andaba
10.10.05, 12:22
Bo ja się jeszcze nie spotkałam. Zawsze są niemiłe, naburmuszone i opryskliwe.
Właśnie zostałam zgromiona, że mam tak idiotyczne pomysły, żeby chcieć w
październiku zarejestrować się do specjalisty - przecież nie ma już miejsc do
końca roku! Wiem, że to akurat nie jest winą rejestratorki, tylko chorego
systemu, ale ta pani była do tego stopnia oburzona, że w ogóle nie chciała ze
mną gadać. Też mam pomysły, no nie?
A podobno dzięki konkurencji na rynku pracy miało nie być takich bab. Chyba,
że specjalnie zatrudniają takie indywidua, aby odstraszały pacjentów.