Wsnie piz...łam nią o ścianę

))
Męczyłam się co by ją z blatu wsadzić na blaszkę, bo cosik nie pomyślałam, że
trzeba na blaszce zrobić ( o ja fujara!! ) i po entej probie wziełam zwinełam
jak leci i z całej siły o ścianę - kurcze pierwszy raz mi sie tak zdarzyło!
Ale humor mi sie poprawił. Mąż i syn patrzą na mnie jak na kosmitę a ja siedze
sobie spokojnie i zastanawiam sie jak to usunąć!!
Hihihihi chyba bede tak czesciej

)))))))