Dodaj do ulubionych

mamy z 2004

09.12.05, 15:22
Witam,
czy któraś z was pamięta taka przypowiastkę, która chyba była zamieszczona na
forum o ciąży w 2004, o matce która jest aniołem swego dziecka. Jak byłam w
ciąży wzruszyłam sie czytając ją i chciałam ją przesłac mojej przyjaciółce,
kóra po wielulatach staran, jest w ciąży. W wyszukiwarce nie mogę znaleźć.
Może pomoże mi któraś z was?
Anita
Obserwuj wątek
    • ewcialinka Re: mamy z 2004 09.12.05, 16:29
      wiem o co ci chodzi.płakał jak to czytałam piekne !!! sama bym chciał to
      mieć!!!
      • andaba Re: mamy z 2004 09.12.05, 16:42
        O to chodzi?



        ANIELSKIE DZIECIĘ

        Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia
        zapytało Boga:
        - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro
        jestem takie małe i bezbronne?

        - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie
        czekał i zaopiekuje się tobą.
        - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i
        uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?

        - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego
        dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.

        - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam
        języka,
        którym posługują się ludzie?

        - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek
        słyszałeś, i z wielką cierpiwością i troską będzie uczył Cię mówić.

        - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?

        - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.

        - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?

        - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem

        - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.

        - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie
        wrócić,
        chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.

        W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i
        Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:

        - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego
        anioła.

        - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "Mamusiu".

        -------------------------------------------------------------------------------
        Serio podobają Wam się takie sentymentalne bzdury? smile
        • anitkak Re: mamy z 2004 09.12.05, 17:40
          Dzięki!
          Oto właśnie chodziło. Co do sentymentalnych bzdur - w ciąży człowiek reaguje
          nieco odmiennie wink. Po za tym fakt, iż cos jest na granicy wytrzymałości na
          słodki smak - nie oznacza ,że jest bzdurą.
          pozdrawiam ,
          Anita

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka