Dodaj do ulubionych

pytanie spożywcze do tych niezamożnych :)

25.08.05, 09:31
kiedy mieszkałam z rodzicami wszystko miałam pod nosem - najlepsza szyneczka ,
sereczki , soki , jogurty itd...
teraz widze że mnie stać na to na pewno nie będzie - taki sok 2 litrowy z tych
lepszych to spory koszt jesli wziąsć pod uwage że kupuje sie stale takie
soki... to samo z colą! nie wspominając już o deserkach typu np. danone
fantasia... - jednak to musze kupować dla dziecka , tak samo jak soki typu
"kubuś"...
mam pytanie - czy wy w ogóle kupujecie takie rzeczy? czy np ograniczacie sie
do orenżady za złotówke? a może pijecie sok malinowy z mineralną?
a jak z tymi rzeczami dla dzieci , typu soki , deserki, jogurty?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa1 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 09:36
      sowa_hu_hu napisała:

      > kiedy mieszkałam z rodzicami wszystko miałam pod nosem - najlepsza szyneczka ,
      > sereczki , soki , jogurty itd...
      > teraz widze że mnie stać na to na pewno nie będzie - taki sok 2 litrowy z tych
      > lepszych to spory koszt jesli wziąsć pod uwage że kupuje sie stale takie
      > soki... to samo z colą! nie wspominając już o deserkach typu np. danone
      > fantasia... - jednak to musze kupować dla dziecka , tak samo jak soki typu
      > "kubuś"...
      > mam pytanie - czy wy w ogóle kupujecie takie rzeczy? czy np ograniczacie sie
      > do orenżady za złotówke? a może pijecie sok malinowy z mineralną?
      > a jak z tymi rzeczami dla dzieci , typu soki , deserki, jogurty?


      Sowa nie wiem jak u Ciebie ale u mnie nawet w normalnych supermarketach są
      rzeczy tańsze i droższe. Np. sok pomarańczowy Hortexu to prawie 4 zł, taki sam
      w smaku, stojący obok na półce -2 zł.
      Jogurty, serki też masz tańsze. Z tego co wiem nadal są te homogenizowane co
      kilkanaście lat temu, w tym dużym prostokątnym opakowaniu - pyszne, większe i o
      o ile tańsze niż malutki danonek...
      Sok malinowy z mineralną jest bardzo dobry, soczki dla dzieci też możesz trafić
      tańsze.
      Rozejrzyj się wink)))
      >
      > pozdrawiam
      >
      >
      >
    • nnika5 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 09:46
      Witaj,
      Mieszkam sama z corka, "tatus" daje jak mu sie przypomni albo go prosze, bo nie mam na mleko dla malej. Tak wiec sila rzeczy musialam sie nauczyc zyc tanio.
      Nie kupuje Kubusiow tylko Vitanella (czy jakos tak) w Biedronce. Malej kupuje Bakusie a nie Danonki. Cenowo za sztuke wychodzi tak samo, ale Bakus wiekszy. Oranzady za zlotowke nie qpuje, bo nie lubie jak mi chemia osadza sie na gardlesmile Ja osobiscie pije albo mineralna albo IceTea z Biedronki (2l za 2zl). Nie jest zlasmile
      Aha. Jedyne co malej qpuje z tych "luksusowych" rzeczy to Monte.
      Jesli chodzi o soki dla malej to qpuje zawsze litrowe. Poza tym rozrabiam pol na pol z woda.

      Pozdrawiam
      • zona_wojtka Qpujesz??? Kurza twarz, ale szpan.... hmmmm 25.08.05, 17:53

    • mama_oli_i_tomka Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 09:55
      Moje dzieci piją soki malinowe (herbapol) rozcieńczane wodą, herbatki owocowe
      zaparzane w dzbanku na mocno i też rozcieńczane, starsze od pewnego czasu pije
      takie granulowane herbatynki owocowe. Co do deserków to kupujemy i Danonki i
      jakies małe dziecięce jogurty, ale tylko kilka. Poza tym moje dzieci uwielbiają
      (nie wiedzieć czemu) kulki czekoladowe Nesquika lub kułeczka Cherios z
      maślanką. Wprawdzie te kulki do najtańszych nie należą ale za to maślanka
      tania. Poza tym zdrowsza od przetworzonych deserków.
      Poza tym sprubój soków z tanich marketowych linii. My spróbowaliśmy i mamy
      swoje ulubione. Mąż jest amatorem napojów bąbelkowych, kupuje sobie colę lub
      pepsi ale nie tylko, do tego dobiera tańsze napoje oranżadowe.
      Co do wędlin - dla dzieci kupuję dosłownie po 6-8 plasterków jakiejś lepszej
      szyneczki (niekoniecznie najdroższej), dla nas nieco tańsze choć też smaczne
      wędliny.
      Poza tym oszczędzam kupując np duże opakowania bułeczek (20-30 sztuk) i część
      mrożę.
      Jak masz jakies jeszcze pytania to pisz.
      Pozdrawiam
    • aniaka2 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 09:57
      Kupujemy Pysia bo jest tańszy, mniej słodki i rozrabiamy na pół z wodą. Jeżeli
      chodzi o serki to mały uwielbia serusie te z Krasnegostawu (tańsze niż
      danonki, większe, lepszy skład)."Polujemy" na promocje i pożyczamy kartę do
      Makro (niektóre rzeczy są tam tańsze).

      Pozdrawiam
    • sweet.joan Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 09:59
      Hej,
      Jeśli chodzi o soki, kupuję dla młodego małe, jednorazowe w kartonikach, bo je
      zabieramy na spacery. Najczęściej jest to Hortex - w supermarkecie kosztuje
      jakieś 90gr za 250ml, napoje Tymbarka te małe też są z tych tańszych - 80-90gr.
      W domu do picia ma herbatę z dzikiej róży - robię rano i ma chłodną na cały
      dzień. Sama piję wodę. W upały czasem robimy herbatkę cytrynową - pycha. Woda z
      sokiem zagęszczonym też bardzo nam wszystkim smakuje, młodemu również.
      Jogurty kupujemy tylko naturalne. Zamiast serka typu Danio wolę kupić ser
      twarogowy i zrobić z tymże jogurtem naturalnym albo ze śmietaną. Do tego trochę
      dżemu i jest pyszniutkie. I tańsze i chyba zdrowsze.
      Pozdrawiam
      • sowa_hu_hu Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 10:06
        ja kupuiłam do picia małemu jakiegos smakusia(duzego) ale on go wypija na 3 razy
        , tak ze starcza taka butelka na pół dnia dosłownie! rozrabiam mu tez wode z
        sokiem...
        ale czy taki sok tani to jest w ogole dobry??? ja chciałam zeby mój mały pił
        kubusie bo one sa gęste i wartosciowe (mały malo je) - chcialam zeby chociaz
        takimi rzeczami nadrabiał - ale czy w tych tanich tez sa witaminy? przyznam że
        nie porównywałam składu...
        pomysł z mieszaniem np. serka homo z dżemem jest dokonały!!! taki danone
        fantasia kosztuje prawie 2 zł!
        kupiłam orenżadę za zlotówke - co za ochyda!!! az drapie w gardle! chyba będe
        sie musiała nauczyc pić wode z sokiem... smile
        • dorka.3 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 10:23
          ja mam takie szczęście, że moja babcia sama robi sama przepyszne soki owocowe,
          ze wszystkich owoców, jakie mamy na działce. Małemu rozrabiam to z wodą
          przegotowaną, a my lubimy z wodą mineralną. Rzadko kiedy kupuję soki w kartonie
          i colę też, ze względu na cenę. od czasu do czasu kupuję dziecku Kubusia
        • mama.tadka Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 11:35
          Kubusie są gęste, ale:
          - zawierają mnóstwo cukru,
          - nie koją pragnienia, więc dawanie ich dziecku, żeby sie "napilo" nie ma sensu,
          - mają sporo kalorii,
          - osiadają na zębach.

          Osobiście bardzo żaluję, że kiedyś nauczylam dziecko pić soki, mnie się podoba
          model francuski: wszyscy chleją wodę, i to z kranu (mają doibrej jakości i
          smaczną). Dzieci też pojone są prawie wylącznie wodą, inne napoje są tak od
          okazji bardziej.

          Teraz próbuję przestawić mojego 3,5-latka znów na wodę, pewne efekty już widzę,
          tzn. wieczorkiem po umyciu zębów woda mu smakuje smile
          • twinmama76 o, to ja jestem "model francuski" :-) 25.08.05, 13:13
            mama.tadka napisała:
            > Osobiście bardzo żaluję, że kiedyś nauczylam dziecko pić soki, mnie się
            podoba
            > model francuski: wszyscy chleją wodę, i to z kranu (mają doibrej jakości i
            > smaczną). Dzieci też pojone są prawie wylącznie wodą, inne napoje są tak od
            > okazji bardziej.
            Czego to sie człowiek o sobie na forum nie dowie wink
            Moje dzieci pije wodę, nad czym ubolewa cała rodzina. Teraz ubolewa troszke
            mniej, bo maluchy mają prawie dwa lata i żyją w zdrowiu, ale gdy były mniejsze,
            babcie potrafiły ze łzami w oczach prosic mnie o podanie dzieciom "pysznego,
            zdrowego soczku" smile
            Soki też piją, ale przeważnie Gerbery dla niemowląt i to rozcieńczane wodą dośc
            mocno.
            Kubusie wcale nie są zdrowe. Jak pisały dziewczyny, więcej w nich cukru niz
            soku. Juz lepiej zrobic dziecku sok ze świeżej marchewki z jabłkiem na przykład.
            POza tym dziecko nie powinno pic zbyt dużo marchwiowego soku, bo mu wątroba
            wysiądzie.
            Do tego słodkie soki hamują apetyt - dziecko sie nimi po prostu najada.
            Słowem - nie warto, a juz na pewno nie w duzych ilościach.
            Po Danonkach i Bakusiach moje dzieci miały taką pokrzywkę, że zaczęłam się
            zastanawiać, co jest w tych "serkach" - po zwykłym twarogu,czy mleku takiego
            uczulenia nie mają.
            Tak więc zakup drogich i modnych, a niekoniecznie drogich produków jedzeniowych
            dla dziei u mnei odpada.
            Nie oszczędzałabym natomiast na wędlinach i mięsie. Szczególnie dla dziecka
            powinny byc one wysokiej jakości, a więc drogie.
            • twinmama76 niekoniecznie ZDROWYCH miało być n/t 25.08.05, 13:14

        • weronikarb Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 12:55
          Sowa je mało bo soki zapychaja. Moj tez nalezy do tych niejedzacych i datego
          nie daje mu czesto sokow. Daj mu wode mineralna nie gazowana - moj uwielbia
          kupuje w 5l butlach i jest dla mnie i synka, bo maz lubi te tanie słodkie
          bąbelki.
          Moj nie cierpi serkow i jogurtow slodkich. Pij etylko jogurt naturalny, zakwas,
          kefir lub czasami smietane kwaśna.
          Ale kiedys kupowalam albo maslanke i robilam koktajle z dżemem, owocami z
          kompotu lub zastepowalam jogurtem/kefirem itd.
          Tansze i wiadomo co jest (jak sa owoce z kompotu)
        • e_r_i_n Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 15:22
          Ja kupuje tylko dobre soki (Hortex, Fortuna, Tymbark), bo na inne moj syn
          reaguje wysypka (co oznacza, ze maja sztucznosci w sobie).
        • edytek1 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 26.08.05, 00:26
          Sowa było kilka wątków o sokach typu kubuś wyeliminuj je a mały zacznie lepiej
          jeść.
    • ma.dzia Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 10:17
      Ja kupuje najczesciej sok Herbapol i rozcienczam z woda, wtedy butelka za 4 zl
      starcza na kilka dni a sok jest naprawde dobry. Kupuje tez herbate owocowa bo
      wiadomo,ze dziecko musi pic cos cieplego, zaparzam caly dzbanek i mam z glowy,
      Inka jest nauczona rowniez pic sama wode mineralna, niegazowana. Prawda jest
      taka,ze w supermarketach zawsze znajdziesz jakis sok przecierowy troche tanszy.
      Ja kupuje takie soki z Tesco za 1,65 l i tez jest ok. Danona w ogole nie kupuje
      bo wyadaje mi sie troche sztuczny i wole kupic inne tansze jogurty np. z Bakomy
      lub Farmy. Oranzada za zlotowke jest okropna, wiec jak maly lubi czasem cos
      gazowanego to sok do rozcienczania +_woda gazowana. A w ogole w lecie gotuje
      kompotysmile Sowka, zycie na wlasny rachunek nie jest straszne ale trzeba sie
      nauczyc zwracac uwage na ceny a potem bedzie oksmile
    • ikaes Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 10:22
      niestety, z mężem ograniczyliśmy picie soków niemale do zera, natomiast
      pieniądze idą na soczki, serki,jogurciki dla dziecka.Z innymi artykułami
      spożywczymi bywa różnie, ale raczej nie ograniczamy, czasem tylko się śmiejemy,
      że dziecko objadamy
      • katse Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 10:41
        sowa, a sprobuje zrezygnowac z tych gestych sokow, dzieci pijące dużo takich
        soków czesto nie mają apetytu.

        ja mojej daje sok domowej roboty z woda, soczki bobovity mocno rozcienczone woda

        K
    • karina1974 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 10:45
      my pijemy na upały wode mineralną cytrynową, lub "bylejakie" soki lub kompoty
      z deserami też różnie.
      mała ma wszytko: serki, deserki, soczki itp.
      • czajkax2 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 10:55
        Sowa, najzdrowiej dla dzieci pić wodę. Mozna wodę z sokiem. Gęste soki wcale
        nie są takie zdrowe,jak chcesz witamin to kup mu jabłkosmile
        • karina1974 taaa, a najlepiej jabłko z własnego ogrodu.. 25.08.05, 11:22
          nie pryskane smile
          Bo tym kupnym też nie mozna ufać.
      • margosia.kr Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 11:04
        Od jakiegoś czasu chodzę do marketu, czego nie lubię. Zawsze wolałam mniejsze,
        znajome sklepiki. Jednak w marketach jest taniej i to przeważa.
        Mój młodszy synek pije zazwyczaj sok z mineralną, a starszy to różnie.
        Przyznaję szczerze, że za dużo wydaję na różne pierdołki typu pepsi, paluszki,
        orzeszki,ciasteczka. Próbuję z tym walczyć, ale jakoś ciężko mi idzie. Ręce
        dziwnie same sięgają po te bzdury.
        Jeżeli chodzi o serki, to młodemu kupuję Danonki,ale on jest niejadek i wmusi w
        siebie jeden w tygodniu. Natomiast starszy serkowo mnie wykańcza. Najchetniej
        po trzy dziennie, ale zdaję sobie sprawę, że dojrzewa więc czasami pozwalam na
        tą rozpustę.
        Pozdrawiam - Małgosia
    • pade Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 10:57
      Soki: herbapol, ale porzeczkowy, albo winogronowy z wodą. Sobie soków nie
      kupujemy. Na wyjście kupujemy dziecio Leonki, promocja w Auchanie 0,85gr. ze
      składu wynika , że wartościowe.
      Deserki: kupuje brzoskwinie albo nektaryny, najtańsze a przez to dojrzałe i
      jedno dwa jabłka i ścieram to na tarce (na najmniejszych oczkach, mozna dodać
      troszke jogurtu naturalnego i wychodzi pyszny deserek.
      Serki: polecam Kaśkę, z owocami, tani i duży, albo Bakusie.
      W biedronce z założenia nic nie kupuję, napojów o nazwie sok, albo oranżady też
      nie.
      Owocowa maślanka, albo zwykła do której możesz dodać owoce też jest super. Moja
      córka ją uwielbia.
      • ewa2233 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 11:11
        Jogurty kupuję "zwykłe" Danona za 69 groszy.
        Derki homogenizowane prostokątne za 1,10 zł - np. "serniczek" jest świetny! a
        dzieciaki lubią o różnych zmakach (truskawkowy, waniliowy).
        Mineralna - AQA za 1 zł 2 litry - w smaku lepsza niż Żywiec, który od zmiany
        źródła zrobił się jak kranówa.
        soki - w MiniMalu minimalowski pomarańczowy,
        jabłkowy w Albercie albertowski. Cena około 1,50 za litr.
        Trzeba po prostu wypróbować z jakiej firmy dany smak jest najlepszy.
        Coli nie kupuję z przekonania. Jeśli już koniecznie trzeba (grill, pizza,
        urodziny starszaka i przychodzą koledzy), to lepsza jest za niewiele ponad 2 zł
        z firmy Dodoni, niż oryginał.
        Lody Koral. Jeśli przychodzi więcej osób, kupuję litrowe opakowanie lub roladę
        za ok. 7 zł. Bardziej się opłaca niż pojedyncze lody za 1,50 - 2 zł. Smaki
        super! Zawsze można znaleźć swój ulubiony. No i dodać jakieś owoce, bitą
        śmietanę itp. U mnie teściowa jest zawsze zachwycona, że były LODY smile))
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • mamapiotra Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 11:16
      kupujemy owoce na targu lub w hurtowni, zalezy gdzie akurat jest taniej, kroimy i mieszamy z maslanka lub kefirem. poza tym soki robimy w sokowirówce. Lato jest okresem niemal bezmiesnym u nas. jemy duzo warzyw i zup, bo wychodzi taniej niz obiady z miesa. acha zapomniałam o pierogach, knedlach, krokietach, nalesnikach itp. trzeba sie napracowac ale jest pyszne.
    • kamilkka30 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 11:18
      "Sowa, najzdrowiej dla dzieci pić wodę. Mozna wodę z sokiem. Gęste soki wcale
      nie są takie zdrowe,jak chcesz witamin to kup mu jabłkosmile"

      Popieram w 100%.
    • lola211 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 11:31
      Na zywnosci nie oszczedzam, ale jednoczesnie nie kupuje gotowych sokow, serki
      czy jogurty sporadycznie, bo uwazam ze sa to produkty małowartosciowe.W takim
      soku i jogurcie jest pelno cukru.A jaka wartosc moze miec taki sok z kartonu?
      Niewielka. Kupuje do picia mineralna, a zamiast sokow swieze owoce.Zadne
      napoje, oranzady, najlepsza jest woda.
      • dzindzinka Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 11:49
        Popieram dziewczyny. W dodatku słyszałam, że już w samym kartonie są szkodliwe
        substancje, lepiej pić soki z butelek szklanych.
        Moje dzieci piją wyłącznie soki zrobione przeze mnie w sokowirówce oraz w
        sokowniku, te ostatnie z wodą mineralną. Owoce kupuję w dużej ilości na targu.
        Jeszcze zrobię sok z aronii, która rośnie w moim ogrodzie, winogronu i z
        czarnego bzu.
        • aldonka28 Coś dla do tych niezamożnych :) 25.08.05, 12:11
          Witam!
          Dla zainteresowanych tematem jak żyć tanio polecam forum
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20012
          Wiadomo, każdy ma swoje sposoby, warto jednak poczytać jak robią to inni, a ja
          się przyznaje, że podkradłam kilka pomysłów

          Pozdrawiam
        • karina1974 a nie boicie sie, że owoce i warzywa kupione.. 25.08.05, 12:12
          na targu rosą gdzieś przy autostradzie, albo innej drodze, albo pod elektrownią
          czy innym zakładem i pryskane były jakimś świństwem?
          Pracuje w firmie zajmującej sie doradztwem rolniczym i wiem ile róznych
          chemikali jest na rynku na zwalczanie szkodników, grzybów i innych...
          • dzindzinka Re: a nie boicie sie, że owoce i warzywa kupione. 25.08.05, 12:18
            Oczywiście, że się boję, dlatego preferuję owoce ze swojej działki lub rodziców.
            Ale osobiście nie wierzę, że owoce i warzywa oraz ich przetwory kupione w
            sklepie pochodzą z upraw ekologicznych.
          • weronikarb Re: a nie boicie sie, że owoce i warzywa kupione. 25.08.05, 12:59
            na targu to teraz w wiekszosci stoja ci co kupuja na gieldach wink
            Pozatym znam swoj region i wiem ze najbardziej szkodliwe by byly te z drog
            krajowych, ale szczerze mwoiac tu sa bardziej "świeże" niż w marketach smile
    • saskia123 Kompoty 25.08.05, 12:07
      Gotuję gar kompotu wieczorem i mała wypija go w dniu następnym. Zdrowo, pewnie
      i smacznie.
    • kartaga Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 12:09
      Uważam,że często niestety placimy za samą firmę niz za jakość produktu,dlatego
      staram się nie patrzec na firmę i tą zasadę stosuję zarówno jeśli chodzi o
      zakupy "ubraniowe" jak i spozywcze.Malemu rozrabiam kubusia z wodą.Jeśli jestem
      w markecie to wówczas kupuje tańsze,litrowe soczki.Danonki zamieniliśmy na
      bakusie,czasami je serki homogenizowane prostokątne i wcale nie uważam,ze
      oszczędzam na dziecku.Nie widzę żadnej róznicy pomiędzy tymi produktami a
      wyrobami z "gornej" półki.My pijemy zwykle wode mineralną z sokiem lub napoje
      ze średniej pólki,takie za 2.30 na przyklad.Niestety nie zawsze jest tak,ze
      istnieja tańsze odpowiedniki tych droższych rzeczy i wtedy niestety nie ma
      wyjścia.
      • aleksaa1 Re: a propo's soków zageszczanych 25.08.05, 12:20
        Nie są tak do konca zdrowe- tzn dziecko nie powinno ich pić zbyt
        dużo ,zwłaszcza tych zawierających dużo karotenu .Moze sie bowiem zdarzyc ze
        dziecku od zbyt duzej ilosci moze powiekszac sie watroba. Podejrzewam ze dzieje
        sie tak w skrajnych przypadkach ale sie zdarza.Najzdrowsza jest woda mineralna.
    • tereska121 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 12:48
      Jestem w podobnej sytuacji jak sowa
      tez do niedawna siedzialam na garnuszku u mamy ale skonczylo sie przeszlismy na
      swoje mieszkanie i trzeba zakupy robic samemu, tez nauczylam sie kombinowac
      czasmi idac na zakupy obskocze kilka sklepow poniewaz w jednym jest to tansze a
      wdrugim co innego, ale jesli chodzi o dziecko to tez pije soki rozcieczane z
      woda kiedy jest sezon owocowy do bardzo czesto robie je sama potem fajnie sie
      otwiera litrowy sloik malinowego albo z herbapolu, serki w sumie mala nie je
      ich codziennie ale jezeli kupie to tez te takie zwykle waniliowe o ktorych juz
      byla mowa sama sie na nich wychowalam sa dobre i tanie, czasem babcia mnie
      wyreczy i kupuje malej jakies danio lub inne, slodycze odpadaja ja ich nie
      kupuje, a jezeli mala juz je to wtedy jak jej babcia kupuje to zwykle jest w
      niedziele na obiedzie kiedy sie zejdziemy, jakos sobie musimy radzic, my matki
      polki powinnysmy dostac nobla za to kombinowanie.
      pozdrowionka.
      • niutaki Re: w biedronce: mleko i nektar sunfruit 25.08.05, 13:08
        czy jak tamsmile serki moje dziecko rzadko je chociaż uwielbia, no ale skaza
        białkowa niestety, ale ten nektar jest naprawdę dobry, innego jedzenia nie
        kupuję w biedronce, ale np. masło je tylko mała, a my z mężu margarynę, głównie
        dla małej kupuje owoce, tzn. ona większość zjada, a my tylko po sztuce, wędzony
        łosoś, tylko dla małej, a my np. o wiele tańszą makrelę.
      • magi104 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 13:30
        Soczki?? Po co ???
        Tyle jest owoców, dzieci powinny jeść owoce, a w nich ich naturalny cukier, a
        nie pić te przesładzane soczki...
        Woda jest najlepsza na ugaszenie pragnienia, na witaminki najlesze są owoce z
        krzaczkatongue_outtongue_out
        Mam ośmioletniego niejadka i siłą rzeczy wystrzegamy się wszelkich przegryzek,
        przekąsek i zagęszczanych soczków (te ewentualnie zimą i to takie nie-markowe,
        tylko podobne, ale bez cukru)... "jesteś głodna, chodź, zjemy jabłuszko"tongue_outtongue_out
        Wtedy oszczędności robią sie sametongue_outtongue_outtongue_outtongue_out
        • jagna_borynowa Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 14:48
          Kolega męża pracuje w firmie zajmującej się produkcją m.in. soczków Kubus.
          Zaręczam, że zdrowiem toto nie ma nic wspólnego...
          • justimic Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 15:09
            my też raczej kupujemy z tych tańszych soków np: nektar pomarańczowy XXL
            (carefour 2L za 2.49zł), który jest o wiele lepszy od Hortex-u (kwaśnego jak
            diabli) i przynajmnej nie mam po nim uczulenia; serki kupuję właśnie te nasze
            stare homogenizowane za 0,80zł (ewentualnie dodaję: kakao, owoce itp.); jogurty
            zastępuję kefirem ze świerzymi owocami sezonowymi; wędliny wybieram raczej z
            tych lepszych tak samo jak mięso ale nie jemy ich codziennie, wolimy nabiał,
            pasztety, pasty własnoręcznej produkcji itp.; woda z sokiem jest naprawdę
            dobra, tak samo jak granulowane herbatki; poza tym moje dziecko odda wszystkie
            soki świata za zwykłą wodę niegazowaną a jak jej się odmienia to wyjmuję
            sokowirówkę albo wyciskarkę i przynajmniej wiem co pije;
            pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego na swoim...
            • agata.za Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 22:40
              Witam. Mam pytanie do Justimic. Czy moglabyś napisac jakie robisz soki w
              sokowirówce. Chodzi mi o to jakie owoce z jakimi łączysz. Właśnie zakupiłam
              sokowirówke i nie wiem jak sie do tego zabrac. Aha, prosilabym jeszcze o
              pomysly na pasty. Serdeczie dziekuję i pozdrawiam.
              • dzindzinka Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 22:43
                Ja mogę odpowiedzić na pytanie o soki. Najbardziej mi smakuje połączenie jabłka
                z marchwią mniej więcej pół na pół. Można dodatkowo dodać buraczka.
          • nadja11 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 18:09
            Ja zaopatruje sie w Kubusie w pobliskim hipermarkecie aktualnie sa tam 6-paki w
            cenie 6,5 zł wiec koszt jednego soku to złotówka z groszami dla mnie nie jest
            to duza suma(rozcienczam go dodatkowo wodą by lepiej gasił pragnienie).Pozatym
            hipermarket o ktorym pisałam cały czas oferuje promocje a to na serki a to na
            deserki wiec zawsze sie na cos załapiemy.
          • noddy Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 26.08.05, 11:40
            Hi, hi tak to jest jak ktos widzi jak produkt powstaje sad
            Moja ciocia nie je dżemów od czasu gdy na studiach (25 lat temu)
            była na praktykach w firmie 'dżemowej' smile
    • izzunia Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 15:13
      ja moze nie narzekam na brak gotowki, ale pamietam z dziecinstwa, ze takich
      sokow jak mama robila latem, to pozniej mi wszyscy zazdroscili, bo truskawkowe
      pachnialy truskawkami, agrestowe agrestem, itd. i naprawde byly pyszne. mama
      robila je w sokowniku - taki 3-czesciowy i potem na cala zime i wiosne, a czasem
      nawet na lato bylo. Szczegolnie, ze te domowe soki to tylko sok z owocow i
      cukier i pozniej to rozcienczalo sie przegotowana woda. Dodatkowo z truskawek
      (pozostalych z sokownika) albo porzeczek mama robila przepyszny dzem .
      Ja w tym roku zrobilam tylko po sloiczku dzemu truskawkowego i soku z malin.
      zobaczymy co z tego wyjdzie.
      Teraz owoce sa w miare tanie, wiec mozna sie pokusic i sprobowac samemu zrobic
      troszke "zapasow na zime".
    • aniaim Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 15:19
      Kwestia co dla kogo te lepsze dla dzieci te niecałkiem zdrowe dla mnie a teza
      złotówę dla męża bo i tak nie zwraca uwagi co je
    • zona_wojtka Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 18:13
      sowa_hu_hu napisała:

      > kiedy mieszkałam z rodzicami wszystko miałam pod nosem - najlepsza szyneczka ,
      > sereczki , soki , jogurty itd...

      Ech, Sowa...
      A tak psioczyłaś na tę swoja mamę, jaka to ona niedobra. A i pod nos wszystko
      dostawałaś.
      Rozumu się teraz nauczysz.
      • nadja11 Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 25.08.05, 18:20
        sowa_hu_hu napisała:
        >
        > > kiedy mieszkałam z rodzicami wszystko miałam pod nosem - najlepsza szynec
        > zka ,
        > > sereczki , soki , jogurty itd...

        Ja mieszkałam z rodzicami krótko jednak dopiero gdy sie wyprowadzilismy
        odczułam ich pomoc finansową, moja mama chce miec pewnosc ze niczego nam nie
        brakuje a ze nie ma nas pod skrzydłem to wciąz zaopatrza w wałówki i wspiera
        kasą , dziecko dostaje pysznosci ubranka zabawki,nawet płaci mi za
        specjalistyczne badnia, kiedys tak nie było.
      • sowa_hu_hu zona wojtka 25.08.05, 20:44
        strasznie zgorzkniała z ciebie kobieta... jesli w realyu tak czepiasz sie ludzi
        jak w sieci to współczuje...

        moze to dla ciebie nie do pomyslenia ale to że ktoś kupuje sobie i innym
        domownikom dobrą szynke nie oznacza że musi sie z tymi innymi osobami
        uwielbiać... - masz fenomenalne kryteria rzeczywiśtości...
    • mayessa Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 26.08.05, 07:01
      Kupuję w marketach,żeby było taniej i nie codziennie tylko od czasu do
      czasu.Wybieram te tańsze produkty.
    • 76kitka Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 26.08.05, 13:10

      Ja nie jestem niezamożna, ale przy dzisiejszych cenach żywności każdy szuka oszczędności. kiedys był taki post o oszczędzaniu. Zamiast np. bylejakich i "tanich" filetów z kurczaka, można kupić dużego, dobrego kurczaka i rozporcjować samodzielnie. Staram się też robić przemyslane zakupy, tak by niczego nie wyrzucać, bo u nas niestety dużo się kiedyś marnowało. No i korzystam z promocji na dobre markowe rzeczy. Natomiast np. srodki chemiczne do zmywarki, mleczko do czyszczenia kupuję w Lidlu są tansze, pieluszki mąż kupuje w biedronce są tansze od pampersów, a tez dobre. Soczków mój mały nie pije, juz chyba wszystkie mozliwe dałam do spróbowania, a mały tylko wodę chłepce. Z deserków mlecznych akceptuje tylko piruety campiny, owocowych nie lubi, monte zje, ale są malutkie i wciąga od razu kilka, więc to juz nie jest oszczędność.
    • 76kitka Re: pytanie spożywcze do tych niezamożnych :) 26.08.05, 13:12

      a i jeszcze mi się przypomniało, w biedronce czasem są promocje na chusteczki nawilżone, mąż kupuje białe dada, kosztowały niespełna 4 złote, a najtansze w supermarkecie koło 6 zł.
      • nadja11 Re: Lidl... 26.08.05, 16:58
        Ja dzis przypadkowo trafiłam do Lidla i o dziwo zrobiłam całkiem udane zakupy
        mimo ze raczej omijam tego typu tanie sieci stwierdzam ze pieluszki mają bardzo
        fajne i niczym nie ustepuja tym drozszym.Skusiłam sie rowniez i kupiłam choc
        sama nie wiem czy dobrze kilka opakowan deserów i serków dla małego mam w
        zwiazku z tym pytanie do mam ktorym te produkty są znane. Otoz kupiłam desery
        mleczne Monte Ravy (to cos takiego jak orginalny deser monte tyle ze odrobine
        tanszy)i fruit king małe serki owocowe dla dzieci produkty te zrobiły na mnie
        pozytywne wrazenie jednak nie studiowałam dokładnie ich składu nie majac na to
        czasu i zastanawiam sie czy aby one napewno mimo ze tanie sa dobrej jakosci??
        Macie jakies doswiadczenia??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka