Witam

do tej pory siedziałam z synkiem na wychowawczym.Teraz maluch
poszedł do przedszkola a moj okres wolnosci od pracy mija 21
pazdziernika.Musze zadzwonic do mojej szefowej (tragiczna babka) i sie boje.W
firmie atmosfera zawsze była beznadzieja.Nie byłam w niej 4 lata.(od czasow
ciazy).Teraz troche szkoda mi zaprzepascic chocby tych 3 pensji,jezeli mnie
od razu zwolnia.Najlepszym rozwiazaniem byloby pojsc do pracy juz w ciazy,ale
nie zdecydowalismy sie z mezem narazie na drugie dziecko.Kurcze siedze w domu
i sie cala trzese na sama mysl chocby o telefonicznej rozmowie.Nie mam super
kwalifikacji wiec o prace w innym charakterze bedzie mi trudno.CZuje przez
skore,że troche zmarnowalam te 3 lata,bo nic nie zrobilam aby te kwalifikacje
rozszerzyc....