babsee
07.03.06, 14:33
Ciekaw jestem czy też macie takie odczucie ze każdy facet to permanentny leń
i nierób?Oczywiście moja stary pracuje i gary myje i pomaga ale jakby mogl to
by caly dzien siedział przed kompem.Wciąż musze przypominać że cos jest do
zrobienia( prócz stałych obowiązków), Wkurza mnie maxymalnie ze WSZYSTKO jest
na mojej głowie: ze nie wpadnie na to,zeby zaparzyć zioła Małej, ściągnąc
pranie z łazienki,puścić pralke( chociaż sie z niej wysypuje), posłac
łóżko,Jak powiem : to robi ale jak nie powiem to jakby oślepł i kompletnie
nie widział ze syf na chacie jest na maxa.
Uhh!Wkurza mnie to!I na nic rozmowy...chodzi o kompletny brak inicjatywy.
Uważam ze to nie jest niedomyślność- to zwykłe wygodnictwo i lenistwo.I
wiecie co? Mam takie odczucie,ze to wina Matek- które przyzwyczaily ich do
tego,ze one wszystko zrobią a ty sobie Synuś leż.
I ja nie wiem:czy ja mam kiepski egzemplarz?tyle ze to któryś facet z kolei
ale może ja żle trafiam...
Podkreślam- pomaga mi, ale żeby coś z własnej nieprzymuszonej woli zrobić to
już Świeto Lasu.
Zła dzis jestem, wiec może sie przypieprzam...