Dodaj do ulubionych

Posypało sie - zdrowie...

08.08.05, 09:25
Och troszkę mi się ten weekend nie udał, ostatnio, a nasiliło się właśnie w
sobotę wszyscy wokół mnie chorują...
I to nie grypa, czy zapalenie gardła tylko poważniejsze sprawy:
- moja kuzynka – tego właśnie dowiedziałam się w sobotę – nie dość, ze ma
jakieś problemy dotyczące przewodu pokarmowego – nikt nie wie co to, była
badana wszerz i wzdłuż i nie wiadomo co jej jest, to na dodatek ma guzy w
obydwu piersiach – dziś będzie wiedziała, czy to łagodne, czy nie, to jeszcze
ma niedoczynność tarczycy.... tragedia....
- żona szefa ma dziś operację na kręgosłup, coś się stało i nie może się w
ogóle ruszać
- teściowa kolegi miała operacje – nowotwór jelita grubego z przerzutami do
wątroby...
- a na dodatek mój dziadek jest w szpitalu – i kiedy wyjdzie nie wiadomo
A człowiek się martwi o przyziemne rzeczy jakimi są np. pieniądze, czy zbyt
wiele kg.
Mam jednak nadzieję, ze wszyscy wrócą do zdrowia – chociaż ta służba
zdrowia....
Obserwuj wątek
    • margarettka Re: Posypało sie - zdrowie... 08.08.05, 09:35
      wspolczuje sad zawsze mi sie smutno robi jak czytam takie rzeczy... i ciagle
      mysle o tym, ze te przerazajace chorobska sa wszedzie i niewiadomo kiedy
      czlowieka dopadna...jakie zycie byloby piekne gdyby nie choroby.
    • karolcia111 Re: Posypało sie - zdrowie... 08.08.05, 09:35
      chimba, nie dołuj ludzi tak z poniedziałku....
    • chimba Re: Posypało sie - zdrowie... 09.08.05, 09:15
      Znowu musze zdołować - dzis dowiedziałam sie, ze tata kolegi z pracy ma raka
      płuc i coś z gardłem i chyba juz niedługo.... Załamka
      • chimba Re: Posypało sie - zdrowie... 09.08.05, 09:43
        chimba napisała:

        > Znowu musze zdołować - dzis dowiedziałam sie, ze tata kolegi z pracy ma raka
        > płuc i coś z gardłem i chyba juz niedługo.... Załamka

        Właśnie świeża wiadomość - tato umarł - płakać mi się chce...
        Szkoda fajny kolega
        • chimba Re: Posypało sie - zdrowie... 09.08.05, 10:00
          chimba napisała:

          > chimba napisała:
          >
          > > Znowu musze zdołować - dzis dowiedziałam sie, ze tata kolegi z pracy ma r
          > aka
          > > płuc i coś z gardłem i chyba juz niedługo.... Załamka
          >
          > Właśnie świeża wiadomość - tato umarł - płakać mi się chce...
          > Szkoda fajny kolega

          Aż niedobrze mi się zrobiło
    • 18lipcowa ze mną też źle i nie wiem co mi jest... 09.08.05, 09:20
      Włosy wypadają mi garściami, mam co chwila jakieś pryszcze, oko mi drga -
      magnez nie pomógł.Nie wiem co mi jest...może to chwilowe, moze brak witamin?
      • sowa_hu_hu Re: ze mną też źle i nie wiem co mi jest... 09.08.05, 17:04
        mnie tez włosy garsciami wyłażą, pryszcze też...

        lipcowa moze ja sie od ciebie zaraziłam? zdecydowanie za duzo gadamy na gg wink
    • lila1974 Re: Posypało sie - zdrowie... 09.08.05, 09:28
      przykro czytac - pozostaje miec nadzieje
    • czajkax2 Re: Posypało sie - zdrowie... 09.08.05, 17:03
      Przykro mi Chimba ze osoby z twego najbliższego otoczenia chorują(mam tu na
      myśli dziadka i kuzynke). Ale dziwię się ze tak emocjonalnie podchodzisz do
      chorób osób obcych(żona szefa, teściowa kolegi, itp). No chyba że bardzo z nimi
      wszystkimi jestes zżyta. Tak świat już jest urządzony ze jedni się rodzą inni
      umieraja. Normalne ze boli nas gdy jest to najbliższa rodzina,ale nie ma co się
      dołowac ze chorują obcy ludzie. Bo człowiek musiałby non stop chodzic
      smutny,przeciesz co chwila ktoś umiera. Ale jeżeli lubisz się zamartwiac to
      poszukaj jeszcze innych chorych,np zona aptekarza z twego osiedla, brat wujenki
      Pani z mięsnego itp.
      I nie myśl ze chcę cie urazic,czy ze nie rozumiem czym jest chory w rodzinie. W
      mojej najbliższej rodzinie własnie 3 osoby s a bardzo chore i możliwe ze z tego
      nie wyjda. I owszem matrwię się ich zdrowiem. Ale nie widzę potrzeby zamartwaic
      się zdrowiem teśiowej kolegi. Trochę dystansu do zycia.
      • chimba Do Czajkax 10.08.05, 09:11
        Jeśli chciałaś mnie pocieszyć – to niestety nie udało Ci się. Nic nie wiesz o
        relacjach u nas w pracy – jesteśmy dosyć zżytym zespołem (niedużym) – tym
        bardziej, ze pracujemy ze sobą od kilku ładnych lat – może nie jesteśmy
        rodziną, ale jednak mam ludzkie uczucia – to dziwne no nie w XXI wieku mieć
        ludzkie uczucia... Z szefem jesteśmy na koleżeńskiej stopie. Z tym kolegą co
        tatuś umarł to najlepiej się rozumiemy – zresztą jesteśmy z tego samego
        miesiąca, z tego samego rocznika. Więc uważam, ze moja reakcja jest jak
        najbardziej naturalna, iż mi jest przykro. A może wg. Ciebie powinnam się
        cieszyć? Ja tak nie umiem – jeśli Ty tak umiesz to gratuluję. I co innego jest
        jeśli umrze zupełnie ktoś nie związany ze mną, a co innego jeśli w ten czy inny
        sposób mam coś wspólnego z osobą która cierpi.
        A ja jestem wyczulona na krzywdę ludzi – jeśli Ty nie to już nie mój problem
        • czajkax2 Re: Do Czajkax 10.08.05, 11:17
          No skoro są to osoby z bliskiego tobie otoczenia to nie dziwne ze się
          przejmujesz. Po prostu zadziwiło mnie ze tak emocjonalnie podchodzisz do tego
          ze szefa teściowa choruje(czy jakoś tak). Miałam na mysli standardową zażyłość
          miezy szefem a pracownikiem. Ale skoro się przyjaźnicie to ok. I nie wiem gdze
          wyczytałas ze nie mam ludzkich uczuc i ze masz się cieszyc ze ktoś umiera?
          Chyba nadinterpretowalaś moją wypowiedź.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka