Dodaj do ulubionych

Strachy nocą...

31.08.05, 11:30
Chyba mi nerwy wysiadkę robia,bo miałam w nocy taki koszmar,że mało zawału
nie dostałam....
Sen jak sen..jakis typ włamuje mi się do domu..zresztą sen tej tresci nie
pierwszy raz..
Ale co najwazniejsze....taki paniczny lek mnie ogarnął,jak chyba nigdy w
życiu..po prostu zamarłam..jakby mi serce przestało bić...przy tym hałas
miałam w głowie straszny..
Obudziłam sie ...leze sobie w swoim łózku..zmęczona jak diabli, bo sie
niedawno położyłam i chcę zasnąć ponownie,ale co zamknę oczy to ten potworny
niepokój i hałas wracają..najlepsze z tego wszystkiego to to,że nie mogłam
mieć oczu otwartych ,bo strasznie mnie piekły...Poniewaz akurat mój maż
poszedł do Jasia,bo bardzo rano miał zamiar wstawać, to wybrałam sie do nich
(Jaś ma duże Łoże),przytuliłam się do męża i przeszło.. BRRRRRR
Nigdy juz nie spię sama- z wyjątkiem dziś -mąż dopiero jutro wraca..sad((

No dobre, chyba sie na "nerwicę" preniosęsmile)

Ps. Rosie, nie będę tego interpretowałasmile
Obserwuj wątek
    • odejmie Re: Strachy nocą... 31.08.05, 13:03
      Bardzo wspólczuje. Ja tez miewam takie sny, zwlaszcza jak maz w delegacji.
      Uganiam sie wtedy w snach za zlodziejami, bandytami itd, itp, ale nie tylko to
      opracowuje cala taktyke obrony i odparcia zla, skacze z dziecmi przez balkon,
      przechodze oknem do sasiadów itd. Oczywiscie caly czas sie okropnie boje. Co
      gorsze obudzenie sie nic nie daje bo jak ponownie zasne to poprostu jest
      kontynuacja.
      Trzymaj sie dzielnie.
      • nadka1 Re: Strachy nocą... 31.08.05, 21:27
        Ja zawsze mam potworne sny-mój mąż jak mu opowiadam mówi,że powinnam wybrać się
        do "senuologa";-D,ale najgorsze jest to że zaczęłam wieżyć w swoje sny-
        oczywiście nie dosłownie ale coś w tym jest!
        Kiedyś przyśniła mi się taka przyszywana ciotka,100 lat niewidziana,strasznie
        sie biłyśmy,wyrwałam jej rękę i takie tam głupie historie,ale długo nie mogłam
        zapomnieć tego snu-męczył mnie kilka dni.Aż zadzwoniłam do niej i zapytałam co
        chce ode mnie,że ciągle pamiętam ten sen,wtedy powidziała,że pare dni wczesniej
        wróciła ze szpitala,rak,amputowali jej pierś...
        Następnym razem(to było tuż przed śmiercią Jana Pawła II),śniło mi śię ,że mam
        strasznie zniszczone zęby,wypadały mi wszystkie,ciągle wypluwałam je na ręce
        było ich tak duzo.Potem wyczytała że zęby to chroba,śmierć.
        Może to zbieg okoliczności,a może faktycznie coś w tym jest?
        Mam nadzieje że nie przeraziłam was ani nie zanudziłam durnotami które mi się
        śnią.
    • rosie.rosie Re: Strachy nocą... 31.08.05, 22:27
      Poleczko no to juz rozumiem co mamy ze soba wspolnegowink

      A ja o swoich snach nie bede juz przynudzac..
      widze, ze nie jestem odosobniona
      tyle tylko ze ja straaasznie przez sen krzycze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka