Dodaj do ulubionych

Od dzidziusia..

28.04.06, 21:01
Czuły dotyk, pieszczota,Pocałunek namiętny,Później chwila uniesień,...i już
jestem poczęty. Początkowo żem mały,Niczym zboża ziarenko,Z każdym jednak
tygodniemRosnę Ci mateńko. Pod serduszkiem Twym siedzę,Owoc Twojej miłości,A
o moim istnieniu Świadczą Ci nudności. I tak dzionek za dzionkiemCoraz
większy się robię,Wkrótce na ekranie Oglądniesz mnie sobie. Zobaczysz mnie
mamusiu,Jak leżę cichutko...i jak moje serduszko,Bije mi szybciutko. Kiedy
będę już "duzi",Zacznę ruszać się mamo,A Ty będziesz przez brzuszekGłaskać
mnie co rano. Będziesz mówić mi czule Że jestem kochanyI przez Ciebie tak
bardzo Już oczekiwany. A gdy pierwszym krzykiem Swoje przyjście zaznaczeŁzy
radości i uśmiechTwe mamusiu zobacze. I na piersi Twej legnę Byś utulić mnie
mogła,...by ten moment w pamięci,na zawsze pozostał. Twój dzidziuś
Obserwuj wątek
    • kosheen4 Re: Od dzidziusia.. 28.04.06, 21:38
      > Pod serduszkiem Twym siedzę,Owoc Twojej miłości,A
      > o moim istnieniu Świadczą Ci nudności

      wymiotujesz co rano, ale to nie szkodzi
      przekopane będzie gdy się będę rodził
      więc gdy przyjdą mamo i skurcze i poty
      zatęsknisz subtelności jaką są wymioty

      tongue_out

      --
      Pesymista widzi ciemny tunel. Optymista widzi światełko w tunelu. Realista widzi
      światło pociągu. A maszynista widzi trzech debili na torach.
      (kaloryfer ośmiożeberkowy z zaworem kulkowym i śrubą numeryczną m-15)
      • avana21 poprostu to cudowne! 28.04.06, 21:48
        Gdy to Przeczytalam to za pierwszym razem pojawily mi sie lzy wzruszenia! po
        drugim razie zapisalam sobie to w notesiesmile czegos tak pieknego dawno nie
        czytalamsmile poprostu cudowne!

        "maj juz tuz tuz"smile

        --
        Mam dwa terminy wedlug usg :tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;47/st/20060531/k/5cc3/preg.png
        Termin wedlug obliczen :
        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;28/st/20060527/k/5dc8/preg.png
    • sineira Re: Od dzidziusia.. 28.04.06, 22:15
      Jak to dobrze, że już nie jestem w ciąży, bo chyba by mnie zmogły mdłości od
      nadmiaru tej słodkości.
      Proponuję jeszcze stworzyć jakieś dziełko nt. niemowlęcej kupy. Koniecznie w
      równie natchnionym tonie.
      --
      Eryk (Mrówkiem zwany) oraz www.twierdza.neostrada.pl
      "...Praise the glorious race of rats/ One by one they'll join their dance
      Hungry souls they shall be fed/ Praise the wisdom of the rats"
      • antyka Re: Od dzidziusia.. 28.04.06, 22:32
        ciesze sie, ze sa tutaj ciezarne, ktore
        wyznaja zasade, ze ciaza nie zwalnia od myslenia smile

        --
        <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

        czyzby czyżyk?
    • mama_kotula Płaczę, płaczę, wciąż płaczę... 28.04.06, 22:50
      ...zwłaszcza nad fragmentem:
      "pod serduszkiem twym siedzę, owoc twojej miłości, a o moim istnieniu, świadczą
      ci nudności".
      Oj, tak. Faktycznie w tym coś jest, mnie też mdli jak to czytam...

      --
      homo, hetero, bi, mama, kotula
      Nas Troje
      KMW - nie dla idiotów
    • kawka74 Re: Od dzidziusia.. 28.04.06, 22:54
      To ja już wiem, skąd mi się wzięła blokada psychiczna przed ciążą. Mam po
      prostu ukryty lęk przed wygładzeniem się fałd mózgu...
      --
      iron like a lion in zion
      Spokoj grabarza
      Wszystko bedzie dobrze
    • skubaniutka Re: Od dzidziusia.. 28.04.06, 23:32
      big_grinDDD
      łał smile
      kosheen cię przebiła jednakowoż
      --
      <a
      href="https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20730;1/st/20060711/dt/6/k/7792/preg.png[/img]">Wpadkasmile</a>
      Kocham LED i nikt mi tego nie zabroni!!!!
    • luiza74 Re: Od dzidziusia.. 28.04.06, 23:48
      jak nigdy nie pisze...teraz nie moge sie powstrzymac...etat u ojaca rydzyka
      zapewniony.Cudna wena tworcza.Nie jestem w cizy a juz biegne do kibla zrzygac
      sie...
    • kira_koslin Re: Od dzidziusia.. 28.04.06, 23:59
      '....I na piersi Twej legnę..." - przepraszam ale to jakiś zółnierz ma Ci się
      urodzić?.....Rozumiem burze hormonów, latwe wzruszenia i fakt z posiadania
      dziecka ale wiersz po prostu koszmarny....przepraszam..... ale koszmar........
      --
      dum spiro, spero
      • mama_kotula Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 12:35
        sabiptysia napisała:

        > Piekne...
        > I pomyslec, ze sa matki, ktore tego nie doceniaja i chca to zniszczyc!!!!
        Smutne to bardzo....

        Oj smutne, smutne, że nikt nie chce zachwycać się rymami typu "miłości -
        nudności"... A to prawie tak piękne jak "kochanie - rzyganie - moczu
        nietrzymanie" albo "rajskie ptaki - żylaki", "daremne męki - stóp obrzęki", że
        nikt tego nie docenia, no...
        Tak doszłam do wniosku, że to może nowy nurt w poezji "prymitywizm prenatalny",
        kto wie, może niedługo będą się o tym w gimnazjach uczyć big_grinDD

        --
        homo, hetero, bi, mama, kotula
        Nas Troje
        KMW - nie dla idiotów
        • kawka74 Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 13:13
          > Tak doszłam do wniosku, że to może nowy nurt w poezji "prymitywizm prenatalny",
          > kto wie, może niedługo będą się o tym w gimnazjach uczyć big_grinDD
          Wypluj to natychmiast, w życiu czegoś takiego uczniom nie przeczytam, a tfu!
          --
          iron like a lion in zion
        • dazzle Nie.PRA.wdo.PO.do.BNE 29.04.06, 13:55
          grafomaństwo i brtak krytycyzmu!
          mam mdłości z wdzięczności żem nie doświadczyła w ciąży fałd gładkości...
          --
          Kiedy ktoś cię kocha, to inaczej wymawia twoje imię - tak, że wiesz, że w jego
          ustach jest bezpieczne

          Miłość to wtedy, jak mamusia robi dla tatusia kawę i bierze łyczka zanim mu ją
          da żeby sprawdzić czy dobrze smakuje.
    • robin2510 Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 09:28
      na forum strata dziecka ... był o to taki tekst o aniołku...

      Oczekując dnia narodzin, chłopiec zwraca się do Boga:
      – Jutro posyłasz mnie na ziemie, ale jak ja tam będę żył? Jestem zbyt mały i
      bezbronny.

      Bóg odpowiedział:
      – Spośród wielu aniołów wybrałem jednego dla Ciebie. Twój anioł będzie czekał
      na Ciebie i zaopiekuje się Tobą.

      Chłopiec pyta dalej:
      – Ale powiedz co będę tam robił? Tutaj w niebie nic nie robię, tylko śmieję się
      i śpiewam ze szczęścia.

      Bóg odpowiedział:
      – Twój anioł będzie śpiewał dla Ciebie i będzie się do Ciebie uśmiechał każdego
      dnia. Będziesz czuł jego miłość, a nieogarnione szczęście wypełni Twoje serce.

      Ponownie chłopiec pyta:
      – Jak ja zrozumiem ludzi, którzy będą mówić do mnie nieznanym językiem?

      Bóg odpowiedział:
      – Od twego anioła usłyszysz wiele cudownych i serdecznych słów, jakich nigdy
      nie słyszałeś. Z wielką cierpliwością i troską będzie Cię uczył jak je
      wymawiać.

      Chłopiec zapytuje:
      – A co powinienem zrobić, gdy zechcę porozmawiać z Tobą?

      Bóg odpowiedział:
      – Twój anioł złoży Twoje rączki i będzie się modlił z Tobą.

      Chłopiec zastanawia się:
      – Słyszałem, że na ziemi jest wielu złych ludzi. Kto mnie przed nimi obroni?

      Bóg odpowiedział:
      – Twój anioł będzie Cię bronił, gotowy oddać życie za Ciebie.

      Mówi chłopiec:
      – Ale na zawsze pozostanę już smutny, bo nigdy Cię już nie zobaczę.

      Bóg odrzekł:
      – Twój anioł zawsze będzie Ci o mnie mówił i pokaże Ci drogę, którą wrócisz do
      mnie, chociaż ja i tak zawsze będę przy Tobie.

      W niebie zapanowała cisza, a na ziemi dały się słyszeć głosy i wtedy chłopiec
      pospiesznie zapytał:
      – Boże, jeśli już muszę opuścić niebo, to powiedz mi, jakie jest imię mojego
      anioła?

      Odpowiedział mu Bóg:
      – Jej imię nie jest ważne. Będziesz ją wołał po prostu – MAMO!


      --
      Kinia 7 m-cy !!!
      • maruda79 Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 14:29
        Wiecie co? Mi usmiech nie schodzi z twarzy, gdy czytam Wasze posty wink))))
        A jesli chodzi o poezje to ja polecam wiersze Malgorzaty Hillar. Cytuje
        alternatywnie:

        Czekanie
        Ty nie wiesz
        ze jest jablko
        ktore czeka na twoje przyjscie
        zebys mogl zapytac
        co to
        i kropla deszczu
        zebys sie zdziwil
        wazac ja na dloni

        Nie widzisz
        jest slonce
        dzien noc
        chleb
        gliniany garnek z maslem
        georginia
        wilga ptak niewielki
        ogien dobry
        i ogien ktory zabija

        Nie przeczuwasz
        ze jest zdziwienie
        lek
        i czekanie
        na ciebie
        Ty nic nie wiesz
        maly czlowieczy kroliczku
        mieszkajacy
        w ciemnej norce
        mojego brzucha
        --
        Bądźmy ludźmi choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy czym innym
        smile
    • kura28 Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 15:09
      No cóż, postaram się przełożyć to dzieło na prozę:

      Ciąża zaczyna sie od seksu. Początkowo głównym jej objawem są mdłości, ale
      dziecko rośnie i można je oglądać na USG. Póżniej kobieta zaczyna odczuwać ruchy
      dziecka. Matki kochaja swoje dzieci, a po urodzeniu dziecka są szczęśliwe.

      Moim zdaniem treść nie jest szczególni odkrywcza. Forma fatalna ale nie każdy
      jest poetą. Miło, że autorka chciała się z nami podzielić swoimi emocjami, ale
      zszokowały mnie zachwyty i łzy wzruszenia u niektórych po przeczytaniu tego
      wiersza. Ja najpierw postanowiłam zachować pełne zażenowania milczenie, ale nie
      wytrzymałam i właczyłam się w dyskusję.
      Na pocieszenie dla autorki dodam, że może wszyscy których ten wiersz nie
      zachwyca po prostu się nie znają, a docenią cię dopiero potomni smile)

      • maruda79 Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 15:13
        smile Mysle, ze potmni autorki watku - na pewno docenia smile W sumie ciekawa
        pamiatka po okresie ciazy wink Co prawda nie nadaje sie na konkurs literacki, ale
        tu chyba licza sie emocje (radosc z ciazy, milosc do dziecka. A przy okazji
        autorka poprawila humor wielu osobom czytajacym ten post smile
        --
        Bądźmy ludźmi choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy czym innym
        smile
        • kura28 Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 16:57
          > tu chyba licza sie emocje (radosc z ciazy, milosc do dziecka. A przy okazji
          > autorka poprawila humor wielu osobom czytajacym ten post smile

          No właśnie. Przyszło mi do głowy, że wielkie dzieła wzbudzają wielkie emocje, a
          to kryterium na pewno ten utwór spełnia smile))
    • strawberry78 OD MAMUSI .... 29.04.06, 17:05
      Imieniny kumpeli,troche zbyt duzo wina,oto Twego poczęcia, moje dziecko
      przyczyna.
      Najpierw wielkie zdziwienie ,potem lekka panika,sprintem wiec do apteki-teścik
      trzeba obsikać.
      Trzy miesiące rzygania,kto by wczesniej przypuszczał,że tak śmierdzi
      papryka,lakier ,sery ,lodówka.
      Coraz większa objetość potencjalnej mamusi-z ubrań nic nie pasuje,wszytsko
      trzeba dokupić.
      Humor zmienny i bardzo wpisujący się w wiosnę-krotkie chwile radości,potem
      płacze żałosne.
      Nieustanna obawa ,która (tak myślę skrycie)-nigdy mnie nie opuści-będzie trwać
      całe życie.
      Codziennoscią sie staje,wbrew regułom wszelakim,że z pokorą ogromną znoszę
      Twoje kopniaki.
      A to wszystko prowadzi - i tu nie ma odwrotu,do zimnego szpitala,krzyku,lęku i
      potu.
      Ale również prowadzi - jak wieść gminna niesie do miłości najczystszej,
      najmocniejszej na świecie.
      I dlatego lat setki ,rzec by mozna wieki,trwa gatunek nasz skromny, zwany w
      skrócie człowiekiem.
      Twoja Mamusia smile
      --
      WAFEL
        • kira_koslin Re: Do strawberry78 29.04.06, 21:36
          sabiptysia napisała:

          > Wspolczuje twojemu dziecku... oby to co napisalas nigdy nie dostalo sie w jego
          > rece..

          Uwielbiam taki argument : wspołczuje Twojemu dziecku, a czemu nie męzowi,
          mamie, tacie, babci....prosze Cię.....

          --
          dum spiro, spero
          • sabiptysia Re: Do strawberry78 29.04.06, 21:50
            kira_koslin napisała:

            > sabiptysia napisała:
            >
            > > Wspolczuje twojemu dziecku... oby to co napisalas nigdy nie dostalo sie w
            > jego
            > > rece..
            >
            > Uwielbiam taki argument : wspołczuje Twojemu dziecku, a czemu nie męzowi,
            > mamie, tacie, babci....prosze Cię.....
            >
            Dlatego dziecku, bo ja na jego miejscu, nie wiem jakbym sie zachowala, gdyby w
            moje rece dostala sie taka "poezja" napisana przez moja mame... po prostu nic
            innego nie robic tylko klaskac uszami z radosci, ze jest sie tak "UPRAGNIONYM I
            WYCZEKIWANYM DZIECKIEM"!!!

            --
            Eryczek (31.12.2004)
            Okruszek (30.05.2006??)
          • mama_kotula Re: Do strawberry78 29.04.06, 21:51
            kira_koslin napisała:

            > Uwielbiam taki argument : wspołczuje Twojemu dziecku, a czemu nie męzowi,
            > mamie, tacie, babci....prosze Cię.....

            O przepraszam, że się wtrącę, bo ostatnio jedna pani współczuła tu mojemu
            wirtualnemu mężowi big_grinDD
            "Współczuję twojemu dziecku" to już wytarty frazes, czas na nowe rozwiązania.
            Np. "współczuję twojej wątrobie, współczuję twoim hemoroidom", cokolwiek...

            --
            homo, hetero, bi, mama, kotula
            Nas Troje
            KMW - nie dla idiotów
        • mama_kotula Sabiptysia 29.04.06, 21:55
          sabiptysia napisała:

          > Wspolczuje twojemu dziecku... oby to co napisalas nigdy nie dostalo sie w jego
          > rece..

          Ale czym się różni to od "wiersza" autorki wątku?
          Formą, użytym słownictwem?
          Jest to parodia, i to całkiem niezła. Natomiast to, co zaprezentowała autorka
          wątku, bardziej przypomina ckliwy i egzaltowany tekst piosenki disco polo,
          który faktycznie przyprawia o mdłości.
          Pamiętam, jak chyba w szóstej klasie podstawówki pisałam do niejakiego Pawła B.
          wierszyki w stylu "Moje serce cię ujrzało / i od razu oniemiało / ja cię kochać
          będę wiecznie / popatrz na mnie dziś koniecznie". Mam nadzieję, że autorka
          wierszyka skończyła już podstawówkę...

          --
          homo, hetero, bi, mama, kotula
          Nas Troje
          KMW - nie dla idiotów
          • sabiptysia Mama_kotula 29.04.06, 22:03
            No i moze autorka wierszyka swoja edukacje zakonczyla tyko na podstawowce.... no
            ale co z tego? Nie pyta o to, czy jej dziecku zaszkodzi katar albo chleb, tylko
            przelala na papier swoje emocje zwiazane z macierzynstwem jak tyko potrafila...
            nie mozna jej za to wysmiewac! Na pewno bedzie lepsza matka niz niejedna
            wyksztalcona!!!!!
            --
            Eryczek (31.12.2004)
            Okruszek (30.05.2006??)
            • kira_koslin Re: sabiptysia 29.04.06, 22:08
              Ot jaką moc ma słowo pisane.....od wierszyka przeslismy przez traumatyczne
              dziecińswto kolejnego dziecka aż po badania socjologiczne o wyższosci jednej
              kalsy nad drugą....co nie zmienia faktu ze wiersz autorki postu dziełem nie
              jest...uczucia uczuciami ale jakby wszyscy co czuja wenę - mieli się drukowac
              łoj - strach się bać.....
              --
              dum spiro, spero
    • bonnie75 Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 17:06
      Kurcze, niektorym osobom okres ciazy kojarzy sie li tylko i wylacznie z
      bzyknieciem na poczatku i cesarka na koncu (coby Boze bron krocza zbytnio nie
      rozciagnac). Sa takie madre, nie cierpia zdrobnien ("fasolka" o swoim
      nienarodzonym dziecku? - toz to im przez gardlo nie przejdzie!), pouczaja inne,
      wiedza doslownie wszystko o wszystkim i absolutnie nikt nie ma prawa zadac na
      forum pytania, czy wolno na ten przyklad zjesc kawalek sera plesniowego bedac w
      ciazy, bo zostanie sie natychmiast wyzwanym od glupkow i prymitywow.
      Wierszyka tez nie wolno sklecic, bo to zaraz, jak to bylo? - A "prymitywizm
      prenatalny" i autorce zwoje mozgowe sie wyprostowaly. Siebie nazywaja
      wyrodnymi, bo to takie "trendi" albo "dzezi". Innym kaza sie tylko i wylacznie
      luzowac, bo same luzary!
      Smiech mnie pusty ogarnia! Dajcie zyc kobiety!
      --
      ADAŚ
      • tweety_bird Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 18:09
        Boże! Jestem w szoku...Nie rozumiem jak może być tyle nienawiści na forum, które
        przeznaczone jest do tego, by innym pomagać...Nie wszystkim musi się podobać
        każdy wątek, ale po co tak zjadliwie to komentować??? Aż się człowiekowi
        odechciewa bywać w takich miejscach sad
        --
        W życiu piękne są tylko chwile...
        Kamilek ma już…
      • tygrysica2208 Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 18:16
        Kobieto, jeśli chcesz, to uzywaj określeń: fasolka, dzidzia, niunia i wiele
        innych, ale nie katuj nimi innych. Od takich określeń rzygać mi się chce i też
        mam do tego prawo.

        A to co zaprezentowała autorka wątku, to grafomania jest i basta - takie jest
        moje zdanie wink

        Ps Kotula - prymitywizm prenatalny - to jest bossskie smile))
      • kawka74 Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 18:39
        Tu nie o życie, a o literaturę chodzi wink
        Autorko wiersza, wybacz mi dosadność twierdzenia o fałdach, ale byłam w szoku
        literaturoznawczym. Rozumiem emocje i wzruszenia targające przyszłą matką, ale
        nie wyrażaj ich za pomocą liryki, poprzestań na epice smile
        --
        iron like a lion in zion
      • mama_kotula Trudne słowo ;-P 29.04.06, 18:56
        Odnośnie użycia przeze mnie słowa "prymitywizm", chciałabym nadmienić, że jest
        to nazwa nurtu w sztuce:
        pl.wikipedia.org/wiki/Prymitywizm_%28sztuka%29
        I nie ma wydźwięku pejoratywnego - to wyjaśnienie dla tych, dla których kojarzy
        się to wyłącznie ze słowem "prymityw".

        --
        homo, hetero, bi, mama, kotula
        Nas Troje
        KMW - nie dla idiotów
    • calandra Wiecie co.... 29.04.06, 21:09
      Nie przeczytałam już wątku do końca, bo nie mam siły..
      Ale te komentarze, które dotychczas przeczytałam sprawiły, że jakoś tak
      cholernie mi się przykro zrobiło sad sad
      Skąd w niektórych z Was tyle cynizmu, pogardy, wręcz złośliwości ?

      Autorka wątku napisała ładny wiersz. Nie, nie są to szczyty artyzmu, rymy może
      faktycznie czasem "na siłę", ale przecież nie to się liczy. Liczy się intencja...

      Ja widzę, że wiersz ten jest pisany prosto z serca. Proste przemyślenia matki
      spodziewającej się dziecka, która stara się wcielić w postać podmiotu
      lirycznego, którym jest jej nienarodzone dziecko.
      A to piękne, pisać w imieniu kogoś, kto się jeszcze nie narodził...
      Ten wiersz powstał, bo matkę łaczy już teraz podczas ciąży istotna więź z jej
      dzieckiem. Bo oboje kochają się nawzajem, przecież to tak proste i tak piekne
      uczucia, czemu niektórym się to nie podoba i nie potrafią tego zrozumieć ?
      Umiecie tylko na forum się kłócić ? Umiecie jedynie naśmiewać sie z tego, że
      ktoś chciał napisać coś spontanicznego, a co za tym idzie właśnie DLATEGO
      pięknego, bo własnego, od serca, bez artystycznej przykrywki, ale z lirycznym
      podejściem.. ?
      Naprawdę jest mi przykro.. Komentarze, że autorka ma coś z głową, albo że
      powinna tworzyć wiersze na temat niemowlęcej kupy lub inne tego typu wymyślne
      złośliwości - to wszystko jest nie na miejscu...

