Dodaj do ulubionych

Wyjazd ojca a dziecko

06.09.05, 12:19
Możliwe ze mój mąż w najbliższym czasie będzie miał możliwość wyjazdu za
granice w celach zarobkowych. Nasza sytuacja finansowa jest dość ciężka, nie
umieramy z głodu, ale musimy liczyć każdy grosz nie mówiąc już o jakiś
przyjemnościach. Mamy 15 miesięcznego synka. Ten wyjazd mógłby nam bardzo
pomóc. Nie wiem na jak długo mąż wyjedzie może pół roku może dłużej i pewnie
później będzie musiał znowu wyjechać na jakiś czas. Bardzo to przeżywam nie
ze względu na siebie, ale ze względu na mojego synka. Ma z ojcem wspaniały
kontakt, bardzo się kochają. Martwię się, że po powrocie nie będzie już
takiej więzi między nimi, że staną się sobie obcy. Zastanawiam się, co lepsze
liczyć kasę od pierwszego do pierwszego, czy muc sobie pozwolić na coś
więcej, ale kosztem nieobecności jednego z członków rodziny. Dziewczyny jak
to będzie między nimi? Może wasi ojcowie wyjechali kiedyś za granice, jakie
były później wasze kontakty z nimi. Napiszcie cokolwiek wiecie na ten temat,
bo musze podjąć ważną decyzje. Bardzo proszę.
Obserwuj wątek
    • joga250 Re: Wyjazd ojca a dziecko 06.09.05, 15:58
      Wiesz u nas było tak ze maz wyjechal jak corka miala 19 miesiecy, ale wyjechal
      z ta perspektywa ze my wkrotce do niego dolaczymy, nie widzielismy sie 3
      miesiace, przez ten czas pokazywalam malej zdjecia tatusia, w kazdy weekend
      dzwonil i Kaja zabierala mi sluchawke zeby posluchac tatusia (bo jeszcze nie
      mowi), wiedzialam ze go nie zapomni. W koncu doczekalysmy sie wyjazdu do niego
      i na lotnisku jak Kaja zobaczyla tatusia ucieszyla sie ale byla zawstydzona,
      ten moment nie trwal dlugo potem normalnie sie zachowywala jakby tego czasu w
      ogole nie bylo.
      Takze nie marwt sie jezeli maja dobry kontakt a Ty bedziesz mowila malemu o
      tatusiu i pokazywala zdjecia i tlumaczyla ze wroci, wszystko bedzie dobrze.
      Powodzenia zycze, wiem, ze rozlaka nie jest latwa ale dacie rade, a moze tak
      sie ulozy ze bedziecie mogli wszyscy wyjechac.
      • ania.freszel Re: Wyjazd ojca a dziecko 06.09.05, 17:57
        Mam sytuacje podobna do Twojej. Maz wyjechal kilkia miesiecy temu za granice.
        Ja z czteroletnim synkiem zostalam w Polsce. Nie powiem na poczatku bylo nam
        bez siebie bardzo ciezko. Maly tez moco przezywal, bo ma dobry kontakt z tata.
        Kilka dni temu bylam u meza, Max zostal z dziadkami. U nas problemem jest to
        ze maly nie ma paszportu a zalatwianie przwez konsulat trwa wieki.
        Postanowilismy z mezem ze jak przyjedzie (na swieta B.N.), to zalatwimy to w
        Polsce. Po Nowym Roku ja z malym wyjedziemy na dluzej. Nie powiem klocilismy
        sie o to troche bo ja wcale nie bylam przekonana do wyjazdu7.... dopoki nie
        zobaczylamj To chyba najlepsze wyjscie, bo rodzina powinna byc razem a
      • ania.freszel Re: Wyjazd ojca a dziecko 06.09.05, 18:09
        Mam sytuacje podobna do Twojej. Maz wyjechal kilkia miesiecy temu za granice.
        Ja z czteroletnim synkiem zostalam w Polsce. Nie powiem, na poczatku bylo nam
        bez siebie bardzo ciezko. Maly tez mocno przezywal, bo ma dobry kontakt z tata.
        Kilka dni temu bylam u meza, Max zostal z dziadkami w Polsce. U nas problemem
        jest to ze maly nie ma paszportu, a zalatwianie przez konsulat trwa wieki.
        Postanowilismy z mezem ze zalatwimy to gdy przyjedzie na swieta do Polski.
        Potem wyjedziemy wszyscy na dluzej. Nie powiem dosc dlugo sie z nim o to
        spieralam czy wyjechac z kraju na pare lat, nie bylam co do tego przekonana.
        Dopoki nie zobaczylam Irlandii na wlasne oczy...
        Najlepiej dla rodziny jest gdy wszyscy sa razem, wiec jak bedzie taka mozliwosc
        jedz do meza! Przede wszystkim dla dobra dziecka. A i Ty na tym skorzystasz. W
        Polsce nie ma przyszlosci, a jak ktos mowi inaczej to ma dobre "plecy".
        Powodzenia, wszystko sie ulozy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka