molinezja2
02.03.06, 20:38
Generalnie jestem przeciwniczką klapsów. Abstrahując od sytuacji
ekstremalnych.
Ale czytając wypowiedzi forumowe dochodzę do wniosku, że wolicie
nawrzeszczec na dziecko. Czy krzyk, podniesiony głos nie jest formą przemocy
psychicznej? Co jest rozsądniejsze: dac klapsa (czemu jestem przeciwna) czy
nakrzyczec lub zamknąc w pokoju, nie kupic banana, postawic w kącie... Czy te
kary są lepsze niz klaps. Moim zdaniem wiele z was stosuje tzw przemoc
psychiczną. Bo czymże jest karanie dwulatka, który nie posprzątał zabawek
albo nie ubrał się sam? Jedna z was pisała, że nie uderzyła swojego 9
miesiecznego dziecka. paranoja! Ta pani nawet nie powinna o tym pomyślec. Ja
wychodzę z załozenia, że częste stosowanie kar (idiotyczny zakaz zjedzenia
loda czy pączka) takze zostawia pewien ślad w dziecku.
Dlatego nie bijmy i nie krzyczmy...
Krzyk też boli...