      Myslałam, że kobiety jakoś bardziej potrafią być empatyczne, docenić uczucia i
      mysli innych ludzi... Że mają na tyle wyobraźni i poczucia wrażliwości, że
      docenią skromną poezję na tak prozaiczny (a może niezupełnie prozaiczny ?)
      temat, jakim jest ciąża.
      Chyba jednak się myliłam... Widać forum jest pełne sfrustrowanych zmęczonych
      bab, którym tylko w głowie mdłości, upuchlizna i inne fizjologiczne
      dolegliwości, w związku z czym nie mają ani czasu ani ochoty docenić tego, że
      noszą pod sercem nowe życie, które je kocha najmocniej na świecie i dla którego
      są całym dotychczasowym światem...

      Więcej nie napiszę, bo płakać mi się chce. Naprawdę. sad
      • antyka Re: Wiecie co.... 29.04.06, 21:11
        no to rycz,
        albo nie placz
        bo potem zadasz pytanie na forum, czy to nie zaszkodzi Twojej fasolce

        --
        <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

        czyzby czyżyk?
        • sabiptysia Do antyki.... 29.04.06, 21:27
          Wiesz co antyka? Ty to bys sie dogadala z magda582... radze ci ja odnalazc
          gdzies na tym forum bo nadajecie na tych samych falach...
          --
          Eryczek (31.12.2004)
          Okruszek (30.05.2006??)
          • mama_kotula Re: Do antyki.... 29.04.06, 21:47
            sabiptysia napisała:

            > Wiesz co antyka? Ty to bys sie dogadala z magda582... radze ci ja odnalazc
            > gdzies na tym forum bo nadajecie na tych samych falach...

            Magda582? Ta, co nie lubi jęczących ciężarnych w autobusie? Jak ta sama, to już
            ją lubię smile
            I sądzę, że antyka też polubi smile
            --
            homo, hetero, bi, mama, kotula
            Nas Troje
            KMW - nie dla idiotów
              • mama_kotula Re: Do antyki.... 29.04.06, 22:30
                kira_koslin napisała:

                > co to znaczy jecząca cięzarna w autobusie? bo mnie ciekawosć zżera? tak jęczą
                w autobusie tak a na jaką okoliczność?

                Otóż jęcząca ciężarna w autobusie to kobieta tzw. zafasolkowana, obolała i
                nękana mdłościami, podczas jazdy autobusem stojąca komuś nad głową na wzór
                moherowej babci i wzdychająca, to kobieta, której przez usta przejść nie
                może "proszę mi ustąpić miejsca, jestem w ciąży i źle się czuję", ale za to
                pięknie umie narzekać na forum, jakie to społeczeństwo jest nieużyte smile

                --
                homo, hetero, bi, mama, kotula
                Nas Troje
                KMW - nie dla idiotów
      • sheer.chance Re: Wiecie co.... 29.04.06, 21:22
        Abstrahujac zupełnie od dziela popełnionego przez autorkę wątku, proponuję
        zachować resztkę zdrowego rozsądku i nie upierać się, że płód kogoś kocha...
        Jak udało mi sie przełknać 'wiersz', tak dorabianie do niego wzniosłej
        ideologii uważam za nadużycie.
      • sabiptysia Calandra.... 29.04.06, 21:38
        ...one po prostu nie wiedza na czym polega macierzynstwo... dla nich to tylko
        zyganie i zle samopoczucie.... zal mi tych kobiet... chca nas osmieszyc a tak
        naprawde osmieszja same siebie i pokazuja jakimi naprawde sa matkami...
        --
        Eryczek (31.12.2004)
        Okruszek (30.05.2006??)
        • mama_kotula Re: Calandra.... 29.04.06, 21:49
          sabiptysia napisała:

          > ...one po prostu nie wiedza na czym polega macierzynstwo... dla nich to tylko
          > zyganie i zle samopoczucie.... zal mi tych kobiet... chca nas osmieszyc a tak
          > naprawde osmieszja same siebie i pokazuja jakimi naprawde sa matkami...

          Sprecyzuj - skarbie - wobec tego, jaką naprawdę jestem matką, na podstawie
          moich wypowiedzi w tym wątku.
          Sabiptysiu, jeśli wg ciebie macierzyństwo polega na egzaltowanych uniesieniach,
          które prezentuje autorka "poezji", to ja cię przepraszam najmocniej, ale jesteś
          w wielkim błędzie.
          BTW, rzyganie się pisze przez "er-zet".
          --
          homo, hetero, bi, mama, kotula
          Nas Troje
          KMW - nie dla idiotów
          • antyka Re: Calandra.... 29.04.06, 21:57
            Kotula, trza wziaz Magda582 do nas smile
            nie ma tu miejsca dla niej...

            --
            <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

            czyzby czyżyk?
        • antyka Re: Calandra.... 29.04.06, 22:14
          powinnas dodac: wspolczuje waszym dzieciom
          i bede sie za was modlic

          --
          <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

          czyzby czyżyk?
        • angelika76 Re: Sylaba - odnośnie sygnaturki :) 29.04.06, 22:08
          Dziewczyny skąd w Was tyle agresji, nienawiści do innych kobiet, złośliwości????
          Czy Wam to sprawia przyjemność, że wyładowujecie się na dziewczynie, która
          napisała wierszyk??? Naprawdę nie macie już co robić? Może to tak z nudów???
          Wluzujcie trochęsmile
          Rozumiem, że wierszyk nie przypadł Wam do gustu, ale takimi wypowiedziami po
          prostu sprawiacie przykrość, i nie piszcie że sama się o to prosiła! Lubicie jak
          ktoś Wam dowala? Czujecie się wtedy dobrze?
          Trochę tolerancji....
            • sabiptysia Re: Sylaba - odnośnie sygnaturki :) 29.04.06, 22:20
              Oczywiscie ze mozna wyrazic swoje zdanie: podoba sie lub nie... ale stawiac od
              razu pod znakiem zapytania wyksztalcenie autorki??? Rownie dobrze mozna zapytac
              o to mame_kotule i antyke, ktore widac swietnie sie bawia nabijajac sie z
              autorki i innych mam, ktorym wiersz sie podobal... tak naprawde to co robia
              swiadczy tylko o nich i ich wlasnej kulturze...
              --
              Eryczek (31.12.2004)
              Okruszek (30.05.2006??)
              • antyka wyksztalcenie? 29.04.06, 22:21
                prosze bardzo - z wyksztalcenia dziennikarzem jestem smile

                --
                <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

                czyzby czyżyk?
                  • sabiptysia Re: wyksztalcenie? 29.04.06, 22:29
                    kiniasek napisała:

                    > i teraz panienki stwierdzą,że w Polsce dziennikarze chamscy... smile one są
                    > niezniszczalne

                    Panienka to moze ty jestes... ja mam meza, prawie dwojke dzieci i uwazam sie za
                    powazna osobe, wiec nie zycze sobie tego typu epitetow... jesli nie zauwazylas
                    jeszcze nikogo nie obrazilam nazywajac go "chamem". Jak na razie to mnie sie
                    atakuje, ale to swiadczy tylko o osobach, ktore to robia...
                    --
                    Eryczek (31.12.2004)
                    Okruszek (30.05.2006??)
                  • antyka Re: wyksztalcenie? 29.04.06, 22:30
                    no tak, hmmm, ciekawa
                    a moze jakbym napisala, ze jestem poslanka Samoobrony lub LPR to przestalyby
                    glosowac na tych oszolomow, no, to jest pomysl big_grin

                    --
                    <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

                    czyzby czyżyk?
              • sineira Re: Sylaba - odnośnie sygnaturki :) 29.04.06, 22:32
                > o to mame_kotule i antyke, ktore widac swietnie sie bawia nabijajac sie z
                > autorki i innych mam, ktorym wiersz sie podobal... tak naprawde to co robia
                > swiadczy tylko o nich i ich wlasnej kulturze...
                Jasne, kochanie. Lepiej jest być słodko - pierdzącą, miłą dla każdego ciepłą
                kluseczką, która za nic nie wyrazi własnego zdania, bo mogłaby kogoś urazić.
                Lepiej się zachwycać grafomanią i ćwierkać słodko. Wiesz, jak to sie nazywa?
                HIPOKRYZJA.
                Swoją droga ciekawe - gdyby ktoś tu skrytykował złego chirurga, zapewne nie
                uważałabyś tego za złośliwość, prawda? A jak się krytykuje złego poetę, to
                zaraz się znajdują wzruszone ową "poeziom" obrończynie!
                --
                Eryk (Mrówkiem zwany) oraz www.twierdza.neostrada.pl
                "...Praise the glorious race of rats/ One by one they'll join their dance
                Hungry souls they shall be fed/ Praise the wisdom of the rats"
                • mama_kotula Re: Sylaba - odnośnie sygnaturki :) 29.04.06, 22:34
                  sineira napisała:

                  >> Swoją droga ciekawe - gdyby ktoś tu skrytykował złego chirurga, zapewne nie
                  > uważałabyś tego za złośliwość, prawda? A jak się krytykuje złego poetę, to
                  > zaraz się znajdują wzruszone ową "poeziom" obrończynie!

                  Bo widzisz, droga sineiro, chirurg to rzemieślnik zwykły i nie powoduje
                  emocjonalnych uniesień...
                  Aha, i nie ma złych poetów. Zły poeta to oksymoron big_grinDDD
                  Poeta z założenia jest dobry, jak jest zły, to jego wypocin nie można nazwać
                  poezją smile

                  --
                  homo, hetero, bi, mama, kotula
                  Nas Troje
                  KMW - nie dla idiotów
                • sabiptysia Re: Sylaba - odnośnie sygnaturki :) 29.04.06, 22:39
                  Czyzbys nazwala mnie hipokrytka i ciepla klucha??? Bo jesli dobrze zrozumialam
                  to wypraszam sobie i czekam na przeprosiny bo ja tu ani ciebie ani nikogo nie
                  obrzucam obrazliwymi epitetami...
                  Czy tylko krytyka jest wyrazem wlasnego zdania??? Pochwala juz nie??? Wzruszenie
                  nie??? Jesli pisze,ze cos mi sie podoba to znaczy ze mi sie podoba i nikt nie ma
                  prawa z tego sie smiac!
                  --
                  Eryczek (31.12.2004)
                  Okruszek (30.05.2006??)
                  • sineira Re: Sylaba - odnośnie sygnaturki :) 29.04.06, 22:50
                    Po pierwsze - ja Cię niczym nie nazwałam ani nie obrzuciłam, sama sobie
                    przypisujesz podane przeze mnie cechy i epitety. Zapewne na zasadzie "uderz w
                    stół, a nozżce się odezwą".
                    Po drugie - skoro Tobie wolno pisać, że coś Ci się nie podoba, to wolno też
                    Kotuli czy komukolwiek innemu. A poza tym nikt Ci nie broni chwalić grafomanii.
                    Chwal sobie, ile chcesz. Ale nie próbuj innym zabronić krytykowania Twojego
                    gustu i nie wypisuj pierdół odnośnie cudzego poziomu czy jakiegoś
                    wyimaginowanego ziania jadem.
                    Jeśli ktos wrzuca do sieci swój utwór, musi się liczyć z krytyką, nawet bardzo
                    surową. Uczucia nie mają tu nic do rzeczy.
                    --
                    Eryk (Mrówkiem zwany) oraz www.twierdza.neostrada.pl
                    "...Praise the glorious race of rats/ One by one they'll join their dance
                    Hungry souls they shall be fed/ Praise the wisdom of the rats"
                  • mama_kotula Re: Sylaba - odnośnie sygnaturki :) 29.04.06, 22:56
                    Sabiptysia, zarówno krytyka i pochwała jak najbardziej mile widziana.
                    Nie rozumiem jednak, że oburzasz się na krytykę kiepskiego wierszyka, bo - jak
                    sugerujesz - każdy ma prawo wyrażać emocje w sposób jaki mu pasuje, i
                    jednocześnie piszesz o krytykujących, że z nich byle jakie matki, bo krytykują
                    i wyśmiewają (czyż nie w taki sposób wyrażają swoje emocje?). To się nazywa
                    hipokryzja, jak już wspomniała sineira.
                    BTW, już ci wspominałam, chlapnij coś sobie na odstresowanie i nabierz odrobiny
                    dystansu smile
                    --
                    homo, hetero, bi, mama, kotula
                    Nas Troje
                    KMW - nie dla idiotów
              • mama_kotula Re: Sylaba - odnośnie sygnaturki :) 29.04.06, 22:45
                sabiptysia napisała:

                > Oczywiscie ze mozna wyrazic swoje zdanie: podoba sie lub nie... ale stawiac od
                > razu pod znakiem zapytania wyksztalcenie autorki???

                Heh, chyba się źle wyraziłam smile
                Chodziło mi o to, że panna ma mentalność i poczucie estetyki na poziomie
                gimnazjum. Co nie musi się kłócić nawet z profesurą smile

                Rownie dobrze mozna zapytac
                > o to mame_kotule i antyke,
                Służę - mam wykształcenie średnie, wyższe ekonomiczne w trakcie zdobywania.

                --
                homo, hetero, bi, mama, kotula
                Nas Troje
                KMW - nie dla idiotów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka