vanillasky2
10.11.05, 13:23
moj mąż jest 3 lata młodszy,ma 19 lat ,ja 22 ,mamy dziecko które było
dzieckiem z miłości a nie wpadką.Obiecywał złote góry,mówił ze kocha dzieci ze
nie moze sie doczekac naszego...Ateraz nasz synek ma 3 m-ce a jak mąż go wezmie
raz na dzien na rączki to jest święto,woli go włozyc do łożeczka jak placze i
włączyc mu karuzelką.Rozumiem jak pracuje ,ze nie ma czasu,jest
zmęczony,natomiast jak ma
wolne to jest tak samo .Tłumaczy to tym ze ma wolne i odpoczywa a ja zebym
traktowała go tak jakby go tu nie było ,tylko w pracy

.Wychodzi sobie na
mecze,czasami na piwko,a ja siedze w domu z synkiem bo mąż powiedzial ze nie
bedzie siedzial w domu z dzieckiem bo nie bedzie umial go uspokoic jak malutki
bedzie plakal.A wiecie jaki prezent na urodziny mi zrobił????Pozwolił mi wyjsc
na godzinę z domu a on miał sie opiekowac synkiem...Wyśmiałam go...