Dodaj do ulubionych

Ile kosztuje dziecko?

11.04.06, 09:04
Cześć Dziewczynysmile))

Chciałabym zapytać o radę
Moją sytuację opisałam tu
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37110&w=39263996
Wiec słuchajcie po ciężkich bojach i łagodnej
perswazji, ustaliłiśmy z meżem, że jednak nie może od mnie wymagać
dotrzymania obietnicyrezygnacji z dzieci w naszym małżeństwie z przed 5 lat.
Teraz, jego argumenty to jestem za stary ( ma 45 lat) i nie stać nas. Co do
starości – nie będzi trudno go przekonać że się myli, ale pozostaje „nie stać
nas”. I tu mam wielki problem, bo zupełnie nie wiem ile kosztuje dziecko. I
tu pierwsza prośba, czy mniej wiecej moglibyście mi pomóc nakreślić wydatki,
wiem że są pieluchy, ubranka, wózek, ale ile wydajecie mniej więcej na
dziecko 0-2 latka, i potem 2-4 latka, dziecko w wieku szkolnym?

Obserwuj wątek
    • mamamikolaja7 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 09:17
      mieszkam w stosunkowo nieduzym mieście, więc ceny są na pewno niższe niż w np
      Warszawie, ale średnie wydatki na podstawy mojego 10 miesięcznego syna to 500 zł
      miesięcznie tj: pieluchy(uzywam pampersów) 0k150 zł. m-cznie, kosmetyki,
      artykuły na zupki i obiadki (gotuję mu sama) deserki i soczki (kupuję gotowe tj.
      ok 100 zł.) mleko (kupuję bebilon 2 ok 50 zł miesięcznie)herbatki, kaszki,
      biszkopciki czy chrupaczki tj. ok70 zł. ta kwota nie obejmuje leków w razie
      potrzeby czy ubranbek i zabawek
      Dużo i będzie jeszcze więcej ale walcz o dziecko bo tego uśmiechu który widzę co
      rano kiedy wchodzę do niego do pokoju nie oddałabym za żadne skarby i wart jest
      każdych pieniędzy Pozdrawiam.
      • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 09:26
        im mniejsze dziecko tym mniej kosztuje
        na poczatek cyc i pampersy
        wozek mozna dostac za friko i kupic za 3 tys
        wiec w sumie kosztuje cie tyle, ile mozesz na nie wydac
        w wesrji minimum jakies 200-300 zl m-cznie w pierwszym polroczu a potem wiecej
        i wiecej i wiecej
        koszty utrzymania trzylatka na przyklad mozna zredukowac robiac szlaban na
        reklamy i nie zabierając do sklepu
        jak wymysle jak to zrobic to tez sie podziele smile
        • natiania Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 09:52
          kosztuje i to sporo, szczególnie jak nie maszrodziny i znajomych po których
          mogłabyś dostać sprzęty i ubranka, ale to taki skarb, szczególnie gdy powie
          "Kocham cię mamusiu bajdzio, bajdzio mocno" i przytuli mięciutkimi i pulchnymi
          rączkami to jest warte wszystkich pieniędzy świata. Życzę ci byś przekonała męża
          a on wbrew pozorom może być fantastycznym ojcem.
          • jusytka Dziecko warte jest każdych pieniędzy ;) 11.04.06, 12:45
            Tak jak pisały dziewczyny wcześniej, przytuli sie taki - uśmiechnie, pocałuje i
            wymiękamy - pełnia szczęścia smile Co do wydatków - jeśli kogoś stać można wydawać
            nawet i 1000 zł miesięcznie - jak moi sąsiedzi, ale można dużo taniej - bez
            szkody dla dziecka, trzeba tylko troche pokombinować smile
        • jenny_curran Re: Ile kosztuje dziecko? 18.04.06, 21:16
          Dziecko kosztuje dokładnie tyle, ile możesz na nie wydać. Przecież Polka umie
          yubrać siebie i dziecko w szmateksie w piekne, oryginalne i markowe ciuchy za
          grosze (bo i szmateksy się zrewolucjonowały) oraz nakarmić tak, by nie było
          głodne i jednocześnie nie przepłacić. Myślę, że nie trzeba kupować Huggiesów i
          Pampersów, choć oczywiście miło jest używać dobrych pieluch, można korzystać z
          tańszych byle nie powleczonych ceratą, o dupina dziecka nie oddycha. Naprawdę
          zawalcz o dziecko!! Ja nie walczyłam, pojawiło się i jestem przeszczęśliwa, ze
          jest. A kasa? Wiesz, jak zarabiasz jest ok, jak nie zarabiasz możesz łokciami
          wywalczyć od państwa to, co należy Ci się w trudnej sytuacji. A dają aktualnie
          sporo potrzebującymwink na początek.
    • weronikarb Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 10:01
      czy dużo? Nieiwem, my jakoś przeżyliśmy 2 lata, mimo bardzo dużych kredytów i
      dziecku nic nie brakowało. Acha i pierwszy rok sporo poszło też na leki i
      lekarza homeopate.
      Po roku odpadło mleko modyf. zastąpiione w folii, zaczął jeść co my i pampersów
      mniej zużywał. Ubranka - mniej wyrasta. Zabawki - najlepszą i nei zastąpioną do
      tej pory (2,5l.) zwykły odkurzacz smile
      Teraz 2,5 odpadły nawet pampersy,a od września dojdzie przedszkole ok. 70PLN
      Ubrań ma 4-szufladową wielką komodę - wszystko kupuje sama najczęściej w
      lumpeksie jak coś trafię fajnego smile
      Sama myślałam że dziecko to majątek pochłonie - a jednak nie.
      Jednak kupwoanie wszystkiego musi być przemyślane.
      Choć to trudne - bo mo zabawek miał ciut za dużo i niepotrzebne, ubranek
      więcej jak ja i mąż razem wzięci smile

      To zmęczenie, kłotnie z mężem - to jest najgorsze, ale jak kochacie dziecko to
      wszystkie trudy miniecie bez większych problemów.

      Te
      • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 10:03
        Przedszkole za 70 zł?
        • weronikarb Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 10:37
          tak i to w najdłuższym m-cu roku, bo tak to mniej smile Acha i mam je po drugiej
          stronie ulicy smile
          • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 11:04
            Ja juz dawno placilam okolu 200 zł., teraz chyba z 250 zł.kosztuje- tez rzut
            beretem mam.Moze to od miasta zalezy?
            • weronikarb Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 11:19
              nie tyleod miasta co od gminy smile
      • jarzebina_cz Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 11:09
        > Teraz 2,5 odpadły nawet pampersy,a od września dojdzie przedszkole ok. 70PLN

        Weronika, gdzie są takie tanie przedszkola???
    • aga55jaga brrrr 11.04.06, 10:07
      Jezu nigdy nie myślałam w takich kategoriach - nigdy nie przeliczałam ile mnie
      w tym miesiącu kosztowały moje dzieci brrrr! Straszne
      • moofka Re: brrrr 11.04.06, 10:12
        aga55jaga napisała:

        > Jezu nigdy nie myślałam w takich kategoriach - nigdy nie przeliczałam ile
        mnie
        > w tym miesiącu kosztowały moje dzieci brrrr! Straszne



        a co w tym strasznego?
        nikt nie wypomina i od pyska dziecku nie odejmuje, ale chyba realnie oceniasz
        swoje wydatki i widzisz ze buty kosztują 150 zl a pampersy 48, czy to za trudne?
        • aga55jaga Re: brrrr 11.04.06, 11:05
          a dlaczego od pyska? Myślałam, że dzieci mają usta, buzię twarz ale nie pysk.
          Pysk ma np pies

          Owszem oceniam wydatki ale nie wyliczam ile mnie kosztuje dziecko, bo nie widzę
          w tym sensu. Są takie artykuły, które i tak muszę kupić a są i takie które są
          zbędne, ot jakieś przyjemności
          Autorka wątku zadaje pytanie w taki sposób jakby uzależniała posiadanie
          dziecka od kosztów, jakie należy w związku z nim ponieść - czysta kalkulacja.
          • lola211 Re: brrrr 11.04.06, 11:06
            Raczej czysta odpowiedzialnosc.
            • aga55jaga Re: brrrr 11.04.06, 11:09
              jasne - muszę sobie dobry kalkulator kupić
              • aga55jaga Re: brrrr 11.04.06, 11:11
                wkurza mnie sama forma pytania - ile kosztuje dziecko? dziecko = rzecz???

                Ile kosztuje utrzymanie dziecka, ile kosztują artkuły, przedszkole, szkoła itc -
                byłoby takie jakieś bardziej ludzkie.
                • lola211 Re: brrrr 11.04.06, 11:13
                  Wukuzuj.To skrót myslowy.
                  • lola211 Re: wyLuzuj rzecz jasna ntx 11.04.06, 11:14
                    • aga55jaga Re: wyLuzuj rzecz jasna ntx 11.04.06, 11:26
                      jasne ale mnie wkurza. Spójrz autorka wątku robi teraz kalkulację przelicza
                      wszystko a potem przedstawi koszty swojemu partnerowi. A gdzie w tym wszystkim
                      miłość? uczucia? Nie chciałabym być z takim czlowiekiem, który miga się jak
                      może od ponownego ojcostwa. Jeżeli chłop nie chce to po co go zmuszać? jeżeli
                      dla autorki wątku jest tak ważne posiadanie własniego dziecka (a nie dzieci
                      męża) - z resztą ją rozumiem, to po kiego czorta z nim jest? I to jest właśnie
                      życiowy problem być z facetem, ale w związku nie dokońca szczęśliwym,
                      przynajmniej dla jednej ze stron, czy wybrać posiadanie dziecka, ponosząc w
                      przyszłości konsekwencje np samotnego macierzyństwa

                      A tak z drugiej strony nie dziwię się facetowi. Ma 45 lat, odchowane dzieci,
                      któremu z mężczyzn chce się świadomie pakowac znowu w pieluchy, kkolki, nocne
                      płacze, deprechę małżonki i jej ciągłe niewyspanie, brak czasu dla niego - on
                      to już przeżywał w poprzednim związku.
                      • lola211 Re: wyLuzuj rzecz jasna ntx 11.04.06, 12:30
                        No widzisz, a ja ja rozumiem.Bo sama decydujac sie na dziecko w takim a nie
                        innym momencie zycia zrobilam kalkulacje.Gdy sytuacja byla niesprzyjajaca nie
                        porywalam sie na dziecko, tylko czekalam na lepszy moment.To jest planowanie.
                        Co nie znaczy, ze calkowicie wyłaczylam uczucia.Nie sztuka zajsc sobie w ciaze,
                        a potem potem nie miec dla dziecka na pampersy.
                        Takie zwiazki, w ktorych partner ma zobowiazania rodza probemy, ale mozna je
                        przezwyciezyc.Jest z nim chyba z prostego powodu- z milosci, to tak trudno
                        pojac?
                        Tak sie sklada, ze moj maz zostal ojcem w wieku 45 lat i pakowal sie w to z
                        cala swiadomoscia.Moze dlatego, ze to jego pierwsze dziecko- dlatego cieszyl
                        sie jak głupi.
                        Miga sie- znam wielu facetow, ktorzy nie chca wbrew zonom powiekszac
                        rodziny.Matkom gra instynkt, a on po prostu jako glowa rodziny, odpowiedzialna
                        za utrzymanie stadła, obawia sie, czy podola.I kobiety naciskaja- od ich siły
                        przebicia zalezy, czy facet ulegnie.




                        • aga55jaga Re: wyLuzuj rzecz jasna ntx 11.04.06, 13:30
                          No widzisz, a ja ja rozumiem.Bo sama decydujac sie na dziecko w takim a nie
                          > innym momencie zycia zrobilam kalkulacje.Gdy sytuacja byla niesprzyjajaca nie
                          > porywalam sie na dziecko, tylko czekalam na lepszy moment.To jest planowanie.
                          > Co nie znaczy, ze calkowicie wyłaczylam uczucia.Nie sztuka zajsc sobie w
                          ciaze,
                          >
                          > a potem potem nie miec dla dziecka na pampersy.

                          ależ ja się z tobą zgadzam, ale jest różnica między miłością, planowaniem
                          przyszłości, w której uwzględnia się dziecko - a czystą kalkulacją, która ma
                          przekonać faceta, że jednak go stać na kolejnego potmomka

                          > Takie zwiazki, w ktorych partner ma zobowiazania rodza probemy, ale mozna je
                          > przezwyciezyc.Jest z nim chyba z prostego powodu- z milosci, to tak trudno
                          > pojac?
                          ale ten facet najwyraźniej nie ma na to ochoty. przeczytaj cały poprzedni watek
                          w którym autorka opisuje swoje relacje z mężem i dziećmi męża, oraz jakie jest
                          zdanie facecika na temat ponownego zostania ojcem

                          "Twierdzi, ze jest za stary na pieluchy, , że nas na to
                          nie stać i że mamy już dzieci (jego 10 i 12 lat) i gdybym zmieniła swoje
                          nastawienie do nich to przeszłyby mi głupie zachcianki. "
                          "Ostatnio w
                          kłótni dowiedziałam się, że jestem wredną kłamczuchą. Bo gdy braliśmy ślub
                          jasno było postanowione, że nie będziemy mieli wspólnych dzieci, a teraz
                          zmuszam go do czegoś, czego on nie chce. "
                          itd

                          > Tak sie sklada, ze moj maz zostal ojcem w wieku 45 lat i pakowal sie w to z
                          > cala swiadomoscia.Moze dlatego, ze to jego pierwsze dziecko- dlatego cieszyl
                          > sie jak głupi.
                          no właśnie co innego świadome ojcostwo a co innego zmuszanie do ojcostwa.

                          > Miga sie- znam wielu facetow, ktorzy nie chca wbrew zonom powiekszac
                          > rodziny.Matkom gra instynkt, a on po prostu jako glowa rodziny,
                          odpowiedzialna
                          > za utrzymanie stadła, obawia sie, czy podola.I kobiety naciskaja- od ich siły
                          > przebicia zalezy, czy facet ulegnie.
                          a ja znam kilku facetów,(chociażby z racji mojej dawniejszego charakteru pracy
                          w kancelarii adwokackiej), którzy własnie przez postawienie na swoim przez ich
                          żony, zostawiali je. Bo nie chcieli pakować się w ponowne związki z
                          rozwrzeszczanymi niemowlętami.
                          Czasami NIE mężczyzny znaczy poprostu NIE.
          • moofka Re: brrrr 11.04.06, 11:10
            frazeologizm
            od pyska odejmować
            albo padać na pysk
            nie znaczy padac na psi pysk tylko byc zmęczonym
            albo byc mocnym w pysku
            albo dac komus pyska, to nie znaczy zabrac psu pysk i go dać, tylko pocalowac
            f.r.a.z.e.o.l.og.i.a
            polecam serdecznie zaznajomienie z tematem, wbogaca język smile
            • aga55jaga Re: brrrr 11.04.06, 11:15
              ale zestawienie słów pysk i dziecko nie jest zbyt szczęśliwe, w odróżnieniu od
              pyskiem w sałatkę smile wiemy co to znaczy heheh

              natomiast owszem od dziecku ust odejmować ale nie dziecku od pyska, moofka tak
              troszku niesmacznie i raczej wulgaryzuje niż wzbogaca jezyk
              • moofka Re: brrrr 11.04.06, 11:21
                aga55jaga napisała:

                > ale zestawienie słów pysk i dziecko nie jest zbyt szczęśliwe, w odróżnieniu
                od
                > pyskiem w sałatkę smile wiemy co to znaczy heheh
                >
                > natomiast owszem od dziecku ust odejmować ale nie dziecku od pyska, moofka
                tak
                > troszku niesmacznie i raczej wulgaryzuje niż wzbogaca jezyk
                _______________
                nie rozumiesz dalej
                pyskiem w salatke opisuje doslownie
                frazeologizm ma znaczenie przenosne
                co do wulgaryzmow, owszem tez wzbogacają
                stylistyka dochodzi jeszcze do frazeologii smile
                • aga55jaga Re: brrrr 11.04.06, 11:30
                  moofeczko jam nie polonistka, a umysł ścisły raczej - nie operuję, tak jak ty
                  terminami, piszę tak jak to widzę i jak czuję. No i dalej twierdzę ,że mi nawet
                  takie przenośne znaczenie frazeologizmu "pysk i dziecko" nie pasuje, z całym
                  szacunkiem dla twoich odczuć
      • joanna266 gdzie jest przedszkole za 70zł? 11.04.06, 10:17
        mieszkam w piasecznie pod warszawa i tu przedszkole państwowe kosztuje razem za
        zajeciami dodatkowymi 350 zł bez zajec jakies 100 zł mniej.a gdzie sa takie
        gdzie tylko 70zl????a jesli chodzi o dzieci to nie oszczedzam na nich ale fakt
        że nie musze.mysle że ciezko sie zdecydowac na dziecko majac swiadomosc że nie
        mozna mu wszystkiego zapewnic.dlatego teraz tak wielu ludzi dziecko odkłada na
        pózniej a niektórzy wcale nie chca go miec.wiem jednak że jesli dziecko jest
        juz na świecie najważniejsza dla niego jest miłosc rodziców i pewnie że mozna
        wychowac dziecko na tetrze i na mleku z folii.pytanie jednak czy nam taka opcja
        bedzie odpowiadac???bo dziecko jesli będzie kochane to przynajmniej przez
        pierwsze lata będzie mu wsztko jedno.dopiero w szkole moga zacząc sie problemy
        dlaczego ja czegos tam nie mam a koledzy maja itp.dziecko bedzie nas kosztowac
        bardzo malo albo bardzo duzo zalezy ile chcemy i możemy mu dać.
        • weronikarb Re: gdzie jest przedszkole za 70zł? 11.04.06, 10:39
          Nie mieszkam pod W-wa, nawet nie pod Poznaniem smile
          Mieszkam na przedmieściach (prawie wsi) małego miasteczka i tam do przedszkola
          dopłaca gmina smile 25PLN opłata stala plus do ego za każdy posiłek (odliczają
          jeśli dziecka niema na danym posiłku) i wychodzi w najgorszym przypadku za 9h
          5xw tygodniu - 70PLN smile
      • lola211 Re: brrrr 11.04.06, 11:06
        Nie plec głupot.Straszne to jest miec dzieci i nie miec na nie kasy.
        Kalkulacja jest prosta- utrzymanie dziecko kosztuje.
        • 00q weronikarb 12.04.06, 13:16
          co ty pleciesz nawet nawsi przedszole jest drozsze niz 70 zł. to ile dnówka
          wychodzi? 70zł podzielic na 20 dni to dnówka wychodzi 3,50?
          to zlobek wychodzi 9 zł.
          • weronikarb Re: weronikarb 12.04.06, 13:19
            no taką cene podali za normalne 9 h z pelnym wyżywieniem smile Przecież coby mi
            przyszło z okłamywania bądź zaniżania ceny?? W mieście już koszt jest wyższy od
            150 wzwyż, a tu niby gmina dopłaca reszte
    • izabela_741 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 10:14
      Tyle ile na nie przeznaczysz.
      Jakies minimum trzeba zalozyc na jedzenie i pampersy. Reszta to
      kwestia "zaplecza" (rodzina chetna do opieki nad dzieckiem, mozliwosc dostania
      ubranek, lozka, wozka itd z drugiej reki...
      i miejsca zamieszkania czyli +/- od ok.500-1500+
    • bri Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 10:23
      Może Ty nie wiesz ile kosztuje dziecko ale Twój mąż, który płaci alimenty na
      dwójkę dzieci i byłą żonę z pewnością wie. Więc jeśli w jego ocenie nie stać
      Was na dziecko to nasze tu wynurzenia nic nie zmienią. Tym go nie przekonasz.

    • triss_merigold6 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 10:36
      Twój małżonek powinien być świetnie zorientowany. Niech Ci nie wciska kitu.
    • amhali Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 10:39
      Nie bede sie powtarzac...ale dodam od siebie ze ze swoja pensja sama spokojnie
      utrzymasz siebie i dziecko. Niech maz pokrywa stale koszty i tyle...poza tym to
      nie fair ze tu Ci mowi ze nie stac was na dziecko (gdzie Tobie zostaje wiecej
      pieniedzy niz jemu po tym jak oplaci zone byla i alimenty - wyczytane z
      poprzedniego watku ktory podalas), a po drugie ze on ta zone utrzymuje!

      Dla mnie byloby to nie do przyjecia ze woli utrzymywac swoja byla zone zeby nie
      pracowala, niz miec ze mna dziecko (powod finanse)

      pozdrawiam
      amhali__
      Jestesmy otoczeni? Wspaniale! Mozemy atakowac we wszystkich kierunkach! smile
      • bri Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 10:52
        Gość zostawił kobietę z dwójką dzieci - to chyba mu się powinno chwalić, że
        postanowił jej zapewnić utrzymanie, nie?
        • a.lenard Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 10:57
          dzieci to dobrze ze chce utrzymywać, ale czemu byłą żonę? niech się baba weżmie
          do roboty, czemu mąż utrzymuje takiego lenia, tylko dlatego ze kiedys był jej
          mężem? przeciez teraz nim nie jest. obowiązek wobec dzieci spełnia. wiem ze
          jest takie prawo ze jak zona nie pracowała to mąż też jej musi dawać alimenty,
          ale napewno są na to jakieś sposoby.
        • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 11:11
          Zostawil..Jak to brzmi.A moze tej zonie bylo to na reke i po prostu SIE
          ROZSTALI?
          • bri Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 11:15
            Co to za różnica? Jemu też był na rękę jak widać. Kobieta się zajmowała dwójką
            jego dzieci pewnie ciężko jej teraz znaleźć pracę.
            • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 12:53
              Roznica znaczna.Piszac "zostawil" automatycznie faceta sie obwinia.A moze byc
              tak, ze po prostu obie strony byly zadowolone, bo ich zwiazek nie byl
              szczesliwy.
              To skad tyle pracujacych mam? Czy posiadanie dzieci jest przeszkoda w podjeciu
              pracy? Zwlaszcza, ze dzieci sa juz duze.Ile sposród nas moze sobie pozwolic na
              zajmowanie sie wylacznie domem? Tylko te, ktorych maz na tyle dobrze zarabia,
              ze nie musza pracowac.I nie chca.
              • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 12:56
                lola211 napisała:

                > Tylko te, ktorych maz na tyle dobrze zarabia,
                > ze nie musza pracowac.I nie chca.

                I mają swiete prawo, jesli zas tak uklad nagle z dnia na dzien zostanie zerwany
                czy ona nie ma prawa do alinetow?
                • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 13:21
                  Z tego co wyczytalam rozwod wzieli kilka lat temu, a ona nadal nie pracuje.

                  Swoja droga - pojawienie sie kolejnego dziecka jest okolicznoscia wpływajaca na
                  wysokosc alimentow i jakby sie uprzec to mozna w sadzie walczyc o obnizenie
                  alimentow zasadzonych dla bylej zony.
                  • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 13:25
                    lola211 napisała:

                    > Z tego co wyczytalam rozwod wzieli kilka lat temu, a ona nadal nie pracuje.
                    >
                    > Swoja droga - pojawienie sie kolejnego dziecka jest okolicznoscia wpływajaca
                    na
                    >
                    > wysokosc alimentow i jakby sie uprzec to mozna w sadzie walczyc o obnizenie
                    > alimentow zasadzonych dla bylej zony.
                    ______________________
                    nie wydaje mi sie
                    co do zony - wydaje mi sie ze po 5 latach wygasa
                    natomiast co dzieci raczej nie jest to okolicznosc
                    dlaczego niby dzieci z pierwszego malzenstwa mialy byc pokrzywdzone i
                    pozbawione czesci srodkow tylko dlatego ze tatus z nowa pania natrzaskal sobie
                    nowych bachorow?
                    • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 13:41
                      Ano dlatego, ze sila rzeczy pojawienie sie kazdego kolejnego czlonka w rodzinie
                      oznacza relatywnie mniej kasy na kazdego.Czy to beda dzieci z jednego zwiazku
                      czy nie.Jest pewna pula srodkow, ktora trzeba podzielic miedzy wszystkich.Bo
                      niby dlaczego to nowe dziecko nie ma miec prawa do czegokolwiek, zwlaszcza ze
                      nie kazde dziecko jest planowane.Sad musi uwzglednic nowe okolicznosci,
                      wysokosc alimentow nie jest ustalona raz na zawsze.
                      Poza tym pisalam o wysokosci alimentow na zone , a nie na dzieci.
                      Co do tych 5 lat- moja mama ma zasadzone alimenty na siebie(rozwod bez
                      orzekania o winie), dawno juz minelo owe 5 lat i alimanty nadal otrzymuje.Czyli
                      nie wygasło.
                      • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 13:47
                        lola211 napisała:

                        > Ano dlatego, ze sila rzeczy pojawienie sie kazdego kolejnego czlonka w
                        rodzinie
                        >
                        > oznacza relatywnie mniej kasy na kazdego.Czy to beda dzieci z jednego
                        zwiazku
                        > czy nie.Jest pewna pula srodkow, ktora trzeba podzielic miedzy wszystkich.Bo
                        > niby dlaczego to nowe dziecko nie ma miec prawa do czegokolwiek, zwlaszcza ze
                        > nie kazde dziecko jest planowane.Sad musi uwzglednic nowe okolicznosci,
                        > wysokosc alimentow nie jest ustalona raz na zawsze.

                        uwazam ze dzieci z robitej rodziny sa na tyle pokrzywdzone, ze pojawienie sie
                        jeszcze dzieisciorga rodzenstwa nie powinno im zmiejszac alimentow, tym
                        bardziej ze te zasadzone sa i tak czesto niskie
                        decydujac sie na nowa zone i dzieci wie, ze ma juz zobowiazania
                        a jak go nie stac to sie nowych nie robi - proste
                        • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 14:39
                          Alimenty to nie jest rekompensata za doznane krzywdy, tylko srodki przeznaczone
                          na utrzymanie.
                          Nie kazde dziecko jest planowane, co robic gdy taki ojciec zaliczy wpadke?
                          Usunac, zeby przyrodniemu rodzenstwu krzywda sie nie dziala? A moze inaczej
                          traktowac dzieci planowane a inaczej z wpadkiwink?
                          Poza tym to nie w ojca uderzy, a w to kolejne dziecko, bo to ono bedzie
                          pozbawione srodkow do zycia.
                          Według Ciebie ta 10 dzieci moze nawet z glodu zdychac, byleby dzieci z
                          poprzedniego zwiazku mialy zapewniony byt?
                          Kazde dziecko ma prawo do takiego samego traktowania, czy bedzie poczete w
                          pierwszym czy kolejnym zwiazku.
                          Alimenty to nie jest kara, a tak chyba czesto sa postrzegane- przywalic mu,
                          zeby popamietał..I zeby mu sie dzieci odechcialo.
                          • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 15:05
                            nie wiem, ja patrze z pozycji dziecka z pierwszego malzenstwa
                            nie wyobrazam sobie, ze dzicko musi na przyklad przewrac nauke na studiach
                            dziennych, bo tatusiowa zona machnela sobie jeszcze jedno dziecie
                            nie patrzac na poprzednie zobowiazania
                            zreszta alimenty to nie jest tak wielki procent dochodow, nie przesadzaj
                            moga sprzedac samochod a alimenty dziecko dostac musi i koniec
                            to nie jego problem ze tatusiowi sie chce mnozyc w nieskonczonosc
                            • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 15:15
                              Dlatego nie jestes obiektywnasmile.
                              Rownie dobrze tatus moze matce machnac kolejnego bobaska, podczas gdy dorosle
                              dziecko juz studiuje- zdarza sie, rzadko , ale sie zdarza.I cóz wowczas?
                              Studentka ma pretensje do rodziców o rodzenstwo, bo nagle jej konkurencja
                              przybyla ?
                              Obnizenie alimentow zreszta nie bedzie drastyczne jakby co, po prostu wilk musi
                              byc syty i owca cala.Nie mozna pominac faktu pojawienia sie kolejnego dziecka,
                              ktore tez jesc musi.A nie ma tak, ze "jak Bozia dala dziecko to da i na
                              dziecko"- dochody raczej pozostana te same, tylko rodzinka sie powiekszy.
                              Co do wysokosci alimentow- z tym jest roznie, absolutnie sie nie zgadzam, ze
                              zawsze sa adekwatne do zarobkow i zawsze za niskie.
                              Alimenty dostac owszem ,musi- kwestia dyskusyjna- w jakiej wysokosci.
                              To moze rodzicom po rozwodzie zabronic seksu wink- to jest jakies wyjscie..
                              • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 15:38
                                nie jestem, i nie musze byc
                                nawet sie nie staram smile
                                po prostu uwazam, ze jak sie bierze chlopa z odzysku to z calym dobrodziejstwem
                                inwentarza
                                a tu mamy klasyczny przyklad złej macochy smile
                                najpierw wlazła z butami w rodzine (szybki rozwód jak pisze)
                                niedobre dzieci, ktore on ma ona, a ten fakt ona akceptuje ale dzieci nie lubi,
                                bo zle są
                                umowa, ze godzi sie na to ze mu tychj dzieci juz wystarczy
                                po czym okazuje sie ze nie wystarczy
                                i juz mu w kieszen zaglada, gdzie by tam uszczknac bylej rodzinie
                                fe, nieładnie
                                • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 16:42
                                  Ona równiez obiektywna byc nie musi w takim razie .Walczy o swoje i takie ma
                                  prawo.Zmienic decyzje co do posiadania dzieci tez ma prawo.A tych dzieci lubic
                                  nie ma obowiazku.Kazdy ciagnie w swoja strone i co uda sie uszczknac to
                                  moje.Samo zycie.
                          • mkolaczynska Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 15:15
                            lola211 napisała:

                            > Poza tym to nie w ojca uderzy, a w to kolejne dziecko, bo to ono bedzie
                            > pozbawione srodkow do zycia.
                            Nie najpierw to uderzy w ojca przynajmniej powinno smile))))))))) skoro rozsiewa
                            te swoje zołnierzyki po całej ziemi to niech ponosi tego konsekwencje. Więc
                            najpierw zdycha z głodu tatuś. Dzieci z poprzedniego i aktualnego małżeństwa
                            dostają rente po nim. Potem nie ma już problemu bo dalszych dzieci nie będzie.
                            smile))))))) podoba mi się ta twoja teoria zdychania

                            Alimenty nie są zasądzane raz na zawsze prawda niemniej zwykle dopóki
                            dziecko/dzieci się uczą mają prawo je otrzymywać.
                            >
                            > Alimenty to nie jest kara, a tak chyba czesto sa postrzegane- przywalic mu,
                            > zeby popamietał..I zeby mu sie dzieci odechcialo.
                            Nie to przede wszystkim zobowiązanie i pomoc w utrzymaniu i wykształceniu
                            wlasnych dzieci, ale moim zdaniem powinny być także pewną rekompensatą.
                            • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 16:57
                              Nikt nie pisze, ze maja nie otrzymywac.Chodzi o kwote.A tak w ogole to chodzi o
                              alimenty na niepracujaca zone.
                              Do alimentacji zobowiazany jest nie tylko ojciec, ale i matka, wliczajac jej
                              osobista opieke nad dziecmi.Rowniez ona ma obowiazek wspolfinansowac utrzymanie
                              dziecka, o tym chyba wiekszosc mam zapomina.
                              • mkolaczynska Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 21:29
                                żona zajmuje się dziećmi i zapewnieniem immprawidłowej opieki czyli czystego
                                domu, obiadu itd. Robiła to jeszcze podczas wspólnego małżeństwa i robi nadal.
                                Mysle że przy dzisiejszych wynagrodzeniach dla niań jej prace można ocenić
                                spokojnie na średnią pensje. smile))))

                                • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 23:58
                                  Zwazywszy, ze nianie w takim miescie jak Wrocław otrzymuja jakies 700 zł.
                                  wynagrodzenia(albo i mniej)nijak mi ta srednia nie wychodzi.
                                  • mkolaczynska Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 07:09
                                    lola211 napisała:

                                    > Zwazywszy, ze nianie w takim miescie jak Wrocław otrzymuja jakies 700 zł.
                                    > wynagrodzenia(albo i mniej)nijak mi ta srednia nie wychodzi.
                                    a kucharka i sprzataczka nawet nie licząc dodatkowego etatu, ale dodatkowe
                                    obowiązki których ta kobieta z męzem nie podzieli?
                                    Aha mówisz o zarobkach niani pracujacej dziećmi 24h czy 8-10?
                                    • sofi84 Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 08:08
                                      o Gosik ma racjebig_grin moj brat cioteczny jest w tym wieku i jest juz dziadkiem! big_grin
                                      • natiania Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 10:38
                                        a wiecie, to bardzo przykre że nie można mieć tyle dzieci na ile serce pozwala
                                        tylko na ile portfel. Tu nie chodzi o jakieś tam zasiłki czy becikowe poprostu
                                        taka smutna refleksja.
                                      • utalia Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 11:17
                                        Dziadkiem to mozna zostac majac i 32 lata....ale czy to jest argument. Dziadek
                                        45 letni nie jest typowym dziadkiem ale i tez nie jest typowym ojcem. To pewne.
                                        Jest to okres raczej na odchowywanie istniejacych dzieci. Ale skoro mialo sie
                                        temperament aby zawrzec nastepne malzenstwo to mysle ze teraz wypadaloby miec i
                                        rozped na nastepne dziecko. W koncu nie mozna byc takim egoista. Musial sie od
                                        poczatku liczyc, ze malzenstwo to nie tylko przyjemnosci, ktore on uwaza za
                                        przyjemne a reszta na jego warunkach. Po prostu zajdz w ciaze i juz. Jesli nie
                                        sprawdzi sie jako ojciec to zostaniesz z dzieckiem A w tej calej sytuacji to
                                        chyba lepiej tak niz zostac z nim i wciaz znosic jakies warunki, Jego Bylej
                                        Zony, Jego Dorosatajacych Dzieci a Ty ciagle drugoplanowa rola...
                                    • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 11:44
                                      24 na dobe? A to dzieci do szkoly nie chodza?
                                      • mkolaczynska Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 11:53
                                        Na ile godzin dziennie akurat zdąży wyrobić etat kucharki sprzątaczki praczki i
                                        tragaża?
                                        • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 11:59
                                          nie dramatyzowałabym
                                          kucharki sprzataczki tragarza
                                          kto ma jej za to placic?
                                          ten komu ta usluga jest potrzebna, sobie w koncu gotuje, prawda?
                                          mnie tez nikt nie placi za robienie obiadow
                                          gosc zarabia cztery kola i swinia by byl gdyby zostawil ja bez srodkow do zycia
                                          fakt, ze ona powinna probowac znalezc prace, natomiast zarabiajac 4000 - 500 zl
                                          na kazde z dzieci to nie sa jakies oszalamiajace pieniadze nie przesadzajmy
                                          czy jesli uznamy ze placi po 1000 na kazde dziecko a na zone nic to bedziwe ok?
                                          w koncu kwota jest kwota a o podzial kosztow umowny
                                          • mkolaczynska Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 12:27
                                            moofka napisała:

                                            > nie dramatyzowałabym
                                            > kucharki sprzataczki tragarza
                                            > kto ma jej za to placic?
                                            > ten komu ta usluga jest potrzebna, sobie w koncu gotuje, prawda?
                                            > mnie tez nikt nie placi za robienie obiadow
                                            Ale mąż może cię w czymś wyręczyć prawda? Gdy jesteś sama mąz nic nie zrobi bo
                                            go nie ma po prostu...
                                            • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 12:31
                                              no tak, dlatego on tego obiadu nie dostanie i spodni mu nie upiore smile
                                              • mkolaczynska Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 13:10
                                                A przy okazji dzieci mimo ze są też obiadu nie dostaną i w brudnych ubraniach
                                                będa chodzić?
                    • e_r_i_n Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 13:27
                      moofka napisała:

                      > nie wydaje mi sie

                      Wg KRiO narodziny kolejnego dziecka sa argumentem do obnizki alimentow.

                      > dlaczego niby dzieci z pierwszego malzenstwa mialy byc pokrzywdzone i
                      > pozbawione czesci srodkow tylko dlatego ze tatus z nowa pania natrzaskal
                      > sobie nowych bachorow?

                      Jesli facet placi spore alimenty, bo do tej pory nie mial na utrzymaniu nikogo,
                      poza nimi, to moim zdaniem jest podstawa do zmiany alimentow, bo i sytuacja sie
                      zmienila. Oczywiscie nie mowimy o obnizeniu alimentow w wysokosci 200 zł.
                      Ale tez w pelnych rodzinach dzieli sie to, co sie ma - i narodziny kolejnego
                      dziecka powoduja zmiane struktury wydatkow. Podkresle jeszcze raz: nie mowimy
                      o balansowaniu na granicy ubostwa.
                • e_r_i_n Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 13:24
                  moofka napisała:

                  > I mają swiete prawo, jesli zas tak uklad nagle z dnia na dzien zostanie
                  > zerwany czy ona nie ma prawa do alinetow?

                  A to zalezy - czy jest to uklad, na ktory godza sie obie strony, czy tez jedna
                  uznaje, ze skoro maz dobrze zarabia, to ona sie do pracy nie wybiera smile.
      • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 10:59

        amhali napisała:

        > Dla mnie byloby to nie do przyjecia ze woli utrzymywac swoja byla zone zeby
        nie
        > pracowala, niz miec ze mna dziecko (powod finanse)
        >


        znala jego sytuacje
        a jego zakichanym obowiazkiem jest lozyc na dzieci i na zone jesli nie
        pracowala, bo wychowywala JEGO dzieci
        to tylko dobrze o chlopie swiadczy ze sie poczuwa chociaz zostawil rodzine
        przykro mi, ale nie wzielas sobie kawalera
        tylko faceta z obowiazkami, co wiecej poczynilsicie ustalenia przed slubem
        czy dziecko kosztuje 100 zl czy 10000 to schodzi na drugi plan
        rozumie, masz prawo chciec dziecka
        ale masz tez obowiazek liczyc sie z nim i jego przeszloscią czy ci sie podoba
        czy nie
        • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 11:13
          > a jego zakichanym obowiazkiem jest lozyc na dzieci i na zone jesli nie
          > pracowala, bo wychowywala JEGO dzieci

          Mozna i pracowac i wychowywac, jak wiekszosc matek.Te dzieci równiez sa JEJ i
          powinna pomyslec kobita o wzieciu sie w koncu do roboty,dzieci ma juz duze.
          • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 11:20
            lola211 napisała:

            >> Mozna i pracowac i wychowywac, jak wiekszosc matek.Te dzieci równiez sa JEJ
            i
            > powinna pomyslec kobita o wzieciu sie w koncu do roboty,dzieci ma juz duze.
            ___________________________
            prawo mowi co innego
            pewnie jakby nie msuial to by nie lozyl
            • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 12:32
              Nikt nie twierdzi, ze prawo jest logiczne, sprawiedliwe, moralne..
              • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 12:36
                lola211 napisała:

                > Nikt nie twierdzi, ze prawo jest logiczne, sprawiedliwe, moralne..
                _________________
                niemoralne byloby odejsc od matki swoich dzieci i zostawic ja bez srodkow do
                zycia
                nie mowie do konca zycia ja utrzymaywac ale jakis czas, jesli nie pracowala z
                powodu dzieci - jak najbardziej
                zapewne tez jego uznano winnym rozpadu rodziny i stad te alimenty - w
                przeciwnym razie nie ma obowiazku alimentacyjengo wobec malzonka
                • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 12:37
                • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 12:41
                  Te dzieci maja juz nascie lat, a matka nadal nie pracuje.To jest normalne? I co
                  to znaczy, ze nie pracuje przez dzieci? Niemowle, male dziecko- tu sie zgodze,
                  ale co praca przeszkadza w wychowywaniu dzieci od kilku lat w góre?
                  Alimenty na zone moga byc przyznane równiez, gdy rozwod byl bez orzekania o
                  winie, brak zobowiazan zachodzi wowczas, gdyby to tylko ona zostala uznana za
                  winna.
                  • bri Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 13:26
                    Ale czemu Cię tak boli, że jakaś tam kobieta może nie podejmować pracy dzięki
                    pieniądzom byłego męża, który najwidoczniej zgadza się jej te pieniądze płacić?
                    • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 13:45
                      Boli mnie, ale palec, bo dziabnelam sie nozemwink.
                      Po prostu nie kupuje tego tekstu, ze ona nie pracuje, bo wychowuje bidulka JEGO
                      dzieci.Dodajmy- nastolatki, ktore nie wymagaja matki non stop juz od
                      dawna.Chyba ze jest chora, ale o tym nic nie wiadomo, wiec przyjmuje ze nie
                      jest.
                      Na miejscu autorki watku poruszylabym z mezem wlasnie te kwestie- bo jest
                      szansa, ze jednak na to trzecie dziecko ich stac, tylko trzeba inaczej
                      rozlozyc koszty.I pora uzmyslowic to panu.
                      • bri Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 14:56
                        Hm... Po pierwsze to nie sądzę, żeby faktycznym problemem były tu pieniądze.
                        Facet po prostu nie chce już więcej żony w ciąży, połogu, pieluch,
                        nieprzespanych nocy itp.

                        Po drugie głupio byłoby mi "uzmysławiać" takie rzeczy mężowi. "Kochanie, czemu
                        płacisz tyle pieniążków swojej głupiej i leniwej byłej żonie. Czas żeby poszła
                        do pracy. Teraz ja chcę sobie posiedzieć na wychowaczym." wink Skoro on do tej
                        pory na to nie wpadł to widać ma jakieś powody, żeby tą kobietę utrzymywać
                        nadal.
                        • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 15:06
                          Ale skoro on sie zaslania kwestiami materialnymi to w prosty sposób mozna mu
                          wytracic argumenty z reki- z wlasnej woli doprowadza do sytuacji, ze niby go na
                          kolejne dziecko nie stac.
                          • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 17:04
                            A tak w ogole to jak doczytalam razem maja do dyspozycji 4500 zł. po oplaceniu
                            alimentów- kwota moim zdaniem pozwalajaca jak najbardziej na utrzymanie siebie
                            i dziecka.
        • amhali Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 18:07
          Nie ma obowiazku placic do konca zycia na zone. Na dzieci tak, na zazwyczaj nie.
          Nie wiesz kto kogo zostawil ani jak sie rozstali - moze po prostu tak sie
          dogadali " juz sie nie kochamy, lepiej sie rozstanmy" - milo ze placi na zone.
          Ja nie mowie zeby nie placil - ale sorki - placi 2k na byla zone i 2 dzieci,
          kobieta nowa zarabia 2.5 - wiecej niz jemu zostaje - czemu niby ma nie miec
          dziecka z pkt. widzenia finansow? No czemu - lacznie zostaje im 4k - mysle ze
          nawet nie zmniejszajac alimentow na byla i dzieci by ich stac bylo. A argument
          ze maz musi utrzymac byla (bo na dzieci placi tyle co na 1 byla) by powodowal
          tylko u mnie zadze mordu wink

          pozdrawiam
          __
          Jestesmy otoczeni? Wspaniale! Mozemy atakowac we wszystkich kierunkach! smile
          • amhali Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 18:09
            pomylka 4.5k im zostaje wink tym bardziej ich stac...wiec niech maz nie sciemnia i
            powie ze po prostu nie chce bo nie.

            __
            Jestesmy otoczeni? Wspaniale! Mozemy atakowac we wszystkich kierunkach! smile
    • a.lenard Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 10:47
      im starsze tym więcej kosztuje. Niemowle to nie jest duzy koszt, jeśli bedziesz
      karmić piersią. czyli pampersy ( tańsze są w Lidlu i ja wolę je zdecydowanie od
      oryginalnych Pampersów), kosmetyki to mały wydatek. Ale trzeba brać pod uwagę
      ze dziecko może chorować. To jest dość spory wydatek. Ale mam nadzieję ze twoje
      bedzie zdrowe smile Jak odstawiasz od pierszi to koszt mleka to ok 20 zł puszka (
      starcza na tydzień).Chyba tak. Słoiczki kazdy po ok 2 zł - jeden deserek
      dziennie, jeden słoiczek typu kaszka lub musli. Oczywiście mozna to zastapic
      zwykłą kaszką, której opakowanie starcza na dośc długo. Deserek ze słoiczka
      zastąpić tartymi owocami, bananami itp. Zależy w jakim wieku odstawisz bobasa
      od piersi.
      Wóżek mozna kupić na allegro bardzo ładny i niedrogi, no ale też są za 3 tyś
      jeśli chcesz poszaleć. Łózeczko to koszt 100 zł nowe, ale może ktoś ci odstąpi.
      Ubranka, jeśli badziesz kupować nowe to dość spory wydatek. Z allegro się nie
      opłaca, już to przerabiałam. Wolę lumpeks i oryginalne ubranka, ale moja córa
      ma rok, jak była niemowlakiem to miała wszystko nowe + rzeczy po moich
      siostrzenicach.
      Koszt miesięczny niemowlaka to ok 500 zł bo trzeba dodać jeszcze szcepienia,
      niektóre dodatkowe są odpłatne. Koszt dziecka rocznego myślę ze mniejszy.
      Ubranka używane, je praktycznie to co my, tańsze pieluszki.
      Tyle z mojego doświadczenia smile
    • yagga1 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 11:20
      i naprawdę myślisz, ze jeśli pokażesz mu wyliczenie typu np. 500 zł
      miesięcznie, to go przekonasz? Według mnie problem leży gdzie indziej. On po
      prostu nie chce przerabiać kolejny raz tematu żony w ciąży, pieluch, rozdartych
      niemowlaków, odpowiedzialności na dalszą część życia. I prawdziwy problem leży
      według mnie w tym, że on ma w tym sensie życie za sobą, a Ty przed sobą. I
      jeśli zdecydujesz się na dziecko (bo np. wywrzesz na niego presję) to musisz
      się liczyć i z taką ewentualnością, że to poważnie skomplikuje Waszą relację, a
      facet będzie Ci to nieustannie wypominał i napięcie będzie narastać. Sorry za
      czarnowidztwo, ja jestem z natury optymistą, ale PRAWDA może wyglądać w tym
      wypadku właśnie tak jak napisałam i lepiej to przemyśleć wcześniej.
    • blou1 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 11:52
      Troszkę niefortunny tytuł. Dziecko kosztuje mnóstwo miłości, cierpliwości i
      siły. Zwłaszcza na początku tej siły trzeba dużo. A jeżeli chodzi o kasę u mnie
      było łatwiej, wózek po dziciach, łóżeczko też, masa ciuszków. No chyba że
      chcesz mieć wszystko nowe, to trochę kosztuje. Dla drugiego wózek kupiła babcia
      450 to tanio. Kiedy dziecko jest malutkie nie kosztuje za wiele, pieluchy,
      kosmetyki też nie kupuje się co miesiąc. Potem kiedy zaczyna jeść inne jedzonko
      kupuje się gotowe słoiczki albo samej gotuje. Jeżeli zdecydujesz się na to
      drugie to kwestia złotówek za obiadek. No chyba że dziecię jest alergikiem,
      nutramigen to mleko dla takich dzieci ok12zł za kartonik. Wystarczała na 5 dni.
      Generalnie nie jest źle, wydatki zaczną się kiedy pójda do dzkoły.
      • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 12:36
        >wydatki zaczną się kiedy pójda do dzkoły

        Tez tak mslalam, ale sie nie sprawdzilo.Odpadaja najwiekssz wydatki zwiazane z
        opieka- za przedszkole, za nianie.To juz kilkaset zł. w kieszeni co miesiac.A
        wydatki szkolne to tak naprawde zakup wyprawki, czyli raz w roku.Inne to jak do
        tej pory- jakis teatr, muzeum, fotografie- to sa grosze.Nauka jezyka to raptem
        100 zł. miesiecznie.Wiec gdzie sa te spore wydatki??
    • jagoda56 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 14:18
      Dobre pytanie.Ile się przeznaczy tyle bedzie kosztować.Napewno u zamożniejszych
      ludzi dziecko kosztuje więcej,niż w rodzinie gdzie się pojawia szóste
      dziecko.Wtedy to dziecko dostanie wszystkie rzeczy używane po rodzeństwie lub
      po sąsiadach.Mama tego dziecka,nie będzie zupek kupować tylko będzie jadło
      ziemniaki z maślanką lub żurek.
      • agnieszkas72 do lilianki 11.04.06, 15:37
        Myślę,że rozważania,ile kosztuje dziecko,są bez sensu.Twój mąż wie o tym lepiej
        od ciebie a twoje wyliczenia niewiele zmienią.Nigdy nie pozbędziesz się jego
        synów-zgodziłaś się wyjsć za niego więc są i twoim bagażem.Wymógł na tobie
        obietnicę,że więcej dzieci nie będzie bo on swoje już ma i ma prawo nie chcieć
        więcej.Myślę,że jeśli chcesz być z tym człowiekiem,musisz pogodzić się z jego
        warunkami.Jesli chcesz mieć pełną,normalną rodzinę-szukac kogoś,kto też tego
        chce i nie ma wcześniejszych zobowiązań.Przykro mi,ale nie widzę innego
        wyjscia.Możesz próbować zajść w ciążę bez zgody męża.Grozi ci wtedy,że
        zostaniesz z dzieckiem sama a maż nie bedzie tak wspaniałomyslny jak w przypadku
        dzieci z pierwszego małżeństwa.
    • driada2 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 17:48
      Niech się zastanowię...
      zacznę od 9 miesieczniaka:
      mleko bebilon 4 razy 30 zl. miesiecznie
      zupki 30 razy okolo 4 zl. mieisecznie
      desery 30 razy 2 zl. miesiecznie
      pampersy- okolo 120 zl miesiecznie
      czyli: 420 zl miesiecznie plus ubranka, zabawki i inne przekaski, kosmetyki,
      chusteczki itp bzdety.

      9 latek:
      wyzywienia nie liczylam- je z nami, ale chodzi na prywatna nauke plywania - 300
      zl mieisecznie, do tego ubranka, podreczniki, zabawki, kosmetyki, kieszonkowe -
      40 zl miesiecznie i inne nieprzwidziane wydatki typu zabawa w szkole, kino,
      kwiaty do kosciola itp.
    • edorka1 ??? 11.04.06, 18:44
      Dziecko kosztuje...duuuużo miłości,dużo wyrzeczeń, wolnego (opcjonalnie gdyby nie ono) czasu, nieprzespane noce i jeszcze raz duuuuużo miłości. Czasem nowe buty, bo zamiast sobie te buty kupić, kupisz dziecku co akurat trzeba.
      Co do reszty - nie przewidzisz.
      A jeśli myślisz że przewidzisz, to na pewno źle myślisz.
      Im większe tym więcej wymaga.
      Generalnie : dużo kosztuje.
      Nie w liczeniu czy kasy styknie rzecz, ale w tym czy miłości wystarczy.
      Jak ona jest i jeśli rodzina jest normalna w sensie, że nie pija i nie biją - to i kasa się znajdzie. Najwyżej kupisz coś używanego...
    • sofi84 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 19:00
      mój roczniak kosztuje ok 300-400zł (nie karmie piersią)
      • sofi84 Re: Ile kosztuje dziecko? 11.04.06, 19:46
        n/t big_grin
    • sofi84 sorry 11.04.06, 19:47
      UTRZYMANIE mojego roczniaka kosztuje 300-400 zł (jestem wyrodną matką i nie
      karmię piersią)
    • g0sik Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 00:08
      Waszym problemem nie jest to ile kosztuje utrzymanie dziecka, tylko to że Twój
      mąż już zrealizował się jako ojciec - nawet jak mu przedstawisz wyliczenia, że
      kosztuje 100 zł to i tak go nie przekonasz...Wydaje mi się, że dzieli Was spora
      różnica wieku i nie dziwię się, że 45 letni facet nie chce więcej dzieci. Gdyby
      wcześniej został ojcem w tym wieku mógłby być już dziadkiem....
      • melka_x Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 10:21
        Strasznie jesteście nieżyczliwe. Macie młodszych mężów, bez dzieci z
        poprzedniego związku to cieszcie się. Czy to jednak powód żeby dokopywać
        dziewczynie? Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że można się zakochać w
        starszym rozwodniku i chcieć mieć dziecko?
        • moofka Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 10:36
          melka_x napisała:

          > Strasznie jesteście nieżyczliwe. Macie młodszych mężów, bez dzieci z
          > poprzedniego związku to cieszcie się. Czy to jednak powód żeby dokopywać
          > dziewczynie? Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że można się zakochać w
          > starszym rozwodniku i chcieć mieć dziecko?


          zakochac i mies dziecko mozna
          ale tu jest caly szereg okolicznosci, ktore jakos jednak na niekorzysc lilianki
          swiadcza
          poznala w pracy zonatego faceta, pozbawila dzieci ojca
          PO ich poznaniu odbyl sie rozwod
          jego dzieci ona nie lubi i nie akceptuje - co tez moze studzic jego zapaly
          zobowiozania finansowe meza tez jej sie nie podobają
          wreszcie - sama zgodzila sie na to, ze dzieci z nim miec nie bedzie
          w skrocie - wziela sobie faceta z bagazem
          i musi to zaakceptowac i sie dostosowac
          a nie udawac pare mlodych beztroskich narzeczonych
          bo to nie jest to samo
          a z zyczliwoscią nie ma to nic wspólnego
          chociaz faktycznie, ja moge byc troche nieobiektywna
          bo sama jestem dzieckiem z rozbitej rodziny'
          i mojemu ojcu sie taka podstepna zgaga trafiła, ze nie zycze nikomu
          a on znosi to wszystko, bo przeciez dzieci male a jest juz po 50
          pewnie gdyby nie to rzucilby ją w cholerę i dobrze by zrobił, bo zal patrzec
          jak marnieje i siwieje
          a tak - patrze i mi szkoda
          zła kobieta zwyczajnie jest
          nie mowie, ze lilianka ma to samo
          no ale uraz mam smile
          • melka_x Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 10:58
            Mofko nie wiemy jak wyglądało jego małżeństwo. Może rzeczywiście zostało
            rozbite, a może poznanie nowej kobiety tylko było dodatkową motywacją by rozwód
            przyspieszyć.

            Co do zobowiązań finansowych - obowiązek płacenia alimentów na pełnosprawną
            żonę z dużymi dziećmi wydaje mi się jednak dziwaczny (co innego na dzieci).

            Co do umawiania się, że dzieci nie będzie. Jestem zwolenniczką ustalania zasad
            dotyczących pracy, pieniędzy, religii, liczby dzieci, wychowania przed ślubem.
            Ale małżeństwo jest czymś dynamicznym, ludzie się zmieniają. Ateista może stać
            się osobą poszukująca, a po jakimś czasie wierzącą. I co? I przedślubne
            ustalenia o wychowawaniu dzieci bez religii biorą w łeb. Z decyzją o
            rodzicielstwie jest tak samo. Można być przekonanym, że nie chcę się dzieci, a
            po kilku latach bardzo ich zapragnąć. I jeśli zależy ci na małżeństwie trzeba
            różne umowy renegocjowaćsmile, trzeba sobie zachowac margines na zmiany.

            Nie czytałam wcześniejszych postów Lilianki, ale jeśli wynika z nich, że nie
            akceptuje dzieci z poprzedniego związku męża no to rzeczywiście to jest spory
            problem. Nie musi ich lubić (choć warto się starać), natomiast wiążąc się z
            dzieciatym facetem trzeba dzieci akceptować, tu masz racjęsmile.
            • lola211 Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 11:46
              Melko- dzieki za glos rozsadku w dyskusji.
    • g0sik Re: Ile kosztuje dziecko? 12.04.06, 12:32
      ultalia napisała:
      >Musial sie od poczatku liczyc, ze malzenstwo to nie tylko przyjemnosci, ktore
      >on uwaza za przyjemne a reszta na jego warunkach. Po prostu zajdz w ciaze i
      >juz. Jesli nie sprawdzi sie jako ojciec to zostaniesz z dzieckiem

      Czyli wniosek jest taki: liczą się tylko te ustalenia sprzed ślubu które są dla
      nas wygodne. Jeśli facet od początku stawia sprawę jasno, że dzieci mieć nie
      chce trzeba mu przytaknąć aby się ożenił a później zwyczajnie złapać na
      dziecko? Układ był jasny od początku a że Pani się priorytety zmieniły to już
      pozostają tylko negocjacje....Świadome samotne macierzyństwo to też przejaw
      egoizmu ze strony kobiety - no ale zawsze można dziecku wmawiać, że tatuś to
      zły człowiek był....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka