bbb21
21.09.05, 22:39
nie wsiądę sama do windy, bo wydaje mi się, że zaraz się urwie; nie wsiadałam
na statek, bo wydawało mi się, że oczywiście zatonie; jakoś udało mi się
przelecieć samolotem kilka razy - teraz już chyba bym nie wsiadła; będąc w
Chorwacji pojechałam sama zwiedzać pewne miasto, bo nikt ze mną nie chciał się
wybrać - teraz zapewne bym nie pojechała; lękiem napawają mnie pająki, myszy
i inne robaki. Boję się pustej ulicy i wysiadania z samochodu nawet przed
swoim domem, gdy jest b późno. A gdy mój synek miał kilka tygodni , nie
kładłam go pod oknem, bo wydawało mi się, że framuga się urwie i na niego spadnie.
chyba to tyle, na razie, co mi przychodzi do głowy. A Wy?