5aga5
05.09.05, 12:04
Sama jestem palącą osobą,ale to co widziałam w sobotę mnie poraża. Tatuś
zawiązuje dziecku buciki paląc papierosa. Posadził go sobie na
barierce,pecior w zębach no i zawiązuje. Tatuś mruży swoje oczy bo go gryzie
dym ale jakoś nie przejmuje się tym że wpada też do oczu dziecka ( ok.3
lat ). Dzieciak odkręca główkę a tatuś grzmi: siedź spokojnie. Mama natomiast
stoi sobie wyluzowana z boku i też pali. Jak myślicie, czy tak trudno byłoby
jej przytrzymać tego nieszczęsnego papierosa na czas,gdy tatuś wiązał buciki?