Dodaj do ulubionych

male pytanko.....?

21.12.05, 09:57
Witajcie mam male pytanko napewno niejedna z was jest matka chrzestna czy
kupujac prezent na swieta,mikolaja chrzesniakowi,chrzesnicy dajecie tez
rodzenstwu ja osobiscie daje siostrze swojej chrzesnicy ,pytam dlatego bo
szwagierka jest chrzestna do mlodszego syna i na mikolaja przyniosla mu paczke
ze slodyczami izabawke,starszemu zrobilo sie smutnosad w ostatnia sobote
zapytal jej sie kiedy cos mu kupi,glupio mi sie zrobilo powiedzialam mu ze
niewolno zadawac takich pytan,niewiem moze jej powinno zrobic sie glupio
dzieki za odpowiedz i zycze wam zdrowych,pogodnych i cieplych swiatsmile
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: male pytanko.....? 21.12.05, 10:04
      Jak najbardziej upominki dla wszystkich dzieci w domu: dziecko nie rozumie
      takich niuansow, jak relacje chrzestni-chrzesniak, za to-jak sama widzisz-
      bardzo latwo sprawic pominietemu dziecku przykrosc. Lepiej nawet dac upominki o
      mniejszej wartosci, ale kazdemu z dzieci. Przynajmniej u nas tak funkcjonuje,
      przy czym zwykle to my jestesmy gora wink bo nasi znajomi i krewni z reguly maja
      po jednym, maksimum dwojce dzieci, a my trojke. Wyjatek to urodziny dziecka,
      kiedy oczywiste jest, ze solenizant otrzzymuje prezenty, ale nawet wtedy staram
      sie miec jakis drobiazg dla rodzenstwa, cos symbolicznego, czekolade np.
      • mala.ela Re: male pytanko.....? 21.12.05, 10:08
        w pełni sie z tobą zgadzam
        z mojego dzieciństwa pamietam, ze zawsze dostawałyśmy z siostrą obie jakąś
        czekoladkę czy ciasteczka. Jak już odrosłam i sama zaczęłam robic dzieciom z
        naszej rodziny prezenty mama wyjawiła mi sekret: zawsze miała schowane w
        szafce jakieś łakocie, żeby podsunąc tej, która akurat nic nie dostała.
      • natiz Re: male pytanko.....? 21.12.05, 10:08
        U nas podobnie. Upominki dostają wszystkie dzieci w domu, nie tylko chrześniak.
        Są to już skromniejsze, symboliczne upominki, ale jednak liczy sie pamięć.
    • czajkax2 Re: male pytanko.....? 21.12.05, 10:08
      Zawsze obdarowujemy wszystkie dzieci. w niedziele jedna z córek rata miała
      urodzinki. dla nas oczywsite jest ze i dla młodszej przynieślismy jakis
      drobiazg. Zresztą wszyscy obecni postąpili tak samo.
    • dziubulka Re: male pytanko.....? 21.12.05, 13:34
      Ja zawsze jak kupuję coś jednemu dziecku,bo jestem np chrzestną,to zawsze
      pozostałym dzieciom tez coś daję .Zazwyczaj jakiś drobiazg,ale jednak,przecież
      to tylko dzieci.
    • monia323 Re: male pytanko.....? 21.12.05, 13:42
      Tez uważam i podpiuję się pod innymi emamami.
      Ale niektóre dziewczyny uważają, że jak ktoś przychodzi do czyjegoś domu gdzie
      są dzieci to nic się nie daje.
      Tak było u mnie. Brat mojego M. przyszedł z zona po roku nieobecności 9 kłótnie
      rodzinne) i swojej chrześnicy nie przyniósł nic nawet czekolady.
    • karina1974 Re: male pytanko.....? 21.12.05, 13:45
      Oczywiście, ze kupuje reszcie rodzeństwa, przedewszytkim jak są to małe dzieci.
      Mój chrześniak ma 3 rodzeństwa a chrześnica 4 (ale 2 to już "pachoły" duże na
      szczęśćie) i nieźle sie zawsze nagimastykuję, zeby były fajne a niedrogie
      prezenty, ale nie mogłabym tam przyjść i dać jednamu na Mikołaja prezent a
      innym nie. Dzieciom było by przykro...
      Wyjątek to urodzinki, ale wtedy reszta dostaje po czekoladzie smile
    • twinmama76 Re: male pytanko.....? 21.12.05, 13:50
      Niestety nie dla wszystkich jest jasne, że wypada obdarowac wszystkie dzieci uncertain
      My mieliśmy podobną sytuację, z tym, że chodziło o urodziny maluchów.
      Chrzestny Szymonka przyszedł z prezentem tylko dla niego sad
      Ja rozumiem, że może nie stac go na dwa drogie prezenty, ale nikt od niego tego
      nie wymagał. Wystarczyłoby, gdyby przyniósł Zuzi jakiś drobiazg, słodycze np.
      tym bardziej, że to były także jej urodziny uncertain
      Na szczęście prezentem był garaż z samochodami, więc dzieci bawiły sie razem.
      Ale gdyby było to np. jakieś auto, to z pewnością byłaby walka i płacz uncertain
      W przyszłym roku zamierzam w momencie zapraszania na imprezę przypomniec
      niedomyślnemu wujkowi, że urodziny ma dwójka dzieci, a nie tylko jedno. Tym
      bardziej, że maluchy będą większe i będą pewnie zwracać uwagę, co które dostało.
      Na szczęście (?) chrzestni moich dzieci jakoś nie pamiętają o Mikołaju itp.
      drobiazgach, więc przynajmniej o to nie muszę sie martwić uncertain
      • miss_blokers Re: male pytanko.....? 21.12.05, 13:59
        Tez uwazam, ze powinno sie obdarowac wszystkie dzieci w domu, szczegolnie male,
        ktore nie rozumieja ciagu chrzestni-chrzesniak-prezenty.
    • martaglowacka Re: male pytanko.....? 21.12.05, 14:52
      Jeśli idę gdziekolwiek do kogokolwiek z prezentem dla Dziecka (np. urodziny,
      gwiazdka itp, itd) a wiem, że jest tam inne dziecko (brat, siostra) tez mam
      drobiazg dla tego drugiego smile
      Pozdrawiam serdecznie
      Marta
      • czajkax2 martaglowacka odbierz pocztę n/t 21.12.05, 15:00

    • kaja5 Re: male pytanko.....? 21.12.05, 20:18
      Jak najbardziej powinna kupić też cos drugiemu dziecku. Nie musi to być nic
      drogiego, może to być tańszy prezent niż dla chrześniaka ale jednak powinna cos
      kupić.
    • zona_wojtka Re: male pytanko.....? 21.12.05, 21:06
      Jak kupuję coś chrześniakowi, to dla pozostałej dwójki również.
    • nunia01 Re: male pytanko.....? 21.12.05, 21:31
      Ja się podepnę do pytania - może nie całkiem w temacie Świątecznym. Mam
      skąplikowaną dość sytuację - jestem mamą chrzestną jednej z bliźniaczek, które
      mają jeszcze dwie sztuki rodzeństaw. Cała czwórka jedno niewiele starsze od
      drugiego w przedizale 4-7 lat. Widuję je średnio raz - dwa razy do roku - zawsze
      ma prezenty dla wszystkich (choć finansowo czuję się nieźle nadszarpnięta). Wy
      piszecie o tym, aby pozostałym dzieciom kupić drobiazg. Taki numer jeszcze nie
      przeszedł - ostatnio chciałam 'moją' trochę wyróżnić i kupić prezent szczególny,
      ale dowiedziałam się pokątnie, że drugiej 'bliźniaczej' sztuce identyczny
      prezent zostanie zakupiony przez babcię. Nie wiem jak mam postępować. Normalna
      rozmowa z rodzicami dzieci nie wchodzi w grę. Chciałabym czasem jakoś wyróżnić
      moją chrześnicę, tym bardziej, że dzieci strasznie ze sobą rywalizują co do
      matek chrzestnych - a moja jest poszkodowana, bo ja daleko. Nie wiem też co
      będzie dalej - przyjdzie komunia i pewnie wszyscy będą oczekiwać, że kupię
      identyczne prezenty dla obu sztuk - a ja nie bardzo chcę - nie wiem dlaczego
      moja ma być cały czas nie jak osobny człowiek - tylko jak połowa. O nich zresztą
      wszyscy tak mówią - nie po imieniu - tylko biźniaczki. Do komuni jeszcze trochę
      czasu - na razie wymyśliłam specjalną wyprawę w urodzinki - zostana mi do
      obdarowania dwie sztuki, pozostałym - drobiazgi. Mam nadziję, że mąż się zgodzi
      na taką wyprawę. Co robić - wyróżniać - niewyróżniać - kupować podobne prezenty?
      Wiem, że jedno z ich rodzeństwa dostaje specjalne prezenty od mamy chrzestenej.
      • meg241 Re: male pytanko.....? 21.12.05, 21:37
        Ja mam dosc pdodobnie tyle ze nie sa to blizniaczki ale bliskie kuzynki u
        ktorych roznica wieku wynosi 2 miesiace. Jedna z nich to moja chrzesniaczka.(
        jedna to corka brata mojego meza, druga siostry meza wiec na świeta sie
        spotykamy wszyscy razem). do tej pory mojej chrzesniaczce kupowałam
        inny, "lepszy" prezent, ale w tym roku musiałam kupic identyczne, nawet co do
        koloru, bo jak nie dostana takich samych rzeczy to obie płacza bo tamta ma cos
        innego. Moze jak z czasem dorosna to bede mogła kupowac rozne prezenty, a poki
        co dostaja o samo, dla ich dobra.

        Magda
      • aleksandrynka Re: male pytanko.....? 21.12.05, 22:46
        hmm, ja bym chyba jednak kupowała swojej chrześnicy coś bardziej "ekstra", a
        reszcie drobiazg. Przecież druga bliźniaczka też ma jakichś chrzestnych? Poza
        tym smutne jest dla mnie, że o tych dziewczynkach mówi się "bliźniaczki", a nie
        na przykład "Jola i Basia". Przecież to dwa osobne organizmy, dwóch
        oddzielnych, indywidualnych ludzi, a nie jakaś połączona masa. Idąc tym tropem
        należałoby wszystkim małym "Kowalskim" kupować to samo, bo przecież jedna
        rodzina, czyli właściwie jedność.
        Nie mam (jeszcze smile ) chrześniaków, ale kiedy idę do pewnej dwójki dzieci na
        urodziny, to solenizantowi kupuję jakiś fajniejszy prezent, a drugiemu
        drobiazg, żeby mu nie było przykro (abstrachując od tego, że lubię dzieciakom
        robić prezenty).
      • twinmama76 Re: male pytanko.....? 22.12.05, 09:22
        Hmm jestem zdania, że bliźnięta, przynajmniej póki małe, powinny dostawać takie
        same lub podobne prezenty. Chodzi po prostu o to, że maluchy potem biją sie o
        zabawki i zamiast radości jest płacz.
        Nie znaczy to jednak, że to Ty masz kupowac prezenty dla obu dziewczynek.
        IMO bardzo dobrze się stało, że babcia kupila drugiej dziewczynce podobny do
        Twojego prezent.
        W przypadku Komunii tez przeciez możesz się umówić z chrzestnymi drugiej
        dziewczynki co do podarunku, żeby potem nie było sytuacji, że tylko jedna np.
        dostała rower uncertain
        Możesz wyróżnić swoją chrześniaczkę np. wysyłając specjalnie do niej adresowane
        listy, lub ładne kartki pocztowe. Jak przyjeżdżasz, to możesz wręczyć jej
        większy prezent, a pozostałym dzieciom symboliczne.
        A mówienie o dziewczynkach "bliźniaczki" jest karygodne uncertain
        Ja zawsze ostro reaguje, gdy ktos w ten sposób odzywa sie do moich dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka