mama_krystynki
24.01.06, 10:25
Witam wszytskie mlode mamusie. Chcialabym podzielić się z Wami refleksją a
może usłyszeć też i slowa otuchy. Jestem mamą 4 tygodniowej Krysi. Kocham
moje dziecko, ale mam wrażenie że obowiązki matki mnie przerastają. Zawsze
byłam aktywna, dużo pracowałam itp a teraz cała moja działalność jest
związana z karmieniem córki, ewntualnie przewijaniem i innymi zabiegami. Nie
mam czasu praktycznie na nic. Czy hormony sprawiły ze jestem taka
niezorganizowana?? Przecież przed ciążą było inaczej. Mała chce jeść niemal
co godzinę, czasem częściej. Także w nocy. Później śpi a ja chodzę z
czerwonymi oczami jak wampirzyca. Nawet nie mam czasu ani ochoty żeby o
siebie zadbać. Nie mówiąc już o sprzątaniu czy gotowaniu. Z tego wszystkiego
zaczynam sie zastanawiać jak funkcjonują inne młode mamy i jak sobie radzą??
Coraz częściej chodzi mi po głowie żeby kupić sobie coś hm.... na wigor. Nie
nie w aptece

(( Myśle o np. amfetaminie. Zeby podzielić ją na więcej porcji
żeby tylko jakoś przetrwac ten ciężki czas. Na studiach czasem coś brałam
przed sesja np. i jakoś nic mi się nie stało, no ale teraz sama nie wiem czy
burza hormonalna która pustoszy mój organizm nie spowoduje jakiegoś
silniejszego działania. No oczywiście zanim bym wzięła odciągnęłabym pokarm
żeby nie szkodzić dzidzi. Czy któraś z Was stala przed podobnym dylematem??
Wiem przecież że dużo młodych osob bierze różne dopalacze i jakoś świat się
nie wali. Jak przetrwałyście te trudne początki?? Błagam powiedzcie co ja mam
zrobić bo jeszcze troche i czuje że nie dam rady. pozdrawiam. Anka- mama
Krysi