Dodaj do ulubionych

a ja się nie moge pozbierać....

04.01.06, 10:10
Tymcio ma 5,5 m-ca wygląda zdrowo, waży nieżle bo 7900 wprawdzie grymasi przy
zupkach i innych atrakcjach żywieniowych ale....... Ale od początku jest na
butelce bo nie wywalczyłam pokarmu - dałam sobie spokój po 3 m-cach, ma
iedrożny kanalik łzowy i jest po 2 nieskutecznych zabiegach.... Co zrobić,
żeby przestać sie zamartwiać. Nie pracuję, bo mi szef nie przedłużył umowy,
siedzę w domu i płaczę. Jestem najgorszą matką. Kupiłam dzecku zły wózek, nie
karmię go piersią i to na pewno przeze mnie ma niedrożny kanalik i w dodatku
jeszcze nie ma jednego jąderka i będzie miał operację. Nie mam już siły i w
dodatku jestem sama - mąż całymi dniami w pracy haruje jak wół za 1000 zł,
rodzice daleko, lekko nie jest....
Obserwuj wątek
    • wesolek11 Re: a ja się nie moge pozbierać.... 04.01.06, 10:33
      Myślę, że te Twoje samopoczucie jest spowodowane utratą pracy. Weź się więc w
      garść i szukaj. Przy okazji wyjdziesz do ludzi, odpoczniesz. Może tego Tobie
      akurat potrzeba. A z dzieckiem na pewno będzie dobrze. Kanaliki czy jąderko
      jest do wyleczenia. Popatrz choćby na tym forum, jakie ludzie mają problemy.
      Wiem, że jest cięzko, ale będzie dobrze. A Ty musisz być pogodna, bo dziecko
      wyczuwa Twój stan. Każdy ma takie chwile zwątpienia.
    • dagmama Re: a ja się nie moge pozbierać.... 04.01.06, 10:37
      Nie martw się, jesteś wspaniałą mamąsmile))
      Jesteś z synkiem cały czas i pomożesz mu przejść przez tę operację.
      Ciesz się, że jest ogólnie zdrowy, wprowadzaj nowe pokarmy, przytulaj...
    • christych Re: a ja się nie moge pozbierać.... 04.01.06, 10:43
      Głupoty pleciesz!!!
      Martwisz się o niego, zależy ci na nim, więc jesteś wspaniała matką!!!
    • niutaki Re: a co ma wózek do rzeczy?:) 04.01.06, 10:51
      masz doła i już, rozumiem, że jest cieżko, ale to minie, nie ważne czym karmisz
      dziecko, tylko jak je kochasz, pozdrawiamsmile))
    • aniaora Re: a ja się nie moge pozbierać.... 04.01.06, 11:08
      A moze wyrwij się na chwilę jak maż wróci - tu karmienie butelką jest plusem. Z
      jakąś koleżanką? Moze razem gdzieś wyskoczcie a poproscie kogos na pare godzin
      do dziecka (koleżanka , sąsiadka). Zrób coś co Ci sprawi przyjemność.
      Koniecznie, żeby nie zwariować. I nie zamartwiaj się. Z tym jaderkiem to
      operacja chyba za szybko - chyba dłużej sie czeka ze moze zejdzie. A co Ty masz
      wspólnego z tym niedrożnym kanalikiem - jaka to Twoja wina. Zbyt dużo win na
      siebie zrzucasz, naprawdę musisz patrzeć na wszystko z wiekszym optymizmaem.
      pamietaj że dziecko uczy sie od ciebie , patrzy na Ciebie i jest odbiciem
      twojego samopoczucia. Jak będziesz weselsza to ono też.
    • marjotka Re: a ja się nie moge pozbierać.... 04.01.06, 11:09
      Popieram dziewczyny. Jesteś bardzo dobrą mamą!!!
    • pade Re: a ja się nie moge pozbierać.... 04.01.06, 11:21
      Też walczyłam z pokarmem, córa miała niedrożne oba kanaliki, a synowi nie
      zeszło jąderko i mieliśmy jeszcze duuużo innych zmartwień związanych ze
      zdrowiem dzieci.
      Wszystko będzie dobrze, to ta pogoda tak dołuje, po złych dniach ZAWSZE
      przychodzą dobre, głowa do góry!!!
    • majaaleksandra Re: a ja się nie moge pozbierać.... 04.01.06, 22:08
      mi też ciężko idzie...
      Po ciąży grupy C ( na granicy powodzenia) przeleżanej ze starą zrzędliwą babą nad głową 3 mieś na patologgi i 37 godzinnym sztucznym porodzie zakończonym CC walczę ze sobą już 4,5 mies. W międzyczasie jeżdzę z malutką po :ortopedach,okulistach,chirurgach alergologach,gastrologach,chirurgach szczękowych i paru innych specach łącznie z ginekologiem pediatrą.
      Wiszący mi nad głową mocherowy beret wciąż powtarza że nie umiałąm jej donosić urodzić i wykarmić.Ja też mam zły wózek bo niedługo będzie niebezpieczny dla małej ale sstaram się być silna i szukam chętnych na kupienie go ode mnie żeby mieć $ na lepszy,małą czekają cztery operacje w tym jedna na serduszku i też nie mogę załąmywać rąk,jej zdrowie jest najważniejsze latamy po lekarzach,robimy badania a ja nie śpię po nocach myśląc jak to będzie.

      Choć rozumiem cie....każda nieprawidłowość wzbudza u rodzica lęk godny większej sprawy.

      Jeżeli chciałąbyś pogadać gg 7484500
    • viviene12 mam wrazenie 04.01.06, 22:35
      ze poddalas sie panujacemu terrorowi laktacyjnemu - karmienie piersia jest
      niewatpiliwie korzystne dla dziecka, ale jesli nie da sie inaczej, to trzeba
      karmic butelka. Nie ma w tym Twojej winy - i tak walczylas dlugo.
      Na zachodzie wiele kobiet wybiera od poczatku karmienie butelka jako sposob
      karmienia bez wyrzutow sumienia.
      Skoncetruj sie teraz na leczeniu dziecka i nie zapominaj o sobie!
      Sprobuj znalezc jakas odskocznie, coskolwiek, co sprawia Ci przyjemnosc, zeby
      nie myslec ciagle o problemach. Wiem, nie jest latwo, ale trzeba probowac.
      Pozdrawiam i trzymaj sie !

      A czemu uwazasz, ze kupilas zly wozek? Wierz mi, Twojemu Tymciowi jest slodko
      wszystko jedno w jakim jezdzismile

    • agacz2905 Re: a ja się nie moge pozbierać.... 04.01.06, 22:39
      Cóż... ja też nie karmiłam dzieci piersią i żyjąsmile. Natomiast odnośnie
      niedrożnego kanalika: mój syn miał niedrożne oba kanaliki łzowe. Wylądował więc
      koniec końców półtora m-ca temu (już jako niespełna pięciolatek) w Centrum
      Zdrowia Dziecka na Okulistyce. Dopiero tam byli w stanie przeprowadzić badanie
      diagnostyczne. Zakwalifikowano go do zabiegu i udrożniono mu oba te kanaliki.
      Klopot w tym, że syn 5 dni po zabiegu wyjał sobie dren silikonowy z kanalika
      oka prawego i po zabawie. Trza było wyjąć do końca (w warunkach domowych, więc
      cokolwiek nieprofesjonalnych). Zrosło mu się to, zabliźniło i jak miał
      niedrożne, tak masmile. Nimniej polecam Ci Centrum Zdrowia Dziecka w kwestii tych
      niedrożnych dróg łzowychsmile. Nie polecam natomiast użalania się nad SOBĄ, jakie
      prezentujesz w swoim poście. Pozdrawiam
    • yenna_m Re: a ja się nie moge pozbierać.... 04.01.06, 22:52
      > Tymcio ma 5,5 m-ca wygląda zdrowo, waży nieżle bo 7900 wprawdzie grymasi przy
      > zupkach i innych atrakcjach żywieniowych ale....... Ale od początku jest na
      > butelce bo nie wywalczyłam pokarmu - dałam sobie spokój po 3 m-cach

      i to zadna tragedia
      po prostu czasem sie nie udaje karmic dziecka piersia
      i juz
      nie ma co plakac nad tym cyckiem
      pobawi sie tymi cyckami, jak dorosnie wink

      > , ma
      > iedrożny kanalik łzowy i jest po 2 nieskutecznych zabiegach....

      niedrozny kanalik lzowy to przeciez nie Twoja wina
      moj starszy syn tez mial niedrozny kanalik lzowy - odetkal sie jakos sam, w
      okolicach 10 m-ca zycia mlodego
      nie zalamuj wiec rak tylko zaczekaj
      mozliwe, ze sprawa sama sie rozejdzie po kosciach za jakis czas

      > Co zrobić,
      > żeby przestać sie zamartwiać.

      sprobuj wyluzowac troszke.
      nigdy nie jest tak, że jest calkiem beznadziejnie.
      wszystko to kwestia spojrzenia
      szklanka moze byc albo do polowy pelna, albo w polowie pusta - w zaleznosci od
      tego, co zechcesz zobaczyc`

      > Nie pracuję, bo mi szef nie przedłużył umowy,
      > siedzę w domu i płaczę.

      sprobuj poszukac aktywnie pracy
      przez net, rozsylaj cv - naprawde, zdarzaja sie w tym kraju pracodawcy, ktorzy
      zatrudniaja mlode matki
      zycie nie konczy sie z chwila urodzenia dziecka - rowniez zycie zawodowe
      jesli nie pracujesz - sprobuj poszukac dobrych stron w tym, że w tej chwili
      jestes w domu z dzieckiem (bo przeciez i tak w tej chwili nie masz wplywu na
      to, co sie stalo, a bez sensu sie tak zadreczac, bo sie psychicznie dziewczyno
      wykonczysz)


      > Jestem najgorszą matką.

      jestes najlepsza matka, jaka Twoje dziecko ma - lepszej miec nie bedzie,
      gwarantuję Ci.

      > Kupiłam dzecku zły wózek,
      pojezdzisz nic troche i albo wymienisz na nowy, albo sie jakos przemeczysz.
      ale to ciagle nie tragedia, na pewno masa dzieci jezdzi w wozkach tego typu i
      ma sie swietnie


      > nie
      > karmię go piersią i to na pewno przeze mnie ma niedrożny kanalik i w dodatku
      > jeszcze nie ma jednego jąderka i będzie miał operację.

      no a po operacji bedzie mial to jaderko na miejscu
      nie martw sie - wykonuje sie mase takich operacji i to raczej chyba nie jest
      powazny zbieg

      > Nie mam już siły i w
      > dodatku jestem sama - mąż całymi dniami w pracy haruje jak wół za 1000 zł,
      > rodzice daleko, lekko nie jest....

      no wlasnie
      i tu chyba problem
      w tym, że jestes z tymi strachami sama

      moze sprobuj sie z kims zaprzyjaznic?
      na przyklad na forum regionalnym mozna poznac bardzo fajne i mile dziewczyny
      (moze mieszka jakas niedaleko Ciebie? ja tam poznalam moja sasiadke,
      mieszkajaca brame dalej wink i byla to bardzo wartosciowa znajomosc)
      albo poznac kogos milego z piaskownicy? (tez w piaskownicy "poderwalam" sobie
      dwie wspaniale mamy, z ktorymi sie zaprzyjaznilam)
      na strachy, na zly humor, na wielogodzinne pobyty męza w pracy nic tak dobrze
      nie robi, jak solidne babskie ploty (albo wyzalenie sie, wyplakanie klopotow)
      przy kawie.

      Sciskam Cie bardzo mocno.
      Ulozy sie - powinno.
      • agacz2905 Re: do yenny_m 04.01.06, 23:11
        Yenna, cholera jasna jakoś nie mogę się zebrać, żeby do Ciebie maila napisaćsmile.
        Obecnie upojona alkoholem nieco jestem, więc tylko dziękuję za
        przedświątecznego maila. Pozdrawiam Cię noworoczniesmile
        • yenna_m Re: do yenny_m 04.01.06, 23:15
          smile
          poczekam, Aga, poczekam smile
          Samego dobra w Nowym roku Wam życzę smile
          • pesteczka5 Re: do yenny_m 05.01.06, 00:26
            Jakby Ci tu pomóc? Myślę, ze doła strasznego złapałaś, o co nietrudno
            bedąc młodą matką
            mając męża cały dzień w pracy
            mało pieniędzy
            samej nie mając pracy
            (a takze musząc wrócić do pracysmile
            nie mając znikąd pomocy.

            Wózek... dziewczyno, ile Ty jeszcze kupisz wózków, kutrtek, butów lepszych i
            gorszych, i całkiem do kitu, ile razy nie bedziesz wiedziała, co zrobić albo
            zrobisz źle... daj Ty sobie spokój. Niedrożne kanaliki? Zatkałaś mu je? Jądra
            mu wepchnęłaś z powrotem czy co? Przeciez to wszytsko nie ma z Twoją winą nic
            wspólnego! A karmienie piersią zamiast zbawiennym środkiem na bliskosć matki i
            dziecka oraz wieczne zdrowie i urodę bywa terrorem, oszołomstwem i przyczyną
            depresji poporodowej (ja Ci to mówię, choć sama jestem matka karmicielka - ale
            niejednokrotnie zastanawiałam się nad tym, czy nie za dużą cenę za to
            zapłaciłam).
            Hej, nos do góry. Zabiegiem się bedziesz martwić, jak przyjdzie pora, na razie
            to skreśl. Wózków złych miałam 3, mogę Ci któryś podesłaćsmile) zaraz Ci się
            własny bardziej spodoba.
            Marsz do spania, kąpieli z pianą, malowania paznokci, na ploty z miłą i
            niedołującą i koniecznie niedoskonałą przyjaciółkąsmile, potulić się z mężem,
            nacieszyć się z dzieckiem bez trucia się jego jąderkami i kanalikami.
            Ściskam Cięsmile Będzie lepiej!

            P.S. A jak nie, idź do lekarza po poradę i byę może leki. I piszsmile
            Niedoskonałych matek całe forumsmile))
            • pesteczka5 eee... to do Autorki wątku było:)) 05.01.06, 00:27
              A Yennę_M serdecznie i noworocznie pozdrawiamsmile))
              • yenna_m Re: eee... to do Autorki wątku było:)) 05.01.06, 00:38
                a ja śle zwrotne pozdrowienia smile)))
    • michalina7 Re: a ja się nie moge pozbierać.... 05.01.06, 11:37
      Z wózkiem to też nieźle wtopiłam. Kupiłam beznadziejną spacerówkę, pomimo tego,
      że prawie identyczną dostałam od siostry po jej dzieciach i wiedziałam, ze ten
      typ jest po prostu nie do jeżdzenia. A jednak kupiłam bo pan w sklepie tak
      ładnie mówił i przekonywał - a teraz na każdym spacerze klnę pod nosem, jak szewc.
      Dziecko karmię piersią do tej pory, ale za to ile miałam problemów z nauczeniem
      małego picia herbatek i mleka z butelki gdy musiałam wracać do pracy. Mały do
      tej pory (a dzisiaj kończy rok) nie tknie mleka z butelki.
      Swego czasu z niedowierzeniem patrzyłam na dzieci pijące z butelek a matkom
      szczerze zazdrościłam, że nauczyły pociechy korzystania z tych akcesoriów.
      Szef nie przedłużyl umowy???!! - stracił świetną, odpowiedzialną pracownicę.
      Pomyśl ile nerwów zaoszczędziłaś, nie musisz wysłuchiwać kazań na temat , że za
      mało zaangażowana jesteś w pracę, nikt nie wypomina zwolnień, ktore musisz brać
      na chore dziecko, nie truje, że nie przykładasz się do swoich obowiazków itd.
      Jak mi szef jeszcze raz powie, że za wcześnie wychodzę z pracy (a wychodzę
      normalnie, nie robię nadgodzin , jak kiedys) to go palnę w ten łysy łeb i wtedy
      na pewno wylecę.
      Trzymaj się. Jesteś świetną matką.
    • 76kitka Re: a ja się nie moge pozbierać.... 05.01.06, 14:00

      nie wiem jaki masz wpływ na niezstąpione jąderko, czy niedrożny kanalik łzowy i co ma do tego wszystkiego wózek. Matka Boska powiła w żłobie i nikt Jej od wyrodnych matek nie wyzywa. Uszy do góry, jesteś zmęczona i wynudzona idz do ludzi trochę, rozerwij się, jutro będzie lepiej.
      • ola31121982 Re: a ja się nie moge pozbierać.... 05.01.06, 15:07
        Przede wszystkim jesteś NAJWSPANIALSZĄ MATKĄ jaką Twój synek sobie mógł
        wymarzyć-troszczysz się i zamartwiasz.Myślę,że masz gorszy okres,kłopoty się
        zgromadziły i wszystko Cię pzrerosło.
        Powiedz sobie,że wszytsko bedzie dobrze a napewno będzie.NA świecie jest
        miliony matek które nie karmią piersią-część nie chce a druga nie może-co nie
        znaczy ,że Twój maluszek jest gorszy.Wózkiem się nie martw,bo po co?I co to
        znaczy niedobry?ważne ze jezdzi.ja tez jestem ze swojego niezadowolona.Kanalik
        napewno sie odblokuje,a jąderko zstąpi.Z jąderkiem mamy ten sam problem.Brak
        prawego.I to nie jest żadna straszna operacja tylko zwykły zabieg-których robi
        się tysiące.mój Kuba ma 8 miesięcy i ciągle mam nadzieję że samo zejdzie.Cieszę
        się,że ma zdrowe serduszko,że słyszy itd.
        Nie zamartwiaj się,bo to nie pomoże.Pomyśl,że maluszek gdyby wiedział,że tak
        się martwisz napewno by nie chciał tego.
        A mąż?Mój też wiecznie pracuje,ale tk to już jest.Dobrze,że pracuje.A Ty
        wkrótce pewnie coś sobie znajdziesz.
        Pamiętaj,że teraz już masz dla kogo żyć i jesteś mu potrzebna jak najdłużej.
        pozdrowienia i pamietaj jutro bedzie lepiej.
    • emwu55 Re: a ja się nie moge pozbierać.... 05.01.06, 18:18
      Ależ w Was wszystkich jest optymizmu. Może rzeczywiście powinnam się kopnąć w
      pupsko i pozbierać do kupy i przestać wyć po kątach. Dzisiaj był kolejny zabieg
      z kanalikiem i ma być dobrze. Jak MA BYĆ TO BĘDZIE. Pozdrawiam Was wszystkie.
      Jak coś to moje gg 2874994
    • redudek Re: a ja się nie moge pozbierać.... 05.01.06, 21:45
      Mój syn tez miał operację bo nie miał jąderka,oprócz tego miał przepuklinę i
      wszystko teraz dobrze smileDodatkowo tez karmiłam go butelką a nie piersią smile
      Dzisiaj ma 13 lat i jest wyższy ode mnie i przystojny że hej,nie załamuj się,
      głowa do góry !smile
      Moje GG 8941336

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka