Dodaj do ulubionych

Nie bawicie się z dziećmi???

23.08.05, 14:15
Tytuł wynika z moich obserwacji wakacyjnych a natchnęła mnie bea.bea
opowieścią o małej dziewczynce "prawie sierotce".

W czasie wakacji moja prawie 2-letnia córcia uwielbiała chodzić na różne
place zabaw a ja oczywiście z nią. Żeby sie nam nie nudziło oprócz
tradycyjnego zleżdżania i huśtania wymyślałyśmy różne zabawy. Najpierw dzieci
omijały mnie szerokim łukiem i patrzyły na mnie jak na dziwadło. Jedna z
dziewczynek powiedziała mi nawet "jaka ty duza jestes dziewcynka". Potem
jedna z dziewczynek zapytała czy może się do nas przyłączyć, potem kolejne
dzieci aż w końcu wszyscy sprzedawali i kupowali szyszkowe lody i piaskowe
ciasteczka. Dzieci pożeganały nas pytaniami kiedy znowu przyjdziemu bo było
super.
I tak sobie myślę czy rodzice bawią się z dzieckiem tylko do momentu kiedy
muszą non stop na nie patrzeć i pilnować a potem sobie odpuszczają? Czy mnie
też przejdzie ochota na wspólną zabawę?
Na plaży też ciagle słyszałam "idź do wody, baw się, nie nudź, zajmij sie
czymś". Czy to tak trudno wymyślić jakieś zajęcie? Przecież wakacje,
przynajmniej w moim pojęciu, są po to żeby zbliżyć do siebie zapracowanych
często rodziców i dzieci, a nie odganiać się od swoich "pociech"sad
Obserwuj wątek
    • tynia3 Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:18
      Bawię się, a jakże, a już mój mąż jest mistrzem wink. Zabawa to ciężka praca dla
      Malucha. Nauka i tyle. Fajnie i warto się bawić.

      pzdr
    • cubus1 Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:22
      Czasami ingerencja rodzicow jest zbyt duza.Ja z moim dzieckiem bawie sie jak
      jestesmy sami,jak nie ma jego kolegow i kolezanek(ma prawie 3,5 roku).W
      wiekszej grupie usuwam sie na boki i dzieci same sie bawia.Oj ,jaka one maja
      fantazje i niestworzone pomysly.Oczywiscie ze czasami sa dni gdy trzeba sie z
      nimi bawic,wymyslic cos.Jak dzieci.
      Ale nie przesadzalabym.
      Ja kiedys nie rozumialam jak mozna usiasc na lawce, ale teraz rozumiem.Wszystko
      zmienilo sie gdy moj maly zaczal miec stalych kolegow z ktorymi spotyka sie
      codziennie.

    • bea.bea Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:23
      mysle, ze pozostawienie dzieci samym sobie jest dobre ale na krótka mete ...w
      koncu maja prawo do " samodzielnośc?"

      ale tak naprawde zauwazyłam , że poswiecając aktywnie czas dzieciom w
      piaskownicy, czy w pokoju mozna wiele nauczyć maluchy...

      bierna obserwacja zabaw ...prowadzi nie raz do konfliktów( typu
      bicie...zabieraniezabawek...) natomiast jesli jest dorosły " wodzirej" tego typu
      problemy sa rzadsze...

      lepiej buduje się wiezi ..itpsmile)

      oczywiscie dziecko ma prawo do nudy...

      mysle , ze gdyby mamy wiecej przesiadywały w piaskownicy , niz obok smile)) to
      niektórych postów tu na forum , mozna byłoby uniknąc smile))
      • mama.tadka Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:27
        Dziecko ma prawo do nudy, a rodzic do zmęczenia. Ja na przyklad godzinę, dwie
        (pod rząd) mogę się pobawić, ale potem to juz chcę sobie gazetę w spokoju
        przejrzeć smile
    • fugitive Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:27
      "Na plaży też ciagle słyszałam "idź do wody, baw się, nie nudź, zajmij sie
      > czymś". Czy to tak trudno wymyślić jakieś zajęcie?"

      ale ty też nie bawisz się ze swoim dzieckim cały czas prawda? i co jakiś czas
      tez mu powiesz, również będąc nad morzem na urlopie, a teraz pobaw się chwilę
      sama? Bo jesli nie to też niedobrze, bo dziecko tez trzeba nauczyć, że to nie
      tylko rodzić ma wymyślać zabawy , bo inaczej wyrośnie osobnik którego "trzeba
      stale zabawiać"
      To tak w odniesienu do zacytowanego powyżej zdania, że to ciągle słyszałaś,
      czyli co od tych samych rodziców słyszałaś aa może słyszałas coś tam ale nie
      wnikałaś w sytuacje jak sądze, bo to co przedstawiłas ma prawo każdy rodzic
      powiedziec swojemu dziecku , i ta samodzielna zabawa powinna byc tym dłuższa im
      starsze dziecko.
      Co do mnie to staram sie poświęcac czas własnym dzieciom i bawic się z nimi
      również
      • rybkaisia Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:39
        Tak, fugitive, na pewno powiem "pobaw się sama" - nawet czasem czekam na ten
        moment z niecierpliwościąsmile. Ba, jeżeli widzę, ze córka ładnie bawi się sama
        nie przeszkadzam jej, a im dziecko jest starsze pewnie tych momentów jest
        więcej. Nie wkraczam również między bawiące się w swoje zabawy dzieci. Ale
        widziałam ile radości sprawia dzieciom również wspólna z dorosłymi zabawa a
        niestety nie spotkałam innego dorosłego na placu zabaw (moze chodziłam na
        niewłaściwysmile). Może z wiekiem dziecka zapał na zabawę przechodzi....

    • lola211 Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:36
      Nie bawie sie, bo mnie to po prostu nudzi i tyle.
    • mieszkowamama Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:42
      Masz świętą rację, też to zauważyłam. To straszne, mój synek też ma 2 latka i
      uwielbiam się znim bawić w różne dziwaczne nawet zabawy (a może to my jesteśmy
      dziecinne).
    • weronikarb Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:44
      bawie sie z synkiem, nawet gdyz sprzatam to staram sie to przerobic na zabawe.
      Lubie siedziec w piaskownicy czy chodzic z nim na zjedzalnie.
      Jednak nie jest to non stop, jak dziecko jest z innymi to jestem w pobliżu,
      jest jedynakiem niema rowiesnikow do zabawy, dlatego jak takowych spotka to nie
      ingeruje tylko obserwuje jak sie zachowuje.
      Synek musi uczyc sie przebywac z rowiesnikami nie tylko z mama, bo jak to go
      nauczy samodzielności?
    • marcelino1 Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:48
      Ciągłe bawienie się z dzieckiem i niepozwalanie na samodzielna zabawę, a nawet
      na samodzielne nudzenie się prowadzi do tego, że później 4,5 latek nie potrafi
      sam się sobą zająć. Ja jestem za opcją, że wszystko w rozsądnych ilościach. Na
      placu zabaw staram się nie wtrącać, szczególnie jak są inne dzieci do zabawy. W
      domu czasami proponuję wspólną zabawę ale tylko gdy widzę, że mała nie moze się
      sama zainteresować. Jeśli dobrze się bawi to nie wtrącam się.
    • pavlaczka Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:53
      Mój synek ma dopiero 8-miesięcy i uwielbia, kiedy poświęca Mu się dużo
      uwagi.Uwielbiam się z Nim bawić i chyba nigdy mi się to nie znudzi...no chyba,
      że Marcinek z tego wyrośnie smile
      Mam naprawdę mnóstwo pomysłów na to jak zabawić Dzieciątko...chcę Go przez to
      uczyć i wychowywać...dużo Mu też czytam, Marcinek śmieje się do rozpuku,kiedy
      zmieniam intonację...smile
      Pozdrawiam
    • fugitive Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 14:56
      ja lubie dzieciom czytać, natomiast jeśli chodzi o zabawy to mało koncepcyjna
      jestem i tez mnie to raczej nudzi, ale żeby nie było że taka wyrodna jestem to
      przyznam że sie zmuszam i dla dobra wyższego poświęcam czas na zabawe rownież,
      a ponadto to lubię chodzić z nimi na spacery , wycieczki i poznawac świat
    • babka71 Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 15:06
      Odbieram syna z "Lata w mieście" taki przykład, dzieci czekaja na rodziców na
      sali gimnastycznej bawią się i skaczą przez kozła, na skoczni itp.. Jako jedyna
      mama zostałam i skakałam razem z innymi dziećmi, organizując zawody, robiąc
      przewroty na materacu, grając w kosza, szkoda gadać ...
      Podsumowanie :
      Jakie te dzieciaki były spragnione zabawy z osobą dorosłą to nie macie pojęcia,
      Proszę Pani a ja , a ja, a ja dobrze i tak dalej....
      Ale masz fajną mamę powiedziały dzieci na koniec.
      wystarczy robić to co One i chwalić.
      Nadal nie rozumiem rozciapcianych Mamusiek, które z daleka od ruchu, wysiłku,
      sportu,
      Tylko tak klap na ławeczkę i tyle
      • migotka2000 Re: Babka71 23.08.05, 15:14
        babka71 napisała:

        > Nadal nie rozumiem rozciapcianych Mamusiek, które z daleka od ruchu, wysiłku,
        > sportu,
        > Tylko tak klap na ławeczkę i tyle

        Ej, no bez przesady. Nie każdy ma kondycję do takich zabaw, że nie wspomnę,że
        się krempuje!
        Chwali Ci się,że masz power do szaleństw z dzieciakami, ale do diaska to nie
        jest święty obowiązek rodzica, żeby nadążać za ruchliwością dziecka!
      • bea.bea Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 21:36
        brawo !!!smile
        zgadzam sie ztobą...
        powiem też nie trzeba byc specjalnie wysportowanym , by usiąśc w piaskownicy i
        babki smile)) z dziećmi robić ...albo zamki budować...
        matkom wydaje sie , że dają dzieciom samodzielność...guzik prawda..one
        potrzebują "prezesa"smile
    • migotka2000 Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 15:10
      Nie bawię się z synem na dworze, gdy są inne dzieci. Właściwie to syn odmawia
      zabawy ze mną, bo nareszczie ma inne niż mama towarzystwo! Przybiega tylko po
      picie albo np. z usterką techniczną w rowerze.

      Rzeczywiście, też zauważyłam,że jak znajdzie się jakiś tata, czasem mama -
      wodzirej, to zabawa w grupie przebiega prawie bezkonfliktowo.

      W domu albo na plaży to co innego, ale przyznam się uczciwie, że to mój
      małżonek przejawia większa inicjatywę. Jako,że jestem w ciąży, zwłaszcza przez
      pierwszy trymestr, spędzałam z synem sporo czasu na kanapie układając puzzle,
      czytając itp. Od tego czasy syn zaczął rozgraniczać jakich zabaw może się
      spodziewać z tatą, a jakich z mamą. Przedtem więcej z synem tańczyłam
      i "przewalałam się", teraz to raczej niemożliwewink
    • karusia82 Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 20:48
      ja także bawie się z moim dzieckiem chociaz ma dopiero 10 miesięcy - ale to
      taka frajda dla niego i dla mnie. Mam nadzieję, że jak bedzie wiekszy również
      będzie lubił bawic się ze swoją matką
    • cruella Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 21:12
      Bawimy, bawimy, czasem tylko zabawki zmieniają swój kształtsmile

      Jestem z dziećmi od 9 lat, 24h/dobę, 365dni w roku. Zdarza mi się czasem
      powiedzieć "idź, pobaw się sam". Cóż, jestem tylko człowiekiem, czasem
      potrzebuję wypić kawę w ciszy i spokoju (ostatnio coraz więcej pracuję w domu,
      do czego przyzwyczajam "dzieci"). No i moje dzieci takie malutkie już nie są,
      mają 8 i 13 lat. Muszą powoli nauczyć się samemu organizować sobie czas.

      A co do zabawek: czasem są to szachy, gra planszowa, świetne gry logiczne,
      czasem czytanie książki, zwykła rozmowa, wspominki. Czasem w wolnym czasie gramy
      z dziećmi w gry komputerowe, gry typu RPG smile))) Wciąga i to bardzo.
      • maslutkazoska Re: do cruelli 24.08.05, 10:43
        8 i 13 lat i nie umieją się sobą zająć?Współczuje dzieciom, jak będą starsze,
        jak mamusia będzie im dalje "pupkę wycierała". Dziecko chodząće do szkoły i
        niesamodzielne i nie umiejace sobie zorganizować zabawy to porażka wychowawcza!
        • cruella Re: do cruelli 24.08.05, 12:20
          Nie przesadziłaś trochę???

          Odpowiadając na posta muszę dokładnie opisywać rozkład dnia? Oczywiście, że mają
          swoje zajęcia, wspólne zabawy, spotykają się ze znajomymi, chodzą na basen...
          Przeczytałaś tak, jak chciałaś i wyciągnęłaś to, co chciałaśsmile))

          Post dotyczył czasu spędzanego z dziećmi i odpychania dzieci przez rodziców.
          Chciałam jedynie napisać, że ja również, pomimo tak dużych dzieci, spędzam z
          nimi czas. Oczywiście nie cała dobę. Owszem, napisałam, że spędzam z nimi cały
          okrągły rok. Chodziło mi jedynie o pokazanie, że nawet mimo tak długiego
          przebywania z nimi, znajduję chęci na grę czy wspólne zajęcia.

          A Ty przekręciłaś sobie ten post na swój wygodny sposóbsmile))
        • cruella Re: do cruelli 24.08.05, 12:22
          maslutkazoska napisała:

          Dziecko chodząće do szkoły i
          > niesamodzielne i nie umiejace sobie zorganizować zabawy to porażka wychowawcza!

          A gdzieś Ty wyczytała, że nie potrafią sobie czasu zająć???

          Rozumiem, że jak Twoje dziecko w wieku 13 lat przyjdzie i powie "mamo zagraj ze
          mną w szachy" to odpowiesz:
          nie wypada w takim wieku/ pograj sobie sam, na grę z mamusią jesteś za duża...smile))))
    • zzana Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 21:54
      hmmmmmm, a co na to lipiec???smile
    • czajkax2 Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 22:49
      Ja optuję za opcją rozsądnej równowagi.
      Bawić się z dzieckiem? TAK
      Pozwalać aby dziecko bawiło się samo? TAK
      Ja ostatnio jestem zmuszana do zjeżdżania z córcią ze zjeżdżalni. Nie powiem
      żeby nie było to miłesmile
    • onika27 Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 23.08.05, 23:45
      popieram opcje pół na pół Czasem bawic sie a czasem wystarczy rozbawic.Wiem to
      z doświadczenia.Mojemu synkowi po prostu jestem potrzebna do rozpoczecia
      zabawy.Np zaczynamy wspólnie budowac miasteczko a za chwilke juz mu
      przeszkadzam bo np siedzę w miejscu gdzie ma być garaż.Na placu zabaw to wręcz
      mu przeszkadzam.A znam przypadek dzieciaka z którym ojciec zawsze sie
      bawił.Jaki skutek 7 latek wręcz nie potrafi sie sam pobawic.Jak np przychodzi
      do mojego synka to synek sie bawi w najlepsze o ten chlopczyk o którym pisze po
      prostu sie tylko przygląda,za chwile wracajac do domu zeby tata sie z nim
      pobawił.Przyznaję szczerze że nie lubie sie bawic ale jak trzeba to to robię,Po
      prostu wole np spacer gdzie idziemy sobie gadamy i obserwujemy ciekawostki.Ale
      bawić sie nie lubie a juz najgorsza zabawa to "sklep"nie znoszę
    • przedszkolak2 Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 24.08.05, 00:26
      Bawimy się i jest wesoło. W tej kwestii nie czuję żadnego skrępowania.
      Córka lubi wymyslać zabawy i tak na przykład czasem jestesmy zwierzętami i
      pasiemy się na dywanie. Kiedyś przedłużeniem takiej zabawy był spacer, na
      którym córka zwróciła się do mnie:"Krowo, masz tu świeżą trawę". W okresie
      Bożego Narodzenia odgrywaliśmy sceny z Betlejem, potem w w naszym małym
      sklepiku córka zawołała: Maryjo, Józefie, kupcie Dzieciątku lizaka!"
      Nas to bawi.
      • leli1 Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 24.08.05, 08:14
        chyba wiele zalezy tez od dziecka. Moj synek np. potrzebuje chocby asysty przy zabawie, gdy znikam mu z oczu konczy sie zabawa. martwi mnie to bo w bliskim otoczeniu obserwuje takie oto zachowania:
        chlopiec 10 lat....maaaamo, nudzi mi sie, wymysl cos!! tu pada szereg zabaw na ktore zazwyczaj jest odpowiedz eee, nieee i dalej marudzenie.
        Rodzenstwo, 14 i 9 lat wszedzie gdzie jestesmy razem wymuszaja na rodzicach wspolna zabawe, nawet jak sa inne dzieci oni za wszelka cene chca wciagnac w swoje zabawy rodzicow....najczesciej im sie to udaje, choc nie widze zadowolenia na twarzach rodzicow - tak po prostu sa te dzieci nauczone, nie potrafia bawic sie w gronie rówiesnikow bo rodzice zawsze sie z nimi bawili.
        A sa tez inne przykłady, kiedy dzieciak dorwie kamien i potrafi z nim takie rzeczy wyczyniac, sam, bez niczyjej podpowiedzi czy asysty.
        Boje sie ze moj synek ma tendencje w tym pierwszym kierunku, a ja poki co mu ulegam.....bo on taaaaki malutki smile
        • wieczna-gosia Re: Nie bawicie się z dziećmi??? 24.08.05, 11:28
          nie cierpie bawic sie w piaskownicy, zjezdzalnia mnie bawi ale juz hustac
          nienawidze. W domu nie lubie glosno czytac ksiazek oraz bawic sie w sklep.

          Na dworze jestem raczej od zabaw ruchowych, na wycieczke rowerowa czy bieganie
          jestem pierwsza, w zimie na sanki czy lyzwy. W domu lubia sie bawic klockami,
          ukladac puzzle i grac w gry.

          A placow zabaw to ogolnie nie przepadam, umiem na nich przetrwac wylacznie
          metoda klap na laweczke i ksiazka wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka