krolinio1 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 14:49 Jestem kobieta i uwazam, ze ostentacyjne publiczne karmienie dziecka jest niestosowne. Wielokrotnie widzialam karmiace matki w roznych miejscach i nie dla kazdego musi to byc piekny widok. Nie rozumiem tez dlaczego nagle po urodzeniu dziecka kobiety tak bardzo staja sie niekobiece a ich cialo traci swoja seksualnosc. Przeciez zadna z nas, bez dziecka, nie obnaza piersi w miejscu publicznym. Wystarczy do tego dodac te wszystkie opowiesci o porodzie, co im nacieto, zszyto, etc. i nic dziwnego ze ani one same ani ich mezowie nie maja, po przyjsciu potomka na swiat, ochoty na seks. Przeciez mozna karmic dyskretnie i nawet z maluchem w wozku byc seksowna przedstawicielka plci pieknej, nieprawdaz? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
isia_50 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 21:25 > Nie rozumiem tez dlaczego nagle po > urodzeniu dziecka kobiety tak bardzo staja sie niekobiece a ich cialo traci > swoja seksualnosc. Co rozumiesz przez pojęcie, że po urodzeniu dziecka kobiety stają się niekobiece? Ani ja, ani moje koleżanki, które mają dzieci nie stały się z tego powodu mniej kobiece, wprost przeciwnie, jako, że biuścik większy to tym większa przyjemność dla męża. > Przeciez zadna z nas, bez dziecka, nie obnaza piersi w > miejscu publicznym. Pewnie, że nie, bo my nie "obnażamy piersi", z dzieckiem czy bez, dla czerpania rozkoszy seksualnych, my po prostu karmimy dziecko. > nic dziwnego ze ani one same ani ich mezowie nie > maja, po przyjsciu potomka na swiat, ochoty na seks. Oj mają ochotę, mają, tylko czasu mało, no i mały budzik wie zawsze kiedy się obudzić Odpowiedz Link Zgłoś
quarterd Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 15:11 Nigdy nikomu to nie przeszkadzało. Raz miałam zabawną sytuacje w Urzędzie Powiatowym wydział komunikacji. Czekałam w kolejce do rejestracji samochodu(na sali zdecydowana większość mężczyz) Mój maluch chce jeść, więc usiadłam i karmię i nagle podchodzi do mnie facet i prosi żebym wstała bo on robi inwenturę i musi spisać symbol z krzesła - ale miał wyczucie )). Odpowiedz Link Zgłoś
dziewuszysko Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 16:23 jeszcze nie mam dzieci i opisy mam karmiacych budza pewna nadzieje ze kiedy nadejdzie ta chwila nie bedzie zlosliwych uwag ...tylko nerwowa bieganina w poszukiwaniu ustronnego miejsca kiedy bobas zacznie kwilic. natomiast posty ludzi z problemami ktorzy nie odpowiadaja na zadane pytanie bo nie maja dzieci wiec "nie wywalaja cyckow" jak to uroczo okreslaja albo nazywaja matki ktore karmia publicznie "malolatami" pokazuje ze jednak ze w kazdej sytuacji znajdzie sie ktos zyczliwy pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 16:49 nie bardzo wiem jak rozumiec zwrot publicznie karmiłam bardzo długo, przeszło dwa lata, i zasadniczo wszedzie, natomiast nigdy - publicznie jesli wiedzialam, ze ktos nas ogladac moze okrywalam sie szczelnie kocykiem, pieluszka kurtka, co tak bylo pod reką, spod ktorych tylko nozki sterczaly pozniej, podrosniety juz ssak kiedy bardzo sie przy tym cycku upieral, to chowal łepek pod bluzke i tez golizny nikt nie ogladal nigdy mnie zadne zlosliwe przytyki nie spotykaly, wrecz przeciwnie czesto slyszalam komentarze, po co jak tak sie kryguje i okrywam, przeciez cycek kazdy widzial dla szczegolnie namolnych mialam mila odpowiedz, ze skoro i dupe kazdy widzial, to moge mu pokazac rowniez mnie natomiast widok odwazniejszych niz ja matek karmiacych publicznie w pelnym tego slowa znaczeniu tzn z piersia na wierzchu, chcociaz baaardzo rzadki, raczej nie przeszkadza to mily obrazek Odpowiedz Link Zgłoś
guruburu Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 17:09 a ja jeszcze nie widziałam - serio. Nie widziałam kobiety karmiącej z całą piersią 'na wierzchu'. Publicznie - miałam na myśli, poza domem, poza własnymi pieleszami. BTW - w parku blisko mojego domu, dokad czesto chadzam jest taka rzeźba, naturalnej wielkości - matka z nagim biustem, tzn. bez bluzki, z nagim dzieckiem, chłopcem, leżącym jej na kolanach i karmiącym się z piersi Odpowiedz Link Zgłoś
majoweczkaa Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 17:28 Ja karmiłam dziecko wszedzie tak jak wcześniej pisały dziewczyny, nigdy mnie to nie krempowało ani sie mocno nie zasłaniałam. Nie wystawiałam piersi na widok publiczny ale nie miałam stresu z tym zwiazanego. Dziewczyny może piszcie czy pochodzicie z małych czy z dużych miast, bo to jest duża różnica. W Warszawie np karmienie piersią jest zupełanie naturalne i zwracaja na nie uwage tylko przyjezdni, a wiem, bo mam znajomą z małej miejscowości (Radom), że tam karmienie publiczne jest piętnowane. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 21:41 Po pierwsze, dla ścisłości, Radom nie jest małą miejscowością, tylko całkiem sporym miastem. Po drugie, jestem Warszawianką w którymś tam pokoleniu, a jednak widok karmiącej w miejscu publicznym kobiety jest dla mnie...wstydliwy, to chyba będzie najodpowiedniejsze słowo. Absolutnie nie obrzydliwy, tego nie mogę powiedzieć, ale bardzo, bardzo intymny. Dlatego krępuje mnie kiedy znienacka się na niego natykam. Już taka jestem staroświecka najwyraźniej. Ale wiesz co? Mam do tego prawo. Tak jak Twoje dziecko ma prawo do tego, żeby zostać nakarmionym. Kultura nakazuje jednak szanować wszystkich ludzi, nie tylko tych najmniejszych, którzy jeszcze ssą pierś. Odpowiedz Link Zgłoś
winka53 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 17:31 <Uwazam,ze karmienie piersia w miejscu publicznym to : -nietakt -brak poczucia prywatnosci -i nieestetyczne po prostu...a ze glupota nie zna granic...coz... Odpowiedz Link Zgłoś
betsypetsy Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 17:36 Nigdy nie robiłam z tego problemu, karmiłam gdzie popadnie zasłaniając dziecię i cycusia pieluszką lub bluzką. Ludzie którzy spotykali się z takim widokiem uśmiechali się serdecznie. Natomiast raz zdarzyła mi się taka sytuacja, że będąc w restauracji karmiłam moją 1,5 letnią córeczkę i kobieta która siedziała stolik obok patrzyła na mnie z pewnym oburzeniem, pewnie nie lubiła dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
pantaleta Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 17:57 ja też mam dziecko i tez karmiłam je piersią ale karmienie publiczne było dla mnie katorgą. Nie potrafiłam przezycięzyc skrępowania. Jak mały był niemowlakiem to mieszkaliśmy na jednym pokoju i gdy przyszli znajomi to w razie karmienia nie miałam się gdzie z dzieckiem podziać, bo mnie to strasznie kręowało. Uważam, ze karmienie publiczne to rzecz bardzo intymna i powinno sie uszanowac obecnośc innych. Mam koleżankę, która wielkiego cycucha z wyssanym jak krowa suttkiem wywala wszędzie, zeby nakarmic swego grubego syna i on przy tym karmieniu strasznie cmoka a mleko bokiem mu sie wylewa. Koleżanka przy tym robi co jakiś czas przerwy i mały sobie odpoczywa a cały otaczajacy świat widzi wtedy jej wiszącego cyca z ogromnym wyssanym czerwonym sutkiem!!!! Niesmaczne???!!! Mało powiedziane! Odpowiedz Link Zgłoś
m824 absolutne NIE dla publ karmienia 19.03.06, 17:57 nie jestem mamą, ale powtarzam: absolutne NIE dla publiczengo karmienia piersią. może niektórym z Was to nie przeszkadza, ale przeszkadza sporej grupie ludzi wokół Was. A już karmienie piersią np w restauracji (spotkałam się z takim czymś) - FUJ, okropne. nie róbcie tego, błagam. karmcie gdzieś na uboczu - nawet jak jesteście np we wspomnianej już restauracji to zawsze można zapytać obsługę, gdzie można usiąść i nakarmić dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
annamaria26 Re: absolutne NIE dla publ karmienia 19.03.06, 18:26 a ja widze ze karmienie sie nie podoba tym ktorzy dzieci nie maja... i dyskusja staje sie bez sensu syty glodnego nie zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: absolutne NIE dla publ karmienia 19.03.06, 23:59 annamaria26 napisała: > a ja widze ze karmienie sie nie podoba tym ktorzy dzieci nie maja... i dyskusja staje sie bez sensu > > syty glodnego nie zrozumie Ja mam. I nie rozumiem bezkrytycznego samozachwytu niektórych mamuś wywalajacych publicznie cycek na wierzch i karmiących dziecko. Wiem, że to natura, że dziecko ryczy, bo głodne, że do domu daleko..... Jednak inaczej wygląda sytuacja, kiedy karmiąca mama i karmione dziecko choc troszkę izolują sie od otoczenia (kącik, przykrycie itp.), a dziecko ma np. 3 miesiące, a zupełnie inaczej, kiedy robi sie to na środku sali czy korytarza, wystawiajac sie w pełnej okazałości, a dziecko ma 2 lata. Trochę też trzeba mysleć wybierając sie na kilkugodzinne zakupy w hipermarkecie czy galerii. Dziecko naprawdę nie musi w tym uczestniczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
betsypetsy Re: absolutne NIE dla publ karmienia 19.03.06, 18:37 To straszne o czym piszesz. Rozumiem, ze widok karmiącej matki w restauracji cię obrzydza ale spoconego faceta tzw. biznesmena, który ma na swojej brodzie resztki żarcia między czasie rozmawia przez komórę i pluje przy tym na stól to jest absolutnie przyjemny, gratuluję ))) Odpowiedz Link Zgłoś
m824 Re: absolutne NIE dla publ karmienia 19.03.06, 18:39 nie przypisuj mi rzeczy, ktorych nie napisalam. Odpowiedz Link Zgłoś
puerta do m824 19.03.06, 19:45 Rozumiem, ze to przykry widok dla Ciebie i wielu innych osob. Z drugiej strony jak matka musi nakarmic a trakcie jedzenia w restauracji, to wlasciwie juz moze zapomniec o dokonczeniu obiadu. Dziecko moze jesc z jednej piersi 15 minut, z drugiej 15 minut i akurat po pol godzinie matka wraca do stolu, wszystkie talerze poza jej wlasnym (z zimnym, przyschnietym talerzem) posprzatane, ktos tam konczy deser i pije ostatni lyk kawy, ktos inny sie spieszy, wiec bierze juz rachunek, a matka oddaje dziecko np. ojcu (ktory wychodzi, zeby "odbeknac" dziecko, zeby mu sie nie ulewalo) i glodna i spragniona jak wilk wciaga nedzne resztki, popijajac w pospiechu szklanka wody... Niestety tak to wyglada... Jako matka miesiecznego dziecka obawiam sie powrotu z Nowego Jorku, gdzie karmienie publiczne nie stanowi problemu, do Warszawy, gdzie pewnie taki konflikt interesow sie pojawi. I nie wiem jak problem rozwiazac - nie chce zamknac siebie i dziecka na pol roku w czasie moich posilkow w przestrzeni pomiedzy wlasna kuchnia a ... wlasna kuchnia. Odpowiedz Link Zgłoś
m824 Re: do m824 20.03.06, 00:02 heh - no to cię zdziwię. karmiącej matki w polskij restauracji nie widziałam. widziałam właśnie w Stanach, gdzie przez obsługę restauracji została poproszona o przejście w bardziej ustronne miejsce. piszesz o Nowym Jorku - przecież to wszystko zależy od rodzaju restauracji. w tych super, exra na pewno nie pozwolą matce karmić dziecka przy stole. co do Polski - hmm... myślę, że będzie prościej niż ci się wydaje, bo w Polsce ludzie raczej nie mają zwyczaju i odwagi żeby zwrócić uwagę komuś, jeżeli w zachowaniu innych ludzi coś im przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
sterridder Re: do m824 20.03.06, 09:39 Rozumiem, że to bardzo niekomfortowe dla matki. Tylko się zastanawiam, czy ona w takim razie musi iść do tej restauracji z dzieckiem? Jakiś czas temu była u mnie w mieście aferka bo matki z półrocznym dzieckiem nie wpuszczono do pubu! Wszyscy wyrażali święte oburzenie, że "dyskryminacja", a ja się zastanawiałem, czy to wszyscy w pubie mają się dostosować do faktu obecności tego dziecka (ściszyć muzykę, przestać palić itd.) czy też matka powinna się dostosować do miejsca i nie odwiedzać go z dzieckiem? Wydaje mi się, że to drugie... A w ogóle, to zgadzam się, że najlepszym rozwiązaniem byłyby wydzielone części dla dzieci w restauracjach albo w ogóle restauracje baby-friendly pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
marika1551 Re: do m824 20.03.06, 13:56 Hamstwo!!! Nie rozumiem tych osób dla których widok karmiącej matki jest obrzydliwy...przeciez to normalne, tak samo jak pragnienie czy głód u dorosłego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
bratowa_press Re: absolutne NIE dla publ karmienia 19.03.06, 23:00 Karmienie piersią nie!!! Za to śliniące się lezby albo pedały to mniam! Precz z cyckami i bachorami! Wolność dla Homo niewiadomo! Odpowiedz Link Zgłoś
m824 Re: absolutne NIE dla publ karmienia 20.03.06, 20:03 gratuluję ci poziomu wypowiedzi i poziomu toleracji dla ludzi o odmiennej orientacji sekseualnej. prostacka i prymitywna ta Twoja wypowiedz! chciałam ci uświadomić, że są także kobiety heteroseksualne, ktore dzieci chcieć nie chcą, ani karmiącej matki w miejscu publicznym nie chcą oglądac. do tego powinny być wydzielone miejsca i tyle. byłoby to komfortowe dla wszystkich stron i z szacunkiem dla wszystkich stron. a osób homo do tego tematu bym nie mieszkała. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: absolutne TAK dla publ karmienia 20.03.06, 20:12 Dlaczego mam nie karmić, bo takie jest twoje widzimisię, bo jak ktoś ma czarne, albo rude włosy to ma siedzieć w domu bo ty nie możesz na takie osoby patrzeć? To zakrawa na rasizm! Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: absolutne TAK dla publ karmienia 20.03.06, 21:47 Jak ktoś nie chce zrozumieć, to nigdy nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
m824 nie zgadzam się z Tobą 22.03.06, 00:22 matea4 napisałaś: "Dlaczego mam nie karmić, bo takie jest twoje widzimisię" nie napisałam, że masz nie karmić, ale żeby tego nie robić w miejscu publicznym. chętnie usiądę z Tobą i Twoim dzieckiem przy tym samym stoliku w restauracji, ale wolałabym, żebyś wyszła na chwilę aby nakarmić dziecko. To nie jest moje "widzimisie". Wiesz - to, że karmienie piersią w miejscu publicznym dla wielu kobiet nie jest krępujące, to nie znaczy, że obserwowanie tego przez inne osoby krępujące być nie może. uważam, że w restauracjach są miejsca, w których można usiąść na chwilkę i nakramić dziecko nie wprawiając w zakłopotanie wszystkich dokoła. napisałaś też: "bo jak ktoś ma czarne,albo rude włosy to ma siedzieć w domu bo ty nie możesz na takie osoby patrzeć? To zakrawa na rasizm! " oczywiście nic o osobach o odmiennym kolorze włosów nie wspomniałam. nie wiem więc dlaczego o tym piszesz. to po pierwsze. po drugie: nie rozumiesz pojęcia rasizm = pogląd według którego jedni ludzie są gorsi od innych, PONIEWAŻ NALEŻĄ DO GORSZEJ RASY. tyle definicji. jak widzisz nijak ma się pojęcie rasizm do koloru włosów i do tego tematu; i z przykrością stwierdzam, że jest ono zdecydowanie nadużywane we wszelkich typach dyskusji (przede wszystkim interentowych), kiedy ktoś się nie zgadza z naszym zdaniem. (no cóż - najprościej zarzucić mu rasizm). Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: nie zgadzam się z Tobą 22.03.06, 07:19 Oczywiście każda kobieta wyszłaby z restauracj, marketu itp gdyby miała gdzie. Jeden pokoik w galeriach handlowych to morze potrzeb. Karmienie nie trwa 5 minut więc nawet jena osoba w kolejce to problem. Tak jest to dla mnie rasizm, bo tobie niepodoba się widok matki karmiącej to ma zniknąć ci z oczu.BO rasizm to nie tylko nietolerowanie osób o innym kolorze skóry ale,nieumiejętność życia z ludzmi o innych poglądach. ps. a do restauracji chodzę z osobami w których towarzystwie czuję się swobodnie, a więc karmienie niestanowiłoby problemu ani dala mnie ani dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
m824 Re: nie zgadzam się z Tobą 22.03.06, 12:43 wiesz, przesadzasz. nie wiem dlaczego sie tak wkurzasz. moje zdanie jest takie jakie jest. wolałabym nie widziec matki z dzieckiem, ktora karmi piersia przy stoliku obok. wolalabym zeby taka matka przeszla w inne miejsce. nie napisalam, ze ma "zniknac mi z oczu". i tyle. po prostu mam odmienny poglad na ten temat niz wiekszosz z Was, chociaz i zdarzaly sie tu glosy o tym, ze powinny byc w restauracjach takie miejsca, lub restauracje "babyfriedly". nie rozumiem Twojego i paru innych zbyt nadmiernego zdenerwowania. po prostu sobie dykutujemy. wy mowicie ok, a ja mowie nie ok. nie potrzebne wydaja mi sie komentarze na tamat rasizmu i taki poziom denerwowania i oburzenia jaki Ty prezentujesz. lepiej sie uspokoj, bo to chhyba ma kiepski wplyw na dziecko, nie? rasizm to nieumiejetnosc zycia z ludzmi o innych pogladach? no to popatrz w lustro i pomysl, czy ty umiesz zyc ze swiadomoscia, ze ja mam inny poglad, bo mnie sie wydaje ze nie potrafisz tego zaakceptowac. ja akceptuje wasz poglad, ale staram sie tlumaczyc moje stanowisko. ty natomiast zamiast tlumaczenia rzucasz epitetami. nie rozumiem tego, i wydaje mi sie, ze Twoja definicja rasizmu bardziej pasuje do Ciebie niz do mnie Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: nie zgadzam się z Tobą 22.03.06, 13:11 m824 napisała: > wiesz, przesadzasz. nie wiem dlaczego sie tak wkurzasz. moje zdanie jest takie > jakie jest. wolałabym nie widziec matki z dzieckiem, ktora karmi piersia przy > stoliku obok. wolalabym zeby taka matka przeszla w inne miejsce. nie napisalam, Problem jest taki: w jakie inne miejsce? Do drugiego stolika? A jak tam tez ktos sie napatoczy co nie moze patrzec? Myslisz ze mamom sprawia przyjemnosc jak sie ktos w nie wpatruje kiedy karmią zwlaszcza z potępieniem w oczach? Owszem wiekszosc nie zwraca na to uwagę bo wie, ze nie ma alternatywy, ale sa takie ktore chetnie by przeszly w to "inne miejsce" tylko ze ich nie ma. Nie dziw sie ze sie denerwujemy, bo traktujecie nas wlasnie jak smierdzących zuli, a my uwazamy ze klasa problemu jest inna. Jezeli juz to mozna apelowac o dyskrecje ale nie o zaprzestanie karmienie w miejscach publicznych. Albo moze zaoferujcie nam pomoc? Np. drazni Cie ze Mama karmi w kolejce do kasy? Jesli z niej wyjdzie zeby na boku nakarmić (zeby ie razic widokiem) to bedzie stala drugi raz, bo nikt jej nie ustąpi (skoro nie ustepują kobietom w ciązy to mamie z dzieckiem???).A to o czym ona marzy, to zeby jak naszybciej wyjsc z tej kolejki i gdzies spokojnie nakarmic dziecko i wrocic do domu. Więc moze zaproponuj, zeby zaplacila poza kolejką, albo że poilnujesz jej wozka zeby mogla gdzies na boku (moze usiądzie na jakimś pudle w sklepie) nakarmić dziecko i wrócic do kolejki? Korzysc dwusrtonna - ona w spokoju nakarmi diecko - Ty nie bedziesz na to patrzec. Trudne? Odpowiedz Link Zgłoś
m824 Re: nie zgadzam się z Tobą 22.03.06, 19:50 przyznaję ci absolutną rację. potrzebna jest dobra wola obu stron (plus jeszcze osób trzecich, które są np odpowiedzialne za tworzenie takich miejsc). wierzę, że są matki które wolałyby karmić dziecko w miejscu bardziej dla niej komfortowym i prywatnym. poza tym - jesteś chyba jedyną osobą, która pisze spokojnie, podając przykłady i argumenty, a nie wyzywa innych np od rasistów. pozdrawiam cię serdecznie no i życzę i Wam i nam aby miejsc przyjaznych matkom + dzieciom było jak najwięcej abyśmy sobie nawzajem w drogę nie wchodzili i nie przeszkadzali. Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: nie zgadzam się z Tobą 23.03.06, 01:17 A ja myslalam, ze juz sie nieźle wkurzyłam Mnie po prostu uczono, ze z reguły jedna sytuacja ma przynajmniej dwie racje i niekoniecznie któras z nich jest "czarna". Jeśli każdy założy, że druga strona nie ma samych złych intencji, tylko tez ma swoje całkiem słuszne powody - będzie nam się żyło lepiej.Wszystkim. A na szkoleniu z negocjacji uczono mnie, że prawdziwym sukcesem negocjacji jest jeśli obie strony czują się zadowlone z wyniku ustalen. ALe to oznacza, ze każda musi troche ustapic. Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: nie zgadzam się z Tobą 22.03.06, 16:31 właśnie w tym jest problem ,ze ty byś wolała takiej matki nie widzieć. WOLAŁABYM NIE WIDZIEĆ , ja wolę nakarmić moje dziecko wtedy gdy jes głodne, Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: nie zgadzam się z Tobą 22.03.06, 16:38 a jeśli chodzi o razizm to wcale nieprzeszkadz mi twój punkt widzenia. Taka juz jesteś i musisz z tym żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
m824 do widzenia 22.03.06, 19:53 z Tobą już nie dyskutuję, bo za bardzo się unosisz. poza tym co to znaczy "taka już jesteś i musisz z tym żyć"? niektórzy sa biali, niektórzy czarni, niektórzy wierzą w boga, niektórzy nie, niektórzy mają dzieci, inni mieć ich nie chcą. wcalę nie "muszę" z tym żyć, ale chcę. taka jest moja świadoma decyzja. do widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: do widzenia 22.03.06, 20:14 No własnie świadoma decyzja. Dla mnie świadomą decyzją jest posiadanie dzieci i dawanie mu wszystkiego tego co zapewnia mu dorby start. Między innymi jet to karmienie piersią, w zaciszu domowym jak i w miejscu publicznym jeśli zachodzi taka potrzeba. Stwierdzenie że taka juz jsteś i musisz z tym żyć odnosi się do tego że jesteś nietolerancyja w stosunku do innych osób. Jeśli ja nie chcę kogoś oglądać to omijam go wielkim łukiem a nie czekam az on z tego miejsca zniknie Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: nie zgadzam się z Tobą 22.03.06, 10:02 m824 napisała: > uważam, że w restauracjach są miejsca, w > których można usiąść na chwilkę i nakramić dziecko nie wprawiając w > zakłopotanie wszystkich dokoła. Konkrety proszę -w której restauracji widziałas miejsce w którym Mama moze spokojnie nakarmić dziecko? Bo ja rozglądałam się za takimi i jakoś nie zauważyłam, ale cóz - jestem "odmóżdżoną mamą " to i na wzrok mogło mi się rzucić, a i widocznie personel trafial mi się debilny bo nie umiał mi takiego miejsca wskazac (oprócz toalety rzecz jasna). Pewnie zaraz powiesz, ze moge nie chodzić do restauracji - vice versa - nic nie zakłóci CI posiłku we własnym domu. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_faust Re: absolutne TAK dla publ karmienia 20.03.06, 08:34 > A już karmienie piersią np w restauracji > (spotkałam się z takim czymś) - FUJ, okropne. To znaczy, że jedni ludzie mają jeść w restauracji, a inni nie, bo tobie się to nie podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
m824 Re: absolutne TAK dla publ karmienia 22.03.06, 00:27 wszyscy mogą jeść w rstauracji. ale można chyba wyjść na chwilę aby nakramić dziecko. już pisałam powyżej - to , że matki karmiącej takie zachowanie nie krępuje, to nie znaczy, że dl innych ludzi dokoła krępujące ono nie jest. nie wydaje mi się, aby karmienie piersią było na miejscu przy restauracyjnym stoliku. zawsze można to zrobić w innej części restauracji, bardziej ustronnej. większośc restauracji posiada swoje mini-saloniki itp gdzie goście po kolacji moga się przesiąść aby jeszcze się czegoś napić itp. można tam. piszesz: "bo tobie się to nie podoba". to nie jest tylko mój pogląd Odpowiedz Link Zgłoś
13kot13 Re: absolutne NIE dla publ karmienia 20.03.06, 10:44 Są na tym świecie zacofani ludzie!Ja karmiłam swojego pierwszego syna 2,5roku drugiego 9 miesięcy.Zawsze karmiłam w miejscach publicznych oczywiście nie wywalałam piersi na wierzch tylko robiłam to dyskretnie i nikomu to nigdy nie przeszkadzało!!!!!Mamy karmiące publicznie jestem z Wami!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fan_ciazy Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 18:35 Dla wszystkich karmiacych PUBLICZNIE i NIEPUBLICZNIE mam gratulacje i Wyspianski: www.pinakoteka.zascianek.pl/Wyspianski/Images/Macierzynstwo_1905.jpg Czy ktos nazywa obraz "Macierzynstwo" ekshibicjonizmem? Odpowiedz Link Zgłoś
guruburu Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 18:54 To miało być nie o tym, ale skoro inaczej się nie da... E tam - Wyspiański to cienias, lepiej z grubej rury: rozancowe-karty.pl/modlitwa/MBK1(Matka%20Boza%20Karmiaca).jpg Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 19:00 nie da sie rzeczywiscie... no wiesz, ale ten obraz to chyba nieprawda Matka Boska nigdy, ale to nigdy cyca by na wierzch nie wywalila... skrylaby sie predzej w jakims kiblu.. Odpowiedz Link Zgłoś
ropuch123 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 23:20 Czytam te posty i ogarneła mnie nieodparta chęć dopisania się. Po kiego wy kobiety karmicie piersią te dzieci skoro takie trucizny jecie? matka karmiąca w Mc Donaldzie, KFC, Pizza Hut??? Moje gratulacje. Proponuję trochę poedukowac sie w technikach żywienia. Już lepsze dla dziecka mleko z proszku niż ta chemia, którą w siebie pakujecie i przekazujecie z pokarmem dziecku. A co do karmienia na oczach ludzi to sama ma 2 dzieci i nigdy z nimi po supermarketach nie spacerowalam spaceruje się po parkach. Naprawdę daje sie przezyc te pare miesiecy czy lat bez supermarktow - wiem z doświadczenia . Moj mlodszy gagatek najchętniej wisialby 24 godziny na dobe na mnie, a mimo to nie karmilam go nigdy na powietrzu. Na okazję awantury o karmienie miałam zawsze w buteleczce ciepla wode z glukozą. Moim zdaniem karmienie w miejscach publicznych jest przesadą, no chyba że ktos cały dzień spaceruje po sklepach - to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
podyanty Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 02:55 Po twoich wywodach na temat jedzenia paskudztwa przez karmiace matki (z czym zgadzam sie w 100%) dosc dziwne zabrzmiala informacja o podawaniu dziecku wody z glukoza. Bylam przekonana, ze woda z glukoza jest obecnie piesnia przeszlosci w nadwislanskim kraju! A jezeli chodzi o karmienie piersia to ja nigdy nie mialam z tym problemow. Tutaj jest to normalne a w czasie 24 godzinnego lotu do Europy bylo wrecz blogoslawienstwem ( dziecko mialo wtedy 20 miesiecy). Odpowiedz Link Zgłoś
luiza1pop Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 10:39 Niestety nie kazde dziecko karmione piersia je tez z butelki. Przerabialam to kilka razy. Zawsze mialam ze soba mleko w butelce i nigy mala tej butelki nie chciala Posumowujac nasze opinie: wiekszosc kobiet zgadza sie ze nie nalezy "wywalac golego cycka" przy karmieniu w miejscu publicznym. Ale karmic to i owszem)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 12:57 o Mc Donaldzie to ja pisalam ale nie pisalam ze tam cokolwiek konsumowalam (maz owszem, wzial herbatke). Spacerowalam sobie grzecznie po starych Powazkach a ze bylo dosc chlodno karmic poszlam do McDonalda. Niekoniecznie trzeba po hipermarketach spacerowac. PizzeHut lubie i dwa razy w miesiacu zjesc musze. To i tak miejsze swinstwo niz podawanie dziecku wody z glukoza (kobieto zastanow sie jaka krzywde wlasnemu dziecku robisz....) Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 19:21 a fe czemu niektórzy pisza Wywalanie cyca?? jakoś brzydko to brzmi - ja nie wywalałam tylko podawałam dziecku pierś i w chwili gdy wyło głodne nie w głowie mi były estetyczne doznania pewnych wrażliwych "emerytów i niemam" które wypisują się w tym wątku. karmienie piersią im przeszkadza? Najnormalniejszy i najbardziej fizjologiczne zachowanie ssaków. Jeśli komuś to przeszkadza to niech nie patrzy i po sprawie - czu ten ktoś musi koniecznie się wgapiać (przypomina mi się tekst z "Nie mam mocnych, kiedy to Wituś gonił wzrokiem Jadźkę - Jak ja się na nią tak napatrzę to takie mnie obrzydzenie bierze, że jej nienawidzę ))czy jakoś tak...)) Natomiast nigdy nie karmiłam w jakimś śmierdzącym kiblu, jestem dumna że karmiłam i nie był to nigdy dla powód do wstydu, natomiast rozumiem kobiety, które czuja sie zażenowane wystawianiem swojego biustu na widok gapiących się zewsząd oczu - ja też na ich miejscu odwracałabym się i tak tez czasami robiłam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 OT 19.03.06, 21:39 Ja tylko w kwestii formalnej Opisana scena pochodzi z pierwszej części Trylogii "Sami swoi". W "NIe ma mocnych" Witia i Jadźka byli juz małżeństwem i mieli dorosłą córkę Anię Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga marychna 20.03.06, 10:38 tak masz rację, zawsze tytuły owych części mi się mieszały, dzięki, może zapamiętam tym razem ))) Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: marychna 20.03.06, 20:19 > tak masz rację, zawsze tytuły owych części mi się mieszały, dzięki, może > zapamiętam tym razem ))) Aga, nie musisz pamietać póki takie maniaczki kinowe jak ja, po forum sie szlajają Uwielbiam takie nawiązania kinowe Cały watek zresztą czytam z zainteresowaniem) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Załatwianie potrzeb fizjologicznych publicznie 19.03.06, 23:45 Kiedys bylem swiadkiem na dworcu Warszawa Wileńska ( jeszcze przed przebudową ), jak pewien pan na środku poczkelani też załatwiał swoją naturalną potrzebę i jakoś nie wzbudziło to powszechnego entuzjamu. Ale Ci ludzie są okropni .... Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Załatwianie potrzeb fizjologicznych publiczni 20.03.06, 00:15 Przepraszam jeżeli może zbyt złosliwie napisałem, ale chodziło mi o to, że nie ze wszystkim należy sie afiszować ..... Odpowiedz Link Zgłoś
bp21 Re: Załatwianie potrzeb fizjologicznych publiczni 20.03.06, 02:59 jacuo napisał: > Przepraszam jeżeli może zbyt złosliwie napisałem, ale chodziło mi o to, że nie > ze wszystkim należy sie afiszować ..... To moze zamknijmy restauracje dla "doroslych" i "normalnych" i zacznijmy jesc gdzies w ukryciu, skoro to takie wstydliwe, ze dziecko musi jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 22:11 Przy całym moim szacunku dla dzieci i ich mam, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dzisiaj od małego uczy się dzieci, że to, czego chcą jest najważniejsze i muszą to dostać, najlepiej natychmiast. Im też pewnie kiedyś "nie w głowie będą" doznania innych ludzi. Zwłaszcza, jeśli - nie daj Boże - będą to jacyś bezwartościowi emeryci, albo kobiety bezdzietne. A co do zachowań fizjologicznych, to fizjologiczne jest również oddawanie kału, a jednak nikt nie oczekuje od ludzi, że się tym będą zachwycać. Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 18:28 Czy przy calym Twoim szacunku, chcesz uczyc noworodki kiedy maja jesc, zeby przypadkiem nie wbily sobie do malych glowek, ze sa najwazniejsze i musza jesc natychmiast? Wiem, ze to demagogia, ale taka uwaga to troche kula w plot, nie sadzisz? Bezdzietni beda dostawac emerytury dzieki tym rozwydrzonym bachorom przyssanym do piersi swych bezwstydnych matek.. Wiec moze niech tak ostentacyjnie nie kreca nosem, bo ktos sie jeszcze przejmie i niz demograficzny sie poglebi.. a wtedy?.. Co do zachowan fizjologicznych to jednak fizjologia fizjologii nierowna. Nie chce mi sie wierzyc, ze nie czujesz roznicy, ale moze.. kto Cie tam wie. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 21:05 Nie, nie chcę uczyć noworodków kiedy mają jeść itp. itd. To była taka pseudofilozoficzna refleksja nad ogólną kondycją dzisiejszego społeczeństwa. Uważam, że ogólnie panuje tendencja do tego, żeby dzieciom dawać wszystko. Osobiście uważam to za błędną metodę wychowawczą, która wyrabia w dziecku postawę roszczeniową, ale widzę różnicę między niemowlakiem i dzieckiem kilkuletnim. Nie jestem też zwolenniczką zimnego chowu i wojskowego drylu, a już zwłaszcza nie w karmieniu niemowląt. Tylko kiedy czytam wypowiedź matki, pełną pogardy dla innych ludzi, w stylu "a co mnie obchodzi co myśli i mówi jakiś emeryt", to widzę już, jaką postawę wobec świata i innych ludzi ta sama matka, która teraz chce jak najlepiej dla swojego dziecka, będzie mu przez te parę następnych lat wpajać. Bo szacunek dla innych albo się ma, albo nie. Przy okazji może wspomnę, że ja nigdy nie zwróciłabym uwagi matce karmiącej i rozumiem wszelkie przytaczane przez matki argumenty. Co więcej, ja właśnie postępuję zgodnie z Waszymi radami, tzn. nie patrzę, odchodzę itp. Co nie zmienia faktu, że mnie to krępuje, bo jest to dla mnie czynność bardzo intymna, pod względem potrzeby intymności porównywalna z załatwianiem innych potrzeb fizjologicznych. Wbrew Twoim niepokojom, widzę też różnicę między karmieniem i oddawaniem kału, ale chcę pokazać, że argument "fizjologiczny" nie jest dobrym argumentem i nie może się za długo bronić. Co do tego, że dzisiajsze dzieci będą pracowały na emerytury bezdzietnych, to wybacz, ale ja przez całe życie pracuję na moją emeryturą sama, to po pierwsze. Po drugie, tzw. umowa społeczna, o której uczą w szkole, jest taka, że żyjąc w zorganizowanym społeczeństwie ponosimy ryzyko cudzych zachowań. Na tym polegają ubezpieczenia społeczne. Np. ja płacę rentę pana Kazia, który jest obleśnym pijakiem, bije żonę, ale po pijaku wpadł pod pociąg i stracił nogę. Płacę również zapomogę państwa Kowalskich, którzy spłodzili i urodzili dużo dzieci i nie mogą ich teraz utrzymać. Czy mi się to podoba? Nie. Czy się buntuję? Nie. Bo rozumiem, na czym ta umowa społeczna polega. M.in. na tym, że jeśli ktoś zadecyduje, że dzieci nigdy mieć nie będzie, to Tobie nic do tego. Twoje dziecko będzie jutro pracować na jego emeryturę tak, jak ja dzisiaj pracuję na pana Kazia pijaka. I koniec kropka. A jak to jest dla Ciebie niewystarczająco jasne, to już bardziej łopatologicznie nie potrafię. Przykro mi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 23:46 > Uważam, że ogólnie panuje tendencja do tego, żeby dzieciom dawać wszystko. > Osobiście uważam to za błędną metodę wychowawczą, Zgadzam sie i podpisuje. Natomiast wydaje mi sie, ze skrajne w tonie wypowiedzi matek sa odpowiedzia na niewybredne i rownie skrajne ataki. Mowiac krotko, te same panie nie atakowane tak zaciekle, prawdopodobnie przyznalyby prawo do zazenowania postronnym uczestnikom karmienia. Ale jak sama widzisz tez sie opierasz na jakims, no nie wiem, moze zlym doswiadczeniu a moze na stereotypie, ze karmienie musi byc polaczone z naruszaniem granic kogokolwiek. A sam fakt karmienia, moim zdaniem, takim naruszeniem nie jest - moze tu sie roznimy. Naruszeniem jest, jak zwykle forma. Juz nie bede powtarzac, ze nie spotkalam sie z ostentacja u karmiacych (piers na wierzchu, czy co tam jesczze padlo). Stad dziwie sie, ze jest to podstawowy argument. Mnie bardziej krepuje widok namietnie calujacej sie pary a jakos nikt gromow nie sypie, takie zachowanie nie wywoluje takich emocji, nie prowokuje takiej dyskusji i nie sprowadza jej do takiego parteru.. Wydaje mi sie, ze w calej tej sprawie najbardziej bolesna jest dysproporcja ba rodzaj dyskryminacji, szczegolnie bolesnie odczuwanej przez mlode kobiety. Karmiaca matka wystarczajaco jest wyrzucona poza nawias spoleczenstwa przez ograniczenia stanu, zeby jeszcze dzwigac ciezar czyjegos wstydu czy dyskomfortu, zwlaszcza wyrazanego w tak prymitywnej formie. Mam nadzieje, ze nie bierzesz tego osobiscie Argument 'fizjologiczny' moze sie jednak bronic. Wlasciwie czego nie ruszymy to to jest fizjologia. Idac tropem - 'fizjologii publicznej: nie!' nalezaloby zamknac restauracje. Emerytura.. Niestety nieliczne jednostki zyja z tego co same wypracowaly. Byc moze nalezysz do tych szczesliwcow. Znakomita wiekszosc ubezpieczen spolecznych opiera sie o uklad - aktualnie pracujacy - pracuja na emerytow, rencistow, spolecznie nieprzystosowanych. Ciebie taki stan nie oburza a mnie tak wolalabym zlamac spoleczna solidarnosc i z racji dostarczenia spoleczenstwu kolejnego pokolenia moc zyc na podobnym poziomie co dotychczas mimo zwiekszonego obciazenia. A ze tak sie nie da, to sie buntuje. Zwlaszcza jesli taki wpomniany pan Kazio, albo bezdzietna panna Marianna stroi fochy, ze karmie publicznie. Tyle, ze pannie Mariannie i panu Kaziowi wlos w wyniku mojego buntu nie spadnie. A ja jestem narazona na ich niewbredne, lub bardziej wybredne komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Karmienie piersią 'publicznie' 27.03.06, 10:07 faq napisał: > Bezdzietni beda dostawac emerytury dzieki tym rozwydrzonym bachorom przyssanym > do piersi swych bezwstydnych matek.. Wiec moze niech tak ostentacyjnie nie krec > a > nosem, bo ktos sie jeszcze przejmie i niz demograficzny sie poglebi.. a Bezdzietni też muszą pracować i odprowadzać składki więc nie mów mi ze4 bezdzietni będą zerować na twoich dzieciach bo oni właśnie zabezpieczają swoją starość uczciwie pracując(no chyba że nie pracują) Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: Karmienie piersią 'publicznie' 27.03.06, 12:18 > więc nie mów mi ze4 > bezdzietni będą zerować na twoich dzieciach bo oni właśnie zabezpieczają swoją > starość uczciwie pracując pierdu, pierdu, poki co system dziala tak, ze teraz mu robimy na emerytow aktualnych, i nic nie zapowiada, ze system sie zmieni. Niewielki procent tych, ktorzy maja prywatne ubezpieczenia i rzeczywiscie zapewnia sobie wlasna emeryture jest do zaniedbania. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Karmienie piersią 'publicznie' 27.03.06, 12:33 W zasadzie trudno się nie zgodzić, o ile nie bierze się pod uwagę faktu, że bezdzietni płacą dzisiaj podatki na szkoły, przedszkola i opiekę zdrowotną na dzieci, których sami nie urodzili. Czyli m.in. na Twoje dzieci Warto o tym pamiętać, jeśli się przechodzi do argumentów "emerytalnych". Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: Karmienie piersią 'publicznie' 27.03.06, 12:49 no nie na moje, jeszcze nie bo zbyt wczesnie poza tym ja i tak sama za przedszkole, szkole i lekarza, ale rzeczywiscie do zaniedbania ) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_domika Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 19:47 Już kiedys był taki temat na forum tylko że innym. Ja karmiłam dziecko piersią do 17 miesiąca a szczyt jego karmienia przypadał na wiosnę i lato urodził się w marcu. Uważam że to naturalne oczwiście do granic. Karmiłam tak aby nie wstawało więcej niż musiało i starałam sie zawsze tak ustawic aby byc tyłem do potencjalnych gapiów. Karmiłam też dziecko na plaży lekko osłonieta parawanem, niewiem czy to komus przeszkadzało ale dla mnie ważniejsze było głodne dziecko. zamieszczę też linka do tej doś gorącej dyskusji. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=17735159 Odpowiedz Link Zgłoś
guruburu Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 19:59 No i włąsnie to nie o to chodziło, co w linkowanej przez Ciebie dyskusji, którą znam - czy przystoi czy nie przystoi ALE z jakimi reakcjami spotykają się matki karmiące 'publicznie' tzn. w miejscach mniej lub bardziej publicznych. No a dla nienasyconych, jak juz do tego doszliśmy - więcej golizny: www.promom.org/gallery/fine_art/102_G a i zbereźnik DaVinci też: www.promom.org/gallery/fine_art/112_G i mój ulubiony: www.promom.org/gallery/fine_art/126_G Nie dość, ze nago to jeszcze tłusto... www.promom.org/gallery/fine_art/127_G no ale tak można by długo a w końcu nie o to tu chodziło Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 20:13 guruburu napisała: >jakimi reakcjami spotykają się matki > karmiące 'publicznie' tzn. w miejscach mniej lub bardziej publicznych. > Więc podsumowując: w realu mamy karmiące publicznie zasadniczo stykają się z postawami neutralnymi lub życzliwymi. Gorzej z "życzliwością" w przestrzeni wirtualnej. Odpowiedz Link Zgłoś
domiveroni Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 21:02 > Więc podsumowując: w realu mamy karmiące publicznie zasadniczo stykają się z > postawami neutralnymi lub życzliwymi. Gorzej z "życzliwością" w przestrzeni > wirtualnej. Trafne podsumowanie dyskusji! Zawsze spotykam sie z bardzo sympatyczna reakcja spoleczna . Kobieta karmiaca to dla wielu naprawde uroczy widok, niektorym przypominaja sie obrazy Wyspianskiego. Jestem osoba raczej niesmiala i nigdy wczesniej nie przypuszczalam, ze tak latwo mi to przyjdzie. Mysle, ze dzieki temu matki sa pogodniejsze, bardziej spelnione i maja poczucie wolnosci, bo wszedzie moga zabrac ze soba swoje malenstwo. Czesta zmiana miejsc polaczona ze spokojem wewnetrznym i pogodnoscia ducha matki dobrze tez wplywa na rozwoj dziecka - mniej placze, duzo sie usmiecha, jest towarzyskie, a przyszlosci nie bedzie mialo problemow z asertywnoscia. pozdrawiam wszystkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
kredka888 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 10:42 Wiem, ze troche nie na temat, ale po obejrzeniu taka refleksja mi przyszla do glowy: kiedys na pewno kobiety nie karmily publicznie i bylo to skrzetnie ukrywana tajemnica, skoro obrazy sa tak nierealne- matki maja te piersi prawie na ramieniu lub pod sama szyja, a jesli nawet prawie na miejscu, to i tak jakos sztucznie to wyglada. Czy malarze nie mieli realnych modelek lub nigdy w zyciu nie psotkali sie z ataka sytuacja? i dlaczego przwie wszedzie dzieci sa gole? przeciez im bedzie zimno. Wiem ze to drobiazgi, ale wiekszosc z obrazow wyglada realistycznie, tylko te szczegoly... Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
brydzia5 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 21:52 Ja nigdy nie karmiłam malutkiej publicznie. Wydawało mi sie to okropne, nawet u lekarza mialam z tym problemy. MImo tego, że córeczkę karmiłam długo, do tej pory uważam za wyciaganie piersi w restauracji, kawirnii, sklepia, za zwyczajnie nie smaczna Odpowiedz Link Zgłoś
robcio63 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 21:53 Karmiłam zawsze i wszędzie gdzie maluchy sie tego domagały i nigdy nie miałam problemów a wręcz przeciwnie to mężczyźni często się uśmiechając widząc małego żarłoka .Dziś karmię 4 syna ma 9 miesięcy i nawet zimą rozpinałam kożuszek w tramwaju aby podać mu pierś. To piekne chwile i nie powinny nikogo gorszyć jak ktoś nie chce może nie patrzec, wiele ludzkich zachowań budzi odrazę i tym należałoby się martwić.Pozdrawiam wszystkie karmiące mamy. Idzie wiosna więc cycusie będą coraz częściej na wierzchu a co do facetów jesli są złosliwi to często z powodu pewno zazdrości bo widok pełnej piersi i małego ssaka jest widokiem pięknym i fascynującym .Gdy jest się tata to ten widok może tylko powodować przyjazny usmiech na twarzy faceta a reszta musi do tego dojrzeć albo już zapomniała jak to jest.Prawdziwy facet jest dumny ze swojej karmiącej kobiety. A maluchom na koniec życzę smacznego mleczka. Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.dazim Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 22:28 ci mezczyzni usmiechali sie ze szczescia, ze maja nierodki z ladnymi mlodzienczymi piersiami u mnie budzi to wstret nie dziwcie sie, ze po porodach szukamy odskoczni u innych kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
zolza78 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 09:21 no, ale teraz pojechałeś... wstręt?? kobieta karmiąca dziecko budzi w Tobie wstręt??? no to od razu szukaj takiej, która dla zachowania pięknych i młodzieńczych piersi zrezygnuje z macierzyństwa, po to, by i tak z czasem stały się obwisłe, nawet bez wykarmienia. To musi być dopiero żal i uczucie niespełnienia w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza1pop Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 11:16 Tak mi sie przypomnialo..... Gdy bylam w ciazy moj Malzonek widzial jak jedna z moich kolezanek karmi dzidzie ( robila to bardzo dyskretnie) nie omieszkal wiec zwrocic mi uwagi ( z lekka naindyczony) "Nie wyobrazam sobie zebys Ty przy ludziach karmila nasze dziecko piersia", nic nie odpowiedzialam bo szkoda bylo mi zdrowia i nerwow psuc (w ciazy nie mozna sie przeciez denerwowac). Tak wiec gdy nasz corka przyszla na swiat , zycie wszystko zweryfikowalo. Nigdy nie powiedzial ani nie zwrocil mi uwagi ze karmie np. w parku (na uboczu)inaczej mialby do czynienia z wrzeszczacym w nieboglosy dzieckiem, a to kazdego rodzica doprowadza do skrajnej rozpaczy lub szewskiej pasji. Pozdrawiam goraco) Odpowiedz Link Zgłoś
adam.dazim Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 22:26 ble.. wielkie czarne sutki z ogromna oblesna brodawka i te zyly... fuuu opanujcie sie i oszczedzcie innym tego widoku pozdrawaim tata macka Odpowiedz Link Zgłoś
basiak6 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 22:31 Faktycznie trzeba miec problem aby rzecz tak naturalna jak karmienie noworodka uwazac za cos nieprzyzwoitego. Domyslam sie ze dla wielu gazety z golymi paniami i piersiami na wierzchu sa ok? Jesli ktos uwaza ze widok noworodka karmionego butelka jest bardziej na miejscu to tylko rece opadaja jak bardzo reklamowanie sztucznego karmienia wroslo w nasza rzeczywistosc... Odpowiedz Link Zgłoś
pxm karmienie 19.03.06, 23:43 Kuba zaczyna kwękać, no nie, karmiłam go przecież 15 minut temu, jak tu wyjść na spacer z takim małym głodomorem, zawracam do domu, żeby go nakarmić, kwękanie przeradza się w płacz, pędzę....daleko odeszłam od domu...płacz zamienie się w ryyyyyk, lecę z tym wózkiem po warszawskich wybojach (nie chodnikach)...ludzie patrzą na mnie jak na mordercę niewiniątek "co ona robi temu dziecku, że ono tak płacze"...Kuba cały czerwony z wściekłości...poddaję się, siadam na murku (przy szpitalu bielańskim) nogę opieram na wózku, biorę Kubę, już się uśmiecha, przystawiam go (nie wywalam cycków....takie teksty to źle świadczą o Was drodzy autorzy), zaczyna sapać dostaje pierś do buzi i ssie...jakby z tydzień nie jadł, łyka głośno i się uśmiecha trzymając cycunia w buzi, uśmiecha się całym sobą (może kogoś obrzydza ten opis), jest taki zadowolony...szczęśliwy z pełnym brzuszkiem, patrzy mi w oczy jakby mówił "mamo dobrze, że jesteś, to było mniam", ja patrzę mu w oczy i się uśmiecham, niuniek podjadł, idziemy na spacer wiecie drogie mamy o co chodzi (fakt to intymne, ja po prostu się osłaniam, siadam tyłem, nie zwracam uwagi) może ktoś zrozumie, że DZIECKO JEST NAJWAŻNIEJSZE ale ważna jest też matka, jeśli dobrze jej zrobi wyjście do centrum handlowego, a musi być z maleństwem to czy komuś żle, że go nakarmi czy przewinie. ktoś tu dobrze napisał, że brak życzliwości, uśmiechu...prawda...może by spróbować to zmienić a nie dziamgotać? prawie pod każdym postem miałam ochotę dopisać swój i wygłosić tyradę, ale po co...szkoda czasu w odpowiedzi na pytanie główne tego forum:karmiłam publicznie wiele razy, ale nie wiem jakie były reakcje bo nie zwracałam na nie uwagi, po prostu olewka, liczy się mój Kubuś i ja, a nie opinia przewrażliwionych lub nie mało tolerancyjnych osób (delikatnie mówiąc) pozdrawiam wszystkie mamy gg 8213817 Odpowiedz Link Zgłoś
asia710 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 23:26 nie mialam problemu i nikt z gapiow nie mial problemu tez) mysle, ze im wiecej mam bedzie karmic tym bardziej ten widok spowszechnieje i stanie sie normalny; a poki co karmienie w miejscu publicznym ciagle zdaje sie byc "waznym gestem politycznym" Odpowiedz Link Zgłoś
domiveroni Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 23:29 Zawsze spotykam sie z bardzo sympatyczna reakcja spoleczna . Kobieta karmiaca to dla wielu naprawde uroczy widok, niektorym przypominaja sie obrazy Wyspianskiego. Jestem osoba raczej niesmiala i nigdy wczesniej nie przypuszczalam, ze tak latwo mi to przyjdzie. Mysle, ze dzieki temu matki sa pogodniejsze, bardziej spelnione i maja poczucie wolnosci, bo wszedzie moga zabrac ze soba swoje malenstwo. Czesta zmiana miejsc polaczona ze spokojem wewnetrznym i pogodnoscia ducha matki dobrze tez wplywa na rozwoj dziecka - mniej placze, duzo sie usmiecha, jest towarzyskie, a przyszlosci nie bedzie mialo problemow z asertywnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
rara75 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 00:05 Karmilam mojego syna 2 lata. Karmilam na zadanie, wiec zdarzalo nam sie takze publicznie Staralam sie robic to tak, by nikomu nie narzucac naszej szczoglnej wiezi i potrzeb, czyli dyskretnie. Konczylam wtedy studia, czasem Maly przyjezdzal z Niania na zajecia i dostawalismy kluczyk do wolnej sali, by spokojnie nacieszyc sie soba...Nie spotkalam sie z zadnym zlosliwym komentarzem, czy tez "karcacym" spojrzeniem. Poza jednym razem. Mialam spotkanie w znanej restauracji na warszawskim Nowym Swiecie, moj syn mial 5 miesiecy. Spal sobie w foteliku, ale po pewnym czasie sie obudzil i zapragnal jedzenia. Odwrocilam sie dyskretnie, choc poza mna i moja znajoma na paterze w sali dla niepalacych lunch spozywal jeden Jegomosc, ok. 35-letni. W pewnym momencie, choc siedzialam do Niego tylem, ostentacyjnie przestal gryzc, odlozyl sztuce (dosc glosno), wstal, podszedl do mnie i zniesmaczony powiedział: - "Prosze Pani, tu sie je!" - "Prosze Pana, tutaj również się je.." - odpowiedziałam zniżajac wzrok na Syna przystawionego do piersi... Zazenowany mezczyzna polozyl banknot i wyszedl z restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 00:33 A czemu do Cholery zajmujecie sie czyms tak niewinnym i nieszkodliwym społecznie jak karmienie piersia, a cała Polska jest saszcz...a i zasra...a, bo na pijanych facetów wystawiajacych fujary jest ciche przyzwolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
jonnek Re: Karmienie piersią 20.03.06, 01:57 Odpowiem jako facet - mnie to nigdy nie krępowało (oczywiście chodzi o karmienie w mojej obecności, a nie przeze mnie). Krępuje mnie natomiast skrępowanie niektórych mamuś, które "musza ale się wstydzą". Wtedy ja razem z nimi się nieco wstydzę - jeśli to jest w zamkniętym towarzystwie, ktoś znajomy, to podwójnie. Myślę, że cały problem jest w naszym kraju mocno wydumany, bo jeszcze do bardzo niedawna karmienie piersią było czynnością zupełnie normalną. To tylko przyspieszony "awans społeczny" niektórym przewrócił w głowie. Co innego w Stanach, tam jest inna kultura - z jednej strony strasznie "purytańska" (wystarczy popatrzeć na ich kąpielówki-pantalony), a z drugiej związany z tym fetyszyzm dotyczący piersi kobiecych. Stąd wszystkie aktorki muszą mieć zrobione balony, a każdy facet ślini się na ich widok. Dlatego w Stanach potrzebna była wielka akcja, mająca na celu wprowadzenie karmienia piersią do kultury powszechnej - u nas to niepotrzebne, wystarczy przestać się krygować. Dlatego też większośc opisanych tu na forum reakcji - w przeciwieństwie do reakcji na forum - była pozytywna. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Re: Karmienie piersią 20.03.06, 08:35 Ciesze sie,ze wywolalem dyskusje na temat "karmic publicznie czy nie karmic".Jednym slowem "byc albo nie byc".Musze stwierdzic,ze kobiety w tej dyskusji zachowuja sie tak jakby nie rozumialy co sie do nich mowi.Niektore jednak zrozumialy.Chodzi o elegancka dyskrecje,nikt nie namawia ich do karmienia w "kibelkach",bo wyjatkowo "nieciekawa" sytuacja.Kilka osob pisze o Nowym Jorku,ze w Ameryce itd.Zapewniam,ze wlasnie tam zrazilo mnie to do publicznego karmienia.Widok tlustej,oblesnej murzynki idacej ulica z niemowlakiem wiszacym u "lekko" wydluzonej piersi nie jest ani zabawny ani przyjemny.U nas na szczescie takie sytuacje sa niezmierna rzadkoscia.Jest dla mnie calkowicie zrozumiale karmienie np w samochodzie,w parku na spacerze itd,ale budzi moj sprzeciw "spacer" do supermarketu w celu karmienia.Mam na mysli byle jaka hale zakupow a nie super market w ktorym jest pomieszczenie dla matki z dzieckiem.Rowniez budzi moj sprzeciw psychiczny wielokrotnie wyrazane tu zdanie,ze "matka" zawsze ma racje i w efekcie wszystko jej wolno.Matka zazwyczaj wie kiedy jej dziecku "zachce sie jesc". Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga hahaha emerycie a to mnie rozbawiłeś :)))) 20.03.06, 10:55 Rowniez budzi moj sprzeciw psychiczny wielokrotnie wyrazane > tu zdanie,ze "matka" zawsze ma racje i w efekcie wszystko jej wolno.Matka > zazwyczaj wie kiedy jej dziecku "zachce sie jesc". a najbardziej powyższym fragmentem. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że dziecko to nie szwajcarski zegarek i nie zawsze można przewidzieć, kiedy małemu ssakowi najdzie ochota na jedzenie? A taka ochota nachodzi zapewniam cię, w różnych miejscach. I co wtedy ma zrobić kobieta - uciekać czym prędzej aby oczęt wrażliwych na pierś nie urazić - ostygnij emerycie... Zdajesz sobie sprawę też i z tego, że kobieta wychodząca z niemowlęciem do sklepu szykuje się jak na wyprawę wojenną? Pieluchy, ciuszki na przebranie, w razie ulania, i inne takie rzeczy a ostatnią rzeczą, którą robi wychodząc z domu to właśnie nakarmienie dziecka. Czasami na niewiele to się zdaje, gdyż słodko śpiący aniołek nagle potrafi w ciągu chwili zmienić się w ryczącego potworka, a zakupy owa kobieta poczynić niestety musi, bo co z głodu ma umrzeć, albo zostawić kosz z produktami i co dalej??? Pomyśl też i od tej strony druga kwestia: Kilka osob pisze o > Nowym Jorku,ze w Ameryce itd.Zapewniam,ze wlasnie tam zrazilo mnie to do > publicznego karmienia.Widok tlustej,oblesnej murzynki idacej ulica z > niemowlakiem wiszacym u "lekko" wydluzonej piersi nie jest ani zabawny ani > przyjemny. uważam, że to ty jesteś, ładnie ujmując, mało elegancji pisząc takie słowa o karmiącej kobiecie. Skoro Cię aż tak bardzo niesmaczył ten widok to do diaska czegoś pan się wgapiał w biust tejże matki??? nie wiem, czy faktycznie jesteś człowiekiem "starszej daty" ale poglądy masz iście z poprzedniej epoki, typowy szowinista. Całe szczęście, że czasy takich ludzi odchodzą do lamusa. Pozdrwawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marika1551 Re: hahaha emerycie a to mnie rozbawiłeś :)))) 20.03.06, 14:21 Jak widac nie odchodza. Szowinizm i nietolerancja sie szerzy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Re: hahaha emerycie a to mnie rozbawiłeś :)))) 24.03.06, 10:14 Jak już wcześniej pisałam - siusiu też może się w każdej chwili zachcieć np. takiemu emerytowi, który nie zdąży znaleźć publicznej toalety (bo u nas z tym wciąż jest problem) i poleci w krzaczki czy stanie pod murkiem, żeby sobie ulżyć, ale to nie to samo co wywalanie całego przyrodzenia na widok publiczny. Sytuacja jest bardzo analogiczna, ale niektóre panie nie widzą różnicy między dyskretnym karmieniem (nawet na oczach wszystkich!) a wywalonym do pasa cycem, którego nikt nie ma ochoty oglądać. Oczywiście, że można jeszcze odwrócić wzrok od karmiącej kobiety z cycem na wierzchu, ale w takim razie czym się różni zachowanie takiej matki od nagusa biegającego po centrum handlowym? Też można przecież wzrok odwrócić... Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: Karmienie piersią 20.03.06, 14:08 emeryt gadasz jak stary ramol....akurat matka nie wie kiedy dziecko jest glodne a kiedy nie.....no moze z malymi wyjatkami....moj synek praktycznie od urodzenia je co 4 godziny (nie jest na piersi tylko na butli) i ja np wiem kiedy dac mu jesc....co sie tyczy piersi, to pokarm ten jest lekkostrawny i takie dziecko moze byc glodne po godzinie a moze i po trzech....poza tym skoro jestes facetem to nie wypowiadaj sie na temat na ktory nie masz nic ciekawego do powiedzenia.....ja karmilam piersia baaardzo krotko, nie wyobrazam soebie karmic dziecka gdzies poza domem, ale nie linczuje kobiet ktore nie maja takich zahamowan....TO ICH PRAWO!!!!!!! moga karmic gdzie chca i kiedy chca to ich sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 08:42 z jednej strony w polsce panuje terror laktacyjny i kobiety karmiace butelka sa traktowane jak niepelnosprawne umyslowo, a z drugiej te karmiace piersia wszystkim przeszkadzaja. coz robic, ze malo jest miejsc, w ktorych kobieta moze cyckiem nakarmic dziecko? nie powiem, zeby cudzy cycek byl moim wymarzonbym widokiem, ale dziecka przeglodzic nie wolno.jesli widze karmiaca publicznie a mi to nie pasuje to wychodze albo sie odwracam. dziecko jesc musi i basta. po co ta nagonka na karmiace matki? przeciez one musza to zrobic. dysusja jalowa. Odpowiedz Link Zgłoś
azja811 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 08:51 Nic dodać nic ująć.Z tym,że mi absolutnie nie przeszkadza "cudzy cycek"-choć sama swojego raczej bym nie wyciagneła w miejscu publicznym Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Jak szympansice 24.03.06, 10:23 Tu nie chodzi o karmienie, ale o epatowanie swoimi mleczarniami. Zdarzają się wulgarne kobiety z roszczeniową postawą, którym się wydaje, że każdy przechodzień powienien się zachwycić jej uczepionym do cyca bachorem. Taki widok przywodzi mi na myśli szympansice z młodymi. Odpowiedz Link Zgłoś
kubok A komu to przeszkadza? 20.03.06, 09:01 Zona, kilka razy karmila na lawce w parku. No i co w tym zlego??? Jak ktos nie chce to nie patrzy. Zreszta to nie jest wywalanie tzw"cycka" na wierzch, tylko dyskretne NAKARMIENIE dziecka. A jak komus to sie nie podoba niech nie patrzy. Niech przeciwnicy sie zastanowia nad soba l;ub ida do psychiatry. Moze maja jakies przezycia z dziecinstwa. Moze mamy ich nie karmily piersia i teraz zazdroszcza.... Odpowiedz Link Zgłoś
chris30 Re: A komu to przeszkadza? 20.03.06, 09:55 Pewnie zbiore gromy, ale nie moge sie powstrzymac przed zacytowaniem starego (chyba przedwojennego) dowcipu: Sliczna mloda mama karmi dziecko piersia na lawce w parku. Przechodzien zatrzymuje sie i patrzy z zachwytem. Mama (groznie): "Chce pan w buzie?" Przechodzien (gorliwie): "O tak, a drugiego do reki..." Odpowiedz Link Zgłoś
alefbetgimel Re: A komu to przeszkadza? 20.03.06, 10:56 Mnie to przeszkadza. Dla mnie obnazanie brzucha przez ciezarne jak i karmienie piersia tak, ze wszyscy musza widziec cycek, jest delikatnie mowiac bezwstydne. Obnazajcie cycek i bez karmienia. Dlaczego nie? Co w tym estetycznego? Mozna karmic, ale tak jak wiele tutaj napisalo, ze robia to dyskretnie, ale takie na pokaz, bo wszyscy musza widziec jaki mam piekny brzuch z odstajacym pepkiem, albo jaki mam cycek, to juz raczej nienormalne. Moze jestem staroswiecka, ale lubie estetyke, a takie obnazanie sie do estetycznych nie nalezy. Kazdy kiedys karmil i to rzecz naturalna, ale dzisiaj to taka ekstrawagancja i moda na bycie nowoczesna. Bylam z mezem u znajomych. Duzo ludzi, siedzimy przy stole, jemy i nagle mloda dziewczyna wywala cycek prawie na stol i zaczyna karmic. Moj maz byl zaklopotany i bynajmniej nie podobalo mu sie to, choc nie nalezy jeszcze do staruszkow mlaskajacych na widok mlodych kobiet. Ja bylam oburzona. Niedlugo publiczne rodzenie bedzie uwazane za szczyt estetyki i piekna, no bo przeciez przychodzi na swiat nowy czlowiek. Wiec dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Re: A komu to przeszkadza? 24.03.06, 10:55 Wyjęłaś mi to z ust (bez dwuznaczności) A skąd ten ciekawy nick "alefbet..." czyżby miłośniczka hebrajskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Re: A komu to przeszkadza? 24.03.06, 10:25 Nikt nie kwestionuje dyskretnego karmienia, tylko właśnie chodzi o te kobiety które nie odczuwają najmniejszego wstydu wywalając co mają na widok publiczny. Wówczas jest to mało apetyczny widok. -------------------------- Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego? www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaslask Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 10:56 A w jakim celu się obnażać publicznie i karmić, skoro można to zrobić w domowym zaciszu!? Ja karmię piersią i robię to jedynie wobec członków rodziny. Uważam, że są pewne granice intymności, poza które publiczne karmienie piersią zdecydowanie wykracza. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 10:57 kasiaslask napisała: > A w jakim celu się obnażać publicznie i karmić, skoro można to zrobić w domowym > > zaciszu!? Ja karmię piersią i robię to jedynie wobec członków rodziny. Uważam, > że są pewne granice intymności, poza które publiczne karmienie piersią > zdecydowanie wykracza. rozumiem, ze Twoje dziecko nigdy nie zglodnialo poza domem? Odpowiedz Link Zgłoś
alefbetgimel Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 11:02 A jezeli ci powiem, ze moje zglodnialo i robilam to tak, ze nikt nie ogladal mojego cycka, to mi uwierzysz? Musisz wywalac na widok kazdego? Co w tym pieknego? To nie obrazy modelek, to jest zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 11:05 alefbetgimel napisał: > A jezeli ci powiem, ze moje zglodnialo i robilam to tak, ze nikt nie ogladal > mojego cycka, to mi uwierzysz? Musisz wywalac na widok kazdego? Co w tym > pieknego? To nie obrazy modelek, to jest zycie. karmie butelka. nawt jak syn byl mniejszy to sciagalam pokarm i dawalam butelka. zatem nic nie wywalam nie wiem tez gdzie ja napisalam, ze karmienie publiczne jest czyms pieknym... chyba nie czytalas mojego postu, bo zarzucasz mi cos zgola odmiennego!mimo moich gustow uwazam, ze dziecko to dzieckjo i jesli chce zjesc to musi i czesc. dlatego nie przeszkadza mi kobieta karmiaca. moge soobie stanac tylem, moge wyjsc z pomoieszczenia, poczytac gazete albo zajac sie swoim dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
alefbetgimel Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 11:12 Do ciebie bylo tylko to, ze moje tez kiedys zglodnialo i karmilam, reszta to byla ogolnie do postow jakie tu przeczytalam. Nadal uwazam, ze mozna to zrobic dyskretnie. Dlaczego masz zmuszac kogos, aby wychodzil, czy odwracal sie? Nie lepiej odwrotnie? Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 11:21 alefbetgimel napisał: > > Do ciebie bylo tylko to, ze moje tez kiedys zglodnialo i karmilam, reszta to > byla ogolnie do postow jakie tu przeczytalam. Nadal uwazam, ze mozna to zrobic > dyskretnie. Dlaczego masz zmuszac kogos, aby wychodzil, czy odwracal sie? Nie > lepiej odwrotnie? > a kogo ja zmuszam i do czego? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaslask Re: Karmienie piersią 'publicznie' 23.05.06, 19:52 popieram zawsze można znaleźć jakieś odosobnione miejsce lub po prostu się czymś zasłonić Odpowiedz Link Zgłoś
photo8 A ja zawsze zwracam uwagę... 20.03.06, 11:16 ...ale swoją. I oczu nigdy nie mogę oderwać, bo jest to jeden z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających widoków na tym świecie. Gdy moja żona karmiła synka mogłem patrzeć godzinami i byłem szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: A ja zawsze zwracam uwagę... 20.03.06, 11:48 I z takim właśnie miłym komentarzem się kiedyś spotkałam.Nieżyczliwe opinie znam tylko z forum,a karmiłam długo,czworo dzieci,w różnych miejscach publicznych bo dużo zawsze przebywaliśmy z dziećmi poza domem.Mam mnóstwo zdjęć na których karmię zrobionych przez mojego męża-na żadnym nie widać piersi a sam widok jedzacego dziecka jest rzeczywiscie ładny i wzruszający.Widziałam też mnóstwo innych kobiet karmiacych w różnych miejscach i żadnej obnazonej.Trzeba miec jakąś chorą obsesję żeby taki widok raził. Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Karmiłam tam gdzie mały chciał jeśc. 20.03.06, 12:06 Karmilam syna do roku w różnych miejscach. Starałam się robić to dyskretnie: rozpinane bluzki, stanik laktacyjny (zresztą innego się nie da wygodnie założyć ) i w miarę możliwości zaciszne miejsce. Ale nie zawsze sie da: karmiłam w autobusie, pociągu, restauracji itp. miejscach. Nigdy nie spotkał mnie zły komentarz. W pociągu w przedziale pełnym ludzi zanim odpięłma bluzke, mówiłam z uśmiechem: "Przepraszma, ale synek jest glodny i muszę go nakarmić." Jesli ktoś chcial mógł wyjść. Nigdy jednak mnie nic takiego nie spotkało. Raczej życzliwe uśmiechy i stwierdzenia: oczywiście. Mieszkamy z meżem sami w Warszawie - bez rodziny, mąż duzo pracuje i czasem, wyobraźcie sobie - musiaam zrobić zakupy, a najtaniej mam w pobliskim supermarkecie. NIestety nie ma tam nawet miejsca do przewijania (nawet w toalecie dla inwalidów) nie mówiąc o "kąciku do karmienia", ławki do siedzenia są ustawione centralnie. WIęc trudno, karmiłam i tam. Co do przewijania na lotnisku: na Okęciu nie znalazłam miejsca do przewijania dzieci a już na pewno w toalecie w poczekalni tuż przed wejściem do samolotu. A właśnie to jest ten moment kiedy najlepiej jest zmienić dziecku pieluchę na suchą, żeby tego nie robić w samolocie - podczas krótkiego lotu. Jak rózwnież jest to najlepszy moment dla dziecka, zeby sie załatwić NIe rozumie kilkumieięczne dziecko że ma poczekąc z tym aż dolecimy - JAK MOZE!. Takie sprawy tez załatwiamłam dyskretnie i jakoś nie chce mi się wierzyć że jakakolwiek Mama nie robi tego dyskretnie. Po prostu dyskretniej się nie da. Zwłaszcza jak jest się samej z dzieckiem. Myślicie dlaczego Mamy targają takie "wory" ze soba? Bo mają tam: pieluszki, chusteczki jednorazowe, woreczki na brudne pieluszki itp. itd. Ale pewniej - łatwiej nas zamknąc w domach, potem nie zatrudniać - bo była z dzieckiem w domu i nic nie umie, nie płacić emerytur - bo przecież "nie pracowała". SUPER! Jestem w drugiej ciązy i tez będe karmić tam gdzie moje dziecko zachce jesc. I nie zamierzam bynajmniej chować się z tym - jak niektórzy by chcieli - w toalecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamakszi Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 12:14 ufff... czytam te stosy odpowiedzi na to spokojne pytanie... i dochodzę do wniosku, że większość pojawiających się tu negatywnych odpowiedzi wynika ze strasznych stereotypów. takich jak np.: że jak karmi, to już na pewno "wywala cyca" (a nie, jak któraś ładnie podkreśliła - podaje pierś)... że te "cyce" matki karmiącej to muszą być brzydkie, obwisłe i usiane żyłami... że jak matka musi nakarmić w miejscu publicznym, to na pewno się od razu rozgogoli, bo chce się afiszować ze swymi niewdzięcznymi już wdziękami. a ja prtestuję przeciw takiemu postawioeniu sprawy. czytam wątek z zainteresowaniem, bosama jestemmamą niespełna 2miesięcznego dziecka i jeszcze, przyznam, nie było sytuacji, w której musiałabym małą nakarmić "publicznie" (w znaczeniu doprecyzowanym później przez guruburu - bo być może przyczyną całego zamieszania jest po części pewna niejednoznaczność tego określenia...). Jeśli by jdnak do tego doszło, z pewnością zrobiłabym wszsytko, by taka czynność zachowała jednak swój intymny charakter. a więc - nie wywalałabym cyca, bo w ogóle nie zwykłam go "wywalać"; poza tym mimo tegio, iż karmię małą właściwie przez cały dzień (ot, taki głodomór) - moge być dalej dumna z mojego biustu, i bynajmniej nie zauważyłam, by czy w "opakowaniu" czy bez - budził cvzyjekolwiek mdłości.wcale nie czuj ę się istotą aseksulaną, wręcz przeciwnie, dlatego oczywiście nie rozumiem, czemu nagle miałabym się obnosić z moją nagpością. ALE DOPRAWDY - karmienie piersią a "wywalanie cyców" todwie różne rzeczy. pytanie nie brzmiało: "czy spotkałyście się z negatywnymi opiniami, gdy zadrzierałyście bluzki i machałyście cyckami przed jakimś obcym gremium". a wiele osób chyba jednak pomyliło tu pewne pojęcia. plus w niekórych wypowiedziach wyszło mimochodem na wierzch tyle ukrytych kompleksów, że Freud z kolegami mieli by używanie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 12:26 Kazda mama ma tez inny patent na dyskretne karmienie.W moim przypadku było to ubranie typu:elastyczny sportowy stanik-top,który wystarczyło podnieśc,mała bluzka z luźną koszulą lub kamizelką na wierzchu.Czułam się w tym całkowicie komfortowo.A obnażających się przy karmieniu kobiet nie widziałam nawet na spotkaniach grupy wsparcia dla kobiet karmiących gdzie były same mamy z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
latouche Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 12:31 podpisuję się obiema rękami!! sama mam trzymiesiecznego bobasa, juz pare razy okolicznosci zmusily mnie do karmienia w miejscu publicznym (w kawiarni, w restauracji, w przychodni i w poczekalni szpitalnej), nigdy nikt tego zle nie skomentowal. Starszego synka tez karmilam piersia i jako niemowle wiele razy jadal wsrod ludzi, choc zawsze staralismy sie byc dykretni. Dla mnie samej to jest zawsze nieco krepujace, ale glod maluszka nie zna kompromisow. Natomiast nie widze dlaczego mialabym zamykac sie w domu i nigdzie nie wychodzic, nie urodzilam dziecka za kare, zreszta wiekszosc mam nie moze sobie pozwolic na funkcjonowanie w systemie dom-park-warzywniak przy domu. Np. do urzedu czy banku nikt nie lezie dla przyjemnosci, prawda? I znam wiele paskudniejszych widokow niz mloda mama, karmiaca dyskretnie sewgo maluszka. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 12:38 Dodam jeszcze,że jako mama starszych dzieci i niemowlaka karmiłam na placach zabaw,w szkolnej szatni,w muzeum,na licznych dziecięcych imprezach...Ciekawe,jak miałaby funkcjonować karmiaca mama która z obawy przed urażeniem kogoś swoim widokiem zamknęłaby się w domu wychodząc tylko na krótkie spacerki między karmieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
hominka.w Re: Karmienie piersią 'publicznie' 23.03.06, 21:21 Jezeli piszesz o stereotypach, nie powoluj sie na Freuda! To dopiero zacofany facet! Seksista, rasista, homofob, wlasciwie frustrat, co widac w jego pracach. Co do tematu: Wydaje mi sie po prostu, ze zadna matka, ani ojciec, ani nikt nie jest pepkiem swiata, (przykro mi, ale wypowiedzi niektorych z was swiadcza o jakiejs psychotycznej megalomanii). Sa rzeczy intymne lub mniej intymne. Te pierwsze powinno sie robic tak, by intemnosc te zachowac. I tak, by nie krepowac innych. Oczekujecie, ze wszyscy beda traktowali karmienie dziecka publiczne za piekne, cudowne itd. Nie! Nie beda. To karmienie ich nie dotyczy. To nie ich piers, nie ich dziecko, nie ich intymnosc, nie ich rodzina. Zyjemy w panstwie katolickim, zbyt katolickim i zbyt staroswieckim - gdzie nadrzedna wartoscia jest rodzina, a dziecko to po prostu skarb. Wszystko wiec, co z dzieckiem sie wiaze, jest swiete. Otoz nie dla kazdego. Tak jak u nas jest tez we Wloszech, iu generalnie w krajach, gdzie rodzina jest na piedestale, wszystko inne jest fuj. To wynika z ogromnej ideologizacji religia u Polakow, i rownniez - przykro mi - brakiem wyksztalcenia. Karmcie swoje dzieci, cieszcie sie nimi, calujcie ich kupki, pupki i co tylko chcecie. Ale to jest wasze zycie i waszych dzieci. Nie zmuszajcie do niego innych. Inni maja swoje zycie. Moze im sie podobac wasze, albo nie podobac. Ale zmuszanie kogokolwiek do uczestniczenia wprocederach, w ktorych nie chce uczestniczyc jest typowe dla kol gospodyn wiejskich. Rozumiem, ze w malych miastach, na wsiach wszystko robi sie razem, wszyscy wszystko wiedza i jest bombowo. Ale czas dorosnac do swiadomosci, ze kazdy jest odrebny. A ze zyjemy z spoleczenstwie - trzeba isc na jakis kompromois. Karmcie dzieci w miescie, samolocie - gdzie chcecie. Ale na boku. Albo bardzo dyskretnie. Przewijajcie je, ogladajecie kupki - ale nie zmuszajcie do tego innych. Odpowiedz Link Zgłoś
szary_czlowiek Moja żona karmiła w miejscach publicznych 20.03.06, 12:20 Moja żona zawsze karmiła w miejscach publicznych, gdy było trzeba. Gdy było trzeba również przewijała dziecko (pamiętam np. przewijanie przy malborskim zamku na ławce w tłumie turystów. Nigdy nikt nie zwrócił jej uwagi, czasem ktoś się uśmiechnął i rzucił jakieś ciepłe słowo. Ludzie, którzy piszą, że to nie przystoi, że to obrzydliwe itd. to na ogół ludzie zaściankowi, bez wyobraźni i chyba bez rozumu. PS. Ci z was którzy twierdzą, że mleko matki rocznym dzieciom nie jest do niczego potrzebne, niech poczytają sobie o systemie odpornościowym dzieci i antyciałach zawartych w mleku matki, a dopiero potem wygłaszają swoje opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
material_girl Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 12:22 dla mnie widok matki karmiącej swoje dziecko w markecie czy poczekalni gdzieś tam jest średnio miły. Rozumiem że kobitka widzi w swoim dziecku 8 cud świata, ale inni niekoniecznie. Nie lubie byc wystawiana na widok rozmemłanej mamuski która bez zastanowienia karmi dziecko gdzie popadnie, a jeszcze jak się dziecku uleje to w ogóle "miodzio". Wiem wiem ... fizjologia, ok. Ale fizjologią jest też puszczanie bąków Młode mamy czasami zachowują się jak, przepraszam, świete krowy, które oczekuja taryfy ulgowej z racji posiadania dziecka. Wkurza mnie to. Odpowiedz Link Zgłoś
szary_czlowiek Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 12:26 Dziewczynko najpierw dorośnij, bo jeszcze masz, jak moja babcia mawiała, pstro w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
himhith Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 17:23 Czyli kazdy kto inne zdanie jest niedojrzaly? Bardzo dojrzale podejscie. LOL Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 12:29 material_girl napisała: > Młode mamy czasami zachowują się jak, przepraszam, > świete krowy, które oczekuja taryfy ulgowej z racji posiadania dziecka. ____________________ wystarczy odrobina zyczliwosci i zrozumienia, za trudne? swoim cycem karmic jej dzieci nie musisz, pozwol jej spokojnie nakarmic wlasne, tylko tyle Wkurza > mnie to. _____________ a to tylko twoja sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 12:30 No cóż,cała ta dyskusja jest bez sensu.Cieszę się,że takich osób jak ty w realu nie spotkałam.Ciekawe,czy twój widok byłby dla mnie estetyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
latouche Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 13:04 material_girl napisała: > dla mnie widok matki karmiącej swoje dziecko w markecie czy poczekalni gdzieś > tam jest średnio miły. Rozumiem że kobitka widzi w swoim dziecku 8 cud świata, > ale inni niekoniecznie. Nie lubie byc wystawiana na widok rozmemłanej mamuski Narażana - "nie lubię być narażana na jakiś nie przyjemny widok" się mówi poprawnie. Ja z kolei na przykład nie lubię czytać niegramatycznych sformułowań. Oczywiście, jest wyjście, ja mogę nie czytać Twoich postów, Ty zaś możesz nie patrzeć na karmiącą kobietę, jeżeli Cię to brzydzi. Zapewniam Cię, że ona nie karmi Tobie na złość, tylko dlatego że musi. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 22:37 "nieprzyjemny" jeśli już musimy się czepiać Odpowiedz Link Zgłoś
marika1551 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 14:17 Kiedys i ty bedziesz taka swietą krową... a na razie nie wypowiadaj sie lepiej wogóle na ten temat bo sie osmieszasz Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 12:26 Karmiące mamy przeszkadzają? A panienki z pośladkami i biustami na wieżchu nie? Ja w każdym razie nie mogę się już doczekać kiedy zrobi się ciepło. Będe mogła wtedy spokojnie wyjść na dłuższy spacer i karmić dziecię gdzieś podrodze nie ograniczając się tylko do domowych pieleszy bez względu na to czy się to komuś podoba czy nie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś