michiko
25.08.05, 10:18
Mojego tatę ugryzł kleszcz ( sierpień 2004)przez miesiąc stawy puchły,
strasznie bolały w końcu po wszelkich możliwych badaniach i wizytach u
kilkunastu specjalistów diagnozę postawił ortopeda. Ok, 30 dni kuracji
iwszystko wróciło do normy. Acha, zwalczanie ból między innymi akupunkturą.
W tym roku powtórka z rozrywki...objawy takie same, wiadomo co jest. Badania
i leczenie. Leczenie zakończone 2 tygodnie temu, a dzisiaj rano mama dzwoni,
że tata wczoraj coś przesuwał, przenosił ( drobny remont) i cała noc bolały
go stawy, spuchły .... Trzeci razg go użarł tenkleszcz?? Co ja mam mu obroże
jak psu kupić??
Oszaleć można.... normalnie przy takich atrakcjach małpi rozum się człowieka
może czepić!