solejka
28.11.05, 14:33
Moje relacje z mama zawsze były niełatwe, ale teraz kiedy jestem w
szczęsliwej ciązy z cudownym mężem, zaczęła wykorzystywać to zeby ranić
najboleśniej.Zyczy mi wszystkiego najgorszego, chyba tylko dlatego ze
ułożyłam sobie życie spokojnie i szcześliwie.Postanowiłam zerwać kontakt
zupełnie ale czy z takim obciażeniem nie popełnie sama głupstw jako mama?Jak
bardzo to co sami dostaliśmy odbija się na dzieciach? Czy można zafundować im
dobre dzieciństwo bez tej ciągłości? I jak to możliwe żeby znienawidzić bez
powodu własne dziecko za to że żyje w lepszy sposób?