adzia37
26.01.06, 19:06
Proszę postarajcie się wczuć w moja sytuację.
Mam męża, 3-letnie dziecko i w zasadzie wszystko jest ok. Z mężem układa się
różnie raz lepiej, raz gorzej, ale tak naprawdę to nie mogę narzekać.
Brakuje mi może romantyzmu, niespodzianek itp.
No i jest kumpel z pracy fajny, adorujący ( ale bez nachalności) bardziej po
przyjacielsku odwozi mnie np do domu bo mówi, że zimno, ciemno i wogóle,
pisze mi coś na dobranoc, pociesza itp. A ja boję się , że to zabrnie za
daleko ( nie chodzi mi o sex bo o tym nawet nie myślę), ale o uczucia, nie
chcę żeby mój w miarę uporządkowany świat się zawalił, a z drugiej strony
czekam na sms-a,łapię się na tym że zbyt często zaprząta moje myśli.
Przy nim czuje się adorowana chociaż w sumie nic takiego nie robi, są emocje,
bice serca i takie tam pierdoły . I co ja mam zrobić ? Jak mi tak dobrze, ale
tylko na takim etapie na jakim jest. Co Wy byście zrobiły na moim miejscu.