Wakacje to czas powtórek w telewizji. Są tacy, co się złoszczą, ja nie, bo -
wprost uwielbiam stare polskie seriale! Dziewczyny, czy któraś też tak ma,
czy jestem jakimś dziwadłem? Mogę sto razy oglądać "Chłopów" (właśnie dziś
byli i mnie natchnęli), "Noce i dnie", "Polskie drogi" i parę innych
jeszcze..."Dom" nagrywałam każdy odcinek i często wracałam, uwielbiam
zwłaszcza część pierwszą, w dodatku zawsze ryczę w tych samych momentach.
A "Stawkę większą niż życie" mamy z mężem nagraną w całości i często sobie
puszczamy. W zasadzie znamy na pamięć prawie wszystkie odcinki (no, może ze
dwa ciut słabiej...)
Dziewczyny, czy ja jestem sama z tą przypadłością?

Czy któraś mnie rozumie?
Pozdrawiam