Dodaj do ulubionych

dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko

26.01.06, 17:51
Przed chwilą w programie RNS pokazanao wypowiedź dyrektora szpitala
położniczego. Oto jego słowa:
"jestem przeciwny porodom rodzinnym..facet widzi żonę taką spoconą..... a
potem na ulicę wychodzi i mija go taka wypielęgnowana 20latka to co sobie
taki samiec pomysli.." - cóż szanowny pan dyrektor takie ma właśnie pojęcie o
rodzicielstwie, bliskości,miłości... i o naszych mężach....

Ps jestem tylko ciekawa, jakie kierowały tym panem pobudki, gdy wybierał
zawód ginekologa..
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: polka 3 26.01.06, 18:06
      Pytanie retoryczne, jak mniemam smile
      • polka3 Re: polka 3 26.01.06, 18:30
        Już sama sobie odpowiedziałam - były to NISKIE pobudki..

        Jak sobie pomyślę,że takie typy zaglądały(czas przeszły celowosmile mi miedzy nogi-
        brrrrrrrrrrrrrrrrrrr
    • dzindzinka Re: Każdy sądzi po sobie. 26.01.06, 18:09
      Widać pan dyrektor samcem jest, zwłaszcza w sensie przenośnym.
    • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 18:40
      No cóż, może wie, o czym pisze. Nie dla kazdego kobieta rodzaca to 8 cud
      swiata winkWie, wiem, trudne do pojęcia...
      • e_r_i_n Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 18:41
        Pewnie, ze nie osmy cud swiata. Ale w porodzie rodzinnym CHYBA nie o to chodzi?
        • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 18:51
          Nie, ale jestem w stanie zrozumiec to stanowisko, a jest nim przeswiadczenie ,
          ze kobieta to TEZ obiekt seksualny i chyba o to panu chodzilo, istnieja
          mezczyzni, ktorzy niestety tych dwoch spraw, tzn. porodu oraz seksualnosci nie
          potrafia oddzielic, to znaczy chcą w chwili intymnej przystapic do rzeczy, a
          staje im przed oczami obraz partnerki, ktory wcale nie musi byc atrakcyjny.
          Ot taka interpretacja, co poeta mial na mysli.
          • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 18:52
            a
            > staje im przed oczami obraz partnerki, ktory wcale nie musi byc atrakcyjny.

            obraz partnerki w trakcie porodu, oczywiscie
            • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 18:54
              chociaz zawsze moze sobie wyobrazic ta zadbana 20latke w czasie seksu z zona
              hehhe
          • e_r_i_n Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 18:54
            No ale na szczescie nie wszyscy faceci maja tego typu problemy, wiec nie
            sprowadzajmy wszystkich do jednego (niskiego) poziomu.
            • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 18:58
              e_r_i_n napisała:

              > No ale na szczescie nie wszyscy faceci maja tego typu problemy, wiec nie
              > sprowadzajmy wszystkich do jednego (niskiego) poziomu.


              oczywiscie, ze tak, tylko nie rozumiem tego oburzenia autorki watku, mi
              wypowiedzi takie jak dyrektora, sa doskonale obojetne, moze dlatego, ze mnie
              nie dotycza...
              • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:00
                No to może wątek pt. który mąż brzydzi się żony po porodzie- zgłaszajcie się
                panie, panowiesmile
                • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:04
                  smile))))))))))
                  mozna na e-tacie zapodaćsmile
                  • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:05
                    ale moze warto raczej podać się za faceta,może bedą chętniejsi do zwierzeń
                    • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:07
                      spokosmile trza by opowiedziec jakąś łzawą historię...smile)))))
                      tytuł wątku "żona mnie nie kręci"
                      • polka3 Rita LINK z etat 26.01.06, 19:11
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=568&w=18802126&a=18802126
                        • polka3 a tu LINK forum"rodzący tata" 26.01.06, 19:25
                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36083
                          • rita75 Re: a tu LINK forum"rodzący tata" 26.01.06, 19:28
                            znalazlam, wlasnie czytamsmile
    • triss_merigold6 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 18:46
      Akurat fanką porodów rodzinnych nie jestem, m.in. ze względów estetycznych. Ale
      pan dyrektor zapomniał, że jego placówka pełni społecznie służebną rolę.
      • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 18:58
        Statystyki jednak mówią,że porody rodzinne przynoszą więcej pożytku niż szkody-
        jestem żywym przykładem-rodziłam z mężem i bez-widzę same plusy porodu
        rodzinnego i myślę sobie,że zdarzało mi się gorzej wyglądać w czasie grypy smile
    • gepart_czester Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 18:58
      Osobiscie podzielam zdanie dyrektora, choc moze nie do końca. Lekarka, ktora
      prowadzila moja ciąże rowniez odradzala nam porod rodzinny. Sa mezczyzni,
      ktorzy podczas porodu doznaja szoku. Dyrektor jak sie domyslam troche
      ironizowal sprawe lub staral sie wypowiedziec lagodnie. W moim odczuciu po
      prostu nie chcial powiedziec, ze facet moze zaczac "brzydzic" sie zony.
      Oczywiscie nie dotyczy to wszystkich mezczyzn - niektorzy sa z kobietami
      podczas porodu i przez to ich wiez malzenska bardzo wzrasta.
    • mbkow Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:14
      ciekawe, jak pan dyrektor znosi fakt, ze musi oddawac stolec. chyba sie z tym kryje.
      • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:20
        no wiadomo,że się kryje..
        zadałabym raczej pytanie, jak wygladają relacje intymne tego pana z kobietami,
        o ile w ogóle je ma{twarzy nie było widać,ale ten bszuch-(chyba od patrzenia
        na ciężarne)-mało atrkcyjny egzemplarz.....
        • ledzeppelin3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:26
          Na jakiej podstawie pokutuje w społeczeństwie przekonanie, że deryktorem
          szpitala musi być lekarz? Najczęściej to ekonomista, który z wykonywaniem
          zawodu lekarza nie ma nic wspólnego. Tak jest np. na Banacha i w znacznej
          większości innych szpitali. Także bełkotu tego pana nie należy podciągać pod
          zawód lekarza, miłe panie.
      • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:26
        > ciekawe, jak pan dyrektor znosi fakt, ze musi oddawac stolec. chyba sie z tym
        k
        > ryje.

        no ja tez, gdy oddaję stolec, raczej sie z tym kryję wink)))
        • ledzeppelin3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:27
          A w Faktach przedtswawiony był dyrektor szpitala przy ul. Karowej- mgr inżynier.
          • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:31
            Jeśli dyrektor szpitala przy Karowej tak sie prezentuje i ma tak niewybredne
            słownictwo - no to cóż, chyba pomilczę sobie...
            • ledzeppelin3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:32
              Sprawiał wrażenie, jakby był nawalony albo naćpany
          • laminja Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 00:16
            cóż przedstawił swoje stanowisko jako mężczyzny - przede wszystkim, bo jakoże
            lekarzem nie jest a dyrektoruje w klinice AM jego obowiązki to raczej sprawy
            administracyjne. W szpitalu klinicznym jest Kierownik Kliniki i to on ma mieć
            przychylne nastawienie do tego co nam kobietom przynosi ulgę smile
            • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 09:02
              Więc po co w ogóle go pyają,no ale on pewnie choć nie w branży to sobie tak
              czasem wpada na te spocone popatrzeć i na to co tam mają miedzy nogami- ot taka
              rozrywka samca,brrrr
              • laminja Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 19:00
                no właśnie nie wiem... Programu nie widziałam, słyszłam tylko że wypowiadał się
                dyr. z Żelaznej i jakiś inny dyrektor z zasłoniętą twarzą (chyba kręcony z
                ukrytej kamery). Niestety nikt mi nie umie opowiedzieć programu tak żebym
                wiedziała co, gdzie i po co. Jesli wogóle to był ten sam program.
            • ledzeppelin3 Re: laminja 27.01.06, 11:11
              Dokładnie tak. Chociaż szef Kliniki Położnictwa na Karowej też wiele do
              życzenia pozostawia (genialne pomysły na poród drogami natury gdy płód jest w
              położeniu miednicowym, tylko po to, by spadł im wskaźnik cięć ces.)
              • laminja Re: laminja 27.01.06, 18:58
                cóż tak to niestety bywa smile Też nie mam o nim najlepszego zdania.
        • virtual_moth Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:33
          rita75 napisała:

          > no ja tez, gdy oddaję stolec, raczej sie z tym kryję wink)))

          Pójdźmy dalej. A gdybyś przez rok miała założoną stomię i w koncu by Ci ją
          zdjęli, to zaprosiłabyś męża do toalety, aby pozwoilć mu uczestniczyć we
          wznisłym i ważnym dla Ciebie wydarzeniu, jakim byłoby oddanie stolca w normalny
          sposób pierwszy raz od roku?;-DDD Przecież jestescie małżenstwem i Twoje
          zdrowie na pewno nie jest mu obce, o żadnym obrzydzeniu nie moze być mowy.

          Sorry, glupawki dostałamwink
          • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:39
            gdybyś przez rok miała założoną stomię i w koncu by Ci ją
            > zdjęli, to zaprosiłabyś męża do toalety, aby pozwoilć mu uczestniczyć we
            > wznisłym i ważnym dla Ciebie wydarzeniu,


            Pojdzmy dalej wink mąż by czekał z szampanem, by nim wystrzelic w momencie, gdy
            rozlegnie sie upragnione i dlugo oczekiwane chlup wink)))
          • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:40
            Głupawka poszła w dziwną stronę,zeby poród porównywac do czynności
            fizjologicznych...no ale niektórzy rzeczywiscie i niestety nazywają dzieci
            gó..arzami
            • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:42
              no ja tych kropek w ostatnim słowie nie wstawiłam-automatycznie jednym słowem-
              forumowska nietykieta jest czujna, sroga i drobiazgowa-ups
            • virtual_moth Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:44
              polka3 napisała:

              no ale niektórzy rzeczywiscie i niestety nazywają dzieci
              > gó..arzami

              No widzisz, porównanie jest zatem nie znowu takie glupiewink
              • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:46
                skądiś słowo "gó...niarze" się wzięło...smile)))
              • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:50
                porównanie jest barbarzynskie,zrodziło się w tej części głowy, która
                przechowuje pozostałosci po odległych prządkach smile
                • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:52
                  kiedy dzieci nie były takie cudne jak to ponizej, ale owłosione,zębate i moze
                  nawet rogate-hihi
                  • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:54
                    oczywiscie odległych przodkach a nie odległych porządkach-choć obie wersje
                    wespół pasują
    • masara25 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:41
      właśnie sprowadziłyście poród do oddawania stolca - nie ma co , dobre
      porównanie.
      Jesteście mamusiami?
      • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:43
        > właśnie sprowadziłyście poród do oddawania stolca - nie ma co , dobre
        > porównanie.
        > Jesteście mamusiami?

        sorry, buzia w ciup- juz milczę
        Pomnik ze spiżu Matki Polki Rodzacej wciąż zywy!
      • virtual_moth Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:46
        masara25 napisała:

        > Jesteście mamusiami?

        Mamusią to moze nie, co najwyżej matką i to nie nawet Matką Polkąwink Zamierzam
        jednak się upewnić po powrocie do domu. Jak to, jestem matką i mam jeszcze
        jakieś szczątki poczucia humoru?!
        wink
        • anisr Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 19:54
          Dokładnie takie same stanowisko miał mój gin - i zarazem kierownik kliniki w
          której rodziłam.Rodziłam....2 razy z mężemsmile)))
    • janka19 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 21:40
      Jeżeli facet w żonie widzi tylko obiekt seksualny, to faktycznie poród może
      przynieść wiecej szkody nić pożytku.Dla mężczyzny który kocha swoja żonę nie
      tylko umalowaną, biegającą w seksowych szpitalch poród będzie nie zapomnianym
      przeżyciem, które będzie wspominał z łezką w oku.
      To tak na podstawie moich obserwacji.
      • triss_merigold6 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 23:19
        A może by tak wziąć pod uwagę zdanie kobiety? Ja nie życzyłam sobie żeby mąż
        mnie oglądał w ostatniej fazie porodu. Nie mam żadnych wątpliwości co do tego
        czy mąż mnie kocha ale czynność fizjologiczna jaką jest poród była wg. mnie do
        obejrzenia przez personel medyczny a nie osobistego faceta. Sama też nie
        patrzyłam.
        • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 23:24
          przeważnie męzczyzna siedzi przy głowie kobiety a nie gapi sie na jej krocze-
          tez nie zyczyłabym sobie zeby mąż patrzył,życzyłam sobie żeby trzymał mnie za
          rekę , rozmawiał ze mną i razem ze mna przywitał z nasze dziecko- niestety
          przy pierwszym synku męża nie było i zarówno on jak i ja żałowaliśmy tego..
          • polka3 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 23:26
            nie mówimy o odbieraniu porodu przez męża ale o jego obecności przy porodziesmile
    • red_dwele Re: a ja sie nie przejmuję 26.01.06, 22:14
      gdyż mój mąż wyglądał podczas porodu gorzej ode mnie tongue_out
      a jaki dumny jest z siebie, ze pierwszy widział dzieciaka i trzymał w
      ramionach, ha
    • galela Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 26.01.06, 23:42
      Mój mąż też stał w czasie porodu przy mojej głowie a nie między nogami. W żaden
      negatywny sposób poród na niego nie wpłynął.
    • niepytana Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 02:35
      Ale warchol. To jest czlowiek pelniacy funkcje dyrektora??? Raczej moze soltys,
      ten z Pawlaka i Kargula. Takie przemyslenia. No prawie jak Walesa.

      PS. A co bedzie panie dyrektorze, jak sie spoci ta 20latka jak bedzie rodzic a
      potem facet wyjdzie z sali porodowej i zobaczy pana dyrektora takiego ladnego,
      swierzego, pachnacego, yntelygentnego. Sodoma gomora, wilki latac beda.
      • anna-pia Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 10:40
        co bedzie panie dyrektorze, jak sie spoci ta 20latka jak bedzie rodzic a
        > potem facet wyjdzie z sali porodowej i zobaczy pana dyrektora takiego
        ladnego,
        > swierzego, pachnacego, yntelygentnego. Sodoma gomora, wilki latac beda.

        big_grinDDDD
    • 18_lipcowa Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 10:36
      polka3 napisała:

      > "jestem przeciwny porodom rodzinnym..facet widzi żonę taką spoconą..... a
      > potem na ulicę wychodzi i mija go taka wypielęgnowana 20latka to co sobie
      > taki samiec pomysli.." -


      Ja pamiętam innego ginekologa, ktory w Wiadomościach mówił " ale po co kobietom
      znieczulenie w czasie porodu? To jest znośny ból " FACET to mówił!!
      Sama byłam w szoku.
      A porodów rodzinnych też nie uznaję.
      • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 10:43
        > Ja pamiętam innego ginekologa, ktory w Wiadomościach mówił " ale po co
        kobietom
        >
        > znieczulenie w czasie porodu? To jest znośny ból " FACET to mówił!!


        ten pan musi byc bardzo bogatym czlowiekiem, obiecano bowiem nagrode pierwszemu
        mężczyźnie, ktory urodzi dziecko...
      • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 10:47
        > A porodów rodzinnych też nie uznaję.

        dlaczego? jak ktos chce rodzić wspólnie( coz za okreslenie hhehe), to dlaczego
        mu zabraniac?
        • 18_lipcowa Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 11:07

          > dlaczego? jak ktos chce rodzić wspólnie( coz za okreslenie hhehe), to
          dlaczego
          > mu zabraniac?


          ja nie uznaję w sensie swoim, ja bym nie chciala
          co robią inni - ich życie
      • wana Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 10:53
        Uznawać lub nie będziesz mogła, jak będziesz rodziła. Teraz możesz jedynie
        napisać, że Ty prawdopodobnie nie będziesz rodziła z partnerem, a to co innego.
        Ja jestem zdecydowanie ZA porodami rodzinnymi, gdy dwoje ludzi tego chce.
        Pozdrawiam
        wana
        • 18_lipcowa Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 11:07
          Źle mnie zrozumialyscie.
          Ja pisalam o sobie, ze nie zgodze sie i juz.
          O ile bedzie mi dane....
          • wana Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 11:31
            To co innegosmile))
            Ale powiem Ci, że ja też tak myślałam, potem hormony robią swoje - i nie
            żałuję. A mam za sobą dwa porody rodzinne.
            Pozdrawiam
            wana
            • 18_lipcowa Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 11:34

              > Ale powiem Ci, że ja też tak myślałam, potem hormony robią swoje - i nie
              > żałuję. A mam za sobą dwa porody rodzinne.


              Tak,hormony nie kazdemu uderzają do głowy
              sama bym nie chciala tego oglądac , to i po co innych zmuszac?
              jestem na NIE i koniec
              • wana Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 12:00
                Dokładnie - każdy podejmuje własną decyzję.
                Pozdrawiam
                wana
    • tuskas Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 11:22
      w RNS wypowiadał się wczoraj dr Puzyna, dyrektor szpitala św. Zofii, gdzie
      wszelkie dodatkowe usługi są nieźle płatne.
      Mój Mąż chciał być przy porodzie i był. Skończyło się cc i to on właśnie Zuzę
      trzymał pierwszy na rękach. I to właśnie było piękne. Jak leżałam na sali
      pooperacyjnej, on się Zuzią zajmował. Był bardzo dzielny!!
      Widział, jak krwawię, jak mnie badają (chociaż nie wiem, może patrzył na mnie
      wtedy). Potem mnie pilnował pod prysznicem, żebym nie padła (a niewiele
      brakowało..).
      Po porodzie, jak wróciliśmy do domu był bardzo opiekuńczy. Jak tylko wyraziłam
      ochotę do seksu, nie było z tym problemu. Nie stałam się dla niego mniej
      atrakcyjna. A to, że był przy mnie, jak rodziłam, potem przy operacji
      spowodowało tylko, że jesteśmy jeszcze bliżej.
      Paradoksalnie, rodziłam właśnie w szpitalu św. Zofii...
      • agnieszkas72 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 13:39
        Nie potrafię wyobrazić sobie związku z facetem,który nie chce być przy porodzie
        z przyczyn estetycznych.Nie wyobrazam sobie tego momentu bez mojego męża,a
        raczej samego finału.Bo na początku porodu wystarczyło mi ,że jest gdzieś
        niedaleko,byłam całkowicie skupiona na sobie.Przyjscie na świat naszych dzieci
        było najwspanialszym przeżyciem dla niego i dla mnie-po prostu samo szczęście i
        niesamowita bliskość.A z drugiej strony nóg przy nim nie depiluję,w łazience się
        zamykam,z maseczką po mieszkaniu nie chodzę-ze względów estetycznych.Poród to
        coś zupełnie innego.
        • rita75 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 13:51
          > Nie potrafię wyobrazić sobie związku z facetem,który nie chce być przy
          porodzie
          > z przyczyn estetycznych.

          Dlaczego? Jezeli go o zawrot głowy, delikatnie mowiac, przyprawia krew,
          narzedzia i cala otoczka szpitala??
          • rita75 Wartosciowanie 27.01.06, 13:56
            Wartosciowanie mezczyzn pod wzgledem tego, czy chca/ byli przy porodzie jest
            delikatnie mowiac, niemadre.
        • 18_lipcowa Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 13:56
          agnieszkas72 napisała:

          > Nie potrafię wyobrazić sobie związku z facetem,który nie chce być przy
          porodzie
          > z przyczyn estetycznych.


          Dlaczego?Ludzie mają rozne jazdy?
          Ja sama bym nie mogla i nie chciala na to patrzec.
          • bess Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 18:03
            Dziewczyny, nie chcę obrażac Waszych męzów i was, ale nie miałabym złudzeń, co
            do czystości męskich myśli
    • przedszkolak2 Re: dyrektor oddz. poł. i jego stanowisko 27.01.06, 19:36
      Dyrektorami placówek madycznych zazwyczaj nie są lekarze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka