Słyszę to prawie codziennie od męża, po czym kiedy idę szukac "zaginionej"
rzeczy okazuje się, że wystarczy coś podnieśc, coś przesunąc i rzecz w
"cudowny" sposób sie znajduje. Ostatnio ze zgrozą zauwazyłam, że odziedziczyła
to moja córeczka

) Krążę więc tak po domu ciągle czegoś szukając i
zastanawiam się czy moje najmłodsze też kiedyś do nich dołączy?
Czy któraś z Was też tak ma

Pozdrawiam
♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