Uwsteczniam się - pomocy

28.01.06, 21:09
Jestem załamana swoją sprawnością umysłu i zdolnością kojarzenia. Np. dzisiaj
miałam oto taki przypadek: szłam sobie ulicą, zatrzymał się samochód i Pan
się pyta gdzie jest taka a taka ulica. Staram się jak mogę aby skojarzyć a tu
nic. Pan zdążył zamknąć szybkę w samochodzie a mnie dopiero zaskoczyła, że ta
ulica sąsiaduje z moją a domy przy niej stojące widzę ze swojego okna. I to
nie jest jedyny przypadek braku kojarzenia. Jest ich zdecydowanie za wiele.
Już od ponad 3-ch lat siedzę w domku z moimi dwoma pociechami i jeszcze będę
siedziała co najmniej roczek. Niby jest super - kocham te swoje córeczki i
gdybym jescze raz miała podjąć decyzję o rezygnacji z pracy - zrobiłabym to.
Jednak chyba się uwsteczniam umysłowo. Czy któraś z Was też ma takie
problemy? Jak sobie z nimi radzicie?
    • clk Re: Uwsteczniam się - pomocy 28.01.06, 21:19
      ja mam 23 lata, idac WŁASNA ulica ostatnio babka pyta mnie sie gdzie jest taka i
      taka ulica.
      po 2 minutach doszlam, ze chodzilo jej wlasnie o ta, na ktorej jestem i na
      ktorej mieszkam smile))
      To te mrozy
    • kasia.w10 Re: Uwsteczniam się - pomocy 28.01.06, 21:31
      Hej, chyba Ci nie pomoge bo ja mam ten sam problem. Tez nie pracuje 3 lata, od
      maja 2005 mam dwojke dzieci i tak jak Ty problemy z koncentracja. Slyszalam i
      czytalam o roznych radach, np. trzeba cwiczyc umysl rozwiazujac krzyzowki...
      Niestety nie mam na to czasu ani sil.
      • dagmama Re: Uwsteczniam się - pomocy 28.01.06, 21:36
        To nie czytasz, nie gadasz ze znajomymi czy co? W pracy bystra byłaś to i teraz
        jesteś. Internet masz, to chociaż w gry on-line pograj albo w madżonga i na
        dzieci nie zwalaj.
        A mgła na mózgu się zdarza.
        • joannaa-m Re: Uwsteczniam się - pomocy 28.01.06, 21:51
          Oj ostra jesteś. Raz - na dzieci nie zwalam, dwa- internet mam tylko w
          weekendy, trzy - czytam, gadam i nic jak zaćma była tak jest nadal.
          • anna-pia Re: Uwsteczniam się - pomocy 28.01.06, 22:19
            a kiedy ostatnio się wyspałaś? odpowiedziałas od razu czy musiałaś liczyć?
            jeśli liczyłaś, no to sie nie dziw
            wyśpij się! smile)
    • kotbehemot6 Re: Uwsteczniam się - pomocy 28.01.06, 21:57
      tyż tak miałam, jak pociecha podrosła, ale tyle żeby bez cyca tata dał radę poszłam na studia,teraz nieczęsto takie zaćmienia się zdarzają
      • oleswava Re: Uwsteczniam się - pomocy 28.01.06, 23:48
        To chyba zupełnie normalny objaw przy ciągłym siedzeniu w domu. ja to doskonale
        rozumiem - siedziałam w domu wprawdzie "tylko" przez rok, ale pod koniec tego
        okresu byłam bliska załamania nerwowego. Uratował mnie powrót do pracy,
        przysięgam, że gdyby nie praca skończyłabym na jakiś środkach antydepresyjnych,
        choć jestem zdrowa na umyślewink i kocham swoją córcię jak nie wiem.

        Wiesz, na twoim miejscu przede wszystkim nie pozwalałabym sobie na poczucie
        winy. To raz, a dwa - może mogłabyś przyspieszyć jednak powrót do pracy? Może
        nawet na pół, albo ćwierć etatu? Ja pracuję na niepełny etet w szkole - jestem
        w pracy przez 4 dni w tygodniu na 3-4 godziny. To niedużo, ale dla mnie
        prawdziwe wybawieniesmile

        Pozdrawiam!!
        • dagmama Re: Uwsteczniam się - pomocy 29.01.06, 14:32
          Przepraszam za ostrośćsmile))
          Rozumiem, ze zadecydowałaś o zostaniu w domu. Ja też i uwsteczniania u siebie
          nie widzę tylko takie momenty, ze nie kumam, bo myślę o czymś innym. Niemal
          dzień muszę mieć oczy naokoło głowy z powodu wszędobylskiego prawie dwulatka, co
          zapewne angażuje większość mózgu.
          Ale kiedy rozmawiam ze znajomymi nie mam problemów ze śledzeniem dyskusji i
          ciętymi ripostamismile
          To rzeczywiście zmęczenie, nie wolno żałować sobie snu.
          Pozdrawiamsmile))
          • polka79 Re: Uwsteczniam się - pomocy 29.01.06, 15:21
            mialam tak samo - jak siedzialam z corcia w domu prawie rok-nie uwazam sie
            za "głąba" ale wtedy coraz czesciej sie tak czulam-niestety sad((( we wrzesniu
            wrocilam do pracy i jest znacznie lepiej - przynajmniej mi sie tak wydaje smile))
    • honi_29 Re: Uwsteczniam się - pomocy 29.01.06, 22:11
      Też to przerabiałam,dlatego poszłam na studia zaoczne.Chyba pomogło,musiałowink
      • honi_29 Re: Uwsteczniam się - pomocy 29.01.06, 22:12
        Znaczy,ja nikogo nie chcę obrazić,że niby studia to jestem lepsza,mądrzejsza i
        bardziej bystra.Nieeeeeeee,tak mi się jakoś napisało,ale rzeczywiście coś
        drgnęło wink
    • asia_i_p Re: Uwsteczniam się - pomocy 30.01.06, 21:55
      Nie przejmuj się, to pewnie przez poród. Ja chyba bym wygrała w konkursie na
      najidiotyczniejszą odzywkę na sali porodowej. Kiedy mi pokazali Anię,
      spytałam "To moje?"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja