edycia274
18.11.05, 00:24
mieszkanie musicie miec wysprzatne na blysk czy cos jest czasem w nie ladzie?
ja staram sie miec posprzatane ale przy corci roznie to bywa,moja tesciowa
ktora byla nie dawno w odwiedzinach nawet po tym jak ja wysprzatam to na sile
wypatruje czy cos lezy na podlodze, o tym by w zlewie chocby szklanka stala
nei am mowy, nie raz ledwo cos tam wlozylam i juz myla, nikola jedzac np
obiadek wiadomo rozwala tesciowa stala nad nia ze szmata i co sekunde
wycierala buzioe i raczki, wiec niki nie chciala jesc, sprzatala zabawki niki
miala bawic sie jedna, na lozku posciel mi ukaldala tak jak ona chciala, a
nie ja, wszystko musi lsnic, poukaldane na rowni, ani jednego ciucha na
widoku, mojma kolege ktory po mamie swojej nawet sprzata, a ja jest u was?