beatkadaniela
25.03.06, 21:31
Krążyłam po różnych forach i trafiłam na dyskusję o aborcji. Taki misz-masz,
jedni za, drudzy przeciw, trochę rzucania mięsem. Fakt, temat kontrowersyjny
i zawsze budzi ożywioną dyskusję.
Jedna z forumowiczek zamieściła link do strony antyaborcyjnej, kliknęłam z
przyzwyczajenia i wcisnęłam w pasek narzędzi, aby obejrzeć jak się cała
strona otworzy. Po pięciu minutach przypomniałam sobie o tej stronie i płaczę
teraz jak bóbr po widoku tych małych, 8 tygodniowych nóżek i rączek. Straszne.
Dotychczas nie miałam określonego zdania na temat aborcji, teraz wiem, że
nigdy się na to nie zdobęde.Nie oczekuję komentarza. Po prostu złapało mnie
to za serce i chcę się tym podzielić.