Dodaj do ulubionych

ksiadz po koledzie

10.01.06, 00:44
Za kilka dni bedzie u nas chodzil ksiadz po koledzie. Zastalam dzis na
wycieraczce kartke z taka informacja i z napisanym odrecznie moim dokladnym
adresem.
Czy moge odmowic ksiedzu wejscia do mnie do domu? Pewnie tak, w koncu to moj
dom, ale jak to zrobic w miare elegancko? Nie mam zamiaru wdawac sie w
dysputy na korytarzu na temat mojego praktykowania badz nie, i tego czy zyje
po bozemu. Wg Kosciola - zyje w grzechu, majac meza muzulmanina i
bezwyznaniowe, nieochrzczone dziecko wink Nie chce byc niegrzeczna wobec
ksiedza, ale nie wiem na jak upartego ksiedza trafie, a nie raz czytalam na
forum, ze potrafia siedziec godzinami i na sile nawracac "zblakane" owieczki.
Chcialabym tego uniknac. Nie mam tez zamiaru udawac, ze mnie nie ma w tym
czasie w mieszkaniu, bo to mi nieladnie pachnie. Jestem wierzaca, ale w Boga
i w czlowieka, nie w Kosciol i nie chce byc wtloczona w ramki zadnej religii.
Podobne stanowisko reprezentuje moj maz i chcielibysmy, aby dziecko swiadomie
kiedys wybralo, ktore wyznanie bedzie mu blizsze i czy w ogole chce do
ktoregos z nich nalezec.
Nie wiem czemu ksieza z gory zalozyli, ze jestem katoliczka, ktora bedzie
oczekiwac ksiedza po koledzie z otwartymi rekami? Mieszkam teoretycznie pod
tym adresem od 15 lat, ale krotko po sprowadzeniu sie, wyemigrowalam za
granice i odtad jestem gosciem w domu. Nigdy nie bylam w tutejszym kosciele,
nigdy nie przyjmowalam ksiedza po koledzie, nie mam nawet bierzmowania,
oprocz mnie nikt wiecej tu nie mieszka, wiec skad ta kartka, w dodatku z
dokladnym adresem?
Troche mnie to zniesmaczylo, tym bardziej, ze akurat w tym dniu obchodzone sa
swieta muzulmanskie. Pomyslalam sobie, ze gdyby nie fakt, ze ani dla mnie ani
dla mojego meza nie ma znaczenia jaka religie wyznajemy, to przeciez jako
zona muzulmanina od kilkunastu lat, moglabym rownie dobrze byc praktykujaca
muzulmanka i taka tresc moglaby byc dla mnie krepujaca.
Wlasciwie to i tak jest krepujaca, bo w tej ulotce nie ma slowa o tym czy w
ogole sobie zycze wizyte duszpasterska w domu. Napisano m.in.,
ze "kaplan ....przybedzie z wizyta ... w dniu.. od godz...Prosimy o
obecnosc...mozliwie wszystkich czlonkow Rodziny."
Dla mnie to jest naduzycie, a co Wy o tym sadzicie?
Wg mnie bardziej na miejscu byloby, gdyby Kosciol przyjmowal zapisy w parafii
od osob zyczacych sobie ksiedza po koledzie, a nie rozrzucal kartki z adresem
po korytarzu i stawial ludzi w glupiej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • niepytana [...] 10.01.06, 01:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • desire.et Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 06:35
        Ksiadz zanim przyjdzie do Ciebie, wysle ministrantow z zapytaniem, czy
        przyjmujesz kolede. Mowisz ze nie i po sprawie. Nie sadze, zeby ktokolwiek sie
        zdenerwowal w zwiazku z tym. Ja koledy nie przyjmuje, bo w moim miescie tego
        sie nie praktykuje, ale pamietam, ze u rodzicow zawsze najpierw pytaja i jak
        ksiedza zaprosisz, koleda sie odbywa.
        Niepytana, przepraszam Cie, jesli sie myle, ale Twoja wypowiedz sugeruje, ze
        wyjechalas "kiedystam" z Polski i wszystko co polskie jest chore i glupie. Sama
        nie mieszkam juz w kraju, ale zal mi takich ludzi, ktorzy zapominaja, gdzie sa
        ich korzenie. Wystarczy, ze pozyja troche inaczej, a juz warcza i podnosza nosy
        za wysoko... A Twoj komentarz, niepytana, uwazam za niesmaczny. Pozdrawiam.
      • aga_rn Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 08:25
        niepytana napisała:


        > Jedno Ci powiem: Chory jest wasz kraj i wasz kler.


        To moze cos dla porownania z drugiej strony Atlantyku:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11918&w=34670661&a=34678659
        wink

        Pozdr.
        AgaRN
        • niepytana Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 17:20
          A co ty mi tu glodne kawalki nielegali co 'cfansi' od konsula byli przytaczasz.
          Na hipokryzje bible belt jest zla kolezanka. Jak to sie mowi: U kogos drzazge,
          a u siebie kolka nie widzi hehehehehe. Daj spokoj, smiechem mozna zabic. Co to
          bylo co ta malorozgarnieta istota napisala..."Jak tylko dostaniemy zielona
          karte (...)" To po ki grzyb jej ta karta zielona. W samolot i nawracac partie
          moherowych beretow hehehehe. Ja mieszkam wlasnie w bible belt i po koledzie
          nikt tu nie chodzi, ani cennikow za pogrzeby, chrzciny, sluby itd nie ma, i
          wiele innych chorych rzeczy jakie chory polski kler bezkarnie wyprawia.
          Pozdrawiam rowniez przedmowczynie.
          • aga_rn Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 22:20
            niepytana napisała:

            . Jak to sie mowi: U kogos drzazge,
            > a u siebie kolka nie widzi hehehehehe.

            O to, to, dobrze powiedziane. Pasuje do tego co napisalas wczesniej o "chorym
            kraju".

            wink
    • malgra Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 06:21
      ja zawsze otwieralam i grzecznie mówilam,że dziękuję za wizytę ale nie jestem
      katoliczką.Koniec.Ksiądz nigdy nie robil mi z tego powodu żadnych uwag. A czy
      kartka z informacją to nadużycie? nie sądzę.
      • esi1 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 07:40
        U nas parę dni przed kolędą też pojawia się informacja, że będzie chodził
        ksiądz w tym i tym dniu od danej godziny. I uważam, że to jest fajne, bo kiedy
        w naszym bloku ma zamiar pojawić się od około godziny 20, to ja o tym wiem i
        nie muszę być już przygotowana o 17. Poza tym kiedy ksiądz przychodzi, to
        ministranci najpierw "oblatują" blok i pytają się kto księdza przyjmuje, więc
        nie ma problemu.
    • weronikarb Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 07:42
      Pierwsze słysze o takich kartkach. U nas z reguły jest mowione po mszy w
      ogloszeniach parafialnych w jakie dni koleda bedzie w jakich domach. Jednak
      jeśli ktoś nie chce przyjąć to mówi to ministrantom którzy ida przed księdzem i
      się pytają czy będzie przyjmowana kolenda. Wystarczy powiedzieć że nie
      ministrantom i po sprawie
      • tiszantul Re: ksiadz po koledzie 06.01.19, 19:18
        > Pierwsze słysze o takich kartkach. U nas z reguły jest mowione po mszy w
        > ogloszeniach parafialnych w jakie dni koleda bedzie w jakich domach. Jednak
        > jeśli ktoś nie chce przyjąć to mówi to ministrantom którzy ida przed księdzem i
        > się pytają czy będzie przyjmowana kolenda. Wystarczy powiedzieć że nie
        > ministrantom i po sprawie

        U mnie też tak było i wszędzie tak jest, ale trudniej wtedy zbudować narrację o opresywnym katolicyzmie. Księża jak najbardziej są świadomi, że wiele osób nie chce kolędy i nie jest to dla nich bynajmniej zaskoczeniem. Tymczasem część ematek chciałaby, żeby nie było kolędy, bo nawet jak nie ma muzułmana w okolicy, to przecież mógłby być i poczuć się straszliwie urażony. Jest taka grupa nawet nie "zawodowo urażonych", tylko opowiadających, że "być może istnieją tacy, którzy być może poczuliby się urażeni", dlatego powinniśmy to i tamto. Jeśli już przyjmujemy kolędę, ksiądz przychodzi, jak widzi, że ktoś chce pogadać, to rozmawia, a jak widzi, że ktoś nie ma ochoty, to pomodli się, złoży życzenia i wychodzi. Warto przypomnieć, bo widać, że antyklerykalne fobie podpowiadają internautom jakieś niebywałe wizje kolędy, łącznie ze śledztwem połączonym ze szczegółowym przesłuchaniem. Co więcej, jak ktoś naprawdę chciałby poważnie pogadać z księdzem, to najwyżej może się umówić, bo podczas kolędy nie ma na to czasu. Ale wiecie, prawdę mówiąc jest to straszliwa opresja, w porównaniu chociażby do liberalnego świata islamu, gdzie nie ma księży i kwitnie wolność
        • jowita771 Re: ksiadz po koledzie 07.01.19, 07:09
          Z tym bywa różnie. W moim poprzednim miejscu zamieszkania najpierw dozorca przyniósł kopertę, w której było miejsce na nazwisko, data, kiedy będzie kolęda. Koperta miała być wrzucona na tacę w niedzielę, takie zaproszenie dla księdza. Kopertę wrzuciłam do kosza, ale ksiądz chyba i tak znalazł, bo jednak przyszedł. Najpierw przyszedł ministrant, powiedziałam, że nie jestem zainteresowana, a po kilku minutach zapukał jeszcze ksiądz, żeby się upewnić. I chyba myślał, że jak będzie odpowiednio asertywny, to zmienię zdanie, bo jak otworzyłam drzwi, to on ruszył do przodu. Nie odsunęłam się, tylko powiedziałam, że nie przyjmuję księdza, a on zapytał, dlaczego. Po krótkiej wymianie zdań prychnął pogardliwie i poszedł. To był najbardziej bezczelny ksiądz, z jakim miałam do czynienia.
    • edorka1 Podziękuj po prostu :). 10.01.06, 08:24
      Tu gdzie mieszkam nie wszyscy przyjmuja księdza. Zanim ksiadz przyjdzie, zazwyczaj parę minut wcześniej przychodza ministranci i pytaja czy przyjmujemy ksiedza. Wystarczy powiedzieć, że nie dziękujemy. Tak jest u nas, mieszkam w Krakowie. Generalnie nie wszyscy maja obowiazek przyjmować, są też katolicy którzy nie przyjmują. Myślę, że nie ma co popadać w stres, nawet jak ministrant nie przyjdzie a od razu ksiądz, można kulturalnie podziękować. I nic się nie stanie. Myślę, że na tym forum jest sporo dziweczyn które przerysowują problem, tymczasem wystarczy zachować tzw dobre obyczaje i po prostu powiedzieć że się dziękuje.
      U mnie tzw wizyta duszpasterska przebiega bardzo miło, bez dziwnych pytań, nawet koperty ksiądz zdarzało się że zapomniał a raz ku naszemu zaskoczeniu nie bardzo chciał wziąść i pytał czy aby na pewno możemy, bo dziecko małe, wydatki itp smile.
      A co do karteczek - u nas też jest to praktykowane. Nie jest to głupie, bo przynajmniej siądz nie wpada znienacka kiedy jest się w trakcie jedzenia obiadu np.
    • scania81 karteczka z danymi osobowymi mieszkańców 10.01.06, 08:48
      jest przede wszystkim niezgodna z ustawa o ochronie danych osobowych, i w
      zwiazku z tym parafia moze beknąć za takie naduzyciesmile
      tylko, ze na tym straca biedne emerytki, bo wrzucą wiecej na tacę, bo przecież
      jakis niedobry człowiek od ich księżulka kase chce wyłudzić....

      nie widac, ze ich nie lubię, nie?smile
      • edytkaq Re: karteczka z danymi osobowymi mieszkańców 10.01.06, 09:20
        u nas w zeszłym roku ksiądz się zapytał wprost, a koperty nie ma? bo nie było
        na stole, ale zaraz wyjęłam. Bezczelny.
        • kamcia_79 Re: karteczka z danymi osobowymi mieszkańców 10.01.06, 16:27
          edytkaq napisała:

          > u nas w zeszłym roku ksiądz się zapytał wprost, a koperty nie ma? bo nie było
          > na stole, ale zaraz wyjęłam. Bezczelny.

          O rany powaznie??? Zaraz wyjełas?? No super.....
      • isma Re: karteczka z danymi osobowymi mieszkańców 10.01.06, 10:44
        Bardzo lubie, jak sie potocznie szermuje pojeciami, ktore maja scisla definicje
        ustawowa wink)). Otoz, ustawa o ochronie danych osobowych nie zawsze i nie
        wszystkie podmioty obowiazuje - nie obowiazuje m.in. w zakresie niektorych
        danych posiadanych przez koscioly i zwiazki wyznaniowe wink)).
      • niktnaprawdewazny0 Re: karteczka z danymi osobowymi mieszkańców 06.01.19, 19:38
        Ale na kartce jest tylko adres. Nic więcej. Każdy zna ten adres, bo wie o istnieniu bloku oraz mieszkań. Raczej nie łamie to ustawy.
    • triss_merigold6 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 08:53
      Cokolwiek nietaktowny sposób informowania.wink U mnie kartki z informacjami nt.
      kolędy wiszą na drzwiach do budynku ale zawsze przed wizytą księdza chodzą
      ministranci i pytają (albo dzwonią domofonem). Zawsze uprzejmie odmawiam BEZ
      podawania powodów. W sumie po kilku latach mogliby sobie już odnotować...

      Proste: otwierasz drzwi, mówisz "Dziękuję, nie przyjmuję księdza, do widzenia."
      Zamykasz drzwi.
      • july.29 Re: czytałyście to? 10.01.06, 09:06
        ręce opadają sad

        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3072025.html
        j.
        • triss_merigold6 Re: czytałyście to? 10.01.06, 09:14
          Za kasę czarni nawet kota pochowają w poświęconej ziemi.wink Czym się przejmować?
          Mnie na katolickim pogrzebie akurat najmniej zależy.
    • lola211 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 09:24
      Kiranna, mieszkamy w takim kraju, gdzie katolicyzm jest czyms wrecz oczywistym
      i nie ma miejsca, poki co, na poprawnosc w tym wzgledzie.Nie uciekniesz od tego-
      dzis koleda, jutro szkola, gdzie przyjdzie Ci sie zmierzyc z katecheza,
      jasełkami, Komunia Sw.,czy chcesz czy nie.
      Nie zdarzylo mi sie znaleźć kartki w drzwiach, zawsze wczesniej chodza
      ministranci i pytaja, czy przyjme ksiedza.Odmowe notuja i wowczas mieszkanie to
      jest pomijane.Sformułowanie na kartce rzeczywiscie niezbyt przemyslane.
      • triss_merigold6 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 09:27
        O ile wiem to jest przedszkole bez katechezy prowadzone przez Stowarzyszenie
        NEUTRUM. Przynajmniej było...
        Na razie nastawienie mi się utrwala betonowo i prawdopodobnie za 2 lata młode
        pójdzie do prywatnego przedszkola bez religii nawet gdybym miała go wozić na
        drugi koniec miasta i płacić ciężką kasę.
        • lola211 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 09:38
          Triss, jesli masz taka mozliwosc, to pewnie.Ja poszlam na łatwizne i córke
          dalam do zerówki w przedszkolu, ktore mam vis a vis mieszkania, wygodna
          jestem.JAko jedyna z grupy nie chodzila na religie, zostawala wowczas w sali z
          pania(o, biedna, zamiast isc do domu, musiala te pol godziny dłuzej
          pracowacwink.Teraz w 1- szej klasie w godzinach zajec z religii(2 razy w
          tygodniu!) przebywa w swietlicy z kolega, tez antychrystemwink.Najgorzej bedzie
          podczas przygotowan do Komunii, ale damy rade.
          • triss_merigold6 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 09:48
            Pozastanawiam się, na razie wypowiedziałam się przed mężem.wink
            Nie mam nic przeciwko jasełkom, wycinaniu ozdób na choinkę i ogólnoświątecznym
            przygotowaniom. Mam mnóstwo przeciwko indoktrynacji religijnej dzieci. Za moich
            czasów religia była w salach katechetycznych przy kościołach i tam prowadzono
            komunijne przygotowania, teraz to jakiś obłęd. W LO juz każdy decydował sam i
            lekcje religii (jako, że wypadały na koncu) większość olewała. Nawet nie wiem
            kiedy były.
            Uważam, że powinno być religioznawstwo a nie religia jedyna słuszna.
            • wieczna-gosia Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 14:20
              wysylam swoje dzieci na religie- ale z wieloma rzeczami sie zgadzam z toba triss.

              A juz najbardziej mna rzucaja rekolekcje w godzinach nauki szkolnej. I
              przygotowania do pierwszej komunii na lekcjach... no ludzie......
    • mamuska85 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 09:55
      U nas albo ludzie nie otwierali drzwi albo gdy ksiądz pukał otwierali i informowali, że nie przyjmują księdza. Nikt na siłe nikomu nie wchodził do domu.
      • lola211 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 10:05
        Nie chodzi tyle o "na siłe"(bo przeciez to oczywiste) ile o krepujaca
        coniektorych odmowe- czy to ksiadz czy swiadek Jehowy- tak milo pytaja, czy
        mozna, a tu trzeba odmowic, niezrecznie mozna sie poczuc.
        • zona_mi Lola 10.01.06, 10:22
          Nigdy kartki nie znalazłaś? Przecież właśnie w naszej parafii jest zwyczaj
          kartkowy - jeśli ktoś jest w domu ministranci pytają czy ksiądz będzie
          przyjmowany i wręczają kartkę z orientacyjną godziną wizyty, jeśli nie ma
          nikogo zostawiają informację w drzwiach. Jak dla mnie to wygodne, bo nie znoszę
          czekać i nasłuchiwać każdego trzaśnięcia drzwi na klatce wink
          Potem, w dniu wizyty, zanim ksiądz dojdzie, ministranci jeszcze raz pukają do
          mieszkań - jeśli ktoś przyjmuje, dostaje sygnał, że może już zapalić świece,
          jeśli nie, to ksiądz się do niego nie dobija. I tyle - nikt nie żąda tłumaczeń.

          Kiranna - nie uważam za nadużycie sposobu "karteczkowego". Tym bardziej, jeśli
          nie jesteś zainteresowana kościołem katolickim, wystarczy, że grzecznie
          odmówisz i już. Nie wyobrażam sobie natomiast, żeby parafianie wybierali się
          ekstra do kościoła, aby zaprosić księdza, albo ustawiali się w gigantyczne
          kolejki po mszy, aby zgłosić chęć przyjęcia duszpasterza. Jednak sprawniej
          organizacyjnie wygląda to tak, jak jest. Moim zdaniem, oczywiście smile
          • lola211 Re: Lola 10.01.06, 10:45
            No nie zdarzylo mi sie, ale to pewnie dlatego, ze akurat zawsze ktos był, gdy
            ministranci chodzili, wiec nie było potrzeby tej kartki zostawiacsmile.
            • skarolina Re: Lola 10.01.06, 13:58
              lola211 napisała:

              > No nie zdarzylo mi sie, ale to pewnie dlatego, ze akurat zawsze ktos był, gdy
              > ministranci chodzili, wiec nie było potrzeby tej kartki zostawiacsmile.

              A my nie z tej samej parafii? Tak mi się coś kołacze.
              Ministranci chodzą ale i karteczkę zostawiają, bo na odwrocie jest instrukcja co
              przygotować i jak się zachować big_grin
              • lola211 Re:Skarolina 10.01.06, 14:15
                Moja kamienica podlega parafii sw.Michala.
                • skarolina Re:Skarolina 10.01.06, 16:18
                  lola211 napisała:

                  > Moja kamienica podlega parafii sw.Michala.

                  A to jednak mi się źle kołatało, ja na drugim końcu miasta, parafia
                  św.M.Kolbego. Ale zwyczaje podobne smile
    • kleonike Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 10:35
      Odmowic zawsze mozesz.Ale moze to jakis sensowny czlowiek?Moj ojciec jest
      bardzo anty ale w tym roku maja w parafii nowego ksiedza.Jak przyszedl to mama
      byla w szoku jeszcze przez kilka dni.Bo ojciec bardzo przyjemnie spedzil z nim
      czas,dlugo rozmawiali,zartowali i obylo sie bez nawracania.Skonczylo sie
      poswieceniem mieszkania,koperta i zaproszeniem na kawe przy najblizszej okazjismile
      • triss_merigold6 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 10:49
        Kleonikie ksiądz przychodzi z wizytą duszpasterską. Nie na ploteczki
        towarzyskie tylko po kolędzie. Gdybym miała znajomego księdza to mogłabym sobie
        z nim dyskutować. Jako niewierząca księdza z kolędą nie przyjmę, nawet jeśli
        jest sensowny/miły.
        • zona_mi Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 11:12
          Znam księży ze swojej parafii, dlaczego w czasie kolędy nie poplotkować z nimi?
          Tak jest u nas właśnie - oglądają dekoracje świąteczne, żartują z nami i
          dziećmi, rozmawiamy o sprawach parafii, pracy, szkoły, no o różnych rzeczach.
          A co niby mają robić - poświęcić dom i wyjść?
          Moja babcia idzie jeszcze dalej, bo czasem częstuje księdza kawą i ciastem smile
    • clk Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 11:42
      U mnie nie ma karteczek, a ze mieszkam pod 1ka to zawsze do mnie dzwoni sie jako
      pierwszej (w kazdej sprawie denerwujace to jest niesamowicie).
      W kazdym razie rok temu, siedze w domku, otwieram drzwi a tutaj ksiadz. Ze on na
      kolede. A ze mieszkanie wynajmowane jest od znajomej Arabki, ksiadz omal nie
      wszedl na sile. Omowilam grzecznie, powiedzialam, ze nie, dziekuje.
      Jego spojrzenie i słowa "No tak.." mnie rozbawily smile
      Pewnie uwaza ten adres za kolebke szatana.
      Nie chodze do kosciola, do miejscowego tym bardziej, odkad mamy dzwony na
      osiedlu ktore bija CO GODZINE o kazdej porze dnia i nocy i to calkiem niezle.
      Odkad postawiono pomnik katolicki za BARDZO duzo pieniedzy, a zlikwidowano
      obiady dla dzieci.

      Nie, nie jestem praktykujaca katoliczka, wierze w siłę wyzsza, natomiast co do
      wielu rzeczy mam mieszane uczucia.

      Moja matka cale zycie przyjmowala ksiedza, ktory bral od nas grube pieniedze. Po
      czym stwierdzila, ze woli chodzic do ojcow Dominikanow gdzie wszystko jest
      bardziej normalniejsze.
      Na nastepnej koledzie ksiadz byl BARDZO niemily mowiac, ze ona grzeszy.
      Od tego czasu ZADNYCH koled, zadnych wsparc dla kosciola.

      Pozdrawiam
      • ewa2233 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 11:53
        U nas "odmówienie" jest niezwykle proste.
        Najpierw przychodzi ministrant i pyta "czy przyjmiecie państwo księdza" - na co
        udzielasz odpowiedzi. NIGDY nie słyszałam, żeby się ktokolwiek wpraszał lub
        wdawał w dyskusje.
        Po prostu chcesz przyjąć gościa - przyjmujesz. Nie to nie.
        Ministrant zawsze księdza "wyprzedza" o 1 mieszkanie i wskazuje mu, gdzie ma
        się udać z wizytą duszpasterską.

        A na marginesie dodam, że znam osobiście zagorzałego ateistę (kiedyś
        pobierającego nauki w ZSRR), który przyjmował księdza po kolędzie, by po prostu
        porozmawiać.
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • bea.bea Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 11:48
      oj...zupełnie niezrozumiały jest dla mnie twój niepokój..i twoje nerwy.
      u nas jest tak....ksiądz chodzi po kolędzie , ale jakies 10 minut wcześniej puka
      chłopak i pyta czy przyjmujemy....jak nie , to ksiadzjuz nawet nie zapuka .
      • bea.bea Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 11:51
        a co do kartki...to wydaje mi sie, ze to miłe kazdego mieszkańca powiadamiaja
        osobna karteczką ( co nie znaczy , ze musi przyjąc kolendę)...u mnie jak nie
        pofatygujesz sie do kościoła to sie nie dowiesz..smile

        w parafi mijej kolezanki ksiądz proboszcz, osobiście roznosi mieszkańcom
        opłatki...i to tez uważam , za miłe.....
        u mnie biega facet o dośc dziwnym wyglądzie..ze słowami bierze pani..smile)
    • dz_joanna Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 12:17
      Hm, chciałoby się powiedzieć jak w przedszkolu "to jeszcze nic". To co dzieje
      się u moich teściów przyprawia mnie o prawdziwy szok. Pod koniec mszy ksiądz
      ogłasza, że tego i tego dnia kolędę rozpoczyna na ulicy X u państwa Y (tu pada
      nazwisko) i prosi o zorganizowanie transportu. Ponieważ teściowie mieszkają na
      podmiejskiej wsi, gdzi wszyscy się znają a ksiądz jest najważniejszą osobą,
      jemu się nie odmawia. Co więcej, kolęda odbywa się w zwykły roboczy dzień o
      godzinie 9 rano. Teść musiał brać dzień urlopu i oczywiście jechać swoim
      samochodem po księdza. Dla mnie to bezczelność i nadużycie.
      • jednooka_sarenka Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 12:22
        Do nas nie przychodzą żadni ministranci, od razu ksiądz. Można po prostu nie
        otwierać drzwi, jak robi wielu moich znajomych.
        Pozdrawiam
      • cocollino1 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 13:41
        Teść musiał brać dzień urlopu i oczywiście jechać swoim
        > samochodem po księdza. Dla mnie to bezczelność i nadużycie.



        A czemu musial? nie rozumiem.
      • volta2 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 13:51
        W mojej "panieńskiej" parafii zawsze parafianie z okolicznych wiosek
        organizowali w dniu kolędy transport dla księży, i nigdy parafianie się nie
        burzyli, wiem o tym, bo mój tata był taksówkarzem i często sołtysi zamawiali w
        dniu tym i tym i zawsze o 9 taksówkę na plebanię. Zazwyczaj za kurs płacił
        ksiądzsmile(choć pewna nie jestem)
        A dla ojca jeden z najzabawiniejszych widoków w jego życiu jest widok czterech
        księży w sutannach pchających w zimie stulecia(78/79r) jego dużego fiata
        zakopanego gdzieś w zaspie na wiejskiej drodze.
    • kiranna Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 13:25
      Pewnie tak bedzie, ze odmowie przyjecia ksiedza, ale obawiam sie
      pytania "dlaczego"? Bo czemu mam sie spowiadac obcemu czlowiekowi na bardzo
      akustycznym korytarzu dlaczego nie chce ksiedza po koledzie? Mieszkam w bloku,
      gdzie kazde slowo wypowiedziane na zewnatrz slychac w mieszkaniu sasiada, a
      sprawy wiary uwazam za dosc prywatne. Za stara jestem na odpowiedz "bo nie i
      juz", drzwi przed nosem nikomu tez nie mam w zwyczaju zamykac. Do domu wpuscic
      ksiedza rowniez nie chce, dlatego ta cala sprawa jest dla mnie bardzo
      niewygodna. Uspokoilyscie mnie tymi ministrantami, jesli tak bedzie to pewnie
      wystarczy zwykle "nie, dziekuje".
      Teraz sprawa karteczek. Kazdy z mieszkancow bloku dostal identyczna, tylko
      roznily sie adresami, rozrzucone na wycieraczkach, nie w drzwiach.
      Moim zdaniem mozna bylo spokojnie umiescic informacje na drzwiach wejsciowych,
      ze tego i tego dnia beda ksieza chodzic po koledzie, podobni jak robia to inne
      instytucje. To nie jest fair, moim zdaniem, ze Kosciol Z GORY zalozyl, iz tutaj
      mieszkaja sami chrzescijanie. Podkreslam, ze NIGDY nie bylam w tutejszym
      kosciele, ani na mszy ani po zaden papierek, moje zwiazki z Kosciolem (w innej
      dzielnicy) zakonczyly sie na Komunii Sw., wiec skad ta pewnosc??? W dodatku
      calkiem niedaleko jest meczet, wiec pewnie i jacys muzulmanie w tej okolicy
      mieszkaja.
      Czy nie na tej samej zasadzie wmawia sie nam, ze 95% Polakow to katolicy, a
      potem probuje sterowac naszym zyciem osobistym, politycznym i publicznym?
      To wlasnie mnie niepokoi...
      • luna333 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 13:31
        u nas też chodzą i zbierają info czy przyjmiemy księdza (mieszkam na strasznie katolickim osiedlu)- zawsze odpowiadam - oczywiście że nie smile
        pozdrawiam cieplutko
        • ewa2233 Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 13:44
          Pytanie o przyjęcie księdza zadaje ministrant.
          Dziecko czy nastolatek nie będą dociekali dlaczego nie chcesz księdza przyjąć.
          Nie to nie. Nikt się nie będzie wpraszał. To nie jest wizyta, która ma
          kogokolwiek nawracać. Chcesz - ksiądz pobłogosławi Ci rodzinę i dom - nie
          chcesz - Twoja sprawa.
          ------------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂçççççç
          • zona_mi Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 14:09
            Nie sądzę też, że ksiądz będzie się pchał na siłę tam, gdzie nie jest mile
            widziany smile
            • kiranna Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 17:37
              zona_mi napisała:

              > Nie sądzę też, że ksiądz będzie się pchał na siłę tam, gdzie nie jest mile
              > widziany smile
              >



              To nie jest kwestia tego, ze jest mile czy niemile widziany u nas w domu. Tylko
              tego, ze stawiaja niepotrzebnie innowiercow w glupiej sytuacji odmowy. Z tresci
              kartki wynikalo, ze Kosciol jest pewny na 100%, iz sa oczekiwani u nas. Slowa
              nie ma na temat do kogo sie zwrocic, jesli akurat nie zyczymy sobie takiej
              wizyty. Wiekszosc osob pisze o ministrantach, ale okazuje sie, ze nie wszedzie
              ministranci chodza przed ksiedzem. Nie wiem jakie sa zwyczaje tutejszej
              parafii... Gdybym miala pewnosc, ze trafie na madrego ksiedza, ktory bedzie
              rozumial specyficzna sytuacje mojej rodziny, to z checia bym z nim
              porozmawiala. A ze pewnosci nie mam, to wole jednak nie zapraszac, aby uniknac
              niepotrzebnych nerwow.
              • zona_mi Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 18:24
                Myślę, że księża w parafiach nie mają możliwości kontrolować kto gdzie mieszka -
                chodzi mi o wyznanie. Jeśli kiedykolwiek pod tym adresem mieszkał katolik w ,
                adres widnieje w kartotece parafialnej i ksiądz/ministrant zawsze przyjdzie.
                Nie liczyłabym na to, że będzie się domyślał lub sprawdzał - a nuż tam teraz
                mieszka innowierca lub ateista? Zresztą i tacy ludzie czasem chcą porozmawiać z
                księdzem, który jest otwarty (przynajmniej z założenia) na każdego.

                Jeśli naprawdę jest to dla Ciebie takim problemem, zadzwoń do parafii i zapytaj
                jakie są zwyczaje, który ksiadz chodzi po Waszej ulicy (masz kogo zapytać czy
                można z nim się dogadać?). Jeśli przyjdzie ministrant grzecznie odmów i już. Bo
                rzeczywiście niepotrzebnie się nakręcasz, zakładając scenariusz, w którym
                ksiądz zechce się narzucać i wypytywać. A prawdopodobnie wcale tak nie będzie,
                po co więc te nerwy? smile
      • tt-tka Re: ksiadz po koledzie 06.01.19, 19:38
        kiranna napisała:

        > Pewnie tak bedzie, ze odmowie przyjecia ksiedza, ale obawiam sie
        > pytania "dlaczego"?

        Bo nie. Dziekuje, nie. Dziekuje, nie jestem zainteresowana. To, prosze wybaczyc, nie powinno pana obchodzic.
        A w ogole mozesz zadzwonic do parafii i powiedziec, ze nie zyczysz sobie wizyt duszpasterskich. Bez uzasadnienia. Mozesz zpstawic kartke tej tresci w drzwiach. Mozesz wyjsc z domu, albo zwyczajnie nie otwierac.
        jednak stanowcze "dziekuje, NIE", albo "dziekuje, nie jestem zainteresowana" powinno wystarczyc. Gdyby nieproszony gosc chcial wypytywac czy nalegal (nie sadze smile), bez slowa zamykasz drzwi.
    • 18_lipcowa nie wiem w czym masz problem 10.01.06, 13:54
      "Nie,dziękuję, nie przyjmuję kolędy. Do widzenia" Trzask! Zamykasz drzwi.
      • zona_mi Re: nie wiem w czym masz problem 10.01.06, 14:14
        Nawet taktownie można ten "trzask" pominąć.
        • 18_lipcowa Re: nie wiem w czym masz problem 10.01.06, 16:47
          zona_mi napisała:

          > Nawet taktownie można ten "trzask" pominąć.

          No to niech będzie "Stuk" lekkie zamknięcie drzwi.
          >
          • zona_mi Re: nie wiem w czym masz problem 10.01.06, 16:56
            No widzisz - już inaczej brzmi.
    • ruda_kasia Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 13:55
      Ptroponuje zadzownić do księdza i uprzejmie podziękować, wtedy ewentulanie bez
      obaw, że sąsiad usłyszy możesz wyłuszczyć w krótkich żołnierskich słowach
      powód wink
      Ale myślę, że nie będziesz musiała.
    • wieczna-gosia Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 14:12
      u nas ksiadz wysyla ministrantow ktorzy sie pytaja. Poza tym pewna wskazowka sa
      znaki K+M+B na drzwiach.

      U moich rodzicow ksiadz rozeslal do wszystkich parafian ktorka ankiete z
      pytaniami, miedzy innymi- czy sobie zycza koledy. Jak ktos sobie zyczyl mogl-
      odeslac, odniesc do kosciola i zostawic w specjalnej skrzynce lub zadzwonic do
      kancelarii i wyrazic chec. To tych osob ksiadz dzwoni i sie umawia na wizyte i
      jest punktualny smile
      • mrufkaa Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 16:27
        Ech, Kiranna, dlugo zagraniaca mieszkalassmile
        Stad u Ciebie takie uczucia. Musisz sie spowrotem na rodzinne klimaty
        przestawic.
        Tez by mnie wkurzalo. A tutaj sie nie moge doprosic, zeby ksiadz (Polak) do
        mnie na kawe przyszedlsmile
        • kiranna Re: ksiadz po koledzie 10.01.06, 17:23
          Kope lat, Mrufkaa smile Chyba juz sie nie zdaze przestawic, bo niedlugo koniec
          kanikul w Polsce i wracamy do domu. Tam, w muzulmanskim kraju, nie wyobrazam
          sobie sytuacji, zeby imam (nieproszony) zostawial mi kartke, ze przyjdzie z
          wizyta do domu, szczegolnie w czasie moich swiat. Akurat to chodzenie po
          koledzie tutaj wypada w czasie swiat muzulmanskich, dlatego tak mnie to troche
          zniesmaczylo, ze nie licza sie z innowiercami czy ateistami, z gory zakladajac,
          ze wszyscy jestesmy katolikami wink Ode mnie nie maja i nie mieli ZADNEGO
          sygnalu, ze tak jest, przynajmniej tutejsza parafia, a jednak kartke adresowana
          konkretnie do mnie dostalam.

          Pozdrawiam swiatecznie Twojego meza i Rodzinke smile
          • izabela_741 Re: ksiadz po koledzie 11.01.06, 11:28
            Nie chcesz widziec ksiedza?
            Albo mowisz ministrantom, ze nie, dziekujesz nie przymiesz.
            Albo piszesz kartke do ksiedza i zanosisz na plebanie, ze nie przyjmujesz
            koledy.
            Albo zostawiasz kartke w drzwiach (o tej samej tresci).
            Nie rozumiem o co sie tak obrazasz. Ze statystyki ksiedzu wynika, ze wiekszosc
            kolede przyjmie wiec grzecznie poinformowal kiedy bedzie. Wolalabys, zeby
            przyszedl bez tego zapowiedzenia? Twoje prawo odpowiedziec NIE dziekuje. Albo
            nie-dziekuje ;PPP
            Po co z tego robic halo? Po co sie tlumaczyc? Po co szukac sobie dodatkowych
            powodow do psucia humoru? Zyj po swojemu i nie przezywaj pie..
            • kiranna Re: ksiadz po koledzie 11.01.06, 11:58
              byc moze z podobnej statystyki ksiezom wynika, ze wiekszosc Polakow nie popiera
              seksu przedmalzenskiego, uzywania prezerwatyw, prawa do aborcji, prawa do
              robienia zakupow w niedziele, a za jedyne godne sluchania uwaza Radio Maryja wink
              rezultaty takiego toku myslenia mamy juz w naszej polityce i zyciu
              prywatnym wink
              nie chodzi mi stricte o to jak odmowic przyjecia ksiedza z koleda, z tym juz
              sobie poradzilam, jesli przeczytasz moje poprzednie posty, ale o to na jakiej
              podstawie z gory zaklada sie, ze ktos jest lub nie katolikiem? moze gdyby
              wprowadzono w POlsce podatek religijny lub chocby przeprowadzono odpowiednie
              badania statystyczne, to okazaloby sie, ze te 95% katolikow w Polsce to
              szacunek na wyrost?
              Polska poki co jest krajem swieckim i bardzo, ale to bardzo chcialabym, aby
              takim pozostala. kartka na drzwiach wejsciowych z informacja, ze ksiadz chodzi
              po koledzie, wystarczylaby w zupelnosci. pomijam fakt, ze kosciol wydal ogromne
              pieniadze na wydrukowanie tych setek tysiecy karteczek (mieszkam na duzym
              warszawskim osiedlu, wiec nie jest to 1000-2000 szt), ktore mozna bylo
              spozytkowac w inny, bardziej kosciolowi przystojacy sposob.
              nie robie halo, ale wyrazam swoje zdanie wink tak juz mam, ze jak mnie cos
              zniesmacza, to mowie o tym glosno wink
              • triss_merigold6 Re: ksiadz po koledzie 11.01.06, 12:01
                Polska nie jest krajem świeckim. Świecka jest Francja (zasada konstytucyjna).
              • izabela_741 Re: ksiadz po koledzie 11.01.06, 12:29
                Triss ma racje co do nie-swieckosci Polski.
                Rozumiem, ze ksiadz nadepnal Ci na odcisk poinformowaniem, ze przyjdzie.
                Kazda statystyka ujmuje rzecz badana ogolnie i zaklada blad procentowy i "jego
                statystyka " tez narafila na taki. wink) Milo, ze powiedzial kiedy ma zamiar
                przyjsc a nie zaskoczyl Was odwiedzinami.
                Co do wydawania pieniedzy to zawsze nam sie wydaje, ze ktos wydal swoje glupiej
                niz my bysmy wydali. Och jak madrze ja bym je wydala!!!!! ;PP
                • kiranna Re: ksiadz po koledzie 11.01.06, 13:02
                  izabela, napisze jeszcze raz, ale pozwol, ze ostatni, z szacunku dla innych
                  forumowiczow wink ksiadz nie nadepnal mi na odcisk poinformowaniem, ze w ogole
                  przyjdzie po koledzie, ale tym, ze Z GORY zalozyl, ze ja, kiranna, jestem
                  katoliczka, nie majac ZADNYCH do tego podstaw. ta kartka byla zaadresowana
                  konkretnie do mnie, a nie ogolnie do wszystkich mieszkancow bloku. sadze, ze
                  kazdy na moim osiedlu dostal taka kartke, poniewaz nasz Kosciol z gory zalozyl,
                  ze wszyscy jestesmy katolikami. a ja smiem przypuszczac, ze to zalozenie jest
                  falszywe wink i to wlasnie uwazam za naduzycie, ktore pozniej skutkuje takimi, a
                  nie innymi decyzjami politykow i zaowalowanym, ale skutecznym ograniczaniem
                  naszej demokracji.
                  jesli dobrze wczytasz sie w to co napisalam, dostrzezesz, ze wbrew pozorom
                  jedno na drugie ma ogromny wplyw.
                  • niktnaprawdewazny0 Re: ksiadz po koledzie 06.01.19, 19:49
                    Myśle, że trochę robisz problem z niczego. Ja dostałam własnie ogólnego maila ze szkoły, z prośba o uregulowanie płatności za obiady. A ja zawsze płacę w terminie i co- mam sie czuc dotknięta i wątki utworzyć? Co do ogólnej kartki na drzwiach- pomyśl o tym trochę mniej egoistycznie- podejrzewam, że większość osób w Twojej klatce przyjmuje księdza i chcą wiedzieć czy będzie on o 16 czy o 18- i taka wiedzę mają właśnie dzięki tym kartkom.
                  • mimbla125 Re: ksiadz po koledzie 07.01.19, 06:32
                    A ja Cię, Kiranna, bardzo dobrze rozumiem.
                    Przyjmowanie, że każdy jest katolikiem, przyjmuje kolędę i wysyła dziecko do komunii jako defaultowe wkurza mnie bardzo. Bo zauważ: ksiądz nie zwraca się do mieszkańców z pytaniem, czy przyjmą kolędę, on zakłada, że tak, i zmusza niechętnych do odmawiania. Tymczasem powinno być odwrotnie; ci,którzy chcą, powinni zaprosić księdza do domu.
                    Kolęda to przecież jest wizyta (a bywa, że wizytacjawink), zapowiedziana, co prawda, ale bez zaproszenia! Możesz się czuc z tym niekomfortowo, a tu jeszcze Ci mówia, że o co ci chodzi, przecież zawsze możesz nie wpuścić!

                    I myślę, że na tym polega ten ach jak powszechny katolicyzm w Polsce- kościół po prostu wszędzie i zawsze jest. Najczęściej nieproszony.
                    Gdyby trzeba było się w jakiś sposób aktywnie starać o obecność KK w swoim życiu, najlepiej jeszcze płacić na swój kościol podatek, statystyki polecialyby na łeb, na szyję.
                    • mimbla125 Re: ksiadz po koledzie 07.01.19, 06:35
                      Właśnie zauważyłam, jak stary jest ten wątek.
                      Ale chyba nic się nie zmieniło od tego czasu, niestety..
    • e_r_i_n Re: ksiadz po koledzie 11.01.06, 12:11
      kiranna napisała:

      > Wg mnie bardziej na miejscu byloby, gdyby Kosciol przyjmowal zapisy w parafii
      > od osob zyczacych sobie ksiedza po koledzie, a nie rozrzucal kartki z adresem
      > po korytarzu i stawial ludzi w glupiej sytuacji.

      Parafia moich rodzicow wlasnie takie rozwiazanie przyjela. Uwazam, ze najlepsze
      z mozliwych.
      • izabela_741 Re: ksiadz po koledzie 11.01.06, 12:29
        A moze ta parafia tez tak robi tylko Kiranna nie bedac na mszy nic o tym nie
        wie?
        • kiranna Re: ksiadz po koledzie 11.01.06, 12:32
          a mam obowiazek byc na mszy bedac obywatelka RP? wink
        • czarniejszaalineczka Re: ksiadz po koledzie 06.01.19, 19:05
          nikt nie ma obowiazku byc na mszy
    • sylwii32 Re: ksiadz po koledzie 11.01.06, 12:34
      Tak sie składa ze moja wiara w ta religie padła jakis czas temu
      Wiele jestem w stane wybaczyc gdy ma cos ktos do mnie,ale nie lubie czepiania
      sie moich dzieci.
      Kiedy odmówiono chrztu dziecka bylam az u samej góry po dobijaniach sie długimi
      miesiacami zeby im powiedziec jak sie wkurzyłam-smile))))
      Ale ze chodziło o syna który umierajacy był kilka razy myslałam ze ich
      zwyczajnie podpale
      Nie obchodzi mnie co mysla o mnie bo mi rybka plum,ale jak ktos moze odmówic
      dziecku i to umierajacemu namaszczenia?
      Dodam ze razem z chrztem chciałam ostatnie namaszczenie]
      Ochrzciłam dzieci,były u komunii ale było jedno ale.Dzieki komunie miały bo
      chciały,Ja im chrzest bo to moge im dac,ale wybór religii w zyciu zostawiam
      swoim dzieciom
    • sylwii32 Re: ksiadz po koledzie 11.01.06, 12:47
      Tam gdzie ieszkałam nie było zadnych kartek i nikt sie nie pytał ani ministrant
      nie podarzał przodem
      Ksiac sie poprostu pchał do mieszkania-sad(((((((
      Zmieniłam woj i wyobrazcie sobie ze sytuacja sie nie zmieniła
      Obliczyli własnie ze kazda rodzina za rok ma dac na kosciół 800zł
      i ciagle ktos przyłazi po kase-sad((
      Teraz lada dzien jakos pewnie znów bedzie łaził i znów bedzie mnie od
      heretyczek wydziwiał


      Szczególnie po tym jak dziecko w 3 klasie podstawówki powiedziało ze nie bedzie
      chodzic na religie bo niechce a ja ja poparłam
      Sprawa skonczyłą sie w kuratorium bo dyrektor uznał ze poparcie to brak opieki-:
      ((((
      Jak tu komus uwierzyc?
    • jopowa Re: ksiadz po koledzie 11.01.06, 14:26
      jak chcesz to wpusc, jak nie chcesz to nie wpusc, co tu poradzic
    • kingamia Re: ksiadz po koledzie 06.01.19, 18:48
      widze, ze stary wpis, ale napisze teraz - zawsze jest czas na przyjecie Pana Boga.. dziś ksiądz, a jutro smierc, zastanowcie się. Nie pisze aby straszyć, ale warto wiedzieć w co się wierzy i tez to, co się odrzuca.......... a odrzucacie zycie wieczne z Bogiem, naprawdę.
      • czarniejszaalineczka Re: ksiadz po koledzie 06.01.19, 18:59
        wtf ?
      • asia-loi Re: ksiadz po koledzie 06.01.19, 19:07
        kingamia napisała:

        ... zawsze jest czas na przyjecie Pana Boga.. dziś ksiądz, a jutro smierc, zastanowcie się. Nie pisze aby straszyć, ale warto wiedzieć w co się wierzy i tez to, co się odrzuca.......... a odrzucacie zycie wieczne z Bogiem, naprawdę.


        Czyli można krzywdzić bliźniego i jest git, bo wystarczy później przyjąć księdza po kolędzie i niebo gwarantowane. A co z tymi ludźmi, gdzie nie ma kolędy? Oni też do nieba nie pójdą?
    • tiszantul Re: ksiadz po koledzie 06.01.19, 19:02
      Ależ ten katolicyzm opresywny, a mąż muzułman liberalny smile Wzruszająca historia. Najbardziej chyba ten wątek, jak muzułmana mieszkającego w Polsce mogłaby straszliwie boleć nasza tradycja. Czy podczas pobytów za granicą lokalne tradycje, święta, obrzędy, kuchnie, zwyczaje też Was tak straszliwie bolą, a lokalni mieszkańcy kręcą się dookoła Was na palcach, proponując schabowego z kapustą, wieczór polskich filmów oraz koncerty Chopina i Sławomira, żeby Was przypadkiem nie urazić swoją własną kulturą i obyczajami? Pomyśleć tylko, jakże liberalny musi być ten muzułan, że przyjechał do Polski i wcale nie jest urażony. Co za otwarty umysł
    • kulawastonka Re: ksiadz po koledzie 06.01.19, 19:05
      U mnie nie było kartek na wycieraczkach. Była kartka przyklejona na drzwiach wejściowych do klatki informująca o dacie i godzinie kolędy. Ja nie przyjmuję księdza, więc do mnie nawet nikt nie pukał. Nie udawałam, że mnie nie ma smile
      • 35wcieniu Re: ksiadz po koledzie 06.01.19, 19:09
        Ekstra, ale odpowiadasz na wątek sprzed - teraz uważaj - TRZYNASTU lat.
    • bywalec.hoteli Re: ksiadz po koledzie 06.01.19, 19:20
      Troll level Master - albo stażystki Wyborczej napisały „list do redakcji”.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka