samo gotówki, ile
      miałabym spłaconego kredytu - wychodzi na to samo, tyle, że mieszkam w dużo
      lepszych warunkach.

      pzdr
      M.
      • balbinka01 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 14:01

        i chcecie tak w nieskończoność wynajmować? czy jednak kiedyś kupić mieszkanie?

        Poza tym - sama mówisz, że po sprzedaniu mieszknia - w sumie zarobiliście, bo
        mieszkania poszły w górę - czy wynajmując też byście zarobili????
        • jaque Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 22:36
          balbinka01 napisała:

          >
          > i chcecie tak w nieskończoność wynajmować? czy jednak kiedyś kupić mieszkanie?

          Nie wiem co będzie za x lat. A nawet jeśli mielibyśmy w nieskończoność
          wynajmować, to co w tym złego?

          > Poza tym - sama mówisz, że po sprzedaniu mieszknia - w sumie zarobiliście, bo
          > mieszkania poszły w górę - czy wynajmując też byście zarobili????

          Tak. Gdybyśmy odkładali miesięcznie taką kwotę, o jaką teraz jesteśmy do przodu,
          doliczając do tego pieniądze jakie poszły na notariusza, prowizję kredytową ( i
          inne bankowe koszty) oraz prowizję agencji - wyszłoby mniej więcej na to samo. A
          podkreślam - mieszkamy w duuużo lepszym, większym i fajniejszym mieszkaniu.
          Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że taka sytuacja (bardziej opłacalny wynajem
          niż kupno na kredyt) dotyczy raczej dużych i droższych mieszkań, i to na rynku
          warszawskim. W odniesieniu do np. kawalerek chyba bardziej opłaca się jednak
          kupno na kredyt.

          pzdr
          M.

          • balbinka01 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 29.07.05, 06:50
            Złego w wynajmowaniu do końca życia nic nie jest oczywiściesmile Ja wole jednak
            mieć mieszkanko, które kiedyś będzie moje. Przynajmniej moje dziecko bedzie
            miało małą stabilizację - stałe zameldowanie w miejscu zamieszkaniasmile no i
            kiedyś będzie to jejsmile)))))))))))))))))))))))))))))))
    • palka_zapalka Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 28.07.05, 23:22
      Powiem tak wynajmować się nie opłaca, ale branie kredytu to też korowody : banki
      oferują ekstra kredyty, szybkie rozpatrywanie wniosków, a to wszystko tak
      naprawdę tylko na bilbordach.
      Nawet jeśli sie ma stałą pracę, niezłe zarobki to zawsze ryzyko jest praca jest
      potem nagle niespodziewanie jej nie macrying Teraz żyjemy w czasah gdzie nic nie
      jest stabilne - niestetycrying

      Moja koleżanka, nie zamężna postanowiła kupić mieszkanko małe, ale nowe
      zaciągneła kredyt - zarabiała świetnie, ale nagle dostała wypowiedzenie powód
      zmiany organizacyjne i problemy finansowe firmy.
      Teraz pomagają jej rodzice, ale gdyby oni nie mieli to miała by kłopot niby jest
      możliwość odroczenia spłat, ale to się ciągnie teraz ma pracę , ale mniej płatną
      i jest jej ciężkocrying
      • kubusala Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 29.07.05, 09:19
        palka_zapalka napisała:

        > Powiem tak wynajmować się nie opłaca, ale branie kredytu to też korowody :
        bank
        > i
        > oferują ekstra kredyty, szybkie rozpatrywanie wniosków, a to wszystko tak
        > naprawdę tylko na bilbordach.
        > Nawet jeśli sie ma stałą pracę, niezłe zarobki to zawsze ryzyko jest praca
        jest
        > potem nagle niespodziewanie jej nie macrying Teraz żyjemy w czasah gdzie nic nie
        > jest stabilne - niestetycrying

        Bez sensu, jesli liczysz,że jeszcze kiedykolwiek bedziesz zyła w czasach kiedy
        ktos bedzie Ci gwarantował prace to sie grubo mylisz. Może nasze dzieci tego
        doczekają, które dosięgna niżu demograficznego i będą miały nadmiar pracy ale
        my wtedy bedziemy emerytami i nie bedzie miał kto na te nasze emerytury
        pracowac, więc tym bardziej wartop na starosc miec chociaz własne mieszkanie.

        >
        > Moja koleżanka, nie zamężna postanowiła kupić mieszkanko małe, ale nowe
        > zaciągneła kredyt - zarabiała świetnie, ale nagle dostała wypowiedzenie powód
        > zmiany organizacyjne i problemy finansowe firmy.
        > Teraz pomagają jej rodzice, ale gdyby oni nie mieli to miała by kłopot niby
        jes
        > t
        > możliwość odroczenia spłat, ale to się ciągnie teraz ma pracę , ale mniej
        płatn
        > ą
        > i jest jej ciężkocrying

        a moja kolezanka będąc w 7 miesiącu ciąży została postawiona przez
        wynajmujacego Jej mieszkanie przed faktem takim,ze albo kupi od niego to
        mieszkanie( za wysokącene0 albo do miesiąca ma sie wyprowadzić. omało
        dziewczyna nie urodziła przedwczesnie. z własnego by jej nikt nie wyrzucił.
        Jak widać przykłady mozna dawac różne. Bardziej jednak do mnie dociera
        argumet,że wynajmują bo: tak chcę, bo tak lubie, bo tak mi jest wygodniej, niz
        argument w stylu: a co bedzie jak strace pracę....
        a co bedzie jak kiedys Twoje dziecko straci ciebie? co mu zostawisz w spadku na
        zabezpieczenie? umowe najmu?
        • palka_zapalka Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 29.07.05, 10:08
          Ja tego nie podaję na swoim przkładzie,ale nie dziwi mnie to że ktoś sie boi z
          takich powodów jakie podałam - ja akurat podjełam ryzyko mam wysoki kredyt na
          dom i będę go spłacać 30 lat chyba,ze uda sie wcześniej wink
          Z mężem często kożystamy z pożyczek bnkowych itp bo po to są i czasami nie ma
          innego wyjścia.
          Wynajmowaliśmy mieszkanko bo chcieliśmy być sami, ale teraz dostaliśmy małe w
          paskuydnej dzielnicy i postanowiliśmy spełnić nasze marzenie o domu.
          Mam masę wątpliwości jak to będzie, ale nie zakładam że się coś nie uda!wink
          niykyogo jednak nie będe przykonywać aby kupił niż wynjamował bo to każdy mósi
          dobrze przemyśleć.
          • palka_zapalka Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 29.07.05, 10:11
            przepraszam za błędy i literówki, ale klawiatura zalana oddaje kompa do naprawy(
        • jaque Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 29.07.05, 10:54
          kubusala napisała:
          > Jak widać przykłady mozna dawac różne. Bardziej jednak do mnie dociera
          > argumet,że wynajmują bo: tak chcę, bo tak lubie, bo tak mi jest wygodniej, niz
          > argument w stylu: a co bedzie jak strace pracę....
          > a co bedzie jak kiedys Twoje dziecko straci ciebie? co mu zostawisz w spadku na
          >
          > zabezpieczenie? umowe najmu?


          A mając mieszkanie kupione na kredyt co zostawisz? Gigantyczne raty do spłacenia?
          Mam wrażenie, że w naszym kraju wszystko to kwestia jakiegoś trendu - teraz się
          mieszkania kupuje (nieważne jakim kosztem) i już. Media i banki nakręcają
          atmosferę - "ceny mieszkań będą nadal rosły", "kredyty są tanie jak barszcz",
          "kupujcie"! No i fajnie, tylko warto nie tracić przy tym zdrowego rozsądku i
          zanadto nie demonizować posiadania "własnego" M-ileś - własnego w cudzysłowiu,
          bo jeszcze dłuuuugo naprawdę Wasze nie będzie.
          Przerobiliśmy już kupowanie mieszkania na kredyt i uznaliśmy, że wolimy
          wynajmować. Nam akurat ta opcja się bardziej opłaca, tak czujemy się
          bezpieczniej itd. Nie widzę żadnego powodu, żeby mieszkać drożej i gorzej (a tak
          było) - juz nawet stały meldunek nie jest argumentem, bo sensowny i znający
          prawo wynajmujący nie boi się już meldować najemców w wynajętym mieszkaniu.

          pzdr
          M.
          • balbinka01 Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 29.07.05, 12:45
            Owszem - meldują, ale nie NA STAŁE a tylko czasowo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • jaque Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 29.07.05, 20:48
              balbinka01 napisała:

              > Owszem - meldują, ale nie NA STAŁE a tylko czasowo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              No i co z tego, że czasowo? Uwierz mi, nie urwałam się z choinki i naprawdę
              przed podjęciem decyzji o sprzedaży mieszkania i wynajmie przeanalizowałam
              wszystkie za i przeciw - również te meldunkowe. Brak stałego meldunku w miejscu
              faktycznego zamieszkania naprawdę nie jest żadnym utrudnieniem. No, chyba, że
              chciałabym się załapać na becikowe - ale w Warszawie i tak nie wypaliło, a ja
              kolejnych ciąż już nie mam w planach smile
    • meessi Do wszystkich dziewczyn, które nie zrozumiały..... 29.07.05, 09:56
      ...autorki postu. To chyba jasne, ze dziewczynie chodzilo o ludzi, którzy
      wynajmują a moga kupić. Nie wiem po co wtrącają sie ludzie, którzy nie moga
      dostać kredytu bo nie mają zdolnośći i jeszcze obrażają autorkę. My do tej pory
      też wynajmujemy, ale dzięki Bogu mój facet zmienił pracę i cały czas myślimy o
      zakupie, ale to niestety dopiero na jesięń (umowa). Mam nadzieję że wszystko
      dobrze pójdzie. Ale ja tak naprawdę nie rozumiem włąścicieli mojego mieszkania.
      Wynajmują nam kawalerkę, fakt dosyć tanio. Ale szczerze mowiąć to mieszkanie ma
      bardzo niski standard a oni sie rzucają jak debile i chcieli nam ciągle robić
      podwyżki. Dopiero im powiedziałm do słuchu, ze mieszkanie jest w tragicznym
      stanie, nie ma AGD i tak dalej i poza tym to nie można robić podwyżek bo im sie
      tak podoba. Na to usłyszałąm że to noni są dysponentem mieszkania i będą
      decydować za ile chcą wynajmować. Ale włąsnie nie rozumieją co to są prawa
      rynku. Ceny wynajmu spadły. Większość ludzi własnie woli kupić nie wynajmować a
      ponadto teraz to najłatwiej wynająć studentom albo Rosjanom czy Wietnamczykom.
      Wiadomo z czym to sie wiąże.
      • kubusala Re: Do wszystkich dziewczyn, które nie zrozumiały 29.07.05, 11:47
        meessi napisała:

        > ...autorki postu. To chyba jasne, ze dziewczynie chodzilo o ludzi, którzy
        > wynajmują a moga kupić. Nie wiem po co wtrącają sie ludzie, którzy nie moga
        > dostać kredytu bo nie mają zdolnośći i jeszcze obrażają autorkę. My do tej
        pory
        >
        > też wynajmujemy, ale dzięki Bogu mój facet zmienił pracę i cały czas myślimy
        o
        > zakupie, ale to niestety dopiero na jesięń (umowa). Mam nadzieję że wszystko
        > dobrze pójdzie. Ale ja tak naprawdę nie rozumiem włąścicieli mojego
        mieszkania.
        >
        > Wynajmują nam kawalerkę, fakt dosyć tanio. Ale szczerze mowiąć to mieszkanie
        ma
        >
        > bardzo niski standard a oni sie rzucają jak debile i chcieli nam ciągle robić
        > podwyżki. Dopiero im powiedziałm do słuchu, ze mieszkanie jest w tragicznym
        > stanie, nie ma AGD i tak dalej i poza tym to nie można robić podwyżek bo im
        sie
        >
        > tak podoba. Na to usłyszałąm że to noni są dysponentem mieszkania i będą
        > decydować za ile chcą wynajmować. Ale włąsnie nie rozumieją co to są prawa
        > rynku. Ceny wynajmu spadły. Większość ludzi własnie woli kupić nie wynajmować
        a
        >
        > ponadto teraz to najłatwiej wynająć studentom albo Rosjanom czy
        Wietnamczykom.
        > Wiadomo z czym to sie wiąże.


        smile) ja tez nie rozumiem skąd te ataki, dokładnie tak jak napisałaś chodzi mi o
        osoby, które za wynajem płaca 1000zł a rata kredytu za kupno dokładnie takiego
        samego mieszkania wynosi ~we frankach 500zł i nawet gdyby frank wzrósł a znim
        rata do 700zł to i tak jest to mniej niz odstepne za wynajem. Mój post wziął
        sie stąd iż własnie uświadomiłam to ludziom którym wynajmuję własne mieszkanie
        i Oni teraz zamierzają starać sie o kredyt. Własciwie nie musiałam tego robic,
        bo byłam zadowolona z tego,że mi płacą, są uczciwi itd o takich lokatorów
        niełatwo, ale jakos tak ciesze się,że im pomogłam. Nawet jak im sie noga
        podwinie to ceny nieruchomosci idą z roku na rok do góry, sprzedadzą, spłacą
        kredyt i dalej moga gdzieś wynajmować. A że ze sprzedażą mieszkania na kredyt
        wiąże sie kłopot no cóż, a z czym sie nie wiąże?? Z wynajmem tez
        niejednokrotnie sie wiąze.
        No cóz każdy robi tak jak uważa. Ja uwazam,że inwestycja w nieruchomości jest
        najlepszym zabezpieczeniem naszej przyszłości.
        Na prawde wszystkim życze jak najlepszych rozwiązań w zyciu.
    • g0sik Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 29.07.05, 14:23
      Trzy lata temu wzieliśmy kredyt na 30 lat i kupiliśmy mieszkanie. Nie mogę
      powiedzieć, że się nie baliśmy - myśleliśmy o utracie pracy i innych
      nieszczęściach. Jasne jednak było, że wynajmować się nie opłaca bo w takim
      miejscu musielibyśmy zapłacić minimum 1500 zł + opłaty. Gdyby mi ktoś wtedy
      powiedział, że po trzech latach będziemy mieli pieniądze na spłatę kredytu to
      bym nie uwierzyła. Teraz kasa leży na koncie a my nie chcemy na razie spłacać
      kredytu bo rat nie odczuwamy. Tak więc nie zawsze przyszłość bywa szara i nie
      zawsze warto się martwić na zapas. Okazało się, że przez ten czas mieszkania
      poszły w górę tak, że kupiliśmy po 3,5 tys za metr a możemy sprzedać po 5,5 tys.
    • zona_wojtka Re: Dlaczego wynajmujecie mieszkanie zamiast kupi 29.07.05, 21:33
      kubusala napisała:

      > własne? Nurtuje mnie to od jakiegoś czasu, co rusz to słyszę, że ktoś
      > wynajmuje mieszkanie i płaci za nie 1000zł miesięcznie, pomimo iz ma stałe
      > dochody i mógłby kupić sobie własne. Nie bardzo rozumiem dlaczego?

      A ja nie bardzo rozumiem takie durne pytanie. Każdy ma swój powód, bo nie
      wierzę, że komukolwiek chciałoby się płacić 1000 - 1500 PLN ot tak, bo woli to
      niż własne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka