19 letni ojciec

10.11.05, 13:23
moj mąż jest 3 lata młodszy,ma 19 lat ,ja 22 ,mamy dziecko które było
dzieckiem z miłości a nie wpadką.Obiecywał złote góry,mówił ze kocha dzieci ze
nie moze sie doczekac naszego...Ateraz nasz synek ma 3 m-ce a jak mąż go wezmie
raz na dzien na rączki to jest święto,woli go włozyc do łożeczka jak placze i
włączyc mu karuzelką.Rozumiem jak pracuje ,ze nie ma czasu,jest
zmęczony,natomiast jak ma
wolne to jest tak samo .Tłumaczy to tym ze ma wolne i odpoczywa a ja zebym
traktowała go tak jakby go tu nie było ,tylko w pracy sad.Wychodzi sobie na
mecze,czasami na piwko,a ja siedze w domu z synkiem bo mąż powiedzial ze nie
bedzie siedzial w domu z dzieckiem bo nie bedzie umial go uspokoic jak malutki
bedzie plakal.A wiecie jaki prezent na urodziny mi zrobił????Pozwolił mi wyjsc
na godzinę z domu a on miał sie opiekowac synkiem...Wyśmiałam go...
    • nchyb Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:30
      no cóż, współczują młoda matko, z dwójką dzieci...
    • g0sik Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:31
      Ha, ha, ha....Było sobie poszukać trochę starszego kandydata na ojca swojego
      dziecka.....Już widzę jak facet świadomie chciał zostać ojcem w tym wieku.
      Pewnie omamiłaś nastolatka opowieściami o urokach ojcostwa...... Cierp ciało
      jak się chciało!
    • triss_merigold6 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:32
      Znaczy: zafundowałaś sobie dziecko z 18 latkiem? Gratulacje, masz dwójkę
      dzieci. Guzik mu wytłumaczysz, 19 lat to taki wiek kiedy ludzie chcą się bawić
      i spędzać czas w towarzystwie a nie w pieluchach.
      • vanillasky2 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:34
        hmm,,a gdzie tam pisze ze mamy dwojke dzieci...??Chciał dziecka,mówił ze juz się
        wyszalał...heh
        • nchyb Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:43
          > hmm,,a gdzie tam pisze ze mamy dwojke dzieci...??
          Tu jest opis drugiego dziecka, tyle że prawnie pełnoletniego
          >>moj mąż jest 3 lata młodszy,ma 19 lat ,
      • wesolek11 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:35
        A tak w ogóle to ile Ty masz lat? Bo rozum to chyba niewielki. Przepraszam, ale
        tak sobie ułożyć życie na własne życzenie, to głupota!
        • vanillasky2 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:37
          dlaczego piszesz ze na wlasne zyczenie...?Moze tu potwierdza się teoria ze
          faceci zmieniają się po slubie??
          • kalina_p faceci? chyba dzieci mialas na mysli? n/t 10.11.05, 13:38

          • e_r_i_n Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:39
            Bo dziecko bylo planowane smile
          • wesolek11 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:41
            Może i zmieniają się, ale tu chodzi też o wiek. Czy taki chłopak jest na tyle
            dojrzały by mieć dzieci, rodzinę, zapewnić byt? On potrzebuje tak jak piszą
            inni rozrywki, zabawy, piłki. Nie bronię go, bo przecież nie jest bez winy, ale
            trzeba się zastanowić z kim i w jakim czasie chce się mieć dziecko.
    • cocollino1 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:34
      Ja nie mam śmiałości odpisać.
      • triss_merigold6 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:35
        Nie przejdzie przez klawiaturę, cio?
        Mam nadzieję, że to podpucha, jakoś nicka nie kojarzę.
    • wesolek11 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:38
      Lepiej nie będzie...
      • ewcialinka Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:41
        współczuje naprawde musi ci byc ciężko myśłałas że go znasz a tu kuku....musisz
        zacząć się stawiać..gdybym ja tak nie robiła to pewie było by tak jak u
        ciebie .czasem nawet do tej pory musze sie prosic żeby się dzieckiem zajął
        tylko mój mąż ma 29 lat
    • malgosiek2 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:41
      Dla mnie niestety 19 latek to nie jest w żadnym stopniu kandydat na męża,a tym
      bardziej na ojca.
      Mężczyźni psychicznie i emocjonalnie dojrzewają później do wszystkiego.
      Tak jak pisała Triss to dziecko+mąż= dwoje dzieci w tym wypadku.
      A może lepiej by było jakbyś mimo wszystko była sama.
      Nie wiem czego dokładnie oczekujesz od nas i do męża teraz.
      odpowiedz sobie na pytanie czego oczekujesz od niego,związku.
      Może szczera rozmowa da efekt.
      Pzdr.gosia
    • kosmitos Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:42
      chyba nie sądziłaś, że nastoletni dzieciak marzy o pieluchach, zupkach i
      wyjącym dziecku? dorodłym trudno się przestawić a co dopiero nastolatkom; w
      wieku 19 lat na sam widok niemowlaka uciekłabym na koniec świata; poza tym
      jeśli to taka miłość to z dzieckiem mogłaś poczekać-najpierw zabawa a potem tzw
      stabilizacja, a tak masz co chciałaś; a poza tym to nie świadczy o tobie
      dobrze, że serio wierzyłaś, że 19-latek będzie wzorowym tatusiem
      • vanillasky2 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 13:46
        nie ma wzorowych ludzi,wzorowych matek ani ojców.Wystarczy sie starać a efekty
        będą pręczej czy pozniej widoczne
        • rita75 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 14:03
          19 latek musi najpierw sam dorosnac, chyba za duzo wymagasz od dziecka wink
          • 1urszula1 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 14:15
            Hej!
            Napisze chyba inaczej niz poprzedniczki, bo uwazam, ze madry 19sto latek umie
            pogodzic rozrywki z obawiazkami jakie by one nie byly, a niestety wieeeelu 10,
            15 lat starszych facetow zachowuje sie dokladnie jak Twoj maz. To nie dokonca
            kwestia wieku. Rozmawiajcie duzo. Moze on takie wychowanie z domu wyniosl, ze
            dziecmi sie tylko kobieta zajmuje?
            • kosmitos Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 14:53
              masz rację, ale jest większa szansa, że dorosły facet zachwa się bardziej
              odpowiedzialnie niż nastolatek
        • triss_merigold6 Re: 19 letni ojciec 10.11.05, 14:07
          To się staraj. P
        • kalina_p no to w czym problem??? 10.11.05, 14:14
          niech sie stara i juz.
          Powodzenia, hehehe...
    • ania.freszel Tak to jest jak dzieci mają dzieci.... 10.11.05, 14:08
      ...bo facet w wieku 19 lat to gó..arz
    • madzia.b2 Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 14:16
      To nie jest kwestia wieku. Znam wielu facetów, którzy pierwszy raz dziecko
      wzieli na ręce dopiero kiedy ono juz siedziało, albo nawet chodziło. Naprawdę.
      Nie wszyscy faceci sa od razu gotowi byc tatusiami. Kobieta ma na oswojenie się
      z macierzyństwem 9 miesiecy. A mężczyzna staje sie tak naprawde ojcem dopiero
      po narodzinach dziecka, bo wcześniej to jest dla niego abstrakcja. Nie każdy od
      razu czuje "to coś". Znam małżeństwo super udane, gdzie facet jest młodszy o
      trzy lata od żony. tatusiem został w wieku 21 lat (był trochę starszy od
      twojego męża), też na początku było różnie, nie wszystko mu wychodziło, ale
      teraz jest naprawdę świetny ojcem dwójki dzieci. jedyne co możesz zrobić to
      niestety uzbroić się w cierpliwość, no i tłumaczyć, wciskać malucha tatusiowi i
      po prostu czekać. A póki co trzymaj się.
      A poza tym zdarzaja się 40-to letni facebi bardzoej dziecinni od 19-to
      latków.smile
      • e_r_i_n Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 14:18
        Na pewno zdarzaja sie dojrzali dziewietnastolatkowie. Ale w tym konkretnym
        przypadku nie mamy z takowym do czynienia.
        • cocollino1 Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 14:22
          no ale jakie jest prawdopodobieństwo??? Przypomnijcie sobie siebie jak
          miałyście 19 latsmile) ja sieczka w głowie tak delikatnie mówiąc, napewno ie osoba
          przygotowna na to by być matką.
          • e_r_i_n Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 14:22
            Hehe, no ja powiem tak - urodzilam synka dwa miesiace przed 20 urodzinami.
            Czyli w ciaze zaszlam tuz po 19.
            Ale matka jestem niczego sobie wink
            • cocollino1 Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 14:25
              no widzisz, może Ty jesteś wyjątkowasmile) Wiadomo jak sytuacja zmusi to jasne,
              ale generalnie nie jestem za tak wczesnym mamusiowaniemsmile))
              • e_r_i_n Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 14:28
                No ja tez nie bede sciemniac, ze dziecko planowalam w tak mlodym wieku.
                Ale teraz widze, ze w sumie nie bylo to zle rozwiazanie (mam na mysli moja
                sytuacje na rynku pracy).
                • cocollino1 Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 14:31
                  No widzisz, to dobrze, ja urodziłam jak miałam 27lat, zdążyłam skończyć studia,
                  wrócić do starej pracy i szukam teraz nowej, siedząc w starej.
                  • e_r_i_n Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 14:32
                    No a ja konczac studia mam 4-latka i predzej mi uwierza, ze wiecej dzieci nie
                    planuje, niz gdybym jako bezdzietna powiedziala, ze nie planuje ich przez kilka
                    najblizszych lat smile
                    Oczywiscie jak zwykle - kazda sytuacja ma swoje plusy i minusy.
                    Ja wiem, ze swojej wyszlam obronna reka - ale to był mix szczescia
                    i konsekwentnego realizowania obranych celow.
                    • cocollino1 Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 14:34
                      Jak mądraśsmile, a mądraś to wyjdziesz na swojesmile))
                      • e_r_i_n Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 14:38
                        Tego jestem pewna smile
          • lila1974 Re: Coco 10.11.05, 14:28
            W tym wieku odrzuciłam propozycję małżeństwa, choć chłopak był starszy,
            pracował, miał mieszkanie, super brykę i kochał dzieci.
            Byłam pod jego urokiem ale nie zamierzałam wariować.

            Ręce mi opadaja, jak mi młoda mam mówi, że dziecko było planowane. Noż,
            cholerka - dziecko może i było planowane ale odpowiedzialności w przyszłych
            rodzicach nie było za grosz.

            A kto ma zapewnić byt tym rodzicom i temu dziecku? Mąż pracuje ale kiepsko
            zarabia, mieszkanie opłaca teściowa ... żeby decydowac się na dziecko trzeba
            być samodzielnym, samowystarczalnym, samofinansującym się ... ewentualna pomoc
            rodziny, to powinien być prezent a nie norma, na której opieram swój byt.

            Dlaczego ludzie są tacy bezmyślni???
            • cocollino1 Re: Coco 10.11.05, 14:33
              No ja na małżeństwo też bym nie zgozdiła się mając 19 lat. To zależy od
              człowieka, ale ja wtedy to zakochana byłam co pół roku w innymsmile) Jak pmyślę,
              że mogłabym wyjść za któregoś z moich absztyfikantów z tamtych czasów to mi
              skóra cierpniesmile))
              • lila1974 Re: Coco 10.11.05, 14:40
                I właśnie o to mi chodzi.
                W tym wieku to jest ZAKOCHANIE z poplątaniem zmysłów i decydowanie się na
                dziecko w takiej pomroczności jest MEGANIEODPOWIEDZIALNOŚCIĄ.
                • e_r_i_n Re: Coco 10.11.05, 14:44
                  lila1974 napisała:

                  > W tym wieku to jest ZAKOCHANIE z poplątaniem zmysłów i decydowanie się na
                  > dziecko w takiej pomroczności jest MEGANIEODPOWIEDZIALNOŚCIĄ.

                  Oj Lila, nie badz taka stanowcza smile
                  Chociaz moja mama kiedys tak skomentowala moje macierzynstwo (swoja droga, mnie
                  urodzila majac tyle lat, co ja, gdy urodzilam Wiktora - i skonczyla studia
                  dzienne i swietnie sobie radzi zawodowo i nadal jest zona mojego taty) -
                  ze pojawienie sie Wiktora na swiecie bylo nieodpowiedzialnoscia, ale wszystko,
                  co juz po tym mialo miejsce - jak najbardziej odpowiedzialne bylo smile
                  • cocollino1 Re: Coco 10.11.05, 14:50
                    Erin, no generalnie wpadka odpowiedzialna jest, my też z mężem wpadkasmile)dwa
                    tygodnie przed ślubem sie dowiedziałam że w ciązy jestem, mąż straszy coprawda
                    6 lat, ja też nie gó..ara, dużo rzeczy chcielismy zrobić jeszcze przed
                    urodzeniem potomstwa, ale też nie najgorzej wyszło. Ale nie byliśmy parą
                    19latków po zawodówce, bez mieszkania, pracy i perspektyw.
                    • e_r_i_n Re: Coco 10.11.05, 14:52
                      cocollino1 napisała:

                      > Ale nie byliśmy parą 19latków po zawodówce, bez mieszkania, pracy i
                      > perspektyw.

                      No my tez nie smile Tylko mieszkania nie mielismy z tej listy wink
                      • cocollino1 Re: Coco 10.11.05, 14:54
                        ha, my własnego tez niesmile
                  • lila1974 Re: Erin 10.11.05, 14:52
                    W mało której dziedzinie mam tak stanowcze poglądy, jak w tym względzie.

                    Małżeństwo samo w sobie to wyzwanie i by było szczęśliwe trzeba mądrości
                    partnerów. Na tę kwestię jestem wyczulona. Nie przeraża Cię ilość
                    nieszczęśliwych związków? I w ogromnej większości z nich decyzja wspólnego
                    życia była konsekwencją ślepego uczucia, które nie dopuszczało do głosu rozumu.
                    A jak jeszcze dochodzi do tego młodziutki wiek, to katastrofa prawie murowana.

                    Wiem, że istnieją szczęśliwe małżeństwa zawarte za gó..arza ale to właściwie
                    los wygrany na loterii.
                    • e_r_i_n Re: Erin 10.11.05, 14:54
                      Ja tak troche z przymruzeniem oka odpowiedzialam na Twoj post.
                      Powiem tak - zgadzam sie, ze planowanie dziecka w mlodym wieku jest
                      nieodpowiedzialnoscia. A wpadki - coz, zdarzaja sie i zdarzac beda.
                      Co nie znaczy, ze trzeba w zwiazku z tym im przyklaskiwac.
                      Jesli chodzi o uczucie, to ja dziwnie bylam go pewna, tak samo w wieku lat 19,
                      jak i teraz. Ale pewnie to tez nieczesto sie zdarza (niezaleznie od wieku).
                      I tak, mysle, ze sporo szczescia w zyciu mam (na szczescie wink).
                      • cocollino1 to sobie 3 Pijpulki pogadały, a... 10.11.05, 14:57
                        na naszym forumie pustosmile))
                        • e_r_i_n Re: to sobie 3 Pijpulki pogadały, a... 10.11.05, 15:00
                          Hehe smile Co sie bedziemy we wlasnym sosie tak kisic?
                          • cocollino1 Re: to sobie 3 Pijpulki pogadały, a... 10.11.05, 15:01
                            U nas za błoga atmosfera na takie dyskusjesmile) Na szczęsciesmile)
                            • e_r_i_n Re: to sobie 3 Pijpulki pogadały, a... 10.11.05, 15:02
                              To po co dyskutujesz? Buźka w ciup wink
                              • lila1974 Re: A ja tam sobie jeszcze poględzę 10.11.05, 15:08
                                Na przyszlego męża trzeba patrzeć ROZUMEM, a kochać go sercem i nie pozwolić
                                sobie na zagłuszanie głosu rozsądku.
                                Tylko, że my na tym forum, to już po fakcie a te przed faktem i tak niczego nie
                                słuchają.
                                • e_r_i_n Re: A ja tam sobie jeszcze poględzę 10.11.05, 15:11
                                  lila1974 napisała:

                                  > Tylko, że my na tym forum, to już po fakcie a te przed faktem i tak niczego
                                  > nie słuchają.

                                  Hehe, no tak smile
          • adsa_21 Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 15:15
            przypominam sobie..lezalam wtedy na sali porodowej i bynajmniej pstro w glowie
            nie mialam..
            oj, pojechalas kolezanko..az za bardzo.
            • cocollino1 Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 15:18
              to było do mnie???
              ja napisalam co ja miałam w glowie, bawiłam się i było supersmile))
              Jak ty wolalas rodzic wtedy to Twoja sprawa.
              Jak nie miałas pstro w głowie to na szczęscie dla dziecka.
              Większośc 19 latek jednak bawi sie, nie lezy na porodówce, więc nie wiem w czym
              problem.
            • cocollino1 Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 15:33
              przepraszam, a to Ty przyjełaś oswiadzcyny po dwóch tygodniach znajomości???
              Zrobiłam to pierwszy raz i przeczytałam Twoje posty i juz wszystko jasnesmile))
      • cocollino1 Re: zejdźcie z Vanilli 10.11.05, 14:20
        Kobieta ma na oswojenie się
        >
        > z macierzyństwem 9 miesiecy. A mężczyzna staje sie tak naprawde ojcem dopiero
        > po narodzinach dziecka, bo wcześniej to jest dla niego abstrakcja.

        Liczujcie, ale jak byłam w ciązy to nie czułam się jeszcze matką, no i nie
        nosiłam dziecka na rękachsmile), tak jak mąż zresztą. Oboje dziecko bralismy na
        ręce jak się urodziło, inaczej się chyba nie dasmile)
      • triss_merigold6 A mnie interesują przykłady 10.11.05, 14:22
        Interesują mnie przykłady 40-latków bardziej dziecinnych od 19-latków. Jakoś
        takowego nie spotkałam.
        To JEST kwestia także wieku. 19-latek powinien uczyć się na studiach, łazić z
        kumplami, bawić na imprezach, grać w piłkę itd. zamiast siedzieć w pieluchach.
        • cocollino1 Re: A mnie interesują przykłady 10.11.05, 14:27
          Większe jest prawdopodobieństwo, że 19 latek sie nie spradzi jako tatuś niz
          30latek, aczkolwiek pewności nie ma. Wiadomo, to kwestia nie tylko wieku.
    • lila1974 Re: Pewien przykład 10.11.05, 14:39
      Nasza niania deklarowała wszem i wobec miłość do dzieci. Kochała je tak bardzo,
      że kombinowała ze swoim facetem zmajstrowanie bobasa. Ona lat 22 on 27.
      Ostrzegałam koleżankę, której córka wlaśnie była tą nianią, że szybko babcią
      nie zostanie, gdy P będzie pilnowała moich dziewczynek. Obie (mama i córka)
      zaklinały się, że nic podobnego, dziewczyna jest gotowa do macierzństwa jak do
      niczego innego na świecie. I co?

      Po MIESIĄCU opieki nad dziewczynkami zapał do posiadania własnego potomstwa
      jakoś zmalał. Nagle P uświadomiła sobie, że słodki bobas szybko baobasem być
      przestaje i zastępuje go świadoma swoich potrzeb i dopominająca się o ich
      spełnienie jednosta, wystawiająca na próbę cierpliwość i zdrowe zmysły swej
      mamusi.
      • e_r_i_n Re: Pewien przykład 10.11.05, 14:40
        Czyli najlepszy test na gotowosc do macierzynstwa to zostac niania smile
        (albo nianiem wink),
Inne wątki na temat:
Pełna wersja