facet= leń?

07.03.06, 14:33
Ciekaw jestem czy też macie takie odczucie ze każdy facet to permanentny leń
i nierób?Oczywiście moja stary pracuje i gary myje i pomaga ale jakby mogl to
by caly dzien siedział przed kompem.Wciąż musze przypominać że cos jest do
zrobienia( prócz stałych obowiązków), Wkurza mnie maxymalnie ze WSZYSTKO jest
na mojej głowie: ze nie wpadnie na to,zeby zaparzyć zioła Małej, ściągnąc
pranie z łazienki,puścić pralke( chociaż sie z niej wysypuje), posłac
łóżko,Jak powiem : to robi ale jak nie powiem to jakby oślepł i kompletnie
nie widział ze syf na chacie jest na maxa.
Uhh!Wkurza mnie to!I na nic rozmowy...chodzi o kompletny brak inicjatywy.
Uważam ze to nie jest niedomyślność- to zwykłe wygodnictwo i lenistwo.I
wiecie co? Mam takie odczucie,ze to wina Matek- które przyzwyczaily ich do
tego,ze one wszystko zrobią a ty sobie Synuś leż.
I ja nie wiem:czy ja mam kiepski egzemplarz?tyle ze to któryś facet z kolei
ale może ja żle trafiam...
Podkreślam- pomaga mi, ale żeby coś z własnej nieprzymuszonej woli zrobić to
już Świeto Lasu.
Zła dzis jestem, wiec może sie przypieprzam...
    • marghe_72 Re: facet= leń? 07.03.06, 14:36
      a pracuje poza domem?
      a Ty?
      • dzindzinka Re: facet= leń? 07.03.06, 14:39
        Mój to straszny leń: po całych dniach siedzi sobie w pracy i wszystko na mojej
        głowie. Jedyne co robi to zakupy w markecie.
    • 18_lipcowa Re: facet= leń? 07.03.06, 14:37
      Dla mnie facet leń - jest skreślony z miejsca.
    • sutra Re: facet= leń? 07.03.06, 14:39
      babsee napisała:

      > Ciekaw jestem czy też macie takie odczucie ze każdy facet to permanentny leń
      > i nierób?Oczywiście moja stary pracuje i gary myje i pomaga ale jakby mogl to
      > by caly dzien siedział przed kompem.

      Ja też mam identycznie. Tzn. też pracuję i gary myję i pomagam, ale jakbym
      mogła to bym cały dzień siedziała przed kompem. A robota się sama nie zrobi.

      Jeśli piszesz facet = leń to już prosta droga do odpuszczania facetom
      obowiązków.
    • ageminix Re: facet= leń? 07.03.06, 14:45
      Mam podobnie. Pomaga a owszem, ma swoje do zrobienia i to robi bez szemrania,
      ale przypominac musze. Z regoly juz mi zwisa to ciagle "pamietaj zmyj
      gary", "wyrzuc smieci" itp. Czasami czuje sie jak taka zrzeda, ale wole to niz
      zeby nic nie robil. Tez mam takie odczucie, ze to wina matki. Bo nawet jak
      tesciowa do nas przyjedzie to patrzy na mnie z wyrzutem, ze zmuszam jej syna do
      mycia garow itp. Moj facet zdaje sobie sprawe ze swojej "ulomnosci" i bije sie
      w piersi i robi co mu kaze. Tyle tylko ze MUSZE mu powiedziec co robic, bo sam
      sie nie domysli. Chyba ten typ tak ma?
      • chloe30 Re: facet= leń? 07.03.06, 14:48
        Najczęściej na kartce listę zadań piszę.
        Chociaż zdarza się, że sam, z własnej woli czymś mnie zaskoczy.
        Ale pretensji nie mam bo a) co powiem to zrobi b) też jestem leń smile)
    • babka71 Re: facet= leń? 07.03.06, 14:47
      wyobraź sobie matkę i trzech facetów : ojciec i dwóch synów, wzorzec z domu to
      matka perfekcjonistka (czyli wszystko w kancik i tipes topes).., i ta znowu
      córka ma dwóch synów plus meża..też faceci..
      gdzie ma się nauczyć "luzu", swojego zdania itd......, jak poznałam swojego
      męża to przyjeżdzał z zestawem(polopirynka, wegiel itp, majteczki w kancik,
      skarpetki...wszystko w woreczku..zapakowane w torebeczkę) he he..a teraz sam
      sobie prasuje koszule sam sobie robi kanapki do pracy...i nawet wie do czego
      igła słuzy z nitką

    • lila1974 Re: facet= leń? 07.03.06, 14:52
      Leniwi faceci, których znam, to synowie nadopiekuńczych mam i mążowie
      nadskakujących żon tongue_out
    • izabela_741 Re: facet= leń? 07.03.06, 14:55
      Moj nie jest permanentny. Czasem lubi sobie odpuscic ale bidoczek ma leniwa
      zone wiec "sie nie da" machnac na wszystko reka.
      • lila1974 Re: prawda? 07.03.06, 16:24

    • babsee Re: facet= leń? 07.03.06, 14:57
      ja pracuje normalnie w robocie- wychodze o 7 rano i wracam o 16:30.On pracuje-
      wyjezdza na 3 tygodnie,czasem 2 i potem jest na chacie okolo miesiąc.Podkreślam
      ze pomaga. o zgrozo- uchodzi za "robotnego" i takiego co potrafi i gwożdzia
      wbić i obiad ugotować.I potrafi.Chodzi mi o ciągłe przypominanie, o
      nieustanne proszenie sie"zrób to i tamto".Jak nie powiem , to gó..-nie tknie!
      i to mnie wkurza.I ten totalny brak domyślności-ze jak dziecko kzsale to moze
      by jej dac syrop, jak sie wysypuje z pralki to trzeba ją puścić.Szlag mnie
      trafia.
      Mam dośc "poważnych rozmów" ktore pomagaja na tydzień.
      Uważam ze oni nie robia bo im sie nie chce.Widza ale mają to normalnie w dupie!
      • babsee Re: facet= leń? 07.03.06, 15:02
        Widzisz Lila1974- i tu masz racje.Jakos tak kretyńsko zostalam wychowana ze
        wszystko musi byc tip top.I jest.Tyle ze ja jestem coraz bardziej sfrustrowana.
        • lila1974 Re: babsee 07.03.06, 16:23
          To najwyższa pora się przeorganizować.
          Nie masz być więźniem własnego mieszkania.
          Od czasu do czasu powstrzymaj się w zapedach.

          W dni wolne od pracy rzucam hasło:
          "Kto co robi?"
          i następuje podział obowiązków. Dzieki temu każdy wie, co do niego danego dnia
          nalezy i po kłopocie smile
    • andzia763 Re: facet= leń? 07.03.06, 15:33
      mój mąż umie wszystko w domu zrobić, niektóre rzeczy lepiej ode mnie ja nie
      wiem jak się zbrac do galarety z nóżek ( fe, to okropnie się robi, ja nie jem
      to nie robię i musi sam.) Jak jestem cały dzień w domu z trójką dzieci to
      wszystko jst zrobione i porządek w mieszkaiu. Jak wyjdę na dwie godziny to nie
      poznaję domu taki bałagan Dzieci robią co chca (oglądają tv)on siedzi przed
      komputerem, brudne gary w zlewie,i wszystko porozwalane. jemu to po prostu nie
      przeszkdza...jak poproszę to wszystko zrobi.Pogodziłam się z tym,a raczej
      postanowiłam sie pogodzić...
      • ewcialinka Re: facet= leń? 07.03.06, 15:39
        dokłądnie tak facet = leń.w domu na pewno
    • patrischa Re: facet= leń? 07.03.06, 15:41
      u mnie jest identycznie jak u zalozycielki tematu...doslownie jkabym to ja
      napisala...jakas masakra i ciagle z tego tytulu sa klotnie, bo ja zajechana a
      krol siedzi na kanapie i oglada calymi wieczorsami telewizor...jedyne co robi :-
      ) to zakupy w markecie
      jak chcesz pogadac gg3560255
    • koleandra Re: facet= leń? 07.03.06, 15:43
      A mój jakoś nie... prania nie robi, nie zmywa podłogi... ale ciągle hydraulikę
      poprawia, jakieś drobne prace remontowe, a to coś po urzędach załatwia, zakupy
      itp... To taki typ, że nie posiedzi (no chyba że przed komputerem ale wtedy też
      pracuje, żadne tam gry czy coś...)
    • blou1 Re: facet= leń? 07.03.06, 15:59
      Wpadnij na forum PARTNER LEŃ I EGOISTA.
      • blou1 Re: facet= leń? 07.03.06, 16:08
        Mój jest nauczony tego że zawsze za niego robiono (prace domowe) i myślę że
        dopuki nie będziemy u siebie to się nie zmieni. Prawda taki model miał w
        rodzinie. Bywałam na skraju wytrzymałości, dosłownie. Teraz nie karmię już
        piersią (a to mnie wykańczało) dzieci przesypiają prawie całą noc a ja
        odpuściłam sobie codzienne sprzątanie, pucowanie itp. Coś kosztem czegoś, ale
        dlaczego akurat kosztem mojego zdrowia? Wieczorem zdarza się że widząc stos
        garów mąż mruczy pod nosem że nienawidzi takiego bałaganu, ja nie gnam do mycia
        i sam myje.
    • gimboo3 Re: facet= leń? 07.03.06, 16:04
      Współczuję. Mój mąż zajmuje się domem bo ja pracuję. Jak przychodzę to właśnie
      nakłada obiadek na talerze. Pierze, sprząta, gouje, chodzi z dzieckiem na
      spacery i do lekarza. Ja składam i prasuję ubrania. T^aki podział obowiązków,
      myślę, że sprawiedliwy.
      Życzę wszystkim takich mężczyzn.
      • sutra Re: facet= leń? 07.03.06, 21:02
        A ty mu pomagasz, prawda?
        I to jest normalność właśnie.
    • kaszka13 A ja mam wspanialego meza:) 07.03.06, 16:14
      Moj maz nie len. U facetow po prostu gorzej z wyobraznia. A poza tym jak gosciu
      po calym dniu pracy i zalatwianiu spraw roznych ma chwile dla siebie, zeby
      zebrac mysli, to ja go w zupelnosci rozumiem. Tez tak mam. Facet to nie robot
      ani sprzataczka, kobieta tez nie. Nie rozumiem tego czepiania sie, ze leniwy i
      nierob. Chyba wyszlabym z siebie jakbym uslyszala taki komentarz pod swoim
      adresem. Ciebie Babsee tez lepiej zeby maz nie slyszal..... wrrrrrrrrrr
      • babsee Re: A ja mam wspanialego meza:) 07.03.06, 18:28
        A czy ja napisalam ze nierob?I napisalam takze ze ja pracuje a on ma taką
        robote ze miesiąc siedzi w domu a potem 2-3 tygodnie wyjazd do pracy.I kumam ze
        tydzien po powrocie musi odespac,odpoczac.
        Chodzi mi o to,ze sam z siebie gowno facet zrobi.W wiekszości bo Cuda i Wyjatki
        sie zdarzają(jak piszą niektore posiadaczki Udanego Modelu)
        I ze udają ze nie widzą podczas gdy widzą ale im to zwisa.
        Ot co.
    • edorka1 Re: facet= leń? 07.03.06, 16:25
      Mój nie leń. W akademiku mieszkał całe studia to nauczył się, że jak sie nie posprząta to brud rośnie. A teściowa bardzo porzadna kobietka jest i czyściutka, że szok...Więc z domu nauczony i w życiu przeszkolony smile. Sprząta jak trzeba i podłogi myje i gary też. Inna rzecz, że pracuje niemal cały dzień, więc niby kiedy ma odbębniać domowe prace? Więc i tak większość robię ja smile.
    • patrischa Re: facet= leń? 08.03.06, 11:14
      dajcie jakis blizszy namiar na to forum o leniach
    • 76kitka Re: facet= leń? 08.03.06, 15:02

      Mój mężuś w tej sprawie też wyjątkowo niereformowalny i tu masz rację to wina mojej teściowej, która skwitowała, że Pawełek był stale zajęty, do wieczora w szkole muzycznej, to kiedy On miał uczestniczyć w porządkach domowych. Mi nie zależy, żeby mył podłogi, czy pucował okna, ale papierek po cukierku mozna po sobie wyrzucićsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja